logo
Czwartek, 30 października 2014 r.
imieniny:
Augustyny, Przemysława, Marcela, Zenobii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Codziennik
Multimedia
Czytelnia
o. Jerzy Zieliński OCD
Słowo Boga jest nośnikiem odwiecznej mądrości, potrzebnej nam wszystkim do wzrastania. Bóg daje poznać swe słowo na różne sposoby. Możemy je usłyszeć i zobaczyć w zjawiskach zachodzących w świecie natury. Niemal namacalnie, poprzez zmysły, dotykamy jakiejś Bożej prawdy lub tajemnicy, zilustrowanej w zjawisku przyrody. 
 
O. Joseph-Marie Verlinde
Bycie ojcem jest w obecnych czasach zadaniem szczególnie trudnym. Nie w sensie fizycznego zrodzenia, ale w sensie biblijnym – odpowiedzialności za wzrastanie dziecka, później człowieka młodego, dorastającego, aż do jego wieku dorosłego. To ojciec jest dla niego tym, który symbolizuje otaczający świat. Ojciec przedstawia się dla dziecka jako ten „inny”, ktoś drugi, w odróżnieniu od matki, która jest z nim raczej w bardzo bliskiej więzi. Później jednak ojciec jest tym, który pomaga dziecku „narodzić się po raz drugi”...
 
Jacek Salij OP
W Piśmie Świętym znajduje się wiele pouczeń, że należy zabiegać o podobanie się ludziom. „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi – mówił Pan Jezus – aby widzieli wasze dobre czyny i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5,16). Zaś Apostoł Paweł powiada tak: „Staram się przypodobać wszystkim pod każdym względem, nie szukając własnej korzyści, lecz dobra wielu, aby byli zbawieni” (1 Kor 10,33).
 
Vittoria Prisciandaro
Najprostszym sposobem jest spotykanie się ze Słowem Bożym: to w nim serce czuje, że żyje, raduje się, błogosławione przez to słowo. Nie dzieje się to każdego dnia, ale wierzący z większym doświadczeniem wiedzą, iż nadchodzi chwila, w której serce napełnia się światłem i słowa Ewangelii decydują o całym życiu człowieka. 

z André Loufem SOCist, kierownikiem duchowym i rekolekcjonistą, rozmawia Vittoria Prisciandaro
 
Georg Hentschel
"Sprawiedliwi i mędrcy, i ich czyny są w ręku Boga – zarówno miłość, jak i nienawiść – nie rozpozna człowiek tego wszystkiego". Sceptyczny Kohelet (9,1) podkreśla, że nie potrafi rozpoznać ani miłości, ani nienawiści. Czyż i my nie odczuwamy tego samego? Miłość, o którą powinno tutaj chodzić, nie jest wcale tak łatwo ująć. 
 
ks. Tomasz Bać
Modlitwa na zakończenie dnia najczęściej celebrowana jest indywidualnie, w ciszy zapadającego zmroku i kończącego się kolejnego dnia życia. Jednak należy zauważyć, że posiada ona ogromnie głęboką treść teologiczną, gdyż z jednej strony ukazuje ona człowieka, który przeżywa wielkie napięcie pomiędzy lękiem o siebie i swoją przyszłość, a z drugiej – Boga i Jego nieskończenie wielką opatrzność i miłość. 
 
Natalia Ejtminowicz
„Duchy światłości są stróżami człowieka na jego drodze do królestwa Bożego, uczestniczą w życiu Kościoła. Zasługują więc na szczególną cześć, zaufanie oraz wdzięczność za dobrą opiekę” – podkreślał papież Polak. Św. Jan Paweł II w trakcie swojego pontyfikatu wielokrotnie przybliżał prawdę o aniołach i ich roli w dziele zbawienia oraz zachęcał do modlitwy przez ich wstawiennictwo. 
 
s. Agnieszka Eltmann
Często słychać żart, że nawet Pan Bóg w niebie nie wie, ile jest zakonów na świecie. Leksykon zgromadzeń zakonnych, wydany dla Polski, stanowi naprawdę obszerną książkę. Taka publikacja zrealizowana niegdyś przez KAI doczekała się sporego nakładu i podwójnej reedycji, co oznacza duże zainteresowanie tym skomplikowanym zagadnieniem... 
 
Przemysław Radzyński
Nowe wspólnoty i całe posoborowe duszpasterstwo osiągnęło pogłębienie wiary bardzo wielu ludzi. Wiele osób przeszło osobistą formację. W Polsce ciągle narzekamy, że większość się nie angażuje, że przeciętny katolik takiej formacji nie przeszedł. Ale w porównaniu z poprzednimi okresami odsetek osób, które w świadomy i pogłębiony sposób przeżywają wiarę jako swoje powołanie jest większy.

Ze Zbigniewem Nosowskim, redaktorem miesięcznika „Więź” zaangażowany we wspólnotę Wiara i Światło rozmawiał Przemysław Radzyński
 
Jacek Prusak SJ
Wyobraźmy sobie, że przyjaźń nigdy nie boli. Jakby wtedy wyglądała? Sztucznie i sterylnie. Byłaby to przyjaźń między ludźmi, którzy bojąc się być blisko siebie, oglądają siebie przez szybę, aby się nie zranić. Ale wtedy, nie chcąc się wystawić na ryzyko bólu i cierpienia, skazaliby się na samotność we dwoje. Przyjaźnie muszą boleć, bo tworzą je ludzie. 
 
 
Dobra lektura
Istota modlitwy
Jeśli pragniesz zagłębić się w istotę modlitwy sięgnij po przewodnik po modlitwie Ruth Burrows, karmelitanki, mieszkającej w klasztorze w sercu hrabstwa Norfolk.  
 
Polecamy


reklama
 
 

Pielgrzymki