logo
Sobota, 18 listopada 2017 r.
imieniny:
Klaudyny, Romana, Tomasza, Karoliny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
red. Piotr Koźlak CSsR
Adwent i Boże Narodzenie ze św. Alfonsem Liguorim
Wydawnictwo Homo Dei
 


Adwent to czas radosnego oczekiwania na spotkanie z Wcielonym Słowem Bożym i przygotowywania się do niego poprzez modlitwę, post, oczyszczenie, uczestnictwo w rekolekcjach.

 
Wydawca: Homo Dei
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-62579-97-6
Stron: 144
Rodzaj okładki: Miękka
   

 
Adwent 2015

Adwent to szczególny czas przygotowania i oczekiwania na Zbawienie. Tak – Zbawienie! Przyjście Pana Jezusa na świat w postaci małego dzieciątka to początek wielkiego dzieła Zbawienia. Dlatego te kilka dni przed Bożym Narodzeniem warto poświęcić na rozmyślanie i wsłuchiwanie się w Boży głos. Dobrze przeżyty Adwent przygotowuje nas by odpowiedzieć na Boże wezwanie i przyjąć Jezusa do naszych rodzin i serc.
 
Całe nasze zbawienie zależy od tego,  
by wiernie odpowiadać na głos Boży w tym czasie,  
w którym On do nas przemawia. 
(św. Alfons)
 
W dniach 18 do 25 grudnia będziemy codziennie publikować na naszej stronie krótkie rozważania zaczerpnięte z książki:

"Adwent i Boże Narodzenie ze św. Alfonsem Liguorim", 
z wydawnictwa Homo Dei.
 
Św. Alfons Maria de Liguori (1696–1787), będąc uznanym adwokatem, po przegranym procesie sądowym wstępuje do seminarium i w 1726 roku przyjmuje święcenia kapłańskie. W Neapolu pracuje wśród ludzi ubogich i prostych, do których inni kapłani nie docierali. Takich ludzi spotkał również w wioskach koło Neapolu. Z myślą o nich założył Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela (redemptoryści), któremu powierzył misję głoszenia Ewangelii najbardziej opuszczonym. W 1762 roku został biskupem diecezji Sant’ Agata dei Goti. Papież Pius IX ogłosił go doktorem Kościoła, a Pius XII patronem spowiedników i moralistów.
 
Serdecznie zapraszamy do codziennych refleksji ze św. Alfonsem Liguorium!
 
1 2  następna
Zobacz także
Monika Białkowska
Wydawać by się mogło, że św. Jan Maria Vianney to święty nie na nasze czasy. Nie lubił muzyki, potępiał tańce i kazał zakrywać dekolty damom na starych obrazach. W dodatku krzyczał z ambony na wiernych i pościł tak uparcie, że niszczył swoje zdrowie. Taki typ świętości nie pasuje do oświeconego XXI wieku. A jednak to właśnie on był patronem Roku Kapłańskiego. Nieprzypadkowo.
 
 
bp Grzegorz Ryś
Możecie mieć lepszą nowinę od tej? Że Pan Bóg nas zebrał nie dlatego, że jesteśmy najwięksi i że tu właśnie siedzi kwiat chrześcijaństwa – począwszy od prezbiterium. Nie. Pan Bóg nas zebrał, bo jesteśmy najmniejsi. Bo jesteśmy ciężkimi grzesznikami. Ja, i po kolei, każdy z nas.
 
Brat Moris
Artykuł został usunięty, ponieważ redakcja Tygodnika Powszechnego zakończyła współpracę ze wszystkimi serwisami internetowymi, także z naszym.

Zapraszamy do czytania innych ciekawych artykułów w naszej czytelni.
 
 

NASZ SKLEP

___________________
 
 reklama