logo
Czwartek, 18 grudnia 2014 r.
imieniny:
Bogusława, Gracjana, Laury – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Salvador Ros OCD
Co to jest mistyka?
Zeszyty Karmelitańskie
 


 Termin „mistyka” możemy odnosić do doświadczenia wewnetrznego, bezpośredniego, owocnego, które wydarza się na poziomie świadomości wyższym od tego, jaki kieruje zwykłym doświadczeniem; do „intymnej” komunii z Absolutem.
 
Samo słowo „mistyka” jest niezwykle złożone. Zaczniemy więc od dookreślenia tego pojemnego, czy wręcz wieloznacznego terminu. Czynią tak wszyscy podejmujący zagadnienie, do którego owo miano się odnosi. Wystarczy przytoczyć kilka świadectw. Na początku XX wieku jezuita Joseph de Guibert pisał: „jak wszystkie słowa, które cieszą się powodzeniem, słowo «mistyka» za swą ogromną popularność płaci nieprecyzyjnością; ona zaś zniechęca do korzystania zeń wszystkich, którzy przywiązują wagę do precyzyjnego wyrażania myśli”. A już w latach 60. minionego wieku Claude Tresmontant wnioskował: „«mistyka» jest jednym z najbardziej niejasnych słów współczesnego języka francuskiego”.
 
Całe zamieszanie stąd, że termin wykroczył poza sferę religijną, w łonie której powstał, aby stać się punktem odniesienia w strefach granicznych doświadczenia ludzkiego: „O tym, co mistyczne – mówił Wittgenstein – nie wypada mówić, trzeba zamilknąc”. Należy zauważyć, za Michelem de Certeau, iż potrzebujemy mówić przede wszystkim o prawdach, o których mówić nie możemy lub nie umiemy.
 
Dobrym przykładem pojemności semantycznej terminu „mistyka” jest niekończąca się seria faktów, na określenie których bywa on dziś stosowany: począwszy od ekstazy chrześcijańskiej, aż po cały ten mglisty wachlarz ezoteryki, tego, co tajemnicze, co cudowne, paranormalne lub parapsychiczne, a nawet poza fenomeny prawdopodobnie religijne. Termin „mistyka” zaczęto bowiem używać na zasadzie analogii funkcjonalnej, również jako etykiety, określając nim działania tego, co uznawane jest za absolut – i tak na przykład mówi się o „mistyce czynu”, „mistyce humanitaryzmu”, „mistyce komunizmu”, przygody, itd.
 
* * *
 
Wyjaśnijmy na początek, iż termin „mystika”, obecny w językach wywodzących się z łaciny, jest transkrypcją przedchrześcijańskiego greckiego „mystikos”, utworzonego od słowa „myô”, które oznacza czynność zamykania – przede wszystkim ust i oczu, jako że odnosi się do rzeczywistości tajemnych, skrytych, to znaczy: do celebracji misteryjnych („ta mystika”), kiedy to osoba wtajemniczana (mystes) otrzymywała naukę, której nie mogła przekazać nikomu.
 
W Biblii nie pojawia się ani przymiotnik „mistyczny”, ani rzeczownik „mistyka”. Znajdziemy tam natomiast, również w Starym Testamencie, słowo „mysterion/misterium” (z tego samego rdzenia, co „mystikos”), które początkowo określa tylko coś tajemnego, co nie może zostać wyjawione, niemniej jednak począwszy od literatury apokaliptycznej (po raz pierwszy w Księdze Daniela) ma już znaczenie zdecydowanie eschatologiczne, to znaczy – jest odnoszone do wydarzeń przyszłych, przygotowanych przez Boga, które pozostają ukryte i które mogą być objawione lub zinterpretowane jedynie przez Niego i tych, którym On udzieli takiego daru. W Nowym Testamencie św. Paweł używa terminu „mysterion” dla oznaczenia planu zbawienia pochodzącego od Boga Ojca, planu ukrytego od wieków, a zrealizowanego i objawionego w wydarzeniu Krzyża i Zmartwychwstania Chrystusa i przeżywanego siłą Ducha Świętego, który ożywia „misterium”, istotowo trynitarne i jednocześnie chrystocentryczne, apostoł przedstawia jako mądrość ukrytą w Bogu, przeciwstawioną mądrości greckiej i żydowskiej (por. 1 Kor 1,17n; 2,6-9; Kol 2,2-3; Ef 3,9.17-19).
 
 
1 2 3  następna
Zobacz także
Tomasz P. Terlikowski
Poddanie się woli Bożej widać w metodzie działania ojca Maksymiliana. On zawsze podkreślał, że wszystko, co zrobił zależy całkowicie od woli Niepokalanej. Ona ma zatroszczyć się o środki finansowe, Jej zawierzone są problemy z siedzibą czy lokalizacją. "Naszym największym zmartwieniem nie są wcale długi, lecz dusze - aby je zachować od bezbożnictwa...
 
Tomasz P. Terlikowski
Ile razy doświadczyłem ludzkiej bezradności? Ile czasem kosztowało mnie to wysiłku? Ile nieprzespanych nocy, kołatających się w głowie myśli, planów? Ile może nawet i łez wylanych tak cicho i po kryjomu? I miałem nieraz poczucie, że zostałem sam z tym wszystkim. Bez pomocnej dłoni człowieka, a jeszcze bardziej bez światła Boga.
 
Tomasz P. Terlikowski
Ołtarz przykryty białym obrusem. Po jego lewej stronie wielka księga, wsparta o przeźroczystą podstawę. Na grubej, czerwonej okładce błyszczące złotem, tłoczone w skórze symbole: krzyż, a pod jego ramionami greckie litery "A" i "Omega". Pomiędzy żółtawymi kartami szerokie różnokolorowe wstążki oraz szereg niewielkich wypustek, znaczących najczęściej używane teksty. Tak prezentuje się Mszał Rzymski...
 

reklama