logo
Sobota, 21 lipca 2018 r.
imieniny:
Daniela, Danieli, Wawrzyńca, Wiktora – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Jolanta Tęcza-Ćwierz
Co umiemy - pokażemy!
Droga
 


Sprawdzone sposoby na to, jak się uczyć, żeby się nauczyć
 
 Wrzesień. Kolejny rok szkolny, nowe nadzieje, plany, obawy... Czasem stara niechęć do dzwonków, rozkładu zajęć, nauczyciela czy samej konieczności uczenia się. Zakup nowych podręczników, zeszytów, przyborów szkolnych. Mniej lub bardziej misterne skrywanie lęku przed tym, co nastąpi, czy będzie nowy nauczyciel, co tym razem uda się osiągnąć. Taka plątanina sprzecznych uczuć, nadziei i obaw towarzyszy u progu nowego roku szkolnego zarówno uczącym, jak i nauczającym.
 
Pamiętacie swój pierwszy dzień w szkole? Ja pamiętam. Byłam dumna, czułam się ważna i bardziej dorosła. Maluchy z przedszkola zazdrościły mi, że jestem już taka duża i idę do szkoły, do pierwszej klasy. Miałam tornister: prawdziwy, z czerwonymi odblaskowymi światełkami i metalowymi sprzączkami. I nowe kredki, farbki, pachnącą gumkę i piórnik zamykany na magnes. I oczywiście nieśmiertelny chałacik. Mama oprawiła mi podręczniki i zeszyty w kolorowe okładki. Obiecałam, że będę się dobrze uczyć i zachowywać.
 
W drodze do szkoły
 
Pamiętam bardzo dobrze tę pierwszą drogę do szkoły. Szłam z mamą, w nowych bucikach, białej bluzce, zapiętej pod samą szyję. Pamiętam swoje przerażenie na widok tłumu podobnie ubranych dzieci, z których żadnego nie znałam, bo nie chodziłam wcześniej do przedszkola. Wtłoczyliśmy się wszyscy do sali gimnastycznej, wprowadzono sztandar szkoły, odśpiewano hymn, a potem przemówił pan dyrektor. Nie pamiętam dokładnie, co powiedział. Pewnie wyraził radość z naszego powrotu, ucieszył się, że nas wszystkich widzi zdrowych i całych po wakacjach. I zapewne życzył owocnej nauki, samych sukcesów i piątek. A potem było pierwsze spotkanie z wychowawczynią, plan lekcji i... już koniec. Czułam się wręcz rozczarowana, że niczego mnie nie nauczono tego pierwszego dnia w szkole.
 
1 września - po wakacjach
 
Nie wiem, jak jest teraz, ale przypuszczam, że niewiele się zmieniło. Pierwszy dzień - jeszcze nie lekcje, już nie wakacje. Kiedy po wakacyjnej przerwie rozpoczyna się kolejny rok nauki, w szkolne mury wkracza gwarny, biało-granatowy tłum. Nauczyciele stają tego dnia przed grupą onieśmielonych pierwszoklasistów. Dzieciaki przyglądają się im uważnie, niektórzy z bojaźnią ściskają rękę rodziców. Dla małych uczniów jest to nowe doświadczenie, dla nauczyciela wyzwanie: jak stworzyć w klasie przyjazną atmosferę i sprawić, by uczniowie chcieli przyjść do szkoły następnego dnia?
 
Oczywiście dla większości przybyłych tego dnia w szkolne mury, szkoła to żadna nowość. Ci z uśmiechem witają się ze znajomymi, wymieniają wrażenia po wakacjach, opowiadają, gdzie byli i co widzieli. Jest gwarno, głośno, a przy tym tak jakoś uroczyście.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Anna Paszkowska
Pochodzę z rodziny niewierzącej. W naszym domu panował "zimny chów", jeśli chodzi o atmosferę emocjonalną. Wzrastałam w poczuciu braku własnej wartości, pomimo że byłam dosyć zdolna i nie miałam problemów z nauką. Głęboko zapadło we mnie słyszane po wielekroć stwierdzenie, że jestem kompletnie beznadziejna. Kończąc podstawówkę byłam przekonana, że gdybym umarła, wszystkim byłoby lżej...
 
Anna Paszkowska
Najbardziej powinni się o swoje dzieci obawiać ci rodzice, którym się wszystko w życiu udaje. Marek odpowiadając na pytanie „dlaczego zaczął brać”, opowiedział mi o swoim ojcu i jego ciągłych sukcesach. Już w szkole podstawowej matka pokazywała mu szkolne świadectwa ojca, wyróżnienia jakie zdobywał i dawała wyraz swojemu niezadowoleniu, gdy Marek przynosił oceny dostateczne. Ojciec nigdy nie przyznawał się do porażek i dawał siebie za przykład człowieka, któremu się w życiu powiodło...
 
Anna Paszkowska
Słowa Jezusa: Znowu opuszczam świat i idę do Ojca (J 16, 28) z pewnością zasmuciły uczniów, bowiem pomyśleli, że znowu zostaną sami, a przecież tyle jeszcze chcieliby się od Jezusa nauczyć. To pragnienie bycia blisko Pana jest widoczne też u współczesnych uczniów, którzy niekiedy czują się zagubieni i osamotnieni...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama