logo
Wtorek, 23 grudnia 2014 r.
imieniny:
Dagny, Sławomiry, Wiktora, Jana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Jan Uryga
Cud na górze Tabor
Źródło
 


 
 Corocznie, w 6 dniu sierpnia, Kościół kieruje nasze serca i oczy na doniosłe wydarzenie w życiu Jezusa Chrystusa, jakim było Jego cudowne Przemienienie na górze Tabor.
Pielgrzymi, stanąwszy na szczycie góry Tabor w Ziemi Świętej, mają przed sobą niezwykle malowniczy widok. Góra ta, zwana obecnie Dżebel el Tor (góra byka) jest niezbyt okazała, wznosi się zaledwie 562 m n.p.m., ale góruje nad całą okolicą.
 
Na tej górze w latach 1921-1924 Franciszkanie zbudowali bazylikę celem odprawiania w niej godzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Jest to związane z przeżyciem trzech apostołów: Piotra, Jakuba i Jana, którzy byli świadkami wielkiej chwały Jezusa podczas Przemienienia. "Twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło" (Mt 17,2). Św. Łukasz dopowie w swej Ewangelii, że przemienienie Pana nastąpiło w czasie Jego modlitwy. Ważny to szczegół, gdyż zwraca uwagę na sferę wewnętrznego życia Boga-Człowieka i tym samym na znaczenie samej modlitwy w życiu wyznawców Jezusa.
 
Objawienie się Chrystusa w Boskiej chwale ukazuje Jego Osobę w nieznanym dotąd wymiarze, mówiąc dokładniej - w bezmiarze Jego Boskości. W opisie tego wydarzenia Ewangeliści umieścili dwa wątki, które przybliżają znaczenie tajemnicy Przemienienia Pańskiego, mianowicie wielkopiątkowy i wielkanocny. Św. Łukasz wspomina odejście Pana słowami: "Mojżesz i Eliasz ukazali się w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie" (9,31). W ten sposób wyraża myśl o zbawczej Męce Pańskiej. Tym samym Ewangelista związał dwa wydarzenia zbawcze, ukazując Osobę Zbawiciela rodziny ludzkiej w nowym świetle.
 
Chrystus sam mówi o znaczeniu tego, co widzieli apostołowie: "Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie" (Mt 17,9). Wypowiedź ta, poza myślą o Męce Pańskiej, zawiera zapowiedź Zmartwychwstania. Wzmianka o wielkanocnym wydarzeniu w przyszłości, dwukrotne skojarzenie samego Przemienienia z Męką Pańską, ujawnia całą głębię wydarzenia na górze Tabor.
 
Chrystus Pan przygotowuje uczniów na dni swej Męki. Znając całkowity brak uzdolnienia ludzi do świadomego i dobrowolnego przyjęcia cierpienia, ukazuje Boską chwałę i kojarzy ją ze swoim Zmartwychwstaniem, aby wykazać, jakie znaczenie ma cierpienie w Jego zbawczym dziele i zwrócić uwagę na zbawczą rolę cierpienia w życiu każdego człowieka.
 
Dla apostołów cud Przemienienia był potrzebny, by w dniach próby ich wiara się nie załamała. Przez swe Przmienienie pragnął Jezus usunąć z serc swych uczniów "zgorszenie krzyża", które było hańbą w oczach ludzkich. Chciał wlać w ich serca wiarę i otuchę oraz zapewnić, że Jego przyszłe krzyżowe poniżenie jest potrzebne, by tym bardziej mogła zajaśnieć Jego chwała. Chciał pokazać, że przez chwalebne Przemienienie każdy człowiek powinien się przemieniać, stawać się lepszym, przybliżać się do Stwórcy, uświęcać się przez łaski, jakie On zsyła na każdego, kto tylko chce iść za Nim ku zbawieniu.
 
Często daremny bywa wysiłek ludzi, którzy pragną czynić wiele dobrego dla drugich, lecz zapominają, że nie będzie przemiany w sercu ludzkim, w małżeństwie, w Kościele, w Ojczyźnie bez współpracy człowieka z Chrystusem Przemienionym; bez Jego mocy, którą daje nam w Eucharystii. Na Górze Przemienienia nikt z nas nie może odczuwać, myśleć, mówić inaczej, jak tylko: Panie, dobrze nam tu być.
 
Gdziekolwiek chrześcijanin osiągnie ten szczyt, tę swoją górę Tabor, którym jest prawdziwe chrześcijaństwo, łączność z Chrystusem, staje się innym człowiekiem, człowiekiem przemienionym, takim, z którym dobrze być razem. Taki człowiek przemieniony duchowo będzie mógł mówić: Dobrze nam tu być! Lecz Ty, Panie, bądź ze mną, pomagaj mi, ucz mnie wierności, usuwaj z mego życia egoizm, słabość charakteru, przemieniaj moje serce, odmieniaj mój niekiedy zły los, jak o to prosimy w pieśni kościelnej: Słuchaj, Jezu, jak Cię blaga lud. (...) Przemień, o Jezu, smutny ten czas. O Jezu, pociesz nas.
 
Podobnej chwały Chrystusa, jak w cudownym Przemienieniu, będziemy wszyscy świadkami przy końcu świata, kiedy w pełnej chwale Boskiego majestatu dopełni się ostatni akt ludzkiej, duchowej egzystencji, kiedy nasze ciała w tajemnicy zmartwychwstania zajaśnieją blaskiem światłości. Aby to jednak było naszym udziałem, już tu na ziemi musimy upodobnić się do Chrystusa, przemienić całe swoje życie tak, by już tu mieć niezachwianą nadzieję na nasze zbawienie.
 
Jan Uryga
 
Zobacz także
ks. Tomasz Rusiecki
Często słyszymy słowo „medytacja”. Dla jednych jest ono obce, dla innych wzbudzające ciekawość i pragnienie poznania medytacji, a jeszcze dla innych – stałą praktyką. Wielu słyszało o różnych medytacjach wschodnich czy medytacjach, jakie proponują manipulujące człowiekiem sekty. Od razu chcemy powiedzieć, że nie mają one nic wspólnego z medytacją chrześcijańską, katolicką
 
ks. Tomasz Rusiecki
Dzisiaj miliony wiernych gromadzą się w tysiącach kościołów. Wchodzą do Wieczernika, by uczestniczyć w zbawczej Ofierze Jezusa i w świętej Uczcie Ciała i Krwi Pańskiej. Udział w Ofierze i Uczcie – jest włączeniem się w wymianę Miłości Boskich Osób. Jeśli uda się nam włączyć w tę wymianę Miłości, to doświadczymy przypływu nadziei, która już przerzuca most między znaną nam kruchą doczesnością i trwałym Domem Ojca. 
 
Małgorzata Pabis
Ewelina była zwykłą nastolatką, taką jak wiele innych. Któregoś dnia dowiedziała się, że jest bardzo, bardzo chora. Właściwie ciążył na niej wyrok, wyrok śmierci. Ewelina buntowała się, gdyż chciała żyć, cieszyć się, uczyć, tańczyć, śpiewać. Chciała żyć. Pytała Boga, dlaczego musi tak bardzo cierpieć...
 

reklama