logo
Niedziela, 30 sierpnia 2015 r.
imieniny:

Benona, Jowity, Szczęsnego, Feliksa, Małgorzaty – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Jan Uryga
Cud na górze Tabor
Źródło
 


 
 Corocznie, w 6 dniu sierpnia, Kościół kieruje nasze serca i oczy na doniosłe wydarzenie w życiu Jezusa Chrystusa, jakim było Jego cudowne Przemienienie na górze Tabor.
Pielgrzymi, stanąwszy na szczycie góry Tabor w Ziemi Świętej, mają przed sobą niezwykle malowniczy widok. Góra ta, zwana obecnie Dżebel el Tor (góra byka) jest niezbyt okazała, wznosi się zaledwie 562 m n.p.m., ale góruje nad całą okolicą.
 
Na tej górze w latach 1921-1924 Franciszkanie zbudowali bazylikę celem odprawiania w niej godzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Jest to związane z przeżyciem trzech apostołów: Piotra, Jakuba i Jana, którzy byli świadkami wielkiej chwały Jezusa podczas Przemienienia. "Twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło" (Mt 17,2). Św. Łukasz dopowie w swej Ewangelii, że przemienienie Pana nastąpiło w czasie Jego modlitwy. Ważny to szczegół, gdyż zwraca uwagę na sferę wewnętrznego życia Boga-Człowieka i tym samym na znaczenie samej modlitwy w życiu wyznawców Jezusa.
 
Objawienie się Chrystusa w Boskiej chwale ukazuje Jego Osobę w nieznanym dotąd wymiarze, mówiąc dokładniej - w bezmiarze Jego Boskości. W opisie tego wydarzenia Ewangeliści umieścili dwa wątki, które przybliżają znaczenie tajemnicy Przemienienia Pańskiego, mianowicie wielkopiątkowy i wielkanocny. Św. Łukasz wspomina odejście Pana słowami: "Mojżesz i Eliasz ukazali się w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie" (9,31). W ten sposób wyraża myśl o zbawczej Męce Pańskiej. Tym samym Ewangelista związał dwa wydarzenia zbawcze, ukazując Osobę Zbawiciela rodziny ludzkiej w nowym świetle.
 
Chrystus sam mówi o znaczeniu tego, co widzieli apostołowie: "Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie" (Mt 17,9). Wypowiedź ta, poza myślą o Męce Pańskiej, zawiera zapowiedź Zmartwychwstania. Wzmianka o wielkanocnym wydarzeniu w przyszłości, dwukrotne skojarzenie samego Przemienienia z Męką Pańską, ujawnia całą głębię wydarzenia na górze Tabor.
 
Chrystus Pan przygotowuje uczniów na dni swej Męki. Znając całkowity brak uzdolnienia ludzi do świadomego i dobrowolnego przyjęcia cierpienia, ukazuje Boską chwałę i kojarzy ją ze swoim Zmartwychwstaniem, aby wykazać, jakie znaczenie ma cierpienie w Jego zbawczym dziele i zwrócić uwagę na zbawczą rolę cierpienia w życiu każdego człowieka.
 
Dla apostołów cud Przemienienia był potrzebny, by w dniach próby ich wiara się nie załamała. Przez swe Przmienienie pragnął Jezus usunąć z serc swych uczniów "zgorszenie krzyża", które było hańbą w oczach ludzkich. Chciał wlać w ich serca wiarę i otuchę oraz zapewnić, że Jego przyszłe krzyżowe poniżenie jest potrzebne, by tym bardziej mogła zajaśnieć Jego chwała. Chciał pokazać, że przez chwalebne Przemienienie każdy człowiek powinien się przemieniać, stawać się lepszym, przybliżać się do Stwórcy, uświęcać się przez łaski, jakie On zsyła na każdego, kto tylko chce iść za Nim ku zbawieniu.
 
Często daremny bywa wysiłek ludzi, którzy pragną czynić wiele dobrego dla drugich, lecz zapominają, że nie będzie przemiany w sercu ludzkim, w małżeństwie, w Kościele, w Ojczyźnie bez współpracy człowieka z Chrystusem Przemienionym; bez Jego mocy, którą daje nam w Eucharystii. Na Górze Przemienienia nikt z nas nie może odczuwać, myśleć, mówić inaczej, jak tylko: Panie, dobrze nam tu być.
 
Gdziekolwiek chrześcijanin osiągnie ten szczyt, tę swoją górę Tabor, którym jest prawdziwe chrześcijaństwo, łączność z Chrystusem, staje się innym człowiekiem, człowiekiem przemienionym, takim, z którym dobrze być razem. Taki człowiek przemieniony duchowo będzie mógł mówić: Dobrze nam tu być! Lecz Ty, Panie, bądź ze mną, pomagaj mi, ucz mnie wierności, usuwaj z mego życia egoizm, słabość charakteru, przemieniaj moje serce, odmieniaj mój niekiedy zły los, jak o to prosimy w pieśni kościelnej: Słuchaj, Jezu, jak Cię blaga lud. (...) Przemień, o Jezu, smutny ten czas. O Jezu, pociesz nas.
 
Podobnej chwały Chrystusa, jak w cudownym Przemienieniu, będziemy wszyscy świadkami przy końcu świata, kiedy w pełnej chwale Boskiego majestatu dopełni się ostatni akt ludzkiej, duchowej egzystencji, kiedy nasze ciała w tajemnicy zmartwychwstania zajaśnieją blaskiem światłości. Aby to jednak było naszym udziałem, już tu na ziemi musimy upodobnić się do Chrystusa, przemienić całe swoje życie tak, by już tu mieć niezachwianą nadzieję na nasze zbawienie.
 
Jan Uryga
 
Zobacz także
Krzysztof Osuch SJ
Wszyscy jesteśmy wezwani, by wziąć sobie do serca Jezusowy los i odkryć, że Jego droga jest naszą drogą. Jesteśmy powołani, by uczynić ją własną pod każdym względem, we wszystkim. Znaczy to, że i nas Bóg Ojciec zaprasza do otwarcia się na uwielbienie, na wieczne życie i chwałę. Jednak na drodze do tego wspaniałego celu napotkamy swoistą przeszkodę: coś, co kosztuje i coś, co trwoży. Kosztuje: całożyciowa służba, trwoży: śmierć. 
 
Krzysztof Osuch SJ
Dzieła Jezusa mają pełną realizację człowieczeństwa, a równocześnie przejawia się w nich bóstwo. W działaniu Syna objawia się wspólne działanie Osób boskich. Dawcą zamysłu jest Ojciec, Syn je wypełnia, a współdziała w tym Duch Święty. W czynach dokonanych przez Syna, od wewnątrz Jego przyjętej ludzkiej natury, dokonuje się najpełniejsze, całkowicie wolne, wzajemne oddanie. W ogrodzie w Gethsemani jest ukazana ostateczna decyzja ludzkiej woli Jezusa, który z miłości oddaje się Ojcu.
 
Ks. Stanisław Kowalik
Był wczesny ranek 3 marca 1972 r. Pierwszy piątek miesiąca. Jak zawsze w pierwszy piątek, czternastoletni myśleniczanin Marek Biela poszedł do spowiedzi. Był ministrantem, lektorem oraz kantorem i dobrze wiedział, że miejscowy wikary ks. Jan Kruczek już około godziny 5. otwiera kościół i spowiada. Po spowiedzi Marek służył do Mszy św. odprawianej o godz. 6. i przyjął Komunię św...
 

 ___________________
 

reklama