logo
Piątek, 15 grudnia 2017 r.
imieniny:
Celiny, Ireneusza, Ninony, Niny, Waleriana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Krzysztof Wieczorek
Człowiek wsparcia - ojciec
Stacja 7
 
fot. Tim Mossholder | Unsplash (cc)


Każdy człowiek ma te same potrzeby i każdy ma własne sposoby na ich realizowanie. Jest jednak duża grupa ludzi (dzieci, staruszkowie, niepełnosprawni, chorzy, ofiary przemocy), którzy w sposób trwały lub przejściowo nie mogą swych potrzeb zrealizować. W społeczeństwie „tradycyjnym” z pomocą przychodzi rodzina, w „nowoczesnym” – wyspecjalizowane instytucje społeczne.
 
Myśląc o pomocy, bardzo często mylimy dwa pojęcia: pomaganie (czyli wsparcie) i opiekę. Tym, co je łączy, jest konkretna potrzeba konkretnego człowieka. Ale różnica jest zasadnicza. I tak: przez opiekę rozumiemy wyręczenie osoby potrzebującej w zaspokojeniu jej potrzeby. Natomiast wsparciem będzie pomoc w stworzeniu warunków wystarczających do tego, by osoba potrzebująca sama o siebie mogła zadbać. Niekiedy więc pomoc może wiązać się z opieką, ale najczęściej jest jej wręcz przeciwstawna.
 
Spoglądając na rodzinę (po prostu: rodzinę – ewentualnie, jeśli już ktoś bardzo pragnie przymiotników – „rodzinę naturalną, tradycyjną, pierwotną”) możemy spróbować przez analogię zbudować model w kontekście pomagania. Łatwo zauważamy, iż zasadniczo funkcje opiekuńcze są w niej wykonywane przez matkę, ojcu natomiast przypada rola wspierającego innych członków rodziny w rozmaitych trudnych sytuacjach. Tak więc rodzice są tymi, którzy pomagają dziecku, ale każde z nich czyni to w inny, często przeciwstawny, sposób. Matka się opiekuje, ojciec wspiera.
 
Jeszcze jedno warto tu podkreślić: o ile opieka jest wręcz namacalna (niekiedy dosłownie wiąże się z koniecznością fizycznego kontaktu), o tyle wsparcie zwykle realizuje się na dystans, jest bardziej dyskretne.
 
Zapewnienie bytu materialnego
 
W tradycyjnej rodzinie to zasadniczo ojciec odpowiedzialny jest za zapewnienie bytu materialnego rodzinie. Na pierwszy rzut oka funkcja wspierającego nie jest oczywista. Gdy jednak głębiej się zastanowimy, bez trudu dostrzeżemy, że bezpieczeństwo bytowe jest koniecznym warunkiem dla możliwości realizowania potrzeb wyższych. I w ten sposób wyznaczyliśmy pierwszy obszar wspierania, przypisywany mężczyźnie w rodzinie.
 
Ale jest obszar drugi, o wiele ważniejszy, a przecież dużo mocniej zaniedbywany. Choć wychowanie dzieci jest takim samym obowiązkiem ojca, jak i matki, to nawet w bardzo tradycyjnych rodzinach często można zaobserwować postawę cedowania tego prawa i obowiązku na rzecz samej matki. Podejrzewam, iż jest to nieświadoma konsekwencja faktu nieustannej nieobecności ojca w polskich rodzinach przez ostatnie 200 lat (powstania, Syberia, więzienia, wojny, emigracja zarobkowa, internowanie, praca po 16 godzin). „Matka Polka” jest jakby matką i ojcem w jednej osobie.
 
Wzór
 
Tymczasem mały chłopiec potrzebuje ojca, który pokaże mu, co to znaczy być mężczyzną, który wprowadzi go w nieznany matce świat twardej męskiej przyjaźni, ciężkiej wspólnej pracy, honoru, odpowiedzialności za dane słowo i za powierzonych sobie ludzi. Matka to wszystko zna, ale rozumie inaczej, po kobiecemu (i dobrze, że tak jest). Chłopak uczy się szacunku dla tego, co tworzy, i dla siebie, jako twórcy. Uczy się tego przyglądając się tworzącemu ojcu.
 
Mała dziewczynka zaś potrzebuje ojca, który się nią zachwyci – tak po prostu, nie oczekując od niej niczego w zamian. Jest to konieczne, by nauczyć się szacunku do samej siebie. Jeśli ma kogoś, kto szanuje ją za to, że jest, i taką, jaka jest, nie będzie musiała za wszelką cenę szukać taniej aprobaty.
 
Modlitwa i wsparcie
 
Jest jeszcze trzeci wymiar wspierania. Gdy człowiekowi jest ciężko, przychodzi do matki. Matka, udzieliwszy pocieszenia, sama odczuwa potrzebę otrzymania wsparcia (bo pocieszanie innych wiele kosztuje). Może pójść do swojej matki (jeśli ją ma), albo do swego męża. I on powinien udzielić jej pociechy. A gdy sam w jakiś sposób poczuje potrzebę bycia pocieszonym, może zachować się na kilka sposobów:
 
Po pierwsze, może się cofnąć do poziomu chłopca i jako dziecko szukać pociechy u swojej mamy (lub taty).
 
Po drugie, może jak mały chłopiec uciec – w pracę, alkohol, narkotyki, pornografię, sport, działalność społeczną – cokolwiek, co w odpowiednio dużej dawce pozwoli zapomnieć o codziennych problemach (a w konsekwencji uzależni).
 
Człowiek wsparcia – ojciec
 
Jest wyjście trzecie. Można spotkać się ze swoimi trudnymi emocjami, jakie wzbudza wysłuchiwanie o problemach innych. Dokonuje się to w „rozmowie wewnętrznej” albo (lepiej) na modlitwie. Jeśli wytrzymam, udźwignę, to zachowam się jak prawdziwy mężczyzna.
 
Nie jest to łatwe – bo wieloletnia nieobecność ojców spustoszyła relacje między ojcami i synami. W konsekwencji niewielu z nas otrzymało wzorzec, jak być wsparciem dla innych. Dlatego tak wielu wokół nas uzależnionych („chłopców”, „facetów”), a tak niewielu honorowych mężczyzn.
 
ks. Krzysztof Wieczorek
stacja7.pl 
 
Zobacz także
Ks. Stanisław Haręzga
W różny sposób Biblia opowiada prawdę o Bogu, który nigdy nie neguje swej relacji ze stworzeniem, nawet wówczas, gdy człowiek odwraca się od Niego. W takiej sytuacji, tym bardziej lituje się nad nim, szuka go, zaprasza do nawrócenia i pokuty, obiecując przebaczenie winy i możliwość nowego życia. O skorzystaniu z Bożego przebaczenia decyduje jednak ludzkie poczucie winy i żal za grzechy.
 
Bogdan Kosztyła
Kto w twojej przyszłej rodzinie będzie dysponował samochodem, a kto gotował obiady? Jak będziecie sprzątać mieszkanie – na zmianę, czy razem? Czy po urodzeniu dziecka żona chce zostać w domu? Warto o wielu rzeczach zacząć rozmawiać przed ślubem, żeby poznać oczekiwania swojego przyszłego współmałżonka. Zaoszczędzi nam to wielu nieporozumień, a może też łez i cichych dni.
 
ks. Mariusz Pohl
Określenie: "dar z siebie samego" to także trafna definicja miłości. Zakłada ona wyraźnie, że miłość nie jest braniem, lecz dawaniem. A jeśli chcemy mówić o braniu, to tylko w znaczeniu: biorę za ciebie odpowiedzialność, wybieram ciebie, by żyć z tobą i dla ciebie - na dobre i na złe...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama