logo
Środa, 04 maja 2016 r.
imieniny:
Floriana, Michała, Moniki – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Jan Uryga
Czym jest chciwość?
Źródło
 


Nasze wady
 
 
 Czym jest chciwość? Święty Anzelm określa ją jako "wstrętną chorobę duszy", zaś wielki doktor Kościoła, św. Tomasz z Akwinu, mówi o chciwości w szerszym znaczeniu. Szerzej pojęta chciwość "jest nieumiarkowanym pożądaniem posiadania jakiejkolwiek rzeczy, natomiast w ściślejszym sensie jest to nieumiarkowane umiłowanie posiadania dóbr, jak też i pieniędzy". Wynika z tej definicji, że chciwość jest "miłością czegoś", czyli posiada charakter emocjonalny. To nieumiarkowane umiłowanie dóbr doczesnych, zdobywanie ich i gromadzenie wiąże się z przywiązaniem do nich, niemal z bałwochwalczą miłością. Żądza bogacenia się, pokusa chciwości jest jedną z niedobrych skłonności człowieka. Nasuwa się tutaj refleksja i pytanie: Czy zło tkwi w samym posiadaniu bogactw? Oczywiście że nie. Nauka katolicka nie głosi wcale zasady pauperyzmu - czyli zubożenia ludności. Potępia tylko niemoralne metody bogacenia się i niewłaściwy sposób używania posiadanych bogactw. Św. Tomasz zauważa, iż chciwość w zdobywaniu i użytkowaniu dóbr obraża cnotę sprawiedliwości, gdyż narusza granicę tego, co jest należne bliźniemu.
 
Na kartach Starego Testamentu chciwość była ganiona jako przyczyna innych grzechów (zob. Syr 31,5-8), prowadząca do nieszczęść (zob. Jr 6,13-15,22,17). Bogacze, którzy pomnażają majątki wykorzystując słabość innych, godni są potępienia (por. Mi 2,1-2). Człowiek chciwy jest niegodziwcem o wysuszonej duszy (por. Syr 14,9) i przypomina wilka, który rozszarpuje owce, zapominając, że one należą do samego Boga. Chciwość jest więc bluźnierstwem (por. Ps 10,3) i prowadzi człowieka do zguby (por. Prz 1,19).
 
Pan Jezus wielokrotnie napiętnował ubóstwianie bogactwa. Na kartach Nowego Testamentu wiele razy mamy o tym wzmianki. W przypowieści o bogaczu mówił: "Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?" (Łk 12,20). "Nikt nie może dwom panom służyć... Nie możecie służyć Bogu i Mamonie" (Mt 6,24). Św. Paweł zaś pisał: "Postępowanie wasze niech będzie wolne od chciwości na pieniądze: zadowalajcie się tym, co macie" (Hbr 13,5).
 
Gdy żądza posiadania przekroczy granice umiarkowania, staje się grzechem. Jednym z grzechów głównych. Chciwy nie przebiera w środkach, ani w wyborze dróg wiodących do zysku, nadużywa zaufania wielu ludzi. Chciwości towarzyszą też inne grzechy, takie jak zdrada, podstęp, krzywoprzysięstwo, nieczułość na potrzeby bliźnich.
Chciwość czyni człowieka smutnym. Albo gniewa się, że nie ma tego, co chciałby mieć, albo obawia się utraty tego, co posiada. Jest on przepojony żądzami zysku, władzy, sławy, co prowadzi do kolejnych występków, a niekiedy nawet zbrodni.
 
Chciwość zabija wszystko, co w duszy ludzkiej jest szlachetne i wzniosłe. Grzech ten podważa zaufanie, niweczy u samych podstaw miłość i wspaniałość ludzkiego serca. Chciwość odbiera duszy całą świeżość, czyniąc z niej zimny i nieczuły głaz.
Chciwość, jak złodziej, rabuje w duszy człowieka to, co w niej jest najcenniejsze: spokój sumienia. Wprowadza wewnętrzną rozterkę i niepewność, czyni z człowieka godne pożałowania pogorzelisko, kompletną ruinę nie do odbudowania.
 
Wyrównać szkody i przywrócić człowieka do równowagi mogą tylko sprawiedliwość i miłość. Sprawiedliwość - normuje czyny ludzkie w odniesieniu do innych osób, nakazując oddać drugiemu, co mu się słusznie należy. Przekazanie części swych dóbr i pieniędzy na szlachetne dzieła pomocy ludziom potrzebującym owocuje poczuciem wolności wewnętrznej i autentyczną radością czynienia dobra. Nie możemy bowiem zapomnieć, że Chrystus "będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić" (2 Kor 8,9). Sprawiedliwość jest wielką cnotą społeczną, która tworzy mocne podwaliny każdego życia społecznego i praworządności w każdym systemie i państwie.
 
Chciwość posiada też swoją stronę emocjonalną, toteż leczenie jej nie może się ograniczyć tylko do regulowania zewnętrznych objawów drogą stosowania sprawiedliwości, lecz powinno wejść w głębsze pokłady duszy. Najskuteczniejszą odtrutką na chciwości jest miłość, będąca jakby szlachetną sprężyną działania ludzkiego.
 
Miłość może uczynić wiele dobrego w duszy człowieka chciwego, jeśli na czas zrozumie on swój błąd, zejdzie z drogi, na którą kieruje go szatan, i jeśli w drugim człowieku odnajdzie pełnię szczęścia, dając mu dary swych rąk i ofiaruje otwarte, pełne miłości serce - w myśl słów Chrystusa: "Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje" (Mt 6,19-21). Ważne są też inne słowa Chrystusa: "Zaprawdę powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego" (Mt 19,23-24).
 
Pamiętajmy więc o tym, by gromadzenie dóbr ziemskich, nietrwałych i przemijających, nie zasłoniło nam tych, które potrzebne są do naszego uświęcenia się i zbawienia.
 
Jan Uryga
 
Zobacz także
ks. Tadeusz Hajduk SJ
Wyobraźmy sobie poranek w świątyni jerozolimskiej. Jesteśmy pośród tłumu, który się zebrał, by słuchać nauczania Jezusa. Wtem podchodzą do Jezusa uczeni w Piśmie i faryzeusze, przyprowadzając do Niego pochwyconą na cudzołóstwie kobietę. Pan Jezus jest wystawiany na próbę. Uczeni w Piśmie i faryzeusze są żądni śmierci kobiety, a zarazem i pochwycenia Jezusa na czymś, o co można by Go oskarżyć...
 
ks. Tadeusz Hajduk SJ
Ostatnio zmieniło się funkcjonowanie związku. Wierność oznacza: jesteśmy ze sobą tak długo, jak się da. Zdrada jest teraz tak rozumiana, że dopóki jesteśmy ze sobą, jesteśmy dla siebie. Nie ma takiego myślenia, że możemy być ze sobą na zawsze...  

Z Jackiem Prusakiem SJ rozmawia Tomasz Wiścicki
 
Ks. Mieczysław Piotrowski TChr
Bernard Nathanson, urodzony w 1926 r. profesor z Cornell University, był ateistą i jednym z największych na świecie zwolenników aborcji. Dążył uparcie do tego, by w USA uczynić aborcję legalną, tanią i dostępną. W 1968 r. był jednym z założycieli National Abortion Rights Action League (Narodowej Ligi Walki o Prawo do Aborcji). Prowadził największą klinikę aborcyjną w Stanach Zjednoczonych. Przyznaje się do dokonania 75 000 aborcji. Mówi teraz z wielkim bólem: "w tej liczbie jest także zabicie mojego nie narodzonego dziecka, które uśmierciłem własnymi rękami". W życiu Nathansona dokonał się jednak cud przemiany umysłu i serca. Z czołowego światowego aborcjonisty stał się przodującym obrońcą życia dzieci nie narodzonych. Po wielu latach przygotowań, w 1996 r. przyjął chrzest w Kościele Katolickim.
 

___________________
 

reklama