logo
Czwartek, 30 czerwca 2016 r.
imieniny:
Arnolda, Emilii, Lucyny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Dogmaty wiary
materiał własny
 


Kościół nikomu nie narzuca prawd wiary. Człowiek wierzący przyjmuje je sam, z pełną świadomością, kierując się zdrowym rozsądkiem. Natomiast Kościół zachęca, abyśmy byli katolikami światłymi, którzy zgłębiają poszczególne prawdy Boże. Nasza wiara nie może być ślepa. Jej ścieżkami idziemy tak daleko, jak tylko może sięgnąć rozum ludzki. Dopiero tam, gdzie rozum zawodzi i natyka się na tajemnicę, skłaniamy przed Bogiem głowę i w pokorze uznajemy własną ograniczoność. Wówczas wierzymy w słowo Boga, który jest prawdomówny i wszechwiedzący.

Wielu ludzi przyjmuje w sprawach wiary i obyczajów kompromis. Jest to oczywiście postawa niebezpieczna. Dogmaty bowiem są niewzruszonymi prawdami wiary, podobnie jak prawa natury. Gdy ktoś skacze z wieżowca na ulicę, ponosi śmierć, chyba że uszanuje naturalne prawo grawitacji i skoczy na spadochronie. Hamlet nie mógł kompromisowo rozstrzygnąć swojego słynnego dylematu: "Być albo nie być". W matematyce też nie ma kompromisów. Jeśli jeden powie, dwa razy dwa jest cztery, a drugi - pięć, wtedy nie mogą zgodzić się na cztery i pół.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Jak można przygotować się do Komunii, skoro nie ma na to czasu podczas Mszy świętej, ani przed Komunią, ani po niej? Książeczki staje się bezużyteczna.
 
ks. Rafał Masarczyk SDS
Pierwsze zagadnienie, narzucające się, kiedy chcemy wiedzieć, "jaki jest Bóg", to kwestia Jego złożoności czy niezłożoności. Istotnie, sprawa złożoności ukazuje się nam jako pierwsza, gdy tylko spojrzymy na świat. Czy Bóg jest taki, jak wszystkie rzeczy widzialne, jak ciała, z których składa się świat? Złożoność występuje w świecie w dwojaki sposób: jedne rzeczy składają się z części, inne wchodzą w skład czegoś. Zapytajmy najpierw, czy Bóg sam w sobie jest złożony?
 
ks. prof. Mariusz Rosik
Utarło się przekonanie, że miłosierdzie jest swego rodzaju zawieszeniem działania sprawiedliwości. Tak rozumiana sprawiedliwość oznacza udzielanie nagrody za dobro, a kary za zło. Miłosierdzie miałoby przejawiać się w powstrzymaniu kary. Przyjmując taką koncepcję, niektórzy kaznodzieje od czasu do czasu straszą z ambony Bożą sprawiedliwością, żeby przypomnieć o obowiązkach chrześcijan i karze piekła ognistego.  
 

___________________
 

reklama