logo
Poniedziałek, 28 lipca 2014
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Komunia Święta osoby rozwiedzionej
Autor: Tomek (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2007-04-29 22:32

SzczęśćBoże

Moja siostra rozwiodła się rok temu, od tego czasu zyje sama, podczas Mszy przystępuje do Komunni, czy wolno jej to robić, nie chcę jej zwracać uwagi, ale dziwi nie tylko mnie jej zachowanie, z tego co wiem, osobom rozwiedzionym nie wolno przystępować do Komunii.
Pozdrawiam

 Re: Komunia Święta osoby rozwiedzionej
Autor: Karolina (---.toya.net.pl)
Data:   2007-04-29 23:19

Tomku:)
Co prawda nie jestem ekspertką w tych sprawach, ale wczoraj w rozmowie z pewnym Diakonem tak się złożyło, że został poruszony ten temat. Z tego co ów Diakon mówił, osoba rozwiedziona, aczkolwiek żyjąca w stanie wolnym (nie związana z żadnym mężczyzną) może normalnie przyjmować Pana Jezusa w Komuni Świętej. To tyle, co ja słyszałam, ale pewnie wypowie się jeszcze ktoś ode mnie bardziej kompetentny.
Pozdrawiam. Z Panem Bogiem:)

 Re: Komunia Święta osoby rozwiedzionej
Autor: Bogumiła (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2007-04-29 23:32

Przypatrz się co to jest rozwód, nim zaczniesz osądzać.

Rozwód zawsze jest zły. Ale - choć wina często (ponoć zawsze) jest po obu stronach - przecież zazwyczaj ktoś jest winien bardziej, ktoś tego rozwodu zażądał, ktoś spowodował taką sytuację, że druga strona nie widziała innego wyjścia i na rozwód się zgodziła. Czasem żeby chronić dziecko przed okrucieństwem ojca, czasem - żeby mieć co dziecku dać jeść (alimenty albo zapomogi). Piszę to dlatego, żeby nie oceniać jednakowo luzi po rozwodzie. Dla jednych to normalka, dla innych tragedia.

Natomiast bez względu na powyższe. Sam rozwód, jako podpisanie papierów, nie jest grzechem. Grzechem jest to wszystko co się stało, co doprowadziło do takiego stanu. Grzechem jest nie ratować małżeństwa póki się da. Ale sam rozwód, zgoda na rozwód - jeśli sie zrobiło wszystko co można - grzechem nie jest. Jeśli jednak strona wierząca zgadza się na rozwód - zgadza się także na to, że nikogo innego w jej/jego życiu już nie będzie. Ślub kościelny jest ważny do końca życia jednej ze stron. Rozwód cywilny nic tu nie zmienia. Czasem rozwód cywilny jest potrzebny np. ze względu na zabezpieczenie majątku, gdy druga strona jest zupełnie nieodpowiedzialna. Ale to są tylko papiery.

I teraz. Jeśli siostra z jakiegoś powodu zgodziła się na rozwód, ma nadal męża według prawa Bożego. Najważniejsze pytanie: czy jest mu wierna. Jeśli nie żyje z innym mężczyzną, czyli nie zdradza męża, nie planuje zawrzeć innego związku - to ma prawo do sakramentów tak jak każdy z nas. Może iść do spowiedzi, prosić o przebaczenie za wszystkie swoje grzechy, i te z czasu małżeństwa, i te obecne. I może uzyskać rozgrzeszenie. Może więc przystępować nadal do komunii świętej.
Nie ma więc tu znaczenia sam rozwód, ale to, co po rozwodzie robi. To jednak jest już jej tajemnicą, z której zwierza się w konfesjonale. Dlatego o ile warto "podrzucić" rozwiedzionym myśl o możliwości komunii, o tyle resztę trzeba zostawić ich sumieniu. Nie pytać, bo to pytanie o grzech. Ale też nie osądzać. Nie wiemy, co się dzieje w ludzkim sercu. Czasem nawet własnego serca do końca nie znamy, prawda?

Jestem pewna, że tu jest wszystko w porządku :))

 Re: Komunia Święta osoby rozwiedzionej
Autor: Beata (---.paemt704.dsl.brasiltelecom.net.br)
Data:   2007-04-30 01:24

Nie bede sie juz rozwodzic nad tematem, bo Bogumila wlasciwie powiedziala wszystko, chce tylko dodac, ze jesli rozwód zranil twoja siostre, to jest jej potrzebna twoja pomoc, a nie bledne osadzanie.
I bedzie jej juz bardzo pomocne, jesli wszystkim "zyczliwie" zainteresowanym stanem religijnosci twojej siostry wyjasnisz, ze, owszem, moze, gdy jest sama, przystepowac po rozwodzie do Komunii Swietej.

 Re: Komunia Święta osoby rozwiedzionej
Autor: Lili (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2007-04-30 11:54

Chciałam tylko dodać (choć nie musi to dotyczyć akurat przypadku Twojej siostry, bo nie znam szczegółów sprawy), że obecnie coraz więcej mówi się o tym, aby katolicy nigdy nie wyrażali zgody na rozwód, aby podkreślić swoje przywiązanie do instytucji nierozerwalnego małżeństwa - nie tylko z punktu widzenia nieodwołalności sakramentu, ale także wagi zobowiązania społecznego i prawnego umowy cywilnej. Chodzi bowiem o przeciwstawienie się trendowi lekkomyślnego traktowania związków małżeńskich. Oczywiście, mimo braku zgody jednej strony do rozwodu i tak może dojść, ważne jest jednak świadectwo. Co do kwestii zabezpieczenia w pewnych przypadkach dobra rodziny, o czym pisze Bogumiła, istnieją w Polsce inne, równie skuteczne rozwiązania prawne (separacja).

 Re: Komunia Święta osoby rozwiedzionej
Autor: Bogumiła (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2007-04-30 13:28

Cóż mogę dodać, Lili. Pisałam, że rozwód jest zawsze zły. I że "Grzechem jest to wszystko co się stało, co doprowadziło do takiego stanu. Grzechem jest nie ratować małżeństwa póki się da". Najlepiej, żeby i separacji nie było. Życie jednak często jest bardziej skomplikowane.

"Art. 61(2). § 1. Jeżeli jeden z małżonków żąda orzeczenia separacji, a drugi orzeczenia rozwodu i żądanie to jest uzasadnione, sąd orzeka rozwód."

Niestety, z obserwacji mogę powiedzieć, że jeśli już nastąpił rozpad małżeństwa, to jedna ze stron raczej żąda rozwodu, i to często szantażując drugą stronę: rozwód za spokój, jeśli nie - to wojna. A druga ze stron nie ma już siły.
Rozwód jest chętniej widziany i dlatego, że często jego przyczyną jest czyjaś chęć ułożenia sobie drugiego życia, co przy separacji nie jest możliwe, a także nie ma obowiązku pomocy drugiej stronie, co separacja zakłada. A i z materialnymi sprawami różnie bywa. Kiedy ludzie się kochają, nie myślą o zabezpieczeniu majątku, traktowane byłoby to za obrazę. Potem na wszystko jest za późno. Znam sytuacje bardzo niesprawiedliwe "na papierze". A za choć częściową sprawiedliwość - jest żądanie zgody na rozwód.

Oczywiście jestem absolutnie za nierozerwalnością małżeństwa. I za dawaniem świadectwa. Masz rację, Lili. Wiem jednak, jak to wygląda w praktyce.

Ale w tej sytuacji i tak nie ma to znaczenia. Siostra Tomka jest już przecież po rozwodzie.

 Re: Komunia Święta osoby rozwiedzionej
Autor: Maria (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2007-05-03 22:03

Dam Ci przykład. Małżeństwo sakramentalne rozwiodło się.

Sytuacja w tym momencie była taka:
- według prawa cywilnego byli rozwiedzeni
- według Prawa Bożego byli nadal małżeństwem.

Żona pozostała do końca życia samotna (wychowywała ich wspólne dziecko). Po "rozwodzie" (cywilnym) przystąpiła do spowiedzi i mogła całe życie przystępować do skramentu Eucharystii (w każdej chwili teoretycznie była gotowa wrócić do męża).

Mąż sakramentalny zawarł związek cywilny (zauważ, związek cywilny, a nie małżeństwo sakramentalne) z drugą kobietą. Oboje - on i ta kobieta żyli więc w stanie cudzołóstwa, czyli grzechu, w związku z czym nie mogli uzyskać rozgrzeszenia, a co za tym idzie - nie mogli przystępować do sakramentu Eucharystii.
Na łożu śmierci on na szczęście przystąpił do spowiedzi i wtedy uzyskał rozgrzeszenie (nie był już w stanie cudzołożyć) i przyjął Komunię Świętą.

Jak widzisz, ludzie komplikują sobie życie, podejmują życiowe decyzje bez zastanowienia, co na ten temat powiedział Bóg, jakie ustanowił Pawo w tym temacie.

Należy rozwiązywać problemy, a nie małżeństwo...
Czyściec nas uzdrowi.

 Re: Komunia Święta osoby rozwiedzionej
Autor: Ania (193.201.137.---)
Data:   2009-04-20 12:39

Jestem osobą, która poślubiła rozwodnika mamy jedno dziecko a mąż z pierwszego małżeństwa ma syna, sama nie zawarłam ślubu kościelnego, więc wobec Kościoła jestem panną, żyjemy na ślubie cywilnym. Czy ja też nie mogę przystąpić do spowiedzi i przyjąć Komunię Świętą.
Proszę o odpowiedz, sprawa jest dla mnie bardzo bolesna.
Ania Z.

--------------

Dla Kościoła jesteś nie tyle panną, co osobą związaną kontraktem cywilnym, a więc żyjącą w permanentnym grzechu (bo jest mało prawdopodobne, że nie współżyjesz z 'mężem'). Nie możesz więc otrzymać rozgrzeszenia, a co za tym idzie przystępować do Komunii św.

p.o. moderatora

 On jest po rozwodzie cywilnym.
Autor: Ewelina (---.c.bkom.it)
Data:   2009-05-02 16:55

Szczęść Boże,
Chciałabym bardzo dowiedzieć się, co mówi prawo kanoniczne o mojej sytuacji. Jestem z mężczyzną po rozwodzie. Poprzedni związek był zawarty tylko w Urzędzie Stanu Cywilnego. Ja nie byłam w żadnym związku. Zamierzamy wziąć ślub kościelny i cywilny jesienią tego roku. On ma jedno dziecko z poprzedniego małżeństwa, teraz my mamy wspólne dziecko.
Jak wygląda nasza sytuacja w świetle prawa kościelnego? Czy jego poprzedni związek ma znaczenie dla kościoła? Czy po rozwodzie cywilnym może przyjmować Komunię Św.? Czy ja będąc w takim związku mogę przyjmować Komunię? Czy po naszym ślubie kościelnym będziemy "normalnym" małżeństwem, czy jego poprzedni związek będzie miał wpływ na naszą sytuację?
Ewelina M.

 Re: On jest po rozwodzie cywilnym.
Autor: Bogna (---.chello.pl)
Data:   2009-05-02 19:24

Ewelino, o swojej i ojca swojego dziecka sytuacji, zamiast w internecie, najlepiej porozmawiać z proboszczem parafii, w której zamierzacie zawrzeć związek sakramentalny. To po pierwsze.
A po drugie zanim nie zmieni się Wasza sytuacja (nie nastąpi zawarcie sakramentu małżeństwa) nie ma mowy o przyjmowaniu Komunii przez żadne z Was. Nie otrzymacie rozgrzeszenia żyjąc w grzechu permanentnym, a tak jest w tej chwili. No chyba, że powstrzymacie się od współżycia seksualnego do... jesieni tego roku. :)

 Re: On jest po rozwodzie cywilnym.
Autor: Artur (---.raciborz.vectranet.pl)
Data:   2009-06-12 22:58

Czy w przyszłości nasze dzieci

/.../

Proszę nie przeceniać internetu i sprawę omówić z księdzem proboszczem w najbliższej parafii.
moderator








 Re: Ona uważa, że zostanie potępiona.
Autor: Robert (82.160.184.---)
Data:   2010-08-09 13:59

Bardzo proszę o odp na pytanie: Szczęść Boże. Ona jest po rozwodzie cywilnym, żyje samotnie. Usłyszała od wielu osób że będąc osobą rozwiedzioną nie ma prawa do przyjmowanie Komunii św. Proszę o takie argumenty które ukażą jej,że kiedy żyje samotnie nie ma żadnego mężczyzny w jej życiu i żyje Dekalogiem ma prawo do przyjmowania Komunii. Proszę o potwierdzenie przez Pismo św. KKK i KPK. Dodam że ta osoba korzysta regularnie z sakramentu pokuty i pojednania oraz uczęszcza na Mszę św. Ale pod wpływem różnych ludzi którzy namieszali jej w głowie przeżywa rozdwojenia. Jest załamana psychicznie oraz uważa że przez fakt rozwodu zostanie potępiona. proszę o dokładną i wyczerpującą odp. Pozdrawiam z Panem Bogiem.

----------------------

Najprościej będzie jak "ona" uda się do konfesjonału i wyjaśni wszystko ze spowiednikiem w realu. Raz a dobrze i bez żadnych internetowych argumentów. Skoro także odpowiedzi w tym wątku nie odpowiadają.
p.o. moderatora

 Czy człowiek może nie mieć krzyża w życiu?
Autor: Marysia (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2010-10-29 00:03

Witam,

Pytanie odnośnie krzyża w życiu człowieka. Kilka dni temu Ktoś zadał mi pytanie co jest dla mnie krzyżem. Odpowiedziałam, że na obecny czas krzyża nie mam. Fakt nie pracuję, ale nie odbieram tego jako krzyża. Czy może być tak, że człowiek nie ma krzyża w swoim życiu?? Przyszedł mi na myśl mój lęk przed stratą znajomych, czyli lęk przed samotnością, odrzuceniem, a także trudność w otwieraniu się na wobec innych, niepełna akceptacja siebie samej. Można to uznać, jako krzyż w życiu??

Bardzo proszę o odpowiedzi.
Pozdrawiam
Z Bogiem

 Sakrament malzenstwa, rozwod cywilny, slub w zborze.
Autor: Ryszard (---.dsl.ipltin.sbcglobal.net)
Data:   2010-11-01 01:43

Jestem rozwiedziony z pierwszego małżeństwa ale tylko cywilnie (25 lat żyłem w związku po ślubie kościelnym katolickim zawartym w Polsce), obecnie od 9 lat już żyję po ślubie udzielonym w zborze w USA z osoba tego wyznania (nadal jestem sercem w wierze katolickiej).
Nie współżyjemy fizycznie gdyż ja tego nie chce a przy tym jestem chory i nie mogę współżyć. Czy mogę uzyskać rozgrzeszenie? Czy ze względu na obecne małżeństwo mogę przyjmować Komunie świętą w kościele i w zborze? Wiadomo ze komunia w zborze nie jest konsekrowana. Moja obecna zona jest protestantka i towarzysze jej w jej zborze.

 Re: Sakrament malzenstwa, rozwod cywilny, slub w zborze.
Autor: jacek (---.rect.uni.torun.pl)
Data:   2010-11-16 14:05

Witam,
Moja żona odeszła ode mnie i dzieci. Wyprowadziła się z domu, nie zważając na nic. Czy to znaczy, ze teraz muszę czekać do końca życia na nią i nie mogę związać się z nikim? W tej chwili mnie to zupelnie nie interesuje, ale kto wie za kilka lat, tego nie potrafię przewidzieć. Rozumiem ze mogę przystępować do Komunii w tej chwili, kiedy nie jestem z nikim związany jako osoba powiedzmy poszkodowana, a czy moja zona również może jeżeli się z nikim nie zwiąże bo formalnie rozwodu nie mamy? Czy jak mnie będzie zdradzać też może?

 Czy mozemy zawrzec slub koscielny?
Autor: Ania (---.tvsat364.lodz.pl)
Data:   2010-12-04 16:54

Szczęść Boże,
Chciałabym zapytać, co mówi Kodeks Prawa Kanonicznego o mojej sytuacji. Jestem z mężczyzną po rozwodzie. Poprzedni związek był zawarty tylko w Urzędzie Stanu Cywilnego. Ja nie byłam w żadnym związku. Zamierzamy wziąć ślub kościelny. On ma jedno dziecko z poprzedniego małżeństwa.
Czy możemy zawrzeć ślub kościelny? Jak wygląda nasza sytuacja w świetle Kodeks Prawa Kanonicznego? Czy jego poprzedni związek ma znaczenie dla Kościoła? Czy po rozwodzie cywilnym może przyjmować Komunię św.?

 Re: Czy mozemy zawrzec slub koscielny?
Autor: Bogna (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2010-12-04 17:29

Daj Boże, Aniu.
1. Jeżeli przekraczasz szóste przykazanie współżyjąc z tym mężczyzną bez sakramentu małżeństwa (de facto dla Kościoła nigdy nie był on żonaty - bo związek cywilny to dla Kościoła tylko kontrakt cywilny, a nie małżeństwo), to oboje żyjecie w grzechu permanentnym i żadne z Was nie powinno otrzymać rozgrzeszenia do czasu rezygnacji z grzechu, a co za tym idzie przyjmować Komunii św. Jeśli nie współżyjecie, czyli nie grzeszycie, to jak najbardziej oboje możecie przyjmować Komunię św.
2. Dziecko Twojego wybranka ma nie ma tu nic do rzeczy.
3. Tak. Możecie zawrzeć ślub kościelny. Jeśli nie ma żadnych (innego rodzaju) przeszkód zrywających, od tego, co już przedstawiłaś w swoim poscie.
O przeszkodach możesz poczytać np. tutaj
www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4t7r2.html
www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4t7r3.html
a o zgodzie małżeńskiej tutaj:
www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4t7r4.html

Jednak przygotowanie do sakramentu małżeństwa załatwia się nie w internecie, ale w realu, w kancelarii parafialnej.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

 Chrzest naszego dziecka.
Autor: ewelina (80.54.177.---)
Data:   2011-06-15 21:49

/.../

Wszelkie sprawy związane ze Chrztem należy omawiać w realu, z duszpasterzem w parafii chrztu.
moderator

 Byłam mężatką dwa lata.
Autor: Agnieszka (---.pools.arcor-ip.net)
Data:   2011-12-18 01:46

/.../

Proszę nie przeceniać internetu i w tak ważnej sprawie porozmawiać z duszpasterzem w realu.
moderator

 Re: Byłam mężatką dwa lata.
Autor: Dominik (---.jjs.pl)
Data:   2013-07-31 23:01

(...)

Jeśli rodzice chcą zawrzeć sakramentalne małżeństwo, powinni udać się w tej sprawie do kancelarii parafialnej.
z-ca moderatora

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat: