logo
Czwartek, 30 października 2014
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: Bartek (---.lut.ac.uk)
Data:   2007-10-13 23:43

Szczesc Boze,
chcialem zapytac o to, dlaczego modlimy sie do Maryi. Mieszkam teraz w Anglii, gdzie katolikow jest o wiele mniej niz w Polsce. Jest za to mnostwo innych wyznan i kosciolow. Czesto w rozmowie z czlonkami takich zgrupowan, ktorzy czytaja Pismo Swiete bedac czlonkami jakiegos zgrupowania spoza kosciola katolickiego, nie potrafie uzasadnic, dlaczego Kult Maryjny jest tak gleboko zakorzeniony u katolikow. Jako kontrargument najczesciej slysze, ze w Biblii nie jest nigdzie napisane, aby modlic sie do Matki Jezusa.
Skad Kult Maryjny? Prosze o objasnienie mi tej kwestii, nie tylko w celu uzyskania argumentu w dialogu z niekatolikami. Nie prowadze zreszta takich rozmow z czczego upodobania, ale jestem otoczony ludzmi nalezacymi do innych zgrupowan i czasami poruszane sa tez takie kwestie. Chodzi mi przede wszystkim o spokoj ducha. Bo choc wierze w Boga, rozmowy z czlonkami innych kosciolow zasiewaja czasem ziarno niepewnosci, jak w tym wypadku.

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: rewq (---.icpnet.pl)
Data:   2007-10-14 01:23

Przypomnij sobie pierwszy cud Jezusa w Kanie Galilejskiej. Kto Go do niego namowił? Dlaczego wiec Maryja, ktora wstawiala sie za ludzmi na ziemi nie mialaby robic tego w Niebie? Wierzymy w swietych obcowanie i nie tylko mozemy prosic o orędownicto Maryję, ale takze innych świetych i aniołow. Maryja jako Matka Boga ma silna moc przekonywania swego Syna. Nawet jesli na poczatku powie "Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto?" J 2,4.

Po drugie zauwazamy wstawiennictwo Maryi nie tylko w sytuacjach cudownych uzdrowien, nawrocen itp. ale takze w historii naszego narodu: bitwa pod Grunwaldem poprzedzona "Bogurodzica"; cudowna obrona Jasnej Gory; cud nad Wisła; bitwa pod Wiedniem (12.IX.1683), gdzie Sobieski posilony Eucharystia z Czestochowy zwyciezyl; obalenie komunizmu w Polsce; tam wszedzie dostrzegamy obecnosc Maryi, ktora byla takze z prymasem tysiaclecia Stefanem kardynalem Wyszynskim i papiezem Janem Pawlem II.

Liczne objawienia Matki Boskiej, w ktorych napominala nas zebysmy odmawiali różaniec przynosily podobnie jak ta modlitwa liczne nawrocenia itp. A w koncu Pan powiedzial, ze mamy po owocach poznawac (Mt 7,16). Tutaj owoce niewatpliwie sa dobre.

Czwarta sprawa jest to, ze Jezus dal nam Maryje stojaca pod krzyzem za Matke. Tym bardziej powinnismy sie uciekac pod Jej obrone.
"A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: 'Niewiasto, oto syn Twój'. Następnie rzekł do ucznia: 'Oto Matka twoja'. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie." J 19, 25-27. Ten fragmet Ewangelii wg sw. Jana jest okreslany jako testamet z krzyza.
"Cierpienie przyjmowane z poddaniem się Bogu czyni człowieka bardziej otwartym, delikatnym i wrażliwym na ludzkie cierpienie. Tej delikatności i wrażliwości Jezusa doświadczają najpierw ci, których najbardziej kochał: Jego Matka Maryja oraz umiłowany uczeń Jan. Jezus dostrzega i odczuwa ich wielki ból i opuszczenie, jest świadom, iż brakować im będzie Jego ludzkiej miłości. I choć doznają głębokiego wewnętrznego pocieszenia po Jego Zmartwychwstaniu, to jednak po Jego ziemskiej nieobecności pozostanie - szczególnie dla Matki - głęboka ludzka rana.
"Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie" J 19,26-27. Trzeba nam w tym pięknym geście Jezusa zobaczyć najpierw bardzo ludzki odruch: ludzką miłość syna do matki i ludzką przyjaźń z Janem. Ten piękny ludzki gest jest jednocześnie tak niezwykły, iż przebija przez niego nieskończona Boska miłość Syna Człowieczego. I jak przez całą mękę Bóstwo Jezusa ukrywało się za zasłoną Jego człowieczeństwa, tak teraz tuż przed śmiercią w człowieczeństwie Jezusa objawia się Jego Boska miłość.

Od zarania chrześcijaństwa Ojcowie Kościoła widzieli w osobie Jana Apostoła każdego ucznia Jezusa. Stąd też ten fragment Ewangelii Janowej określany bywa testamentem Jezusa na krzyżu. Jezus oddaje tym, których odkupił swoją krwią, to, co ma najcenniejszego na ziemi: swoją Matkę.
W obecnej kontemplacji wsłuchajmy się z wielką uwagą i adoracją w słowa Jezusa wypowiedziane do Jego Matki i do Jego przyjaciela Jana. Chciejmy wyobrazić sobie, że stoimy na miejscu Jana Apostoła, a Jezus mówi do Matki w naszej obecności: Oto syn Twój, a następnie mówi do nas w Jej obecności: Oto Matka twoja. Prośmy, abyśmy w tych słowach mogli odkryć Boską i ludzką miłość Jezusa do Maryi oraz do nas, do mnie osobiście.

Powierzenie Maryi nas jako Jej synów oraz powierzenie nam Maryi, jako naszej Matki, dotyka najgłębszej naszej potrzeby - potrzeby miłości. Jako istoty ludzkie zawsze najpierw potrzebujemy miłości matki. Zanim dziecko odkryje miłość ojca, musi najpierw nasycić się miłością matki. Z czasem dziecko odrywa się od matki, aby przejść do ojca i odkryć jego miłość. Człowiek odkrywa ojca jakby na drugim etapie. Pierwszy najgłębszy kontakt miłości budowany jest właśnie z matką. Macierzyńska miłość Matki Jezusa może nam pomóc odkryć braterską i przyjacielską miłość Jej Syna oraz ojcowską miłość naszego Ojca w niebie. Przez miłość Maryi możemy dochodzić do miłości Jezusa, poprzez miłość Jezusa do miłości Boga Ojca. Proste, pokorne, a jednocześnie głębokie i dyskretne nabożeństwo do Matki Najświętszej jest ważnym kryterium głębi naszej wiary.
Zauważmy, iż Jezus ofiaruje swoją Matkę umiłowanemu uczniowi na Golgocie. Eucharystia, która uobecnia śmierć Jezusa, staje się w ten sposób szczególnym miejscem powierzenia nam Maryi za Matkę i naszego powierzenia się Jej. Jeżeli przyjmiemy Maryję pełnym sercem, Ona nauczy nas stania pod krzyżem, Ona nauczy nas uczestnictwa w Eucharystii. Widzimy tutaj ścisły związek naszego przeżywania Eucharystii z głęboką pobożnością Maryjną. Nasza pobożność Maryjna bywa nieraz przegadana, utopiona w słowach. Prośmy, abyśmy z wiarą przyjęli Maryję jako naszą Matkę, abyśmy często uciekali się do Niej z wielkim zaufaniem. Prośmy także, abyśmy dali się Jej prowadzić do Jezusa, na Eucharystię, pod Jego krzyż.

Jeżeli zaś odkrywamy w nas choćby najmniejsze lęki przed przyjmowaniem i dawaniem miłości, jeżeli czujemy się mało kochani, czy wręcz niekochani przez ludzi i przez Boga, Maryja jako pierwsza pomoże nam pokonać nasze obawy i zaprowadzi nas do Jezusa jako naszego Brata i przyjaciela oraz do Boga jako naszego Ojca. Z pomocą pobożności Maryjnej możemy roztopić w nas brak wrażliwości, wewnętrzne urazy czy wręcz pewną twardość emocjonalną."
Zycze nawiazania goracej relacji z Mama :)
Ewa

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
Data:   2007-10-14 02:01

Wiara polega na nieustannym poszukiwaniu. Poszukaj odpowiedzi na forum, korzystając z wyszukiwarki.

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: Calina (---.dsl.emhril.ameritech.net)
Data:   2007-10-14 03:37

Michał nie bądź egoistą ;) i pozwól także innym coś powiedzieć 'na żywo'. Rweq zrobiła to na medal. Dzięki :)

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: Jakub (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2007-10-14 09:57

DOKUMENTY SOBORU WATYKAŃSKIEGO II, Konstytucja dogmatyczna o Kościele "LUMEN GENTIUM", Rozdział VIII: BŁOGOSŁAWIONA MARYJA DZIEWICA BOŻA RODZICIELKA W TAJEMNICY CHRYSTUSA I KOŚCIOŁA (fragment)

To zaś macierzyństwo Maryi w ekonomii łaski trwa nieustannie - poczynając od aktu zgody, którą przy zwiastowaniu wiernie wyraziła i którą zachowała bez wahania pod krzyżem - aż do wiekuistego dopełnienia się zbawienia wszystkich wybranych. Albowiem wzięta do nieba, nie zaprzestała tego zbawczego zadania, lecz poprzez wielorakie swoje wstawiennictwo ustawicznie zjednuje nam dary zbawienia wiecznego. Dzięki swej macierzyńskiej miłości opiekuje się braćmi Syna swego, pielgrzymującymi jeszcze i narażonymi na trudy i niebezpieczeństwa, póki nie zostaną doprowadzeni do szczęśliwej ojczyzny. Dlatego też do Błogosławionej Dziewicy stosuje się w Kościele tytuły: Orędowniczki, Wspomożycielki, Pomocnicy, Pośredniczki. Rozumie się jednak te tytuły w taki sposób, że niczego nie ujmują one ani nie przydają godności i skuteczności działania Chrystusa, jedynego Pośrednika.
Żadne bowiem stworzenie nie może być nigdy stawiane na równi ze Słowem wcielonym i Odkupicielem, ale jak kapłaństwo Chrystusa w rozmaity sposób staje się udziałem zarówno świętych szafarzy, jak i wiernego ludu, i jak jedna dobroć Boża w rozmaity sposób rozlewa się realnie w stworzeniach, tak też jedyne pośrednictwo Odkupiciela nie wyklucza, lecz wzbudza u stworzeń rozmaite współdziałanie, pochodzące z uczestnictwa w jednym źródle.
Otóż Kościół nie waha się jawnie wyznawać taką podporządkowaną rolę Maryi, ciągle jej doświadcza i zaleca ją sercu wiernych, aby oni wsparci tą macierzyńską opieką, jeszcze silniej przylgnęli do Pośrednika i Zbawiciela.


Jan Paweł II
MODLITWA DO MARYI
Audiencja generalna 5 listopada 1997

1. Kult maryjny rozwijał się nieprzerwanie na przestrzeni wieków. Obok tradycyjnych świąt liturgicznych poświęconych Matce Chrystusa rozkwitały niezliczone formy pobożności, często aprobowane i popierane przez Urząd Nauczycielski Kościoła.

Wiele nabożeństw i modlitw maryjnych łączy się integralnie z liturgią, a niektóre z nich przyczyniły się też do wzbogacenia jej struktury, jak w wypadku oficjum ku czci Błogosławionej Dziewicy czy innych pobożnych tekstów włączonych do Brewiarza.

Pierwsza znana modlitwa maryjna pochodzi z III w. i zaczyna się od słów: «Pod Twoją obronę (Sub tuum praesidium) uciekamy się, Święta Boża Rodzicielko». Jednakże od XIV w. najbardziej powszechną modlitwą chrześcijan do Najświętszej Panny jest «Zdrowaś, Maryjo».

Modlitwa ta, przypominając pierwsze słowa skierowane przez anioła do Maryi, wprowadza wiernych w kontemplację tajemnicy wcielenia. Łacińskie słowo Ave jest tłumaczeniem greckiego Chaire: stanowi wezwanie do radości i mogłoby być przełożone jako «Ciesz się». Wschodni hymn Akáthistos podkreśla z naciskiem owo «ciesz się». W «Zdrowaś, Maryjo» Dziewica nazwana jest «łaski pełną» — to określenie wyraża podziw dla doskonałości i piękna Jej duszy.

Wyrażenie «Pan z Tobą» ukazuje szczególną relację osobową pomiędzy Bogiem a Maryją, wpisaną w wielki plan przymierza Boga z całą ludzkością. Z kolei słowa «Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus» mówią o urzeczywistnieniu się planu Bożego w dziewiczym ciele Córy Syjonu.

Wzywając «Świętą Maryję, Matkę Bożą», chrześcijanie zwracają się z prośbą do Tej, która na mocy szczególnego przywileju jest niepokalaną Matką Pana: «módl się za nami grzesznymi», i powierzają się Jej teraz i w ostatecznej godzinie śmierci.

2. Również tradycyjna modlitwa «Anioł Pański» zaprasza do rozważania tajemnicy wcielenia, zachęcając chrześcijanina, by wzorował się na Maryi w różnych chwilach dnia, naśladując Jej gotowość do realizowania Bożego planu zbawienia. Modlitwa ta pozwala nam niejako przeżyć na nowo wielkie wydarzenie w dziejach ludzkości — wcielenie, o którym mówi każde «Zdrowaś, Maryjo». W tym kryje się wartość i urok modlitwy «Anioł Pański», któremu tyle razy dawali wyraz nie tylko teolodzy i pasterze, lecz również poeci i malarze.

W pobożności maryjnej szczególne miejsce zajął różaniec, który przez powtarzaną wielokrotnie modlitwę «Zdrowaś, Maryjo» prowadzi do kontemplacji tajemnic wiary. Również ta prosta modlitwa, ożywiając miłość ludu chrześcijańskiego do Matki Bożej, jeszcze wyraźniej zwraca modlitwę maryjną ku jej właściwemu celowi, którym jest uwielbienie Chrystusa.

Papież Paweł VI, podobnie jak i jego poprzednicy, zwłaszcza Leon XIII, Pius XII i Jan XXIII, bardzo wysoko cenił modlitwę różańcową i zachęcał do odmawiania jej w rodzinach. Ponadto w adhortacji apostolskiej Marialis cultus wyjaśnił teologię różańca, przypominając, że jest to «modlitwa ewangeliczna, skoncentrowana na tajemnicy odkupieńczego wcielenia» i potwierdzając jej «ukierunkowanie wyraźnie chrystologiczne» (n. 46).

W pobożności ludowej różańcowi towarzyszą często litanie, z których najbardziej znana jest litania odmawiana w sanktuarium w Loreto i stąd zwana «loretańską».

Bardzo proste wezwania litanii pomagają skupić uwagę na osobie Maryi, by dostrzec bogactwo duchowe, jakim obdarzyła Ją miłość Ojca.

3. Jak pokazuje liturgia i pobożność maryjna, Kościół zawsze przywiązywał wielką wagę do kultu Maryi, uważając, że jest on nierozłącznie związany z wiarą w Chrystusa. Znajduje on bowiem podstawę w planie Ojca, w woli Zbawiciela i w inspirującym działaniu Ducha Pocieszyciela.

Otrzymawszy od Chrystusa zbawienie i łaskę, Maryja jest powołana, by odegrać doniosłą rolę w odkupieniu ludzkości. Przez pobożność maryjną chrześcijanie uznają wartość obecności Maryi na drodze do zbawienia, zwracając się do Niej z prośbami o wszelkiego rodzaju łaski. Wiedzą zwłaszcza, że mogą liczyć na Jej macierzyńskie wstawiennictwo, by otrzymać od Pana wszystko co konieczne do rozwoju życia Bożego i osiągnięcia zbawienia wiecznego.

Jak świadczą liczne tytuły przyznawane Maryi i nieustanne pielgrzymki do sanktuariów maryjnych, zaufanie wiernych do Matki Jezusa skłania ich do przyzywania Jej w codziennych potrzebach.

Wierzący mają pewność, że Jej macierzyńskie serce nie może pozostać obojętne na materialną i duchową nędzę Jej dzieci.

W ten sposób nabożeństwo do Matki Bożej, zachęcając do ufności i spontaniczności, wprowadza klimat radości do życia duchowego i pomaga wiernym iść naprzód wymagającą drogą Błogosławieństw.

4. Przypomnijmy na koniec, że nabożeństwo do Maryi, podkreślając ludzki wymiar wcielenia, pomaga nam wyraźniej dostrzec oblicze Boga dzielącego radości i cierpienia ludzkości — «Boga z nami», którego Ona poczęła jako człowieka w swym przeczystym łonie i urodziła, opiekowała się Nim i towarzyszyła Mu z niewymowną miłością od dni Nazaretu i Betlejem aż po Krzyż i Zmartwychwstanie.

Do Polaków uczestniczących w audiencji generalnej:

Dzisiejsza katecheza jest poświęcona różnym formom kultu, jakimi Kościół otacza Bogarodzicę. Najstarszą modlitwą maryjną z pierwszych wieków jest przede wszystkim Pod Twoją obronę («Sub tuum praesidium»).

Modlitwa «Zdrowaś, Maryjo» rozwinęła się nieco później ze słów pozdrowienia anielskiego z Ewangelii św. Łukasza. Ta właśnie modlitwa «Zdrowaś, Maryjo» stała się niejako substratem różańca, który jest modlitwą bardzo chrystocentryczną. Ukazuje, jak misteria Chrystusa i Maryi idą z sobą w parze. Prócz tego modlitwa «Anioł Pański» skierowuje naszą myśl i serce ku tajemnicy wcielenia. Odmawiamy ją tradycyjnie trzy razy dziennie: rano, w południe i wieczorem.

Niechaj te wszystkie formy pobożności maryjnej, które znamy z naszej praktyki, z naszego doświadczenia polskiego, trwają, rozwijają się i pozwalają nam umacniać się w naszym życiu chrześcijańskim. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: Jakub (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2007-10-14 10:04

I jeszcze:

K A T E C H I Z M K O Ś C I O Ł A K A T O L I C K I E G O

W komunii ze świętą Matką Boga

2673 W modlitwie Duch Święty jednoczy nas z Osobą Jedynego Syna w Jego uwielbionym człowieczeństwie. To przez nie i w nim nasza synowska modlitwa prowadzi do komunii w Kościele z Matką Jezusa 20 .

2674 Od wyrażenia w wierze przyzwolenia Maryi w chwili Zwiastowania i niezachwianego podtrzymania go pod krzyżem Jej macierzyństwo rozciąga się odtąd na braci i siostry Jej Syna, którzy są "pielgrzymującymi jeszcze i narażonymi na trudy i niebezpieczeństwa" 21 . Jezus, jedyny Pośrednik, jest drogą naszej modlitwy; Maryja, Matka Jezusa i Matka nasza, nie przysłania Go; Ona "wskazuje drogę" (Hodoghitria), jest jej "Znakiem", według tradycyjnej ikonografii na Wschodzie i na Zachodzie.

2675 Na podstawie tego szczególnego współdziałania Maryi z działaniem Ducha Świętego Kościoły rozwinęły modlitwę do świętej Matki Boga, skupiając ją na Osobie Chrystusa ukazanej w Jego misteriach. W niezliczonych hymnach i antyfonach, które wyrażają tę modlitwę, najczęściej występują na przemian dwa dążenia: jedno "uwielbia" Pana za "wielkie rzeczy", jakie uczynił swojej pokornej Służebnicy, a przez Nią wszystkim ludziom 22 ; drugie powierza Matce Jezusa błagania i uwielbienia dzieci Bożych, ponieważ Ona zna teraz ludzkość, która w Niej zostaje poślubiona przez Syna Bożego.

2676 Te dwa dążenia modlitwy do Maryi znalazły szczególny wyraz w modlitwie "Zdrowaś Maryjo":
"Zdrowaś Maryjo (Raduj się, Maryjo)". Pozdrowienie anioła Gabriela rozpoczyna modlitwę "Zdrowaś". To sam Bóg, za pośrednictwem anioła, pozdrawia Maryję. W naszej modlitwie ośmielamy się podjąć na nowo pozdrowienie Maryi wraz ze spojrzeniem, jakie Bóg skierował na swą pokorną Służebnicę 23 , i cieszymy się z radości, jaką On w Niej znajduje 24 .
"Łaski pełna, Pan z Tobą": Dwa słowa pozdrowienia anioła wyjaśniają się wzajemnie. Maryja jest pełna łaski, ponieważ Pan jest z Nią. Łaska, jaką jest napełniona, oznacza obecność Tego, który jest źródłem wszelkiej łaski. "Ciesz się... Córo Jeruzalem... Mocarz pośród ciebie" (So 3,14.17a). Maryja, w której sam Pan przychodzi zamieszkać, jest uosobieniem córy Syjonu, Arką Przymierza, miejscem, gdzie przebywa chwała Pana: jest Ona "przybytkiem Boga z ludźmi" (Ap 21, 3). " Pełna łaski" jest całkowicie oddana Temu, który przychodzi w Niej zamieszkać i którego Ona ma wydać na świat.
"Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus". Po pozdrowieniu anioła czynimy naszym pozdrowienie Elżbiety. "Napełniona Duchem Świętym" (Łk 1, 41) Elżbieta jest pierwsza w długim szeregu pokoleń, które błogosławią Maryję 25 : "Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła..." (Łk 1, 45); Maryja jest "błogosławiona między niewiastami", ponieważ uwierzyła w wypełnienie się słowa Pana. Abraham przez swoją wiarę stał się błogosławieństwem dla "ludów całej ziemi" (Rdz 12, 3). Maryja przez swoją wiarę stała się Matką wierzących, dzięki której wszystkie narody ziemi otrzymują Tego, który jest samym błogosławieństwem Boga: "Błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus".

2677 "Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami..." Zdumiewamy się razem z Elżbietą: "A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?" (Łk 1, 43). Ponieważ daje nam Jezusa, swego Syna, Maryja jest Matką Boga i Matką naszą; możemy Jej powierzać wszystkie nasze troski i nasze prośby. Ona modli się za nami, podobnie jak modliła się za siebie: "Niech mi się stanie według twego słowa!" (Łk 1, 38). Powierzając się Jej modlitwie, zdajemy się razem z Nią na wolę Bożą: "Bądź wola Twoja".
"Módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej". Prosząc Maryję, by się modliła za nami, uznajemy siebie za biednych grzeszników i zwracamy się do "Matki miłosierdzia", do Całej Świętej. Powierzamy się Jej "teraz", w "dzisiaj" naszego życia. Nasza ufność rozciąga się aż do powierzenia Jej już teraz "godziny naszej śmierci". Modlimy się, by była obecna przy niej jak przy śmierci swojego Syna na krzyżu i w godzinie naszego przejścia przyjęła nas jako nasza Matka 26 , by poprowadzić nas do swego Syna Jezusa, do raju.

2678 Pobożność średniowieczna na Zachodzie rozwinęła modlitwę różańcową, wprowadzając ją jako ludową formę zastępczą Modlitwy Godzin. Na Wschodzie litanijna forma Akathistos i Paraklisis pozostała zbliżona do chórowego oficjum w Kościołach bizantyjskich, podczas gdy tradycje: ormiańska, koptyjska i syryjska dawały pierwszeństwo ludowym hymnom i pieśniom ku czci Matki Bożej. Jednakże w Ave Maria , w teotokionach, hymnach św. Efrema czy św. Grzegorza z Nareku tradycja modlitwy jest zasadniczo ta sama.

2679 Maryja jest doskonałą "Orantką", figurą Kościoła. Gdy modlimy się do Niej, wraz z Nią łączymy się z zamysłem Ojca, który posyła swego Syna dla zbawienia wszystkich ludzi. Podobnie jak umiłowany uczeń, przyjmujemy do siebie 27 Matkę Jezusa, która stała się Matką wszystkich żyjących. Możemy modlić się z Nią i do Niej. Modlitwa Kościoła jest jakby prowadzona przez modlitwę Maryi. Jest z Maryją zjednoczona w nadziei 28 .

20 Por. Dz 1, 14.
21 Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 62.
22 Por. Łk 1, 46-55.
23 Por. Łk 1, 48.
24 Por. So 3, 17b.
25 Por. Łk 1, 48.
26 Por. J 19, 27
27 Por. J 19, 27..
28 Por. Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 68-69.

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: Ewa M. (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2007-10-14 10:10

Dlatego modlimy się do Maryi, bo jest Matką Jezusa, a On kiedy umierał na krzyżu dał nam ją jako naszą Matkę. A któz jak nie matka najlepiej, najbardziej trafnie zna syna i ona nam nieustannie na Niego wskazuje. Ona Maryja jest tylko pośredniczką, nieustająca wspomożycielką, jest "miastem ucieczki" dla nas jej dzieci, które błądzą szukając drogi do jej Syna. Jesli masz wątpliwosci zacznij modlić się na różańcu do Tej, która cały czas modli sie za ciebie i za tych, którzy nieustannie potrzebują Bożego Miłosierdzia.
Ewa.

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: lucky (---.lubin.dialog.net.pl)
Data:   2007-10-14 10:55

Powiem krótko. Nie modlimy się "do" ale "przez wstawiennictwo" Maryi.

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: rewq (---.icpnet.pl)
Data:   2007-10-14 11:22

Dziekuje Calina :) To bardzo mile z Twojej strony ;)
Ewa ;)

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: Ania (---.strzecha.ds.polsl.pl)
Data:   2007-10-14 13:07

Ja przez pewien czas mialam stycznosc z kilkoma ewangelikami, powiem szczerze ze zamiast mnie "nawrocic", spowodowali ze ja zaczelam prawdziwie poszukiwac odpowiedzi na pytania dotyczące wyznawanej przeze mnie wiary :) poszukiwalam odpowiedzi tak jak Ty na wiele pytan, m.in. dotyczacych Maryi. To spowodowało że moja wiara stała się bardziej "rozumna". Nie bede powielac juz istniejących odpowiedzi tutaj, ale jeszcze taka refleksja mi przyszla do glowy. Czy mozna prosic kogos o modlitwe za siebie? odpowiedz oczywista, Pismo św. zachęca do takiej modlitwy. A modlitwa "Zdrowaś Maryjo" nie jest niczym innym: "Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus(...)" - słowa zaczerpnięte z Pisma św. a druga część "(...)Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen." - nic innego jak prosba o modlitwę, o wstawianie się za nami do Boga. Jako że Maryja, Matka Boga może uprosić dla nas wiele, tak jak na weselu w Kanie. Nie bójmy się tej modlitwy, szczególnie w czasie miesiąca różańca świetego. Pozdrawiam :)

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
Data:   2007-10-14 13:51

Niech stracę (chociaż miałem nie). Calino, mnie nie przeszkadzają cudze wypowiedzi, tylko powtarzanie w kółko moich. Zresztą, to mnie zawsze denerwowało u starych ludzi. (Znacie? To posłuchajcie)

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: Calina (---.dsl.emhril.ameritech.net)
Data:   2007-10-14 17:26

Drogi Michale, czy zechciałbyś wyjaśnić jaśniej; "co tracisz, chociaż miałeś nie", bo niektórych może to zaintrygowało? Gdyż mnie się nie wydaje, że: 'oprócz zbawienia nic innego nie mamy do stracenia'. :)

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: Teofil Jan S. (tis) (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2007-10-14 17:58

Nie przejmuj się Michale. Da Bóg ze się zestarzejesz. I dobrze by było abyś wtedy zapamiętał te słowa: Nasz je to posłuchaj: "Gdy byłeś młody opasywałeś się i szedłeś gdzie chciałeś. Gdy się zestarzejesz, ktoś inny cię opaszy i poprowadzi gdzie nie chcesz". To biblijne słowa ale moja starość nie pozwala mi już zapamiętać źródła z którego pochodzą. Taka jest właśnie starość. Przepraszam, że się powtarzam. tis.

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
Data:   2007-10-14 18:23

Nie prowokuj. Uznałem cyferki za zamach na moje uczestnictwo w forum (mój sposób uczestnictwa w forum, polegający na cedzeniu odpowiedzi). Cyferki go uniemożliwiają, więc mam prawo przypuszczać, że są wymierzone, a skoro tak, to zabieram swoje zabawki (nie chcą mnie, to nie). Więc uczestnicząc (przez Ciebie), tracę.

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: Calina (---.dsl.emhril.ameritech.net)
Data:   2007-10-14 19:06

Dziwne, nawet Tis już przywykł do cyferek :), a ty Michał ciągle na ich temat, omal przy każdej wysyłce pokazujesz całemu światu, jak i co o nich myślisz. Czy także pomyślałeś, jaką one ulgę przyniosły naszemu o. Moderatorowi w jego pracy?

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
Data:   2007-10-14 20:14

Nie wiedziałem, że istnieją cyferki ulgi w cierpieniu. Czyim? To może niech się wypowie sam zainteresowany (przysparzając cierpień innym, ujmujemy sobie - to lubię, ale w drugą, nie). Koniec z tym torturowaniem! Nie pozwolę się więcej wrabiać. Proszę wyciąć wypowiedzi nie na temat. Wprowadzają zamęt i gwałt w delikatnych sumieniach pytających.
---------
Panie Michale, nic z tego :) - Trzeba brac pod uwage: "Com napisał, napisałem" J 19,22
A te cyferki rzeczywiscie o 90% zmniejszyly ilosc spamow przychodzacych na FP.
moderator

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: rewq (---.icpnet.pl)
Data:   2007-10-14 21:08

W takim razie, zeby sie nie powtarzac i zeby pytajacy (nie zawsze dobrze orientujacy sie w FP, albo uwazajacy ich pytanie za jedyne w swoim rodzaju) nie musieli szukac, proszę Pana, Panie Michale kopiowac i wklejac swoje wypowiedzi. Zaoszczedzimy w ten sposob czas i unikniemy pewnych komentarzy. A wpisywanie cyferek, to nie jest chyba az taki problem?
Pozdrawiam :)
Ewa

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: Calina (---.dsl.emhril.ameritech.net)
Data:   2007-10-14 21:41

Popieram Rewq :) - będzie wtedy okazja przeczytać co ciekawsze, a już otulone pajęczyną, eseje Michała..

 Re: Dlaczego modlimy sie do Maryi?
Autor: Bartek (---.lut.ac.uk)
Data:   2007-10-15 22:49

Szczęść Boże,

dziękuję wszystkim za wyczerpujące, a przede wszystkim umacniające w wierze i niosące pokój odpowiedzi. Imponuje znajomość wiary użytkowników forum.

Bartek

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat: