logo
Piątek, 31 października 2014
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Łk 23,44. Jaka jest faktyczna godz. smierci Jezusa?
Autor: ciekawy (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-01 00:40

"Bylo juz okolo godziny szostej i mrok ogarnal cala ziemie az do godziny dziewiatej. Slonce sie zacmilo i zaslona przybytku rozdarla sie przez srodek. Wtedy Jezus zawolal donosnym glosem: Ojcze, w Twoje rece powierzam ducha mojego. Po tych slowach wyzional ducha" Łk 23, 44-46.

Czyz z tego fragmentu nie wynika ze Jezus zmarl kolo godziny dziewiatej? Dlaczego wiec godz 15:00 przyjmowana jest za smierc Pana Jezusa? Meczy to mnie juz od jakiegos czasu ;) Prosze o odpowiedz kogos kto wie dlaczego tak sie stalo lub czy moze moje rozumowanie czegos jest bledne co powoduje takie pytanie z mojej strony?

 Re: Łk 23,44. Jaka jest faktyczna godz. smierci Jezusa?
Autor: B. (---.acn.waw.pl)
Data:   2009-01-01 01:26

Z informatora pielgrzyma do Ziemi Świętej:

"Na oznaczenie godzin dnia na ogół odnoszono się do czterech godzin podstawowych:
- pierwsza (szósta)
- trzecia (dziesiąta)
- szósta (dwunasta)
- dziewiąta (piętnasta)
ograniczając tym pojęciem jednocześnie dwie następne godziny"

Poniżej narysowany jest okrąg podzielony na odcinki, w którym biblijny przedział czasu oznaczony jako godzina "pierwsza" odpowiada odcinkowi czasu ograniczonemu naszymi godzinami od 6 do 9.
Następny przedział oznaczony jest nazwą "trzecia" odpowiada naszym godzinom 9-12.
Potem jest przedział "szósta" (od 12 do 15 naszego czasu).
I ostatni przedział "dziewiąta" to nasze godziny od 15 do 18.
Pozdrowienia (noworoczne :)

 Re: Łk 23,44. Jaka jest faktyczna godz. smierci Jezusa?
Autor: Bogumiła (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-01 01:28

Czytają Biblię nie możesz patrzeć na polski zegarek. To był inny czas. Trzeba wiedzieć co oznaczają tamte godziny. Wklejam część dotyczącą podanych przez ciebie godzin, resztę poczytaj tutaj.


Godzina 12.00 (wg żydowskiego sposobu liczenia czasu - godz. 6): Jezus zostaje przybity do krzyża, rozpoczyna się trzygodzinna agonia. Śmierć przez ukrzyżowanie należała wówczas do najbardziej okrutnych. Na ukrzyżowanie byli skazywani tylko niewolnicy i obcokrajowcy, nigdy obywatele rzymscy (Mk 15, 22-32).

Godzina 15.00 (wg żydowskiego sposobu liczenia czasu - godz. 9): śmierć Jezusa na krzyżu (Mt 27, 45-56).

 Re: Łk 23,44. Jaka jest faktyczna godz. smierci Jezusa?
Autor: Bogna (---.chello.pl)
Data:   2009-01-01 01:31

Prawdziwa jest godzina 15:00. A wynika to z innego (różnego od nam wspólczesnego) obliczania czasu, wówczas gdy Jezus żył na ziemi.

Z komentarza do Biblii Poznańskiej

44-45. O zjawiskach kosmicznych, które towarzyszyły śmierci Jezusa, i o samym konaniu Jezusa Łukasz pisze znacznie mniej niż pozostali dwaj synoptycy. Wspomina jedynie o ciemnościach, jakie zalegały ziemię od godziny szóstej aż do dziewiątej - czyli od dwunastej do trzeciej według naszej rachuby czasu - mówi o zaćmieniu słońca i o rozdarciu się zasłony w świątyni.

 Re: Łk 23,44. Jaka jest faktyczna godz. smierci Jezusa?
Autor: Bogna (---.chello.pl)
Data:   2009-01-01 01:52

I dodam jeszcze, przypominając realia śmierci Chrystusa wg św. Jana Apostoła.

Jezus musiał umrzec jeszcze przed zachodem słońca, czyli z pewnością przed naszą dziewiątą, bo inaczej połamano by Mu golenie, chcąc przyspieszyć smierć, aby zdjąć Ciało z krzyża zanim zacznie sie szabat. A jak wiemy z Biblii, obu łotrom połamano nogi, a Jezusowi nie, bo nie było już takiej 'potrzeby'.

"Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat - ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem - Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda"
J 19, 31-34.

 Re: Łk 23,44. Jaka jest faktyczna godz. smierci Jezusa?
Autor: Bogna (---.chello.pl)
Data:   2009-01-01 02:08

No to jeszcze raz zabieram głos. Wklejam wyjaśnienie z Komentarza do Biblii Poznańskiej do przywołanego przeze mnie w poprzednim poscie fragmentu z Ewangelii wg św. Jana Apostoła. (19, 31-34)

31. Najprostsze bodaj w całym opisie (także u Synoptyków) jest skonstatowanie śmierci Jezusa. Dla Ewangelisty istotny był jej fakt dokonujący dzieła zbawienia. Somatyczne przyczyny śmierci leżą poza sferą jego zainteresowań, są obce nawet trzeciemu Ewangeliście, zapewne z zawodu lekarzowi. Toteż dociekania niektórych współczesnych lekarzy (zresztą sporne) co do zjawisk patologicznych związanych z krzyżowaniem mają znaczenie drugorzędne.
Ponieważ krzyżowanie należało do kar specjalnie haniebnych (podobnie jak odpowiednik starotestamentowy Pwt 21,22 n), wprowadzało ono nie tylko zanieczyszczenie osób, ale i miejsca egzekucji. W związku ze zbliżającym się świętem Paschy, związanym dodatkowo w tamtym roku z szabatem, należało usunąć ciała ukrzyżowanych i pogrzebać je przed końcem Dnia Przygotowania (o zachodzie słońca, ok. godz. 18).
32. Trudność polegała jedynie na tym, że straszna kara nie powodowała natychmiastowej śmierci, a bywały nawet wypadki, że męki skazanego przeciągały się dwa dni. Ponieważ na krzyżu umieszczano rodzaj drewnianego siodełka, zawieszony człowiek opierał się całym ciałem nie tylko na przybitych gwoźdźmi rękach i nogach; agonia więc ciągnęła się niekiedy długo. Kiedy należało egzekucję szybko wykonać stosowano łamanie goleni (crurifragium), co powodowało natychmiastową śmierć przez uduszenie (z braku oparcia). Być może, że w ten sam sposób stwierdzano ponad wszelką wątpliwość także fakt śmierci, która nastąpiła już przedtem, przynajmniej w wypadkach wątpliwych. Zwyczaj ten potwierdziły ostatnie znaleziska archeologiczne w postaci ossuarium zawierającego kości człowieka krzyżowanego (z I w. po Chr. !), jedyne znane dotychczas na tym terenie. Wynika z nich, że skazanego przybito do krzyża długim żelaznym gwoździem, przechodzącym przez pięty, natomiast ręce przebito ponad nadgarstkiem; oba piszczele nóg wykazują wyraźne ślady połamania w gwałtowny sposób. Zwyczaj łamania kości ukrzyżowanym (i wydawania ciał rodzinie czy znajomym) musiał być więc w tym czasie praktykowany w Palestynie.
32. Na żądanie władz żydowskich postąpiono podobnie w wypadku ukrzyżowanych na Golgocie w przeddzień Paschy. Przed zdjęciem zwłok z krzyża Piłat wysłał na miejsce żołnierzy (po wykonaniu kary często pilnowano ukrzyżowanych), by sprawdzili, czy śmierć już nastąpiła, lub w przeciwnym razie, by ją przyspieszyli. Dwaj ukrzyżowani z Jezusem w chwili przybycia żołnierzy najwidoczniej jeszcze żyli, a przynajmniej śmierć ich nie wydawała się oczywista, skoro połamano im golenie (wykonywano to żelazną lub drewnianą maczugą).
33-34. Natomiast śmierć Jezusa nie budziła wątpliwości przybyłych, skoro zaniechali skrócenia Mu w ten sposób męki i spowodowania natychmiastowego zgonu. Jednak skrupulatne wypełnienie rozkazu nie pozwalało pozostawiać żadnego zastrzeżenia co do pełnego wykonania wyroku. Wobec tego jeden z żołnierzy zadał Jezusowi cios lancą w okolice serca (por. Mk 15,45).
Podobnie jak poprzednio fakty te są dla Ewangelisty punktem wyjścia głębszej interpretacji teologicznej. Prawdopodobna jest także apologetyczna tendencja przeciw rodzącemu się podówczas doketyzmowi. W każdym razie bardzo mocno podkreślony jest zbawczy fakt śmierci Jezusa: Ewangelista stwierdza go jako naoczny świadek, mówiąc o wypłynięciu krwi i wody. O "strumieniach wody", które mają wypłynąć, mówił już J 7,37 nn. Jeżeli ten paralelizm jest słuszny, chodziłoby o dar Ducha, który zaczyna tryskać dla wszystkich wierzących z chwilą śmierci Jezusa. Nie wolno jednak zapominać, iż tekst mówi także o "krwi", a nie tylko o wodzie. Krew nawiązywałaby do oczyszczenia nowego człowieka z grzechów (por. 1 J 1,7) przez Jezusa, Baranka Bożego, ukrzyżowanego w chwili, kiedy ofiarowywano w świątyni krew baranków paschalnych Starego Przymierza. Zarówno więc woda, jak i krew przedstawiają wynagradzającą śmierć Jezusa w dwóch aspektach sakramentalnych: chrztu św. i Eucharystii.

I jeszcze drugi, nieco krótszy komentarz do tegoż fragmentu. (J 19, 31-34)

31-34. Chociaż prawo rzymskie pozwalało na pochowanie ukrzyżowanych (Quintilianus, Declam Mai 6,9; Ulpianus, Digesta 48,24,1; Filon, In Flaccum 10), to jednak zazwyczaj ciała ich pozostawiano na krzyżu na pastwę dzikich zwierząt i ptactwa albo tak długo, dopóki nie zniszczały. Aby nie dopuścić do zabrania zwłok, ustawiano przy nich straż. Prawo Mojżeszowe nakazywało grzebać skazańców w dniu śmierci przed zachodem słońca (Pwt 21,22-23, Bell 4,5,2). W wypadku Jezusa wzięto jeszcze pod uwagę inny motyw: Śmierć nastąpiła w Dzień Przygotowania i o zachodzie słońca rozpoczynał się szabat, który w tym roku był szabatem uroczystym, bo przypadał w Święto Paschy. Aby więc widok skazańców nie zakłócał tego święta, Judejczycy udali się do Piłata z prośbą o połamanie skazańcom goleni i przyspieszenie w ten sposób ich śmierci.

 Re: Łk 23,44. Jaka jest faktyczna godz. smierci Jezusa?
Autor: Magda (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-01 12:09

może trochę naiwne pytanie: Godzina Miłosierdzia od 14:00 do 15:00? czy od 15:00 do 16:00? spotkałam się z zakonem, w którym modlitwy w godzinie miłosierdzia trwają od 12:00 do 15:00.
ja natomiast rozumiem to jeszcze szerzej - czas PO ŚMIERCI I ZMARTWYCHWSTANIU jest OSTATNIĄ GODZINĄ MIŁOSIERDZIA.

 Re: Łk 23,44. Jaka jest faktyczna godz. smierci Jezusa?
Autor: Bogumiła (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2009-01-02 08:33

Jezus został przybity do krzyża o 12.00 i umierał do 15.00, więc na pewno mają sens modlitwy w tych godzinach o Boże Miłosierdzie. Z drugiej strony to godz. 15.00 (czyli raczej od 15) została wskazana w objawieniu jako najlepsza (nie jedyna) pora modlitwy o miłosierdzie. Dla większości ta druga opcja jest lepsza, bo wcześniej jesteśmy w pracy. Ale to naprawdę nie ma aż takiego znaczenia. Najważniejsza jest pamięć, że Boże Miłosierdzie bierzemy ze śmierci Jezusa, że możemy powstać z grzechu tylko dlatego, że Jezus zechciał zejść na ziemię i umrzeć za nasze winy. To naprawdę nie jest tak, że jak ktoś pracuje do 17.00 to ma przechlapane, bo mu godzina miłosierdzia przepada. Tym bardziej, że w reszcie świata ta godzina jest i tak o innej porze niż tam, gdzie Jezus umierał.
Chodzi o to, żeby czerpać łaski z TEJ GODZINY. O każdej godzinie dnia i nocy odwoływać się do TEJ GODZINY. Bo TA GODZINA to był czas Bożego Miłosierdzia. Zegarek ma tutaj naprawdę niewielkie znaczenie.

 Re: Łk 23,44. Jaka jest faktyczna godz. smierci Jezusa?
Autor: Verba Docent (---.eranet.pl)
Data:   2009-01-03 09:40

Wbrew powszechnie panującemu przekonaniu Ewangelia nie jest kronikarskim zapisem dziejów Jezusa, wrecz przeciwnie. Dzieje Jezusa jako takie są niejako w drugim planie. Co robił, kiedy, gdzie, o jakiej porze jest na drugim planie i jest podporządkowane temu co głosił, jaki wpływ miał na otoczenie, co z tego wynikło, jakie refleksje towarzyszą tym którzy byli świadkmi Jego pobytu na Ziemi i uwierzyli w Jego powrót.
Nie znamy tak istotnych szczegółów: kiedy się urodził (z pewnością nie urodził się pod koniec grudnia), ile miał lat, kiedy został ukrzyżowany, ile razy był w Jerozolimie, czym się zajmował przez większość swojego życia, jaki wykonywał zawód (może cieśla, ale skąd wobec tego w jego języku tak wiele porównań z obszarów pasterstwa i rolnictwa, w tym winorośli). Ewangelia milczy na temat jego wykształcenia, czy cokolwiek napisał? Jak wyglądał krzyż na którym Go zawieszono? Wiele jest takich zagadek, które ewangeliści nie uznali za istotne do rozwiązania a nas one nurtują.
Ludzka ciekawość jest jaka jest, stąd człowiek szuka odpowiedzi na te pytania w apokryfach, pismach okołoewangelicznych nie kanonicznych (co nie znaczy, że nie powiadają prawdy), legendach, mitach (mity nie są kłamstwami, bajkami, zmyśleniami, są odbiciem archaicznej prawdy, tak przynajmniej uważał niejaki Jung).

 Re: Łk 23,44. Jaka jest faktyczna godz. smierci Jezusa?
Autor: Anna (---.stk.vectranet.pl)
Data:   2009-05-12 21:48

Dziękuję bardzo - ta wiadomość jest dla mnie wielce pocieszająca (martwiło mnie to, że zawsze o 15:00 jestem w pracy). Pozdrawiam

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat: