Autor: Paweł (---.krak.tke.pl)
Data: 2010-03-10 13:18
W wielu publikacjach można przeczytać o mistykach. Chyba wszyscy, których znam byli zakonnikami, jak np. Św. Ojciec Pio - chyba największy mistyk XX w. Ale czy są świeccy mistycy? Czy człowiek świecki może wejść na taki poziom duchowości?
Autor: KK (---.fbx.proxad.net)
Data: 2010-03-10 16:08
Oczywiście, że tak, np. szwajcarska mistyczka Adrienne von Speyr. Polecam jej książki, które ukazały się w języku polskim: "Spowiedź" lub "Oto ja Służebnica Pańska". Znacznie więcej jest w języku niemieckim, jej biografia, wizje, spotkania ze świętymi itd. Naprawdę są to obszerne i bogate publikacje.
Autor: 38 na karku (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data: 2010-03-10 17:10
Jasne, że tak. Na przykład sługa Boży Jan Tyranowski.
Choć może dookreśliłbyś, jak pojmujesz w tym pytaniu słowo "mistyka", bo nie jest ono jednoznaczne. Na wykładach z teologii duchowości słyszałam o co najmniej dwóch znaczeniach: szerszym i węższym. :)
Skąd wiesz, który jest największy? Czym by to miało być mierzone odległością człowieka od Boga? ;) Pan Bóg mocno przygarnia do siebie wielu :)
Mistyczka ze Stryszawy, Kunegunda Siwiec.
Błogosławiona Aniela Salawa, w świecie parająca się pracą służącej. I na pewno mnóstwo innych,o których nie wiemy...
Autor: Asia (195.149.64.---)
Data: 2010-03-11 13:21
Czy tzw. zwykły człowiek może doświadczyć przeżyć mistycznych - tak. Np. niektóre nawrócenia mają taki charakter.
Ale tak jak napisała Arizona, o wielu takich doświadczeniach nie wiem i z pewnością nigdy się nie dowiemy, gdyż są to bardzo osobiste przeżycia, których rozważanie, przeżywanie to proces wieloletni.
Co do wchodzenia na "taki poziom duchowy" - do Boga prowadzą różne drogi. Nie wszystkie prowadzą przez mistykę i nie ona powinna być celem, a wręcz nie może być celem dążenie do takich przeżyć, jako celu rozwoju duchowego.
Jeżeli komuś przeznaczona jest droga mistyki, to z pewnością z woli Boga jej doświadczy.
Autor: jo (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data: 2010-03-13 17:36
Każdy, kto przebywa z Bogiem, jest mistykiem. Nie ma czegoś takiego jak poziomy. Jeśli ktoś tak uważa, to nie wie o czym w ogóle mówi. Osobiście nie zazdroszczę nikomu takich rzeczy jakie miał O. Pio i wcale nie uważam, że był szczególnie zjednoczony z Bogiem.