logo
Sobota, 26 maja 2018
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Eucharystia
Autor: paskalina (---.chello.pl)
Data:   2003-08-08 01:12

W jednym z ostatnich postw HansMaria powoujc si na ksik ksidza Maliskiego napisa "e nawet bez przyjmowania Komunii Msza jest wana, bo caa jest sakramentem".
By taki okres w moim yciu, zaraz po nawrceniu, e przez rok nie chodziam do spowiedzi, bo nie umiaam odczu skruchy z powodu pewnego grzechu i obieca poprawy. Uznaam, e taka spowied, gdzie robi perskie oko obiecujc popraw, to jawna kpina z Boga i sakramentu pokuty, wic ju lepiej wstrzyma si dopki nie bd miaa siy pokona permanentnego grzechu, w ktrym yam. Pokona przynajmniej na tyle, by mie dobr wol przesta go popenia, przynajmniej chcie sprbowa i wreszcie odczu skruch.
Po pewnym czasie przestaam te chodzi na msz, bo yjc w grzechu nie mogam przystpowa do komunii, a uwaaam, e mj udzia w roli 'gapia' tylko Boga obraa.
Po roku skruszona jak syn marnotrawny poszam do spowiedzi. Chocia wci si baam, e popeniania grzechu nie zaprzestan, to jednak wreszcie uwiadomiam sobie jego zo i wreszcie odczuam skruch - powiedziaam Bogu 'Panie, Ty wiesz, e bez Twojej pomocy nie dam rady'. Bg mnie wysucha, skonno do tego grzechu ustpia, jestem w Kociele i staram si codzie przystpowa do komunii. W kociele na mszy widz, e cz osb wcale nie przystpuje do komunii - myl, e moe s w takiej sytuacji jak kiedy ja. Ale ja przestaam wtedy chodzi na msz, a oni chodz co niedziel, wci nie przystpuj do komunii i wydaj si nie cierpie ani nie wstydzi specjalnie z tego powodu - czasem siadaj w pierwszych awkach. Msza oczywicie sama w sobie jest sakramentem, ale czy kto z Was umiaby mi wytumaczy w jaki sposb jest sakramentem dla kogo, kto w niej nie uczestniczy w peni, 'asystuje' tylko nie uczestniczc w najwaniejszym wydarzeniu - komunii - z powodu przedoenia grzechu nad eucharysti? Czy takie uczestnictwo jest wypenianiem woli Boga? Czy raczej nie stanowi jakiej 'prowizorki' dajcej nam miy komfort, e co prawda yjemy w grzechu permanentnym, ale na mszy jestemy, wic nie jest z nami tak le? Czy nie lepiej w ogle zaprzesta, zobaczy, co si bez mszy traci, zobaczy swoj ndz, gdy yjemy z dala od Boga, stskni si za Chrystusem i wrci ju nie jako widz, ale jako syn marnotrawny? Czy namawianie do takiej 'prowizorki' nie jest rozwadnianiem prawd wiary? Ja wiem, e nie chodzenie w niedziel na msz to grzech ciki, ale przecie u Jakuba (2, 10) czytamy: "Choby kto przestrzega caego Prawa, a przestpiby jedno tylko przykazanie, ponosi win za wszystkie. Ten bowiem, ktry powiedzia: Nie cudzo!, powiedzia take: Nie zabijaj! Jeeli wic nie popeniasz cudzostwa, jednak dopuszczasz si zabjstwa, jeste przestpc wobec Prawa."
Nie chodzi mi tu oczywicie eby kto zrezygnowa z mszy, bo zdarza mu si popeni grzech, choby ciki, chodzi mi o ycie w stanie permanentnego grzechu cikiego, z ktrego nie chcemy zrezygnowa. Jak wyleczy si z takiego grzechu, jeli nie odczuwamy skutkw rozki z Bogiem choby poprzez nieuczestniczenie w mszy?
Zaznaczam, e nie chc polemizowa z ksidzem Maliskim, chc po prostu zrozumie sens takiego poowicznego uczestnictwa. Pozdrawiam.

 Re: Eucharystia
Autor: Piotr Szymanski (---.wroclaw.sdi.tpnet.pl)
Data:   2003-08-08 15:54

Ja widze taki sens:
Bog przez eucharystie dziala zawsze. Nawet w niewierzacyh i nieochrzczonych (kiedys byl nawet podzial na masze katechumenow i wiernych, i do kolekty we mszy mogli uczestniczyc niewierzacy a potem tylko wierni, jakby Bog nie dzialala w tych nie wierzacych przez poczatek mszy, to po co mieliby przychodzic?).

Zamykanie sie na eucharystie i nie przychodzenie, to troche zamykanie furtki Bogu.

Ja w sumie przystepowalem do komunii z grzechem ciezkim na sercu, bo uwazam ze jesli sie zaluje za grzech ciezki i pojdzie do spowiedzi tak szybko jak wroci z nieobecnosci kierownik duchowy, to mozna pojsc do komunii, bo przeciez bez tej komunii nie sposob przezyc dnia.

 Re: Eucharystia
Autor: Ala (---.bn.com.pl)
Data:   2003-08-08 16:26

Paskalino,

Nie wasnymi siami zwalczamy grzech. Nic nie moemy, wierz mi, absolutnie nic uczyni bez aski Boej. Skruch jest ju wiadomo, e zgrzeszylimy przeciw Mioci Boej i pragnienie poprawy, cho wiemy, e po ludzku prawdopodobnie znw upadniemy. Prosi wtedy Boga trzeba: "Panie, bez Twojej aski nie dam rady, ale chc to zmieni".Nie chodzi tu o wylewanie ez potokami (cho i taka skrucha moe by oczywicie dobra i szczera), a uwiadomienie sobie, e Nasz Ojciec nas kocha, obdarza miosierdziem i ask do wytrwania w postanowieniu poprawy.Gdybymy polegali na uczuciach,na wasnych zdolnociach, to wikszo z nas odpadaby na starcie;)

Jeli opieramy si na sobie, eby "zatskni", mimo dobrych intencji, postpujemy jednak kolejny krok ku zu. Moim zdaniem lepiej przyjmowa Komuni wit, ktra podtrzymuje nas przy yciu ni trwa w mierci grzechu i czeka kiedy -wedle wasnej oceny! bo przecie nie Boej- bde zdolny do przyjcia Ciaa i Krwi Chrystusa. A On przychodzi i przychodzi do prostytutek, celnikw, chorych i wszystkich "niegodnych".We wasnych oczach czsto potwornie si potpiamy, czsto wskutek poczucia winy, nawet nie alu, ale wszak nie jestemy doskonali. aska Boa ze szczypt naszych stara wydaje pikne owoce.

Msza wita wreszcie to Ofiara doskonaa, niezalenie od tego czy na niej jestemy czy nie. Sama unikaam przez pewien czas Mszy, bo zdawao mi si, e nie ma sensu w niej uczestniczy jeli nie mog przyj Jezusa w Eucharystii. To bardzo bdne mylenie i przestrzegam przed nim.Msza to take Sowo Boe, modlitwa braci i sistr, tam cay czas dziaa aska Boa.Nie jest dobrze wic jej unika tylko dlatego, e nam si wydaje, e "pjd, jak ju bed godny".Proponuj rozway, co bdzie wikszym dobrem: pjc na msz i skorzysta z sakramentu Eucharystii, lub choby pjc na msz czy nie chodzi na ni wcale, amic Przykazanie Mioci. Notabene, cakiem niedawno byo na tym forum wiadectwo chopaka, ktry dozna niesamowitej aski podczas Mszy witej:)

A co do tej "prowizorki"- Czy modlisz si o yw wiar dla czonkw Kocioa?Nie wolno nam si gorszy innymi ludmi, bo skd wiesz czy na zewntrz nie wygldaj jak gdyby nigdy nic a w rodku nie cierpi?Jeli mimo wszystko wydaj Ci si i czujesz bl, e Koci nie ponie miocia, tym arliwiej mdl si za nas, wszystkich grzesznikw, aby wyjedna nam wszystkim mio, ktrej wci w nas tak mao...


Serdecznie pozdrawiam, nie poddawaj si:)

 Re: Eucharystia
Autor: magdalena (---.ny5030.east.verizon.net)
Data:   2003-08-08 17:55

Zaciekawilo mnie to co napisalas i podobne mysli tez mi na mysl przychodza, chociaz jestem calkowicie za tym, by osoby w stanie grzechu 'permanentnego' takze chodzily na Msze Sw. Wydaje mi sie, ze bedac w takiej blizszej obecnosci Chrystusa (ktory jest obecny w Eucharystii) byc moze bardziej zatesknia za Nim i sie szybciej nawroca? Poza tym sa tez osoby zyjace w grzechu (mam na mysli zwiazki nie poblogoslawione), majace dzieci, a jednak chca by te ich dzieci byly blisko Boga i Kosciola (choc tu tez trudna sprawa, bo podobno przyklad rodzicow ma przeogromne, jesli nie najwieksze, znaczenie w wychowaniu), to dobrze, iz jednak na Msze chodza.
Spotkalam sie z taka opcja w Ameryce (nie pamietam juz czy w Kanadzie szy w USA), ze zacheca sie tu osoby nie mogace przystapic do Komunii Sw, by podchodzily wraz z innymi w 'kolejce' do Komunii Sw lecz ze skrzyzowanymi na piersiach rekami, co wowczas ma oznaczac ze Komunii nie przyjma, lecz kaplan ma ich poblogoslawic "zamiast" udzielic Komunii. Troche dziwne mi sie to zdaje i sama nie wiem co o tym myslec, bo czy tego typu propozycje nie sa , jak mowisz, 'prowizorka' dajaca mily komfort, ze nie jest 'tak zle'? Czasem to mam wrazenie, ze niewlasciwie pojmowana tolerancja zaczyna sie wkradac powolutku do pewnych spraw, co zdaje sie wiecej moze zaszkodzic niz pomoc, ale to tylko taka moja mysl, co mnie nachodzi, bo nie mam najmniejszego zamiaru podwazac autorytetu Kosciola, ktory kocham calym swoim sercem.

 Re: Eucharystia
Autor: HansMaria (---.swic.dialup.inetia.pl)
Data:   2003-08-08 20:27

Na Mszy jest proklamowane Sowo Boga, ktre ma moc przemienia nasze ycie. Dla mnie przez cae lata - gdy tskniem za Bogiem i gdy zdarzao mi si by na Mszy - centralnym momentem bya chwila, gdy mogem wypowiada sowa: Panie nie jestem godzien, aby przyszed do mnie, ale powiedz tylko sowo, a bdzie uzdrowiona dusza moja. Sowo Boe proklamowane we wspolnocie wiernych mwi do nas inaczej - dziaa inaczej - o tym mwi wielu duchownych take. Niby przygotowuj kazanie, a potem si okazuje, ze to samo Sowo Boga mowi do nich inaczej i co innego wiernym - poza planem ustalonym wczesniej - mowi. I wazna rzecz - chrzecijastwo nie jest moralizmem. Wyobra sobie osoby zyjce w zwizkach, ktre nie s maestwami (osoby w nowych zwizkach po rozwodach). Czy Kocil ma prawo kaza im wstrzyma si od seksu? Nie! Ludzie popeniaj bdy i potem czsto cierpi nie moga i do Komunii, ale s sabi i nie s wstanie poniec krzya czystoci, yjc w takich zwizkach. Co z nimi? mieliby nie chodzi na Msz?
Szkoda, e w naszym Kociele tak mao mwi si tym, e samo Sowo Boe jest rwnie wane jak obecno Chrystusa w Ciele i Krwi. Sam Chrystus jest niejako Sowem Boga - jest Sowem, bo Sowo Boga jest tak skuteczne, e staje si Ciaem Jake czsto rodzice pytaj dzieci - by sprawdzi czy byy na Mszy - o czym byo kazanie? A nie tak powinni pyta - powinni pyta o Sowo Boga - o lektury z Pisma - a nie o kazanie, ktre jest rodzajem echa. Polecam Ci Peskalino t ksieczk ks Maliskiego, o ktrej wspomniaem kiedy ("Siedem moich wtajemnicze)

 Re: Eucharystia
Autor: lidia (---.sympatico.ca)
Data:   2003-08-09 02:40

Paskalina
Rezygnujac ze Mszy swietej, poniewaz nie mozemy przystapiec do Komunii z powodu grzechu ciezkiego popelniamy nowe grzechy:
"Pamietaj, abys dzien swiety swiecil". Mowiac, ze wrocimy na Msze, gdy uporamy sie z popadaniem w ten sam grzech ciezki, obrazamy Pana Boga pycha, bo przeciez nic sami z siebie uczynic nie mozemy, ale "wszystko moge w Tym, ktory mnie umacnia" A skad mozemy miec pewnosc, ze wystarczy nam czasu i sily, by wrocic na Msze swieta, by wrocic do Boga? Nie znamy planow Bozych, czy pamietasz slowa z przypowiesci o czlowieku, ktory planowal gromadzenie skarbu: Pan Bog powiedzial do tego czlowieka: "Glupcze, jeszcze tej nocy zazadaja twojej duszy od ciebie". Nie wolno nam czekac, odwlekac, zawsze musimy byc gotowi, a przynajmniej probowac. A skad wiesz, ze zamiast zatesknic za Bogiem, nie oddalimy sie od Niego jeszcze bardziej. Rezygnujac ze Mszy swietej rezygnujemy z pomocy Bozej, a jesli swiadomie zaprzestajemy uczestnictwa we Mszy swietej, bo kiedys sie nawrocimy, a przy okazji Bog odpusci nam i ten grzech, to w moim rozumieniu (nie wiem, moze sie myle) jest to na pograniczu grzechu przeciwko Duchowi Swietemu.
Bez wzgledu na to, w jakim stanie jest nasza dusza, uczestnictwo we Mszy swietej jest zawsze wazne, wrecz konieczne, chociaz nie jest ono pelne (kiedy dzieci przystepuja do I Komunii swietej, mowimy, ze jest to ich pierwsze
p e l n e uczestnictwo we Mszy swietej), a jesli nie mozemy przyjac Komunii sakramentalnej, zawsze mozemy i powinnismy zjednoczyc sie z Chrystusem w Komunii duchowej i tym bardziej Go blagac, by wyzwolil nas z grzechu, ktory oddziela nas od Niego.
Mysle,ze nie powinnismy posadzac ludzi, ze przychodza na Msze swieta jak widzowie. Nie znamy przyczyn, dlaczego nie przystepuja do Stolu Panskiego,
to tylko Bog i oni sami wiedza. Na pewno sa wsrod nich tacy, ktorzy tylko zaliczaja “pojscie do kosciola”, bo tak sie przyzwyczaili, bo taka tradycja,
bo …., moznaby wyliczac wiele rzeczy, ktore nie maja nic wspolnego z przyjsciem na spotkanie Pana w Uczcie Eucharystycznej, ale w kazdym kosciele jest tez wielu ludzi, ktorzy nie przystepuja do Komunii swietej chociaz nie maja grzechu ciezkiego, ale sa obarczeni jakims nieuzasadnionym lekiem, obawa, nie pamietaja, ze to wlasnie Komunia gladzi grzechy powszednie.
Jesli jestesmy w stanie grzechu ciezkiego, to juz odlaczylismy sie od Boga, czy w takim razie mamy rezygnowac ze Mszy, by dalej poglegiac oddalenie, przepasc?
Nawet ci, albo raczej szczegolnie ci, ktorzy przychodza tylko “zaliczyc” Msze, sa tymi, o ktorych Ojciec troszczy sie najbardziej. Nigdy nie wiemy, kiedy Bog poruszy ich serce. “Duch tchnie, kedy chce.. Wystarczy posluchac tak licznych swiadectw o tym, jak Jezus wszedl w zycie roznych ludzi.
Jedno jest jednak pewne, nie wyleczymy sie sami z grzechu, ktory popelniamy pernanentnie, z ktorego nawet w tej chwili trudno nam, czy nie chcemy zrezygnowac. Przypomniala mi sie w tej chwili scena z Zacheuszem, ktory przeciez byl grzesznikiem i tylko z ciekawosci, a nie z potrzeby serca chcial zobaczyc Jezusa, a Jezus wszedl w jego zycie i uzdrowil go.
Tak wiec na pewno, w zadnym wypadku nie wolno nam rezygnowac z uczestnictwa we Mszy swietej.
Pozdrawiam Cie Paskalina. Mam nadzieje, ze nie napisalam nic, co moze byc uznane za "wytykanie", a jesli tak jest to prosze Admina, by zrobil "ciach"
Z Bogiem.

 Re: Eucharystia
Autor: Tadeusz (---.cn.net.pl)
Data:   2003-08-09 18:29

Bardzo gbokie pytanie.

Posu si na pocztku jednym wiadectwem.
Ot pewna osoba staraa si przystpowa do Komunii w. podczas kadej Mszy w.
Stao si tak jednak, i nagrzeszya i wahaa si, czy przystpi do Komunii w.
Wtedy w duszy usyszaa sowa: „Jak bd mg ci pomc, skoro mnie nie chcesz przyj?”
Wtedy przystpia.
Zaraz po Mszy witej okazao si, i ta rada bya prorocza.
Trzeba byo stoczy pewien wany duchowy pojedynek sowny z otoczeniem, ktry zakoczy si zwycisko – jak mniemaa ta osoba – dziki owemu posuszestwu.

Cakowicie odradzam przystpowania do Komunii w., jeeli kto ma pen wiadomo grzechu cikiej materii, ale gdy kto na co dzie stara si by blisko Boga, takie sytuacje nie s czste, gdy aska skutecznie chroni przed cakowitym odczeniem przez Boga.

Trzeba rzeczywicie stara si podczas kadej Mszy w. przystpowa do Komunii w. (nie czciej ni raz dziennie) i jeeli to nie jest moliwe, korzysta z Sakramentu Pokuty, aby nie trwa w grzechu cikim.

Gdy jednak z przyczyn obiektywnych, bd subiektywnych, powodowanych rnymi komplikacjami, czy te procesem nawracania, nie mona przystpowa do Komunii w., to jak najbardziej jest sens uczestniczy we Mszy w., w ktrej dokonuje si najwiksza Tajemnica naszej wiary i ktra jest przede wszystkim Ofiar przebagaln za grzechy caego wiata, a zatem take i nasze. Zawsze Msza w. jest najpierw Ofiar przebagaln, a potem dopiero dzikczynn. Bezporednia Obecno Boa jest jakociowo cakiem inn sytuacj, ni kady inny sposb cznoci nawizywany przez ask. Tam jest sam Pan – rdo Mioci, ktre promieniuje na otoczenie i wspomaga grzesznika. To Boe Miosierdzie, ktre pochyla si nad grzesznikiem. W kocu aska zwyciy, jeeli bdzie dobra wola i wytrwao. Chodzenie na Msz w. wyraa pragnienie skoczenia z grzechem, a to jest zawsze pierwszy krok do skoczenia z nim.

< Jak wyleczy si z takiego grzechu, jeli nie odczuwamy skutkw rozki z Bogiem choby poprzez nieuczestniczenie w mszy?

Nie moemy odczuwa takich skutkw, gdy nie poznalimy, czym jest owa czno. Bg nas musi sam pierwszy odnale, ale my to musimy uatwi. My, albo – czciej - inni ludzie. Wtedy jest to wstawiennictwo.
Kto kiedy przez przypadek znalaz si w kociele podczas Mszy w. i to zaowocowao nawrceniem.

Ludzie lubi pielgrzymowa do miejsc objawie w rnych celach. Jednak jedynie ci doznaj aski nawrcenia, ktrzy maj dobr wol i nie kieruje nimi jedynie ludzka, lub – co gorsza - szataska ciekawo. W tych miejscach jest szczeglne rdo aski, najczciej Najwitsza Maryja Panna, Poredniczka ask. Tam udaj si grzesznicy, niekiedy zacigani przez najbliszych, w nadziei tyche, i to pomoe zerwa z grzechem i nawrci si. Akt wolnej woli, bez udziau ktrego nic nie moe si wydarzy, jest tu decydujcy, a tym jest zgoda, nawet gdy nie ma jeszcze wiary.

Podobnie podczas Mszy w. Wane jest jednak, aby uczestnik godnie uczestniczy we Mszy w., tj. z praw wol i szczer intencj. A take dostosowywa si do wszystkich norm zwyczajowych.

Myl, e tu chodzi o co innego. Chodzi o zachowanie czystych witych rde aski. Jest wane, aby Msza w. pozostaa na zawsze t Najwitsz Ofiar – najpierw przebagaln za grzechy caego wiata i by Najwitszy Sakrament nie zosta zaprzepaszczony. Msza w. nie moe zatem niczego utraci ze swej istoty.
Msza w. jest gwnym rdem nieskoczonych ask i to natychmiast.

Tu jestem niezwykle radykalny i z ca moc swoj, i nie tylko - bd broni tych wartoci, ktre decyduj w caoksztacie, czym jest Msza w. i Najwitszy Sakrament.
O zagroeniach byo wiele. Tu tylko zachcam do zajrzenia, np. pod adres:
eby bowiem mc si broni, trzeba mie czym si broni.

http://www.taw.republika.pl/ozz.html

Pozdrawiam.

 Re: Eucharystia
Autor: paskalina (---.chello.pl)
Data:   2003-08-09 21:00

Dzikuj serdecznie za Wasze przemylenia.
Chyba jednak niedokadnie sformuowaam moje pytanie. Piszecie o katechumenach, dzieciach przed I-sz komuni, Zacheuszu - bardzo susznie. Ale mnie nie chodzi o tych, ktrzy przygotowuj si lub ktrzy id z ciekawoci jak Zacheusz (sama zabieram do kocioa moj malutk siotrzenic i staram si 'wyciga' jak najczciej mojego koleg, ktry jest niewierzcy). Mnie chodzi tylko o ten jeden przypadek - gdy czowiek WIERZCY przedkada trwanie w grzechu nad komuni, czyli np. casus ludzi, o ktrych pisze HansMaria: "osoby zyjce w zwizkach, ktre nie s maestwami (osoby w nowych zwizkach po rozwodach). Czy Kocil ma prawo kaza im wstrzyma si od seksu? Nie!"
Ot wydaje mi si, e owszem, Koci MA prawo - moe nie tyle kaza, co wymaga od nich ycia w czystoci, bo popeniajc cudzostwo grzesz przeciw 6-mu przykazaniu. Czy Koci, zamiast wymaga od nich zerwania z grzechem, ma wymyla dla nich formy zastpcze? Czy forma zastpcza nie jest odbierana jako pewnego rodzaju przyzwolenie?
Co robi z naszym yciem seks, e nawet osoby wierzce nie potrafi ze zrezygnowa, kiedy staje si on powodem ich rozki z Bogiem?
Przeanalizujcie, co dzieje si w Kociele anglikaskim. Na rzecz seksu rezygnowali sukcesywnie z tylu poucze Jezusa. W kocu doszo do tego, e par dni temu zosta wybrany na biskupa pierwszy zadeklarowany homoseksualista, bdcy po rozwodzie (zostawi on i 2 dzieci), yjcy w zwizku z innym mczyzn.
Gdyby swego czasu ksidz na spowiedzi nie zabroni mi kategorycznie trwania w grzechu pod grob nie udzielenia rozgrzeszenia, nigdy bym si nawet nie staraa od niego uwolni, bo nawet nie czuam konsekwencji tego grzechu, wydawao mi si, e wszystko jest ok. Gdyby proponowa kompromis - rozgrzeszenia nie dostaniesz, ale przychod do spowiedzi po bogosawiestwo, by moe dalej bym w nim trwaa... A on powiedzia jasno - albo si jest katolikiem, albo si nim nie jest.

p.s. Moralizm - 1. istnieje obiektywne prawo moralne obowizujce kadego czowieka. 2. postawa praktyczna lub teoretyczna uznajca wartoci moralne za podstawowe, majce nawet zastpi wszystkie inne.

HansMaria, w moim pojciu moralizm i chrzecijastwo przenikaj si doskonale. Jedno bez drugiego nie funkcjonuje.

 Re: Eucharystia
Autor: HansMaria (---.swic.dialup.inetia.pl)
Data:   2003-08-12 13:54

Jeeli chrzecijastwo jest moralizmem i dziaa na zasadzie: staraj sie by dobrym, a bdziesz zbawiony, to oznacza to tylko tyle, e do zbawienia nie jest potrzebny aden Odkupiciel, bo ja sam mog sie zbawi si woli. Z jakiego powodu nie wystarczy Dekalog, z ktrego Chrystus uczyni potem absurd, bo co nie do przestrzegania - w Kazaniu na Grze podnis poprzeczk niewyobraalnie. Dlaczego? Bo chrzecijastwo jest przemian serca - jest darem od Boga - jest pjciem na atwizn Boga - to powiedzenie - po dostrzeeniu wasnej ndzy i po konfrontacji z Dekalogiem, ktrego nie sposb wypeni, bo jestesmy z natury grzeszni - przyjd i zrb to za mnie Panie! I zdarzaj si przypadki, e ludzie w "drugich" zwizkach dostaj tak przemian i tak wiadomo i jedna z osb mowi: koniec z sexem. Ale taka postawa nie jest przez nia wypracowana - to owiecenie przez Boga - uzdolnienie - przemiana swiadomoci. To gruntowna przemiana swiadomoci, ktra nie jest efektem jakiego mantrowania i wmawiania sobie: to jest ze, to jest ze, to jest ze... Podobnie nie sposob sobie wmowi mioci nieprzyjaci. Nie sposb samemu nastawi drugi policzek (Kazanie na Grze nie jet metafor a tylko wezwaniem do witoci, ktra mozna dosta gratis, gdy pozwolimy Chrystusowi w nas dziaa). I dlatego ja - grzesznik straszny - mam prawo o tym mwi nawet wtedy, gdy nie mam takich postaw (mam nadziej, ze jeszcze nie mam, ale e kiedy...). I dlatego ten grzeszny ksidz moe z ambony mowi, co dobre a co ze, cho sam upada tak czsto - bo chrzecijstwo nie jest moralizowaniem. Nie jest naladownictwem prostym, bo do takiego czego - do takiej metody zbawienia - starczy Dekalog wasnie i wasne siy. I pycha - pycha, ktra generuje zwycistwo - domniemane tylko - nad wasnym grzechem. Buddysta ucieka od pokus - panuje nad swoim ciaem - a chrzecijanin, ktory ma natur Jezusa Chrystusa moe chodzi po wodach mierci i nie ba si o swoje zycie, bo zabezpiecza je Kto. w Piotr o wasnych siach mg sobie popywac po jeziorze. A Jezus nie powiedzia: staraj sie chopie! kombinuj! To Jezus uzdolni Piotra do chodzenia po wodzie. Nawiasem mwic marzy mi si taka wiara, bo ostatnio pywaem kajakiem i bolay mnie rce od wiosowania. Gdybym mia wiare, to zapchabym kajak do brzegu bez kopotu.
Szkoda, e nie podaas maila Paskalinko, bo to co pisze jest jakby poza regulaminem forum i jest szansa, e nie przeczytasz tego, co tu wstukaem, ale moe Admin bd askawi dzi?

 Odpowiedz na t wiadomo
 Twoje imi:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: