logo
Wtorek, 21 października 2014
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: kasia (146.90.209.---)
Data:   2012-07-07 19:54

Witam serdecznie, i proszę o pomoc. Mieszkam w Anglii i jestem mamą dwójki małych dzieci. Od jakiegoś czasu uczęszczam na spotkania polskich mam z dziećmi. Poznałam tam kilka fajnych mam, w tym jedną, której całe życie to pasmo wielkich nieszczęść, począwszy od śmierci dziecka, a skończywszy na biciu przez męża. Zrobiło mi się jej szkoda, przecież to taka dobra, pomocna kobieta.
Pewnego razu przyjechała do mnie na kawę z koleżanką, od słowa do słowa wyszło, że ona widzi więcej, niż inni, że rozmawia ze zmarłymi, i może nam powróżyć. Nie wiem co się stało, ale tak jej zaufałam, że podałam jej imię i nazwisko, datę urodzenia i swoją rękę. Nigdy w życiu sama nie poszłabym do wróżki. Powiedziała, że wieczorkiem prześle nam wróżby e-mailem. Przesłała, w sumie to nic aż tak strasznego, ale bardzo żałuję, że to się stało. Zaczęłam zbierać fakty do faktów i myślę, że chyba wpuściłam diabła do domu, :( opętała mnie i dałam sobie powróżyć.
Proszę pomóżcie mi, co mam zrobić, źle się z tym czuję, muszę jakoś o tym zapomnieć.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: Marta (---.29.168.45.threembb.co.uk)
Data:   2012-07-08 00:35

Nic specjalnego: idź do spowiedzi i już.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: Marek Piotrowski (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2012-07-08 02:20

Z tego co piszesz nie ma jakichś objawów. Spowiedź powinna wystarczyć.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: Franciszka (---.warszawa.vectranet.pl)
Data:   2012-07-08 10:49

Z tego, co napisałaś wynika dla mnie, że to nie ty, ale ta pani, którą wpuściłaś do domu potrzebuje pomocy. Nie panikuj, bo najgorsze co, może ci się przytrafić, to uleganie strachowi. Strach nigdy nie jest dobrym doradcą, a uparcie to powtarzam, że pochodzi od złego ducha. W tym masz rację, że zainteresowanie się wróżbami tej pani uchyliło furtkę do twego serca złemu duchowi. Teraz on cię gnębi złymi myślami. Stąd może wynikać strach przed tą panią.
Jak już to zostało powiedziane, najpierw idź do spowiedzi świętej, powierz wszystko to, co cię spotkało Panu Jezusowi Miłosiernemu, by uzdrowił twoje serce. Jeśli jeszcze tego nie robiłaś, możesz też zaprosić do domu księdza, by wyświęcił twoje mieszkanie.
Inną sprawą jest ta pani, z którą możesz mieć dalsze kontakty. Radziłabym ci, jak ją zobaczysz, w myślach odmówić taki mały egzorcyzm prosty: "w imię Ojca, i Syna i Ducha Świętego odejdź precz szatanie". To taki trochę stary zwyczaj, jednak trzeba pamiętać, że zły duch boi się Pana Boga, więc nic nie może zrobić tam, gdy serce człowieka jest otwarte na Niego i usta powtarzają: "Jezu, ufam Tobie".

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: Monika (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2012-07-08 11:44

Jak będzie próbowała dalej ciągnąć temat, po prostu zakończ tę znajomość.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: Ewa (89.204.130.---)
Data:   2012-07-08 13:45

Też uważam, że powinnaś iść do spowiedzi, zamiast zamartwiać się. I oczywiście nie warto kolegować się z tą panią, skoro nie jesteś na tyle mocna, żeby jej otwarcie wyjaśniać swoje stanowisko wobec tego, co ona robi i nie dać się jej wciągnąć w zło.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: Michał (---.range109-158.btcentralplus.com)
Data:   2012-07-08 20:57

Na tytułowe: proszę o dokładniejszy opis - jak wyglądał? Póki co, trudno coś powiedzieć.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: kasia (146.90.98.---)
Data:   2012-07-09 09:12

To była normalna kobieta. Tylko takie ciepło od niej emanuje, że hej. Jest taka pomocna i dobra, wiec nie bardzo rozumiem o co w tym wszystkim chodzi.
Ale już postanowione, poproszę księdza o poświecenie domu, no i oczywiście pójdę do spowiedzi. Chcę zapomnieć o tym.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: Maciej (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2012-07-09 11:34

A czy to ciepło emanujące od niej, nie miało czasem zapachu siarki?

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: Marta (---.29.121.18.threembb.co.uk)
Data:   2012-07-09 11:43

Ciepło? Ani chybi to od węgielków. Dzięki za opis, będziemy uważać i nie wpuszczać takich do domu.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: kasia (146.90.98.---)
Data:   2012-07-09 12:28

Macku, nic nie czułam, żadnej siarki. A co to by oznaczało? jeśli możesz, proszę napisz.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: Ewika (---.wist.com.pl)
Data:   2012-07-09 21:40

Kasia, zamiast doszukiwać się diabła w koleżance, lepiej się za nią pomódl. Szczera, pełna miłości i przebaczenia modlitwa to najlepsza "zapora" przed działaniem zła. Z tego co piszesz, koleżanka się po prostu w życiu mocno pogubiła, nie jest żadną czarownicą, czy wróżką, tylko zagubioną, poranioną osobą (bicie, śmierć dziecka). Pokaż jej ufność w Bożą miłość i Opatrzność i sama też zaufaj Panu Bogu. Może zaproś ją do wspólnej modlitwy? Albo na Mszę? Moim zdaniem zdemonizowałaś koleżankę, mówiąc że to ona Cię opętała, zamiast się za nią (i z nią) pomodlić. Przypomina mi to postawę mojej teściowej, która nie chciała odwiedzić moich rodziców, ponieważ uważała mojego ojca za uosobienie diabła, a nasz dom za siedlisko demonów, ponieważ mój ojciec rzadko bywał w kościele. Mnóstwo żalu i pretensji z tego narosło, które wyciszyła dopiero wieloletnia modlitwa o nawrócenie i wzajemne przebaczenie. W chrześcijaństwie nie chodzi chyba o to, żeby odcinać się od pogubionych, poranionych ludzi, uważając jednocześnie samych siebie za lepszych. W końcu też się dałaś na wróżenie namówić. Kasiu nie wiem, na ile dojrzała i poważna jest Twoja wiara - dajesz się złapać na "demoniczne" symptomy typu swąd siarki przedstawiane Ci tutaj, jak przypuszczam w żartach, a zapominasz o tym, że jedyną tarczą i obroną jest Jezus i Maryja. Bliskość z nimi sprawi, że nic nie grozi ani Tobie, ani innym.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: kasia (146.90.163.---)
Data:   2012-07-10 10:40

Dziękuję Ewika, takiej odpowiedzi potrzebowałam. Pozdrawiam.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: Ewika (---.wist.com.pl)
Data:   2012-07-10 13:15

Dziękuję Kasiu. Tak mi przyszło do głowy, żebyś założyła na szyję medalik z Niepokalaną "cudowny medalik", można go nabyć w jakimkolwiek sklepie z biżuterią czy dewocjonaliami (także w internetowych) albo u ojców Franciszkanów z Niepokalanowa, czy nawet na Allegro. Z własnego doświadczenia wiem, że Maryja czyni cuda i rozdaje ogromne łaski wszystkim, którzy go noszą. Mogłabyś go także ofiarować tej koleżance zamiast tych wszystkich wróżb, guseł i zabobonów, a jak powiadał święty Maksymilian Maria Kolbe: "Maryja w krótkim czasie pokaże co potrafi". Mojego szwagra Maryja od Cudownego Medalika wyciągnęła z sideł satanizmu, pogodziła skłóconą rodzinę, zwróciła mojego męża w stronę Boga, wyprosiła pracę, a także uzdrowiła moją córkę, u której stwierdzono wadę serca i miała być operowana - dziś po wadzie nie ma śladu - dużo, dużo łask. Pozdrawiam.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: Marta (---.algo.radman.pl)
Data:   2012-07-11 09:25

Nie opętało Cię - bądź spokojna. Polecam wyspowiadanie się i zerwanie z tą koleżanką wszelkich relacji. Pozdrawiam.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: kasia (146.90.163.---)
Data:   2012-07-11 15:58

Kiedy chciałabym utrzymywać z nią kontakt. Może po prostu nie będziemy podejmować tematów sprzecznych z Kościołem.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: Esterka (---.30.50.239.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2012-07-11 23:50

Może najpierw zdecyduj, czego właściwie chcesz, a potem proś o pomoc. Na razie Twoje zamiary są totalnie sprzeczne.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: Marta (---.algo.radman.pl)
Data:   2012-07-12 10:32

Uważam, że towarzystwo, które nie ciągnie w stronę Boga - Ciebie też do Niego nie pociągnie.
Myślę, że ta kobieta ma diabła za pasem, nie warto więc rzucać się w taką znajomość, bo przez więź między wami zły będzie chciał Ciebie zniszczyć.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: kasia (---.93.181.134.homesurf.pte-ag1.dyn.plus.net)
Data:   2012-07-12 14:09

Esterka, nie tak brutalnie. Gdybym wiedziała co robić, nie prosiłabym o pomoc. Życzę miłego dnia.

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: Marta (---.28.216.145.threembb.co.uk)
Data:   2012-07-12 22:03

Kasiu, jeśli chcesz utrzymywać kontakt z tą koleżanką, to proszę bardzo, bronić Ci nie będziemy. Jesteś dorosła. Ale poza tym, że jesteś dorosła, niestety jesteś też bardzo łatwowierna i bardzo podatna na manipulacje. Pierwsza z brzegu koleżanka chce Ci powróżyć, Ty się od razu zgadzasz, potem wpadasz w panikę i piszesz na forum, tytułując koleżankę "diabłem" i pytając się jak o niej/o "tym" zapomnieć, potem bierzesz na serio nasze żarty o siarce i wyglądzie diabła, a na koniec zmieniasz zdanie i powiadasz, że chcesz z owym diabłem utrzymywać kontakt. Popieram Esterkę i nie uważam, żeby jej wypowiedź była brutalna.
Jak już napisałam, możesz utrzymywać kontakty z kim tylko chcesz, nam nic do tego. Ale dla Twojego własnego dobra byłoby najlepiej jakbyś poszukała sobie znajomych w kościele, a nie wśród osób parających się wróżbami i wciskających Ci różne bajki. Idę o zakład, że ta koleżanka byłaby w stanie namówić Cię na wpłatę 1000 funtów na "złotą" inwestycję, a potem byś płakała, że się dałaś namówić. W angielskich kościołach jest sporo "toddlers clubs" - mamy przychodzą z dziećmi i zarówno mamy jak i maluchy mają rozrywkę.
Powiedz, chodzisz co niedzielę na Mszę? Nie ma wymogu chodzenia do polskiego kościoła, więc od razu odrzucam argument "daleko". Kościoły są nieomal na każdej ulicy. Kiedy byłaś ostatnio u spowiedzi?

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: Esterka (---.182.113.82.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2012-07-12 22:04

Brutalnie? Kasiu, ta kobieta robi z Tobą co chce, a Ty chcesz się z nią przyjaźnić, mimo, że w tytule wątku zaznaczasz, że nie chcesz i masz przez nią kłopoty. Na dokładkę przyjmujesz do wiadomości tylko odpowiedzi (właściwie: odpowiedź) pasującą do Twojej wizji. Naprawdę nie widzisz totalnej niekonsekwencji w tym, co robisz?

 Re: Chyba wpusciłam diabła do domu. Co zrobić?
Autor: kasia (146.90.184.---)
Data:   2012-07-12 23:30

Marta, byłam u spowiedzi świętej przed Świętami Wielkanocnymi tego roku, czyli jakieś 3 miesiace temu, no może 4.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat: