logo
Czwartek, 27 listopada 2014
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: kwiatek (---.tktelekom.pl)
Data:   2012-10-09 23:00

Witam chcę przestawić wam mój problem. Zacznę od tego że, mam niedosłuch i trochę nie wiem jak się spowiadać. Kiedyś spowiadałam się normalnie ale ja szeptu nie słyszę wcale ledwo i rzadko kiedy pokutę usłyszałam. Póki jakiś ksiądz mnie znał to nigdy nie dawał mi żadnych pouczeń tylko samą pokutę bo wiedział że, nie usłyszę i tak było dopóki ten ksiądz mnie uczył. Póżniej wyczytałam że, taka osoba powinna się umawiać by sobie pomóc. I tak zaczęłam robić. Miałam stałego spowiednika który bardzo chętnie się ze mną umawiał na spowiedz i nie miałam z tym żadnego problemu. U nas w kościele jest konfesjonał zabudowany gdzie można głośniej mówić. Ale tam nikt nie spowiada tam się trzeba umawiać. Potem ten stały spowiednik odszedł. Mam teraz drugiego. Ale z tym drugim jest całkiem inaczej. Też jest dobrym spowiednikiem i dobrze spowiada ale jest problem z umawianiem się. Ten obecny raz umówi się bez problemu a innym razem bywało że, się wykręcał. Nie wiem czy on nie chce mnie spowiadać czy jest jakaś przyczyna. Muszę się gdzieś spowiadać a nie wiem co mam już robić. Próbowałam się go zapytać czy on chce być moim spowiednikiem ale on na ten temat milczy i nie dał mi żadnej odpowiedzi. Nie wiem czy nie ma czasu.. czy nie chce mnie spowiadać. Jest mi naprawdę ciężko. Zazdroszczę wszystkim słyszącym że, mogą pójść normalnie a ja muszę się umawiać. To jest takie dla mnie krępujące że, muszę się umawiać i tłumaczyć że, mam niedosłuch. Chwilami nie chce mi się żyć przez to. Widzę że, tu ludzie normalni mają problem ze spowiednikiem a co ja mam zrobić? Mało jest osób młodych z niedosłuchem i dlatego to takie dla mnie przykre. Co mam robić?

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: Bogumiła z Krakowa (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2012-10-10 02:37

Podobny problem był tutaj:
http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=283508&t=283405

Do umawiania trzeba się po prostu przyzwyczaić. Masz z tym problem, bo czujesz się gorsza, masz kompleksy. Natomiast prawie wszyscy, którzy mają stałego spowiednika (kierownika duchowego) też za każdym razem muszą się umawiać i nie widzą w tym problemu. Oczywiście, jeżeli spowiedź wymaga dodatkowego czasu czy zaangażowania, to nie każdy ksiądz ma na to ochotę z różnych względów (nie znaczy, że musi być zły). Wtedy szukamy innego księdza. To znów problem każdego, kto szuka stałego spowiednika. A mimo to chcemy takiego spowiednika mieć. Podkreślam to, żebyś nie czuła się przez to gorsza. Zapomnij o kompleksach. Jesteś jedną z nas, poszukujących, a potem cieszących się, że stałego spowiednika mamy. Znamy to dobrze, bo kapłani przychodzą i odchodzą, i trzeba ciągle zaczynać na nowo.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: martaaa (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2012-10-10 10:29

Lubię powtarzać sobie takie zdanie, kiedy czuję się niepewna: "nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj". Ty masz prawo być w Kościele ze swoim niedosłuchem, masz prawo korzystać z sakramentów ze swoim niedosłuchem. I już. Nie ma żadnego ale. A ksiądz jeśli chodzi o sakramenty ma obowiązek Ci ich udzielać - po to kończył seminarium i dostał święcenia żeby udzielać sakramentów. Jeśli on tego nie rozumie to jego problem. Ty masz prawo jak każdy inny wyspowiadać się z zachowaniem minimum komfortu. Jeśli będziesz o tym pamiętać, jeśli będziesz mieć przekonanie że żaden ksiądz Ci "łaski nie robi" że udziela Ci sakramentów, to nie będziesz mieć problemu z tym żeby iść do zakrystii i powiedzieć że potrzebujesz się wyspowiadać w tym, zamkniętym konfesjonale.
A sprawa stałego spowiednika, umawiania się itd to jest zupełnie inna sprawa i nie ma nic wspólnego z twoim niedosłuchem.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: xc (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2012-10-10 11:58

To jest pytanie, które trzeba postawić konkretnemu spowiednikowi lub swojemu proboszczowi.
Jedna drobna uwaga. Nie do końca prawdą jest iż "żaden ksiądz Ci łaski nie robi". Otóż ksiądz (poza przypadkiem działania in articulo mortis) nie ma bezwzględnego obowiązku wysłuchania spowiedzi. Jeśli np. ma podejrzenie, że chodzi o spowiedź świętokradczą lub bluźnierczą. Może też np. powiedzieć: przykro mi ale nie będę spowiadać Pana/Pani bo sam mam wadę wymowy i nic z tego nie będzie.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: kwiatek (---.tktelekom.pl)
Data:   2012-10-10 13:03

nie mam żadnej wady wymowy, niedosłuch mam nabyty i mówię normalnie. Każdy ksiądz ma obowiązek spowiadać a jak ma podejrzenia powinien o tym osobiście poinformować osobę. To jak mam się spowiadać w końcu? mam wcale nie chodzić do spowiedzi? czy ty xc mnie wogle rozumiesz? chodzi o zwykłą spowiedz a ja nie nie żyję w żadnym cudzołóstwie to dlaczego ma mnie nie wyspowiadać? właśnie już nie mam chęci do spowiedzi. Tylko że, były spowiednik mnie ciągle zachęcał i sam namawiał do częstej spowiedzi a ten jest jakiś inny. Ma inny widzę charakter.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: kwiatek (---.tktelekom.pl)
Data:   2012-10-10 13:17

czy każdy kto ma niedosłuch musi mieć wadę wymowy?czy każdy kto ma aparat jest głuchoniemy całkiem??nie każdy.,.No i dlatego coraz bardziej nie chce mi się już chodzić do spowiedzi bo,widzę że,każdemu kojarzy się od razu że ta osoba jest głuchoniema lub ma wadę wymowy.Myślałam że,znajdę tu zrozumienie a czytam co innego.Tylko dlaczego były spowiednik zachęcał mnie do częstej komunii i częstej spowiedzi.I się nie dziwcie że mam kompleksy z powodu niedosłuchu bo ,od razu jestem głucha.nie chce mi się już coraz bardziej.Wszystko przeżywam bardzo i jestem wrażliwa.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: xc (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2012-10-10 14:20

Rzeczywiście nie rozmiemy się. Wadę wymowy podałem jako przykład wymówki księdza, który może odmówić spowiadania kogoś. Może w ogóle odmówić, bez podawania przyczyny.
Nie znam się na związkach między niedosłuchem a wadami wymowy. To temat dla lekarza, ja nie mam w tej sprawie nic do powiedzenia.
Prawdę mówiąc nie odczytuję w tutejszych wypowiedziach braku zrozumienia Forumowiczów (wliczając w to moją skromną osobę) Pani problemów. Wręcz przeciwnie. Każdy radzi jak może i stara się wczuć w Pani położenie. Ale to tylko forum internetowe i jako takie ma swoje ograniczenia.
Jeśli w czym kolwiek Pani uchybiłem to przepraszam, nie było to moją intencją.

Jeszcze raz powtarzam: nie każdy ksiądz i nie zawsze ma obowiązek spowiadać. Musi tylko wtedy, gdy ma do czynienia z umierającym.
Po pierwsze, dlatego, że spowiedź musi odbywać się w określonych warunkach (konfesjonał z kratką, dostępny dla wiernych, w kościele). Tak więc jeśli zaczepimy księdza na ulicy i poprosimy go o spowiedź, bez podania ważnych przyczyn, ma pełne prawo nam odmówić.
Po drugie, nie każdy ksiądz (na mocy prawa lub postanowieniem kompetentnej władzy kościelnej) jest upoważniony do bycia szafarzem sakramentu pojednania, do tego trzeba mieć osobne upoważnienie, większość ma ale są tacy, którzy nie mają i ci mogą (z tego powodu) odmówić. Czy np. wyobrażamy sobie sytuację, że ksiądz chory psychicznie (choroba psychiczna jak każda choroba nie wybiera, na księży też trafia), będzie miał upoważnienie władzy kościelnej do spowiedzi wiernych?
Po trzecie - "szeregowych" księży obowiązuje w tym zakresie "rejonizacja". Nie mogą bez pytania stosownej władzy kościelej, spowiadać poza swoją parafią.
Po czwarte - spowiednik musi uwzględnić tzw. dyspozycję penitenta do przystąpienia do sakramentu. Może więc odmówić spowiedzi komuś, kto nie nadaje się do niej. Bo np. nie ma pełnej świadomości, jest pod wpływem środków farmaceutycznych lub używek, jest w sytuacji silnego stresu lub szoku i tak dalej. Czy wyobrażamy sobie spowiedź kogoś "nawalonego jak stodoła" albo "naćpanego"? Kodeks Prawa Kanonicznego wyrażnie mówi o tym, że penitent (czyli spowiadająca sie osoba) musi być usposobiony aby otrzymać sakrament pokuty (kan. 987). Jeśli spowiednik uznana, że nie jest, to też ma prawo odmówić wysłuchania spowiedzi. "Usposobienie" dotyczy raczej aspektów duchowych (odrzucenie grzechów popełnionych, skrucha, chęć poprawy) niż technicznych (np. trudności komunikacyjne).

Podkreślam, że nie dotyczy to Pani osoby. Po prostu wskazuję na to, że jednak ksiądz "robi łaskę". Bo mamy do czynienia nie z "usługą religijną" ale z sakramentem, aktem jakby nie było pewnej łaski, dla ważności i sensowności którego spełnione muszą być pewne warunki (opisane m.in. w Kodeksie Prawa Kanonicznego). Po prostu wiem, że bardzo dużo ludzi myśli, że każdy ksiądz ma obowiązek zawsze i wszędzie każdego spowiadać, o ile on o to poprosi. Nie zawsze, nie wszędzie, nie każdego. Nie każdy kapłan jest spowiednikiem, nie każdy musi i może spowiadać. Musi spowiadać tylko i wyłącznie w sytuacji niebezpieczeństwa śmierci.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: Bogumiła z Krakowa (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2012-10-10 14:21

Kwiatuszku kochany, ależ xc nie mówił o Twojej wadzie wymowy, tylko że ksiądz może taką mieć. A wada wymowy księdza w połączeniu z Twoim niedosłuchem może b yć problemem. Po co te nerwy? Pytasz, a my odpowiadamy jak potrafimy najlepiej.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: drw (---.ssp.dialog.net.pl)
Data:   2012-10-10 17:01

Moja córka ma głęboki niedosłuch i spowiedź musi odbywać tak, żeby widziała twarz księdza (dużo odczytuje z ust). Spowiedź odbywa się w zakrystii lub w korytarzu (zamykanym) gdzie znajduje się konfesjonał (staje naprzeciw księdza). Nigdy żaden ksiądz nie odmówił w ten sposób spowiadać mojej córki w mojej parafii czy w innych (na wyjazdach). Teraz ma 16 lat i będzie musiała sama prosić księdza i też ją to krępuje. Ale trzeba się przełamać i szczerze powiedzieć księdzu o swoim problemie, nie zniechęcaj się tylko przez to ,że trzeba wcześniej powiedzieć księdzu o niedosłuchu. Musisz mieć odpowiednie warunki do spowiedzi i masz do tego prawo. Nie rezygnuj ze spowiedzi. Odwagi.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: Sabina (---.ip.netia.com.pl)
Data:   2012-10-10 18:55

Może większym Twoim problemem jest nadwrażliwość niż niedosłuch.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: martaaa (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2012-10-10 19:09

Do xc
żaden ksiądz nie robi łaski że wypełnia swoje obowiązki
Kodeks Prawa Kanonicznego, kanon 986:
§ 1. "Każdy, komu na mocy urzędu została zlecona troska duszpasterska, jest obowiązany dbać o to, ażeby wierni jemu powierzeni mogli się wyspowiadać, jeśli w sposób uzasadniony o to proszą, a także by dać im sposobność przystępowania do indywidualnej spowiedzi, w ustalonych i dogodnych dla nich dniach i godzinach."

to że to dotyczy sakramentów - czegoś nie do porównania z żadną usługą nie znaczy że ksiądz mi daje od siebie coś wyjątkowego. to co wyjątkowe pochodzi wyłącznie od Boga. Ksiądz spełnia swoje obowiązki. tak jak moim "psim obowiązkiem" jako członka Kościoła jest utrzymywać księży tak "psim obowiązkiem" księdza jest udzielać mi sakramentów. Jasne że są wszystkie te warunki o których stoi w KPK ale tu jest mowa o zwykłej parafii w której pracują księża.
dopóki świeccy nie przestaną traktować księży jak "nadludzi" którzy "robią łaskę" i których trzeba po rękach całować za to że usiądą w konfesjonale dopóty księża nie przestaną wyciągać rąk do całowania i traktować świeckich jak "podludzi" którym można "zrobić łaskę" i udzielić sakramentu.
Przepraszam za być może za ostre słowa i za uogólnienia (nie każdy ksiądz, nie każdy świecki...) ale osobiście bardzo to przeżywam, rani mnie i boli to czego często doświadczam w Kościele.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: kwiatek (---.tktelekom.pl)
Data:   2012-10-10 19:53

do xc nie gniewam się i napisałeś to to co myślisz i jaka jest prawda ze spowiedzią ale mnie nie interesuje to komu może ksiądz udzielić spowiedzi a komu nie itd nie interesuje mnie to i dobrze wiem że,może np nie udzielić rozgrzeszenia komuś lub odmówić spowiedzi. Postaw się w mojej sytuacji jakbyś się czuł na moim miejscu. Oni mają raczej obowiązek spowiadać ale też i prawo odmówić. Przeżywam podwójny stres bo ludzie słyszący mogą iść do konfesjonału a ja muszę za każdym razem prosić księdza o spowiedz i to jest dla mnie krępujące. A muszę się gdzieś spowiadać, Do normalnego konfesjonału nie pójdę bo, to dla mnie ogromna trudność jak nawet pokuty nie słyszę, Mi chodzi o zwykłą spowiedz .Widzę że to też zależy od księży. Z poprzednimi spowiednikami nie miałam żadnych problemów. Jeden zachęcał mnie do częstej spowiedzi jak np widział że rzadziej się spowiadałam sam się o mnie martwił to potem przy spowiedzi mi mówił że, nie trzeba czekać. A ten też jest dobry ale jest całkiem inaczej z nim. Dodam że są trochę problemy z umawianiem się z nim. Już sama nie wiem czy on chce mnie spowiadać czy nie ani nie wiem co robić.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: Joy (---.lightspeed.austtx.sbcglobal.net)
Data:   2012-10-10 19:59

"były spowiednik mnie ciągle zachęcał i sam namawiał do częstej spowiedzi a ten jest jakiś inny"
kwiatku, tak właśnie jest ze spowiednikami - są po prostu inni. :) Dlatego mogą mieć inne zdanie odnośnie częstotliwości sakramentu pojednania. Jedni wyraźnie zachęcają do częstego, drudzy wprost podpowiadają rzadszy, jeszcze inni wstrzymują się od jakichkolwiek sugestii, pozostawiając całkowitą wolność wyboru penitentowi.

"Ten obecny raz umówi się bez problemu a innym razem bywało że, się wykręcał."
A co to znaczy, że się wykręcał? Kategorycznie odmawiał wysłuchania spowiedzi? Czy raczej mówił, że w najbliższym czasie nie może Ci poświęcić czasu? Czy starasz się uwzględnić, że oprócz spowiadania ksiądz ma też inne obowiązki? Czy szanujesz jego czas?
Czy kiedykolwiek wprost prosiłaś go, żeby był Twoim stałym spowiednikiem i czy wyraził na to zgodę? Czy na własną rękę nie mianowałaś go stałym spowiednikiem, prosząc go regularnie o spowiedź? Czy nie zaangażowałaś go do roli, której nie chciał pełnić? Czy jest to jedyny ksiądz w parafii? Czy masz wybór spowiedników, ale nie chcesz z niego korzystać?
Odpowiedz sobie na te pytania. Może łatwiej będzie Ci zrozumieć postawę księdza.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: kwiatek (---.tktelekom.pl)
Data:   2012-10-10 20:51

Zgodził się zostać moim spowiednikiem ale bywało że, tłumaczył się brakiem czasu ale albo nieraz robił dziwne miny jak wspomnę o tym że,chcę się wyspowiadać,Mam takie wrażenie że,nie chce mnie spowiadać ,nie odpowiedział mi też na pytanie czy zmienić spowiednika.A ja coraz bardziej przez jego zachowanie nie mam chęci się spowiadać,Są inni ale ja nie mam sił się tłumaczyć od początku i zaczynać wszystko od nowa.Boję się odmowy a nawet nie wiem na czym stoję.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: 38 na karku (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2012-10-10 20:52

Dodam jeszcze, że ksiądz, żeby mógł spowiadać, musi mieć stosowne upoważnienie.
http://archidiecezja.lodz.pl/pliki/prawo/k4t4r2.html

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: kwiatek (---.tktelekom.pl)
Data:   2012-10-10 21:18

ten ksiądz ma upoważnienie do spowiedzi przecież spowiada w tej parafii

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: kwiatek (---.tktelekom.pl)
Data:   2012-10-10 21:45

dodam że,jestem coraz bardziej załamana jego zachowaniem czy tak ciężko odpowiedzieć na zadane pytanie?coraz bardziej zniechęcam się już spowiedzi i odkładam ją.co należy zrobić?

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: Monia. (---.free.aero2.net.pl)
Data:   2012-10-10 22:17

Może poszukałabyś innego kapłana? Może ten ksiądz nie ma zbytnio czasu i ochoty i dlatego tak się dzieje. Najważniejsze byś nie rezygnowała ze spowiedzi.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: Joy (---.lightspeed.austtx.sbcglobal.net)
Data:   2012-10-10 22:17

kwiatku, trudno przez internet ustalić, czy to ksiądz robi miny, czy tyko Ty widzisz miny. W każdym razie z Twojego opisu wynika, że nie ma między Wami dobrego porozumienia. Przynajmniej w paru kwestiach, które tu poruszyłaś.

Nie jesteś w sytuacji bez wyjścia. Możesz zacząć prosić o spowiedź innych księży. Niedosłuch da się wyjaśnić jednym zdaniem, długie tłumaczenia są zbędne. Owszem, "od nowa" trzeba czasem coś wyjaśnić nowemu spowiednikowi. Coś, co jest związane bezpośrednio ze spowiedzią. Gdybyś spowiadała się tak jak większość osób, u nieznającego Cię księdza, też by Cię to nie ominęło.

Możesz też próbować przełamać swój opór przed umawianiem i nadal korzystać z posługi stałego spowiednika. Jeśli spowiedź u niego przynosi Ci dobro duchowe, to może jednak warto. A może dałoby się ustalić z góry jakąś częstotliwość oraz długość spowiedzi, która zadowoliłaby Ciebie i byłaby do zaakceptowania przez niego.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: 38 na karku (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2012-10-11 07:58

Kwiatku, zamiast narzekać, lepiej się modlić za tą osobę.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: xc (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2012-10-11 10:27

Księża nie są żadnymi nadludźmi, nie są też "urzędnikami Pana Boga".
Są szafarzami sakramentów i mają to robić w określonych warunkach. Jak określonych? O tym stanowi Kodeks Prawa Kanonicznego. Przepisy Kodeksu nakreślają ramy, warunki brzegowe. Jednym brzegiem jest to, że kapłan powinien starać się aby spowiedź była dostępna (tak należy rozumieć ów cytowany przez Panią martaa. Innym warunkiem brzegowym, jest konieczność odbywania spowiedzi w konfesjonale, z kratką, w kościele. Jeszcze innym to, że penitent musi być dysponowany do uczestnictwa w tym sakramencie i tak dalej.

Sakrament jest łaską, to nie ulega wątpliwości. Zadaniem duchownych jest m.in. pilnowanie tego aby były odpowiednie warunki do przyjęcia tego (i innych sakramentów). Tak należy rozumieć moje "księża robią łaskę". Nie chodzi mi tu o "robienie fochów" lub coś takiego ale postępowanie ze świadomością z czym i z KIM ma się do czynienia.

Na marginesie: wyznanie grzechów (spowiedź douszna) jest tylko jednym (bardzo ważnym ale nie jedynym) składnikiem całego sakramentu.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: kwiatek (---.tktelekom.pl)
Data:   2012-10-11 10:54

Modlę się za niego często, wolałabym się u tego obecnego spowiadać jest miły i sympatyczny tylko czasami nie rozumiem jego zachowania. Zobaczę co dalej będzie. dzięki wam za odpowiedzi i pozdrawiam was wszystkich

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: arte (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2012-10-11 16:38

Witaj, mam niedosłuch - jak na mój raczej młody wiek - dość dotkliwy.
Sprawę rozwiązuję tak:

1. mam stałego spowiednika, który mój problem zna - spowiadam się w konfesjonale, ale on na szczęście jest zabudowany (pokoik) - mogę mówić dość głośno, w zasadzie normalnie.

2. chodzę do spowiedzi poza niedzielą i często poza godzinami Mszy Świętej, ale w ramach dyżurów mojego spowiednika.Raczej nie umawiam się na spowiedź poza konfesjonałem. Z reguły do niego kolejki są duże, a i on dość długo spowiada więc czekam cierpliwie do momentu aż się wyspowiada ostatnia osoba i wtedy wchodzę ja. Albo przychodzę tuż przed rozpoczęciem jego dyżuru (przypada na godzinę przed Mszą) - w ten sposób unikam: tłumów i grających organów, które mi przeszkadzają i rozpraszają.

3. w sytuacji gdy nie ma spowiednika (bo np jest na urlopie) informuję kapłana, u którego się spowiadam, że mam słaby słuch i proszę by głośniej mówił. Poza tym stosuję punkt 2 :)
W moim przypadku infrastruktura załatwia wszystko :) Poszukaj kościoła gdzie jest konfesjonał w formie wyciszonego pokoiku. I trzymaj się z dala od spowiedzi w niedziele :)

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: Zdzisław (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2012-10-11 21:49

Też mam niedosłuch. Spowiadam się z aparatem słuchowym i unikam czasu kiedy graja organy lub są inne nabożeństwa. Trochę trudno znaleźć taki czas w mojej parafii ale można jak się postarac (np. przed poranną Mszą św.) Oprócz znanych warunków dobrej spowiedzi, proponuję jeszcze jedną ważną rzecz-pokora. Nie jesteś jedyną pokrzywdzoną na tym świecie.
Pokój z Tobą.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: beata (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2012-10-12 20:06

Też mam niedosłuch - ten sam problem. Jak sobie radzę? Wybieram ksieży, którzy nie szepczą - a mówią w konfesjonale normalnym głosem (szeptu nie rozumiem). Poza tym spowiadam się podczas Mszy - wtedy księża głośniej.

 Re: Jak się spowiadać z niedosłuchem?
Autor: Franciszka (---.warszawa.vectranet.pl)
Data:   2012-10-12 22:30

Kwiatek, zawsze stawiasz przecinek po "że", a powszechnie wiadomo, że przecinek stawia się przed "że". Weszło ci to w nawyk i robisz stale ten sam błąd.
Co do sakramentu pokuty, to nie rób z tego problemu. Jest mnóstwo osób w starszym wieku, które niedosłyszą, a przecież nie umawiają się ze spowiednikiem. Chyba, że dodatkowo ktoś jest obłożnie chory i nie może pójść do kościoła.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat: