logo
Czwartek, 02 października 2014
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Nieustannie się módlcie (1 Tes 5,17)
Autor: EmGie (81.210.15.---)
Data:   2013-04-24 18:31

Tak więc właśnie. Czy są jakieś przeciwwskazania? Np. Modlitwa w czasie pracy, np grabiąc liście, zasypiając z różańcem w ręku, idąc po zakupy itp. Bo ostatnio chyba przesadzam i potrafię wzywać imienia Pana Boga w zasadzie wszędzie. Przyszła mi jednak myśl że chyba nie wszędzie i nie zawsze wypada.
Bo to raczej zaczyna mi wyglądać na jakieś kumplostwo z Bogiem a nie rozmowę w majestacie.

 Re: Nieustannie się módlcie (1 Tes 5,17)
Autor: Katechizm KK (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2013-04-24 20:00

IV. Wytrwać w miłości

2742 "Nieustannie się módlcie" (1 Tes 5,17), "dziękujcie zawsze za wszystko Bogu Ojcu w imię naszego Pana Jezusa Chrystusa" (Ef 5, 20), "wśród wszelakiej 2098 modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu! Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością i proście za wszystkich świętych" (Ef 6,18). "Nie zostało nam nakazane nieustannie pracować, czuwać, prosić, natomiast prawem jest dla nas modlitwa nieustanna" (27Ewagriusz z Pontu, Capita practica ad Anatolium, 49: PG 40, 1245 C.). Ten niezmordowany zapał może płynąć tylko z miłości. Wbrew naszemu znużeniu i lenistwu walka modlitwy 162 jest walką pokornej, ufnej i wytrwałej miłości. Miłość ta otwiera nasze serca na trzy oświecające i ożywiające prawdy dotyczące modlitwy:

2743 Modlitwa jest zawsze możliwa. Czas chrześcijanina jest czasem Chrystusa Zmartwychwstałego, który jest "z nami przez wszystkie dni" (Mt 28, 20), niezależnie od jakichkolwiek burz28Por. Łk 8, 24.. Nasz czas jest w ręku Boga:

Można modlić się często i gorąco. Nawet na targu czy w czasie samotnej przechadzki, siedząc w swoim sklepiku czy też kupując lub sprzedając, a nawet przy gotowaniu29Św. Jan Chryzostom, Eclogae ex diversis homiliis, 2: PG 63, 585 A..

2744 Modlitwa jest życiową koniecznością. Dowód przez przeciwieństwo jest nie mniej przekonujący: jeśli nie pozwalamy prowadzić się Duchowi, popadamy w niewolę grzechu30Por. Ga 5, 16-25.. Jakże Duch Święty może być "naszym Życiem", jeśli nasze serce jest od Niego daleko?

Nic nie jest tak ważne jak modlitwa; sprawia ona, że to co niemożliwe, staje się możliwe, to, co trudne, staje się łatwe. Jest niemożliwe, aby grzeszył człowiek, który się modli31Św. Jan Chryzostom, Sermones de Anna, 4, 5: PG 54, 666..

Kto się modli, z pewnością się zbawia; kto się nie modli, z pewnością się potępia32Św. Alfons Liguori, Del gran mezzo della preghiera..

2745 Modlitwa i życie chrześcijańskie są nierozłączne, gdyż chodzi o tę samą miłość i o to samo wyrzeczenie, które wypływa z miłości; tę samą synowską i miłującą zgodność z zamysłem miłości Ojca; tę samą przekształcającą jedność w Duchu Świętym, który coraz bardziej nas upodabnia do Jezusa Chrystusa; 2660 tę samą miłość do wszystkich ludzi, tę miłość, jaką Jezus nas umiłował. "Wszystko da wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali" (J 15, 16-17).

Ten tylko modli się nieustannie, kto modlitwę łączy z czynami, a czyny z modlitwą. Tylko w ten sposób możemy uznać za możliwą do urzeczywistnienia zasadę nieustannej modlitwy33Orygenes, De oratione, 12..

www.katechizm.diecezja.elk.pl/kkkIV-1-3.htm#o11kkkIV-1-3

 Re: Nieustannie się módlcie (1 Tes 5,17)
Autor: Marta (---.40.89.36.threembb.co.uk)
Data:   2013-04-25 01:17

Majestat majestatem, a to jest Twoja modlitwa i co nam do tego? Módl się tak jak Ci serce podpowiada i gdzie Ci podpowiada. Jeśli czujesz, że przesadzasz, to pewnie coś w tym jest :-) Robisz coś jeszcze w życiu oprócz modlitwy?
"Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich!" Mt 6, 7-8
"Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie." Mt 7,21

 Re: Nieustannie się módlcie (1 Tes 5,17)
Autor: Bogumiła z Krakowa (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2013-04-25 09:30

"Przyszła mi jednak myśl że chyba nie wszędzie i nie zawsze wypada".

Myślę, że masz rację. Moja koleżanka lubiła się modlić śpiewem "zawsze i wszędzie". Szczególnie po domu chodziła i śpiewała. Pewnego dnia domownicy słyszą zza ściany anielski śpiew (może to znacie):
- "Śpiewajcie wraz aż zejdzie z góry Boża moc".
Gdy kończyła ostatnie słowa tego wersu Pan Bóg chyba ją wysłuchał. Z góry doszedł do nich dość charakterystyczny dźwięk, brzęk, chrobot i za chwilę jeszcze bardziej charakterystyczny szum lejącego się strumienia wody...
...Koleżanka była w łazience w której były górnopłuki :DDD

Ale nie o majestat Boży mi chodzi tylko o ubaw jaki miała z tego powodu rodzina :))

 Re: Nieustannie się módlcie (1 Tes 5,17)
Autor: baranek (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2013-04-25 20:55

Chyba w "Sprawozdaniach duchowych" (nie pamiętam) św.Teresa od Jezusa (z Avila) relacjonuje swoją "przygodę" z modlitwą nieustanną. Otóż modliła się w...toalecie!
Jako mistyczka, która "widziała i słyszała" usłyszała wtedy słowa szatana, który kpił z Niej, jak Ona może modlić się w TYM MIEJSCU. Na co Teresa natychmiast mu odpowiedziała: "To co idzie do góry - jest dla Boga, a to, co w dół - dla ciebie!"

 Re: Nieustannie się módlcie (1 Tes 5,17)
Autor: Venus (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2013-04-26 11:20

Baranku, rewelacyjna odpowiedź. I tez uważam, że modlić się można zawsze i wszędzie, nie tyle ustami (gadatliwość), co sercem. I nie przydługie eseje, ale nawet krótkie westchnięcie do Pana jest modlitwą.
Można modlić się w czasie pracy, sprzątania, zabawy (nie myślę tu o zakrapianej imprezie), wszędzie ale z szacunkiem, przed ważną decyzją (np. do Ducha Świętego), przed egzaminem. Krótka modlitwa, a jednak modlitwa.
Majestat i dłuższe rozmowy z Panem można uczynić w świątyni, w ciszy i skupieniu, na adoracji, na Mszy Świętej.
Poza tym Jezus jest przecież Przyjacielem, dlaczego nie mogłabym z Nim rozmawiać zawsze i wszędzie?

 Re: Nieustannie się módlcie (1 Tes 5,17)
Autor: Jakub (---.ostnet.pl)
Data:   2013-04-26 13:07

Kilka pomocnych cytatów:

św. Bazyli Wielki (+379)

"... będziesz zatem modlił się nieustannie, jeśli nie ograniczysz modlitwy jedynie do słów, ale całym swoim postępowaniem i sposobem myślenia przylgniesz do Boga. Wtedy twoje życie stanie się ciągłą i nieustanną modlitwą." homilia na cześć męczennicy Julitty.

św. Augustyn (+430)

"Bracia w Egipcie – jak mówią – modlą się często, lecz są to bardzo krótkie modlitwy, jak strzały szybko wypuszczane. Postępują oni tak po to, aby z uwagą obudzone nastawienie, tak bardzo potrzebne dla modlącego się, nie rozproszyło się wskutek rozwlekania i nie nadwątliło. Przez to sami dostatecznie pokazują, że nie należy tego nastawienia, jeśli jest przelotne, przytłumiać ani z kolei nie wolno go przerywać, jeżeli może się dłużej utrzymać. Modlitwa nie powinna być wielomówna, ma być błaganiem wytrwałym, o ile uwaga jest gorliwa i skupiona. Bo wielomówność na modlitwie jest przedkładaniem sprawy w zbytecznych słowach. Wytrwała modlitwa zaś, zanoszona do Tego, którego błagamy, oznacza codzienne kołatanie pobożnym porywem serca. Bardzo często przedstawiamy tę sprawę raczej westchnieniem niż przemawianiem, raczej płaczem niż zdaniami. A Ten, który wszystko stworzył przez swoje słowo i nie szuka słów ludzkich, kładzie nasze łzy przed swoim obliczem, a nasze westchnienia nie są przed Nim utajone" Epistola ad Probam, 130,21

św. o. Pio (†1968 )

"Jeżeli nie możesz oddać się dłuższej modlitwie, wzywaj Jezusa w ciągu całego dnia."

"Waszym duchem nie angażujcie się nigdy zbytnio w prace lub inne zajęcia tak, by zatracić świadomość Bożej obecności. W tym celu, proszę was, abyście często odnawiali czystą intencję wzbudzoną na początku; co jakiś czas odmawiajcie akty strzeliste, które jak strzały trafiają w serce Boga i zmuszają Go (pozwólcie mi użyć tego wyrażenia, które wcale nie jest w naszym przypadku przesadzone), zmuszają Go, mówię, do udzielenia nam swojej łaski i swojej pomocy we wszystkim." List do Raffaeliny Cerase, 17 grudnia 1914

św. Katarzyna ze Sieny (†1380)

„Wznieście w swej duszy małą kaplicę i zawsze w niej przebywajcie. W ten sposób, nawet w działaniu, wasz duch zachowa kontakt z Bogiem.”

św. Paweł od Krzyża († 1775)

"Królestwo Boże jest w wewnątrz was. Odnawiajcie więc tę wiarę, kiedy uczycie się, pracujecie, jecie, kładąc się spać, wstając. Dokonujcie westchnień miłości ku Bogu, mówiąc mu z serca : O Dobroci nieskończona... albo inne modlitwy strzeliste. Pozwólcie waszej duszy zanurzyć się w tych modlitwach jak w drogocennym balsamie."

 Re: Nieustannie się módlcie (1 Tes 5,17)
Autor: pielgrzymka.org (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2013-04-26 13:47

św. Siostra Faustyna:

W jakimkolwiek dusza jest stanie, powinna się modlić. Musi się modlić dusza czysta i piękna, bo inaczej utraciłaby swa piękność; modlić się musi dusza dążąca do tej czystości, bo inaczej nie doszłaby do niej; modlić się musi dusza dopiero co nawrócona, bo inaczej opadłaby z powrotem; modlić się musi dusza grzeszna (…), aby mogła powstać. I nie ma duszy, która by nie była obowiązana do modlitwy, bo wszelka łaska spływa przez modlitwę (Dz. 146).

Rozmawiać z Tobą, o Panie, to rozkosz dla mojego serca; w Tobie znajduje wszystko, czego serce moje zapragnąć może. Tu światło Twoje oświeca mój umysł i czyni go zdolnym do coraz głębszego poznawania Ciebie. Tu na serce moje spływają łask strumienie, tu dusza moja czerpie życie wiekuiste (Dz. 1692).

Niech dusza wie, że aby się modlić i wytrwać w modlitwie, musi się uzbroić w cierpliwość i mężnie pokonywać trudności zewnętrzne i wewnętrzne. Trudności wewnętrzne: zniechęcenie, oschłości, ociężałość, pokusy; zewnętrzne: wzgląd ludzki. I uszanować chwile, które są przeznaczone na modlitwę (Dz. 147).

Najwięcej światła otrzymałam w adoracjach, które odprawiałam codziennie przez pół godziny przez cały Post przed Najświętszym Sakramentem leżąc krzyżem. W tym czasie poznałam głębiej siebie i Boga (Dz. 147).

Jezus dał mi poznać, jak dusza powinna być wierna modlitwie, pomimo udręczeń i oschłości, i pokus, bo od takiej przeważnie modlitwy zależny urzeczywistnienie nieraz wielkich zamiarów Bożych; a jeżeli nie wytrwamy w takiej modlitwie, krzyżujemy to, co Bóg chciał przez nas dokonać albo w nas (Dz. 872).

Usłyszałam w duszy te słowa: Córko Moja, rozważ te słowa: 'A będąc w ciężkości – dłużej się modlił'. Kiedy się zaczęłam zastanawiać głębiej, wiele światła spłynęło na duszę moją. Poznałam, jak bardzo potrzeba nam wytrwałości w modlitwie, i od takiej ciężkiej modlitwy zależny nieraz nasze zbawienie (Dz. 157).

Są chwile w życiu, gdzie dusza w głębokiej modlitwie tylko znajduje ukojenie; oby dusze umiały wytrwać w takich momentach w modlitwie, jest to rzecz ważna (Dz. 860).

Nie powinniśmy w modlitwie Pana Boga zmuszać, aby nam dał to, co my chcemy, ale raczej poddawać się Jego świętej woli (Dz. 1525).

Modlitwy, posty, umartwienia, prace i wszystkie cierpienia łączyć będziesz z modlitwą, postem, umartwieniem, pracą, cierpieniem Moim, a wtenczas będą miały moc przed Ojcem Moim (Dz. 531).

Zachęcaj dusze do odmawiania tej koronki, którą ci podałem. Przez odmawianie tej koronki podoba Mi się dać wszystko, o co Mnie [ludzie] prosić będą. Zatwardziali grzesznicy, gdy ją odmawiać będą, napełnię dusze ich spokojem, a godzina śmierci ich będzie szczęśliwa (Dz. 1541).

Modlitwy, posty, umartwienia, prace i wszystkie cierpienia łączyć będziesz z modlitwa, postem, umartwieniem, pracą, cierpieniem Moim, a wtenczas będą miały moc przed Ojcem Moim (Dz. 531).

Powiedział mi Pan: Utrata każdej duszy pogrąża Mnie w śmiertelnym smutku. Zawsze Mnie pocieszasz, kiedy się modlisz za grzeszników.

Najmilsza Mi jest modlitwa (…) za nawrócenie dusz grzesznych; wiedz, córko Moja, że ta modlitwa zawsze jest wysłuchana (Dz. 1397).

Módl się, ile możesz, za konających, wypraszaj im ufność w Moje miłosierdzie, bo oni najwięcej potrzebują ufności, a najmniej jej mają.

Wiedz o tym, że łaska wiecznego zbawienia niektórych dusz w ostatniej chwili zawisła od twojej modlitwy (Dz. 1777).

Często obcuję z duszami konającymi, wypraszając im miłosierdzie Boże. O, jak wielka jest dobroć Boża, większa, niżeli my pojąć możemy.

Są momenty i tajemnice miłosierdzia Bożego, nad którymi zdumiewają się niebiosa. Niechaj sądy nasze umilkną o duszach, bo przedziwne jest z nimi miłosierdzie Boże (Dz. 1684).

Miłosierdzie Boże dosięga nieraz grzesznika w ostatniej chwili, w sposób dziwny i tajemniczy. Na zewnątrz jakoby było wszystko stracone, lecz tak nie jest; dusza, oświecona promieniem silnej łaski Bożej ostatecznej, zwraca się do Boga w ostatnim momencie z taką siłą miłości, że w jednej chwili otrzymuje od Boga przebaczenie i win, i kar, a na zewnątrz nie daje nam żadnego znaku ani żalu, ani skruchy (Dz. 1698).

Nie wiemy, jaką liczbę dusz zbawić mamy swymi modlitwami i ofiarą, dlatego módlmy się zawsze za grzeszników (Dz. 1783).

Jezus dał mi poznać, jak Mu jest miła modlitwa wynagradzająca, mówi mi: Modlitwa duszy pokornej i miłującej rozbraja zagniewanie Ojca Mojego i ściąga błogosławieństw morze (Dz. 320).

Przez dłuższą chwilę odczułam mękę Pana Jezusa, wtem poznałam jak wiele dusz potrzebuje modlitwy. Czuję, że się przemieniam cała w modlitwę, by wyprosić miłosierdzie Boże każdej duszy. O Jezu mój, przyjmuję Cię do serca, jako zakład miłosierdzia dla dusz (Dz. 996).

Zły duch (…) [ukazał mi się w postaci widziadła i to] widziadło mówiło mi: Nie módl się za grzeszników, ale za siebie, bo będziesz potępiona. Nie zważając wcale na szatana, modliłam się z podwójną gorliwością za grzeszników. Zły duch zawył z wściekłości: O, gdybym miał moc nad tobą – i znikł. Poznałam, że cierpienie i modlitwa moja krepowały szatana i wiele dusz wyrwałam z jego szponów (Dz. 1465).

Wnętrze duszy mojej jest jakoby wielkim i wspaniałym światem, w którym mieszka Bóg i ja. Poza Bogiem nikt tam wstępu nie ma. (…) Nikt nie pojmie, co przeżywam w tym wspaniałym pałacu duszy swojej, gdzie przebywam ustawicznie z Umiłowanym swoim (Dz. 582).

Najwięcej ci powiem, kiedy rozmawiasz ze Mną w głębi serca swego; tu nikt przeszkodzić nie może działaniu Mojemu, tu odpoczywam jako w ogrodzie zamkniętym (Dz. 581).

Kiedy rozważasz to, co ci powiem w głębi serca twego, większą odnosisz korzyść, niżbyś przeczytała wiele ksiąg. O, gdyby dusze chciały słuchać głosu Mego, kiedy przemawiam w głębi ich serca, w krótkim czasie doszłyby do szczytu świętości (Dz. 584).

Gdyby dusze chciały się skupić, Bóg by zaraz do nich przemówił, bo rozproszenie zagłusza mowę Pańską (Dz. 452).

Nie tracę obecności Boga w duszy i jestem z Nim ścisłe złączona. Z Nim idę do pracy, z Nim idę na rekreacje, z Nim cierpię, z Nim się cieszę, żyję w Nim a On we mnie. Nigdy nie jestem sama, bo On mi jest stałym towarzyszem (Dz. 318).

Kiedy widziałam, jak [mój] ojciec się modlił, zawstydziłam się bardzo, że ja po tylu latach w zakonie nie umiałabym się tak szczerze i gorąco modlić, toteż nieustannie składam Bogu dzięki za takich rodziców (Dz. 398).

Cóż to szkodzi mi żyć otoczona sercami niechętnymi, gdy mam pełnię szczęścia w duszy własnej? Albo co mi pomoże życzliwość serc innych, jeżeli nie posiadam we własnym wnętrzu Boga? Kiedy mam Boga we własnym wnętrzu, cóż mi kto szkodzić może? (Dz. 455).

Jest tak wielkie życie w Bogu, do którego jest dopuszczona dusza, że się nie da językiem [tego] wyrazić. Kiedy dusza wraca do zwykłego życia, wtenczas widzi, że to życie jest mrokiem, mgłą (…). W takich chwilach dusza tylko przyjmuje od Boga, bo ona sama z siebie nic nie czyni, nie robi najmniejszego wysiłku, wszystko sprawia w niej Bóg (Dz. 767).

Czuję, że jest Bóg w sercu moim. I to, że czuję tego Boga w duszy, nie przeszkadza mi nic do spełnienia obowiązków; nawet wtenczas, kiedy załatwiam najważniejsze sprawy, wymagające uwagi, nie tracę obecności Boga w duszy i jestem z Nim ściśle złączona (Dz. 318).

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat: