logo
Czwartek, 20 lipca 2017
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Zrozumiałem, że jestem letni, bardzo letni.
Autor: Potrzebujący (22 l.) (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2017-04-18 23:37

Cześć, muszę tutaj napisać, bo stanąłem w prawdzie przed sobą. Zrozumiałem, że jestem letni, bardzo letni. Ograniczam się w wierze do pewnego schematu. Modlitwa, msza święta, czasami w tygodniu, koronka do Bożego Miłosierdzia i czasami poczytam artykuły religijne. Wiem podświadomie że oszukuję Boga i siebie, ale tak mi jest dobrze. takie złudne wrażenie że mam wszystko pod kontrolą. Mam cudowną dziewczynę, aktualnie 22 lata mam, Planuję się z nią ożenić, a stale towarzyszy mi strach przed Bogiem. Tak jakby? hmm że jak za bardzo się zaangażuję to mi ją zabierze i wyśle mnie gdzie indziej, na jakieś misje czy coś, albo że ludzie mnie wyśmieją, nie wiem... Choć zdaje sobie sprawę, że poznanie Boga to najlepsze co może być, to coś stale mi podpowiada że później, że jest czas. Czy to zły duch? Czytałem o tym trochę. Boje się, że jak za bardzo poznam Boga, to stracę tak jakby kontrolę nad życiem, że wszystko się zmieni, nie wiem. absurd. Zatrzymałem się na pewnym poziomie i nie chcę dalej iść.

 Re: Zrozumiałem, że jestem letni, bardzo letni.
Autor: Maggy (77.252.11.---)
Data:   2017-04-18 23:54

Dostałeś przeogromną łaskę :). Albo będziesz na tym poziomie wtajemniczenia ;) na którym jesteś i będziesz się cofał albo pójdziesz dalej i będziesz miał w sobie co raz więcej miłości. Bóg Cię zaprasza do poznawania Go co raz bardziej ale nie zmusza. Delikatnie zaprasza. Wybór należy tylko do Ciebie. "Nie bój się, wypłyń na głębię, jest przy Tobie Chrystus". Znasz to? ;) Znasz dobrze...z e słyszenia, a teraz Jezus chce żebyś wypłynął. Zostało Ci w końcu zaufać. Zaufać Bogu na całego. Zaufać jak Hiob. Zaufać jak Abraham. Nic na silę. Bóg zaprasza, w sumieniu się z Tobą spotyka i tam do Ciebie mówi.

 Re: Zrozumiałem, że jestem letni, bardzo letni.
Autor: Aneta (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2017-04-19 08:58

"Boje się, że jak za bardzo poznam Boga, to stracę tak jakby kontrolę nad życiem, że wszystko się zmieni"

- no i masz rację, bo tak się właśnie stanie. Naturalne jest też, że się boisz. Odważny jest nie ten, kto nie odczuwa strachu, ale ten, kto potrafi nad swoim strachem (oraz innymi emocjami) zapanować. Módl się do Ducha Świętego o dar męstwa, bo jesteś na dobrej drodze, potrzebujesz jednak, jak każdy z nas, pomocy, by iść nią dalej.

 Re: Zrozumiałem, że jestem letni, bardzo letni.
Autor: 77 (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2017-04-19 15:08

Czy nie lepiej, żeby Bóg miał kontrolę nad naszym życiem, niż my sami? Sami z siebie niewiele możemy. Z Bogiem możemy żyć pełnią życia.
Często miałam wrażenie, że Bóg mi coś odbiera, ale o ile wydawało mi się, że coś odbiera, otrzymywałam często to coś na nowy sposób. Np. zdarzyło mi się trochę zawłaszczyć przyjaciela, a Bóg to zawłaszczenie oczyścił z mojego egoizmu, i mam tego przyjaciela na nowy sposób - w pełnej wolności.

 Re: Zrozumiałem, że jestem letni, bardzo letni.
Autor: kj (193.242.212.---)
Data:   2017-04-19 16:15

Może pomyśl o zaangażowaniu się w jakieś dzieło miłosierdzia. sama ostatnio szukałam co by tu dobrego zrobić dla innych. Jest tego sporo, ale prawdziwe miłosierdzie najpierw trzeba zacząć od właściwej postawy wobec siebie, Boga i osób bliskich. To najpierw im trzeba wyświadczać dobro, później ten krąg poszerzać do innych osób. Ja znalazłam kilka wspaniałych dzieł miłosierdzia jakie prowadzą dobrzy ludzie. Mogę podać linki:
www.sercedlaafryki.com
www.adopcjaserca.pl
http://www.hospicjum.krakow.pl
http://misje.plogic.eu/
http://www.caritas.pl/
siepomaga.pl
http://wms.sds.pl/
http://pkwp.org/rozne/2016/krzyk-syryjskich-dzieci
http://www.szlachetnapaczka.pl/
stowarzyszenie wlontariat św. Eliasza
małopolskie hospicjum dla dzieci
http://www.szpitalzdrowia.pl/o-szpitalu/przyszpitalne-fundacje/fundacja-o-zdrowie-dziecka/

 Re: Zrozumiałem, że jestem letni, bardzo letni.
Autor: 1268 (---.96.184.228.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2017-04-19 19:02

Ech, jak dobrze to znam :)
Jak Ci się uda przezwyciężyć ten strach to napisz.
Ja ze swej strony polecam grupę duszpasterską. Jesteś młody, może poszukaj duszpasterstwa akademickiego. Spotkasz normalnych, zdrowych na umyśle ludzi od których Bóg nie wymaga wyjazdu na misje :) No i stały spowiednik.

 Re: Zrozumiałem, że jestem letni, bardzo letni.
Autor: Potrzebujący (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2017-04-27 05:18

Super wypowiedzi, dzięki. A chciałbym abyście spróbowali mi wytłumaczyć jeszcze jedną rzecz. Czytałem fajny artykuł, że Bóg nie ma gotowego planu na nasze ziemskie życie, jak dla robota, tylko planuje po prostu abyśmy byli szczęśliwi. Tak ciężko mi w to uwierzyć :( Że wszystkie drogi jakie są zgodne z przykazaniami są dobre. Ale jak to się ma do oddania życia Chrystusowi? W tego typu artykułach czytałem, że oddać Mu życie, to pozwolić kierować wszystkim i wierzyć że to co się dzieje to Jego wola. Więc jak to pogodzić z moją wolną wolą? Nie umiem się cieszyć związkiem aktualnie, bo zdaje sobie sprawę, że może Bóg mnie powoła gdzie indziej. Jak rozwikłać tę zagadkę?

 Re: Zrozumiałem, że jestem letni, bardzo letni.
Autor: Hanna (---.tvk.torun.pl)
Data:   2017-05-01 19:35

Oddanie steru życia Bogu, sprawia, że stajemy się wolnymi ludźmi. Wolnymi od uzależnień emocjonalnych, strachu i lęku i własnych ograniczeń. Nie pożądamy już i nie chcemy zawłaszczać drugiego człowieka, rzeczy. Nie pociaga nas władza, sława i bogactwo. Jesteśmy wolni od opinii innych, nikogo nie oceniamy a ocena innych nie ma już na nas wpływu. Liczy się tylko Bóg. Osiągnięcie takiego stanu to moje największe pragnienie :)))

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat: