logo
Wtorek, 21 listopada 2017
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Znalazłam różaniec. Co Bóg chce mi powiedzieć?
Autor: Aneta (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2017-11-10 17:46

Witam, piszę w sprawie ktora mnie nurtuje poniewaz kilka tygodni temu znalazlam różaniec. To wloski różaniec Matki Bozej z Syrakuz. Pierwszy raz w zyciu zdarzylo mi sie cos takiego nigdy nie mialam podobnego zdarzenia na swojej drodze. Dodam ze jestem katoliczka praktykujaca nie wiem co moze to oznaczac. Czy Bog w ten sposób chciał mi cos przekazac? Proszę o odpowiedz pozdrawiam

 Re: Znalazłam różaniec. Co Bóg che mi powiedzieć?
Autor: Staszek (31.42.29.---)
Data:   2017-11-10 18:46

Uważasz, że Bóg nie ma poważniejszych spraw niż podrzucanie Tobie 'różańca zagadki'?

 Re: Znalazłam różaniec. Co Bóg che mi powiedzieć?
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2017-11-10 21:47

Aneto,

Znalezienie różańca nie musi by zaraz jakimś znakiem lub przekazem od samego Stwórcy. To tylko przedmiot, który ktoś zgubił. Tak jak można zgubić obrazek, medalik, łańcuszek, książeczkę do nabożeństwa lub w tramwaju zostawić gromnicę etc.
Ludzie gubią różne dewocjonalia a inni z kolei je odnajdują. i nie sądzę, żeby ludzką nieuwagę należało łączyć z jakimś Bożym zamysłem. Ot, zwykłe znaleźne. Nie przywiązywałabym na twoim miejscu do tego większej uwagi.

Jeżeli nie wiesz, co z nim zrobić, ofiaruj go komuś z rodziny lub zostaw sobie na pamiątkę.

 Re: Znalazłam różaniec. Co Bóg che mi powiedzieć?
Autor: wyszywaczekwredny (---.net.pulawy.pl)
Data:   2017-11-10 22:06

Znalazłam dziś cztery kłębki nici, 10 groszy i rogala świętomarcińskiego w lodówce. Czy Bóg chciał mi coś przez to powiedzieć? Nigdy wcześniej nie znalazłam w lodówce takiego rogala.

 Re: Znalazłam różaniec. Co Bóg che mi powiedzieć?
Autor: weronika (---.play-internet.pl)
Data:   2017-11-11 01:40

Bóg może się posłużyć różnymi wydarzeniami w naszym życiu, tylko że odpowiedź każdy poznaje w swoim sercu. Tak myślę. Nikt z zewnątrz Ci tego nie powie.
Kiedyś w krytycznej sytuacji prosiłam Boga o pomoc i Bóg "przemówił" do mnie przez białą różyczkę. Ale to było tylko dla mnie i tylko ja wiedziałam o co chodzi. Nie musiałam się nikogo pytać.

 Re: Znalazłam różaniec. Co Bóg che mi powiedzieć?
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2017-11-11 09:55

Do wyszywaczka:

zwłaszcza ten rogal w lodówce zwalił mnie z nóg. Ze śmiechu :)

 Re: Znalazłam różaniec. Co Bóg che mi powiedzieć?
Autor: Aneta (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2017-11-11 10:16

Dziękuję wam serdecznie za odpowiedz na mój post :) a Tobie Weroniko szczegolnie bo nie okazalas sie dla mnie w swojej wypowiedzi drwiąca lecz odpisalas mi prosto z serca pozdrawiam serdecznie :)

 Re: Znalazłam różaniec. Co Bóg chce mi powiedzieć?
Autor: Ј (---.austin.res.rr.com)
Data:   2017-11-11 19:20

Aneto, doszukałaś się w odpowiedziach drwiny. Natomiast dla mnie jest to jedynie nieumiejętność przewidzenia Twojej (nad)wrażliwości.

 Re: Znalazłam różaniec. Co Bóg chce mi powiedzieć?
Autor: wyszywaczekwredny (---.net.pulawy.pl)
Data:   2017-11-11 21:03

Drwina? Nie. Tylko próba pokazania, że warto się troszkę zdystansować wobec swoich hm przeżyć.

 Re: Znalazłam różaniec. Co Bóg chce mi powiedzieć?
Autor: Marta (---.know.cable.virginm.ne)
Data:   2017-11-12 00:58

Wyszywaczku, to oznacza, że św. Marcin sobie zażyczył, żebyś wyhaftowała ornat ku jego czci. Masz na to owe 4 kłębki nici i budżet 10 gr :P
Albo Pan Bóg chce Ci przekazać, że masz początki demencji i czas iść do lekarza, skoro chowasz rzeczy w dziwne miejsca - no chyba, że nie mieszkasz sama i możesz na kogoś innego zwalić ten incydent.

 Re: Znalazłam różaniec. Co Bóg chce mi powiedzieć?
Autor: wyszywaczekwredny (---.net.pulawy.pl)
Data:   2017-11-12 08:34

:) Początki demencji mogę słusznie mieć i myślę, że Pan Bóg mi też chce uświadomić potrzebę dystansu do siebie. Zwłaszcza przez tego rogala. Ornatów już dawno nie haftuję, ale jak ktoś chce stułę albo inne drobiazgi, można się kontaktować.
Ale to 10 groszy, hmmmm....

 Re: Znalazłam różaniec. Co Bóg chce mi powiedzieć?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2017-11-12 19:07

Wyszywaczku, masz jeszcze tego rogala? Jak tak, to wpadam.

 Re: Znalazłam różaniec. Co Bóg chce mi powiedzieć?
Autor: wyszywaczekwredny (---.net.pulawy.pl)
Data:   2017-11-13 08:26

hej, wracamy do tematu :)

 Re: Znalazłam różaniec. Co Bóg chce mi powiedzieć?
Autor: Aneta (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2017-11-13 10:46

Haha wyszywaczku takiego rogala bym chętnie zjadła prześlij troche :b . Co do dystansu owszem mam a nadwrazliwosc dosyc sporą i moze to mnie gubi. Jednak wypowiedzi mozna roznie odbierać czytajac je. Nie jest to rozmowa w 4 oczy gdzie widac emocje rozmówcy.

 Re: Znalazłam różaniec. Co Bóg chce mi powiedzieć?
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2017-11-13 17:57

Odczytałabym natychmiast następujące znaki:

Znak 1.: Zastanowić się, jak potraktować rzecz znalezioną. W pierwszej chwili pomyślałabym, by zanieść różaniec do Biura Rzeczy Znalezionych, jednak zdaje się, obecnie prawo jest takie, że Biuro Rzeczy Znalezionych może nie przyjąć rzeczy o wartości poniżej 100 zł. Trzeba byłoby postarać się oszacować wartość różańca. Jeśli oceniłabym, że wartość pieniężna jest poniżej tej wyznaczonej prawem, wówczas pewnie dałabym ogłoszenie przez Facebook, że poszukuję właściciela. Często widzę, że ludzie dają takie ogłoszenia — trzeba przyznać, że częściej ogłaszają, że coś im zginęło, niż że coś znaleźli. W ostateczności zanieść do kancelarii parafialnej.

Znak 2.: Zastanowić się, jak potraktować rzecz, która być może była pobłogosławiona. Zgodnie z Kan. 1171 Kodeksu Prawa Kanonicznego „Rzeczy święte przeznaczone aktem poświęcenia lub błogosławieństwa do kultu Bożego, należy otaczać czcią i nie wolno nimi posługiwać się do użytku świeckiego lub niewłaściwego, chociaż są własnością osób świeckich." W związku z tym, że nie wiedziałbym, czy zgubiony różaniec był poświęcony, raczej traktowałabym go tak, jakby był pobłogosławiony. W związku z tym, gdyby był w jakiś sposób już uszkodzony i nie zamierzałabym go naprawić, wówczas można byłoby go spalić, zakopać, lub gdyby te czynności nie były możliwe, wówczas zanieść do kancelarii parafialnej i poprosić, by się nim zajęli.

Znak 3.: Powinnam się pomodlić do św. Antoniego, by dopomógł właścicielowi różańca odnaleźć się ze zgubą. Św. Antoni jest bardzo pomocny w sprawach, gdy coś zaginie — przynajmniej ja tego wielokrotnie doświadczyłam nawet w sprawach dość mało ważnych lub mnie niedotyczących. Dziękuję Ci św. Antoni za pomoc!

 Re: Znalazłam różaniec. Co Bóg chce mi powiedzieć?
Autor: Aneta (---.play-internet.pl)
Data:   2017-11-14 12:04

Droga G JP ja postanowilam ze zatrzymam różaniec dla siebie. Powiesilam sobie go nad łóżkiem i musze powiedziec ze czuje opiekę i obecnosc Matki Bozej. Wierzę ze nie bez powodu na mojej drodze pojawil sie taki znak. Zrozumialam to po czasie. Dla mnie to nie jest zwykly ot różaniec. Kochani ja wam takze polecam zmawiac koronke do a na pewno wasze zycie sie zmieni.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: