logo
Poniedziałek, 11 grudnia 2017
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czy zaufać spowiednikowi?
Autor: Krystian (13 l.) (---.proflink.pl)
Data:   2017-11-28 13:57

Ksiądz dał mi radę. Dokładniej chodziło mu pewnie o to:

"i. Według zdania wielu teologów, jeśli stopnia swojej winy nie potrafi dokładnie określić osoba starająca się żyć zgodnie z sumieniem, zastanawiająca się nad sobą, jej budzący wątpliwość grzech nie był ciężki. Sam fakt nieumiejętności określenia ciężaru grzechu, stopnia świadomości i dobrowolności działania świadczy, że grzechu ciężkiego nie było. Świadome i dobrowolne zaangażowanie się w zło nie było zbyt wielkie, skoro człowiek, zamiast pewności grzechu ciężkiego, ma wątpliwości."

Kierowałem się tą radą i przez to było mi lżej. Lecz teraz znowu, zdarzyło mi się zrobić kilka głupich czynów, których materii sam już nie jestem pewien. Niby to ciężka ale niby rada spowiednika itd. Czy zaufać spowiednikowi? Uważam, że wie co mówi więc?

 Re: Czy zaufać spowiednikowi?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2017-11-28 15:41

Nie wiem, w imię czego sprawdzasz słowa spowiednika. Poddajesz je pod kontrole forowiczów, publicznie, i do tego poszukujesz cytatów, "o co pewnie mu chodziło". Kontrolujesz u osób postronnych, absolutnie postronnych, jak ja, co spowiednik miał na myśli? Zlituj się.
Przepraszam Cię bardzo, ale opowieści tego typu, publiczne, są dalece nie na miejscu. Nikt z nas nie powinien wnikać w rady spowiednika. Tym bardziej, że Ty sam nie umiesz ich przekazać. Pozostajesz w kręgu "chyba" i wykopanych skądś fragmentów (zresztą bez rzetelnego podania źródeł, ale to na marginesie). To sprawa konfesjonału, a nie forów.

Moim zdaniem JEDYNA odpowiedź dla Ciebie brzmi: załatwiaj takie sprawy w konfesjonale. Tylko. Nie na forach, z całym szacunkiem do ich Moderacji i Użytkowników. Tym bardziej że to obsesyjne szukanie czegoś poza konfesjonałem trwa miesiącami.

Tak, masz ufać spowiednikowi. Ale nie temu, co sobie znalazłeś w jego słowach i zinterpretowałeś w necie, lecz temu, co mówi.
Nie rozumiesz? Pytaj od razu przy spowiedzi (masz prawo) lub wróć do konfesjonału.
Nie jesteś pewien? Wróć do konfesjonału.
Chciałbyś wiedzieć więcej? Wróć do konfesjonału.
Hawk! Jak ponoć mawiają Indianie.

 Re: Czy zaufać spowiednikowi?
Autor: M (---.centertel.pl)
Data:   2017-11-28 16:17

Zaufaj. Bo inaczej nigdy nie wyjdziesz na prostą z oceną grzechu.
Jestem trochę starsza od Ciebie, mam problem z zaufaniem swojemu spowiednikowi (czasami mawia "ja tylko mowie. Sprawdź sama. W każdej chwili możesz wrócić tutaj"), ale po pierwsze zawsze ma rację, bo jednak moje myślenie często jest niemądre i niedojrzałe, po drugie bez zaufania ciężko sobie poradzić w tak ważnych sprawach.
Tutaj możesz pytać, ale im więcej będziesz pytał, tym więcej będziesz miał wątpliwości. Nie będziesz w końcu sam potrafił ocenić sytuacji. Dlatego zaufaj spowiednikowi w konfesjonale. Zaufaj Bogu. Nie rozstrzasaj błahych spraw.
Z czasem sam nauczysz się podejmować decyzje grzech czy nie grzech, ciężki czy lekki. Ale teraz nie potrafisz, więc skup się na tym co mówi ksiądz w konfesjonale. Skup się na nauce. A to forum odwiedzaj najlepiej tylko w celu przypomnienia sobie rad dla Ciebie w poprzednich wątkach.
Do konfesjonału możesz chodzić nawet codziennie, tylko najlepiej do tego samego księdza, żeby znał cała sytuacje.

 Re: Czy zaufać spowiednikowi?
Autor: Krystian (---.proflink.pl)
Data:   2017-11-28 18:25

Cytat był stąd: http://www.teologia.pl/m_k/zag06-4g.htm
To co spowiednik chciał mi przekazać dokładniej jest zawarte w tym cytacie:
"i. Według zdania wielu teologów, jeśli stopnia swojej winy nie potrafi dokładnie określić osoba starająca się żyć zgodnie z sumieniem, zastanawiająca się nad sobą, jej budzący wątpliwość grzech nie był ciężki."
A dokładna rada brzmiała tak:
"Jeśli nie wiemy czy był to grzech ciężki to był on grzechem powszednim" - czy jakoś tak.
Zresztą moderator wklejał mi na moje pytanie moje cytaty.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: