logo
Środa, 24 stycznia 2018
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czy Bóg może?
Autor: Nina (176.61.118.---)
Data:   2018-01-06 19:25

Czy znacie kogoś komu Bóg pomógł w beznadziejnej sytuacji kochania osoby bez wzajemności? Czy Bóg może zadziałać w jakiś sposób by zabrać to uczucie, które nie jest nikomu do niczego potrzebne? Chciałabym żyć jak wcześniej, ale nie mogę gdyż jedyne co mnie zajmuje to ta męczarnia - ciągłe myślenie, brak zainteresowania czymkolwiek innym... Nie rozumiem sensu tego i nie chcę się męczyć miesiącami czekając aż czas zrobi swoje. Czy mogę prosić o modlitwę w tej intencji? Naprawdę jest to dla mnie coraz bardziej nie do zniesienia.

Bóg zapłać.

 Re: Czy Bóg może?
Autor: Marek_Piotrowski (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2018-01-06 21:09

Tak było przed laty ze mną.
Byłem po uszy zakochany w pewnej dziewczynie.
Postanowiłem codziennie modlić się w sanktuarium w Matemblewie, prosząc Boga o to by stało się tak, jak On chce (ale myślałem głównie o tym by kochała mnie... niemniej oddawałem to Bogu).
Niespodziewanie na czwarty dzień, "odkochałem się" (zachowując jednak głęboką przyjaźń do tej osoby, która to przyjaźń - nieco wystygła - trwa do dziś, a minęło 30 lat)

 Re: Czy Bóg może?
Autor: Kalina (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2018-01-06 22:16

Nina, cierpisz z powodu nieodwzajemnionej miłości. Ale czy pocieszająca będzie dla Ciebie odpowiedź dotycząca innych osób?
Uczucia każdego człowieka zarówno pozytywne jak i negatywne to jego odrębna historia, inny sposób przeżywania i inna prośba o pomoc Bożą zależna od relacji z Bogiem.
Jezus odpowiedział: "Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga". Łk 18,27
Jezus spojrzał na nich i rzekł: "U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe". Mk 10, 27

To odpowiedzi Boga na Twoje pytanie.
Modlić możesz się o wszystko a Pan Bóg da Ci to co jest Jego wolą. Ale odpowiedź Boża nie zawsze jest dana wprost.
W tej konkretnej sytuacji może być tak, że cierpienie ma Ci uświadmić, że masz bożka w postaci nieodwzajemnionej miłości. To moje przemyślenie, możliwości Bożej odpowiedzi jest wiele. Jeżeli na prośbę Twojej modlitwy nie odczujesz rychłej ulgi to nie dlatego, że Pan Bóg złośliwie nie zabrał tego uczucia, tylko może chce byś ustawiła sobie odpowiednio hierarchię wartości.
Przeżywanie uczuć, straty, niepowodzeń jest wpisane w życie. Tego nie unikniesz. Mimo emocjonalnego mętliku spróbuj zobiektywizować to co nazywasz miłością. Czy nie nazywasz miłością zauroczenia, czy nie idealizujesz obiektu swojego uczucia? Kim jest dla Ciebie ten mężczyzna/chłopak, czy znasz go tylko z sytuacji radosnych, okazjonalnych spotkań gdzie nie miałaś możliwości głebszego poznania? Czy odrzuca Twoje uczucie bo jest np zaangazowany w inny bliski związek albo po prostu nie ma ochoty podejmować znajmości na Twoich warunkach? Czy widzisz go przy sobie kiedy jest Ci źle, kiedy masz problemy? To garść przykładowych pytań, na które odpowiedź mogłaby Ci pomóc nieco ochłodzić zagotowane emocje. Ten człowiek ma prawo do swoich uczuć w swojej wolności.

https://www.deon.pl/inteligentne-zycie/psychologia-na-co-dzien/art,122,czlowiek-o-zranionym-sercu.html
Nino, przeczytaj a odpowiedź znajdziesz w ostatnich zdaniach:
"Pustka, której człowiek doświadcza w sobie, domaga się wypełnienia. Do wyjścia z kręgu tych cierpień potrzeba nam poczucia bezpieczeństwa... Potrzeba punktu oparcia... Potrzeba pomocnej, przyjaznej więzi, aby odnaleźć nadzieję"
Idź przed Najświętszy Sakrament i proś o to czego pragniesz ale w słuchajacym sercu miej "Bądź wola Twoja"

Pozdrawiam z modlitwą ks. Andrzeja Waśko po kolejnym pobycie na najdłuższych rekolekcjach:) jak mawia ks. Krzysztof (przełom roku) w salwatoriańskiej, pełnej miłości rodzinie CFD

---------

Dziękuję za pozdrowienia i je odwzajemniam
moderator
Posługiwałem w pierwszej ekipie CFD w latach 1997-2002
W tamtych czasach utworzyłem serwis www.spowiedz.pl, wolnych chwilach moderowałem FP. Po CFD kilka razy zmieniałem miejsce zamieszkania i posługi, a moderka FP jeszcze mi została.

 Re: Czy Bóg może?
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2018-01-07 18:28

Nino,

Ty się chyba rozkochałaś w swoich sercowych rozterkach. Karmisz je i pielęgnujesz niczym małą roślinkę. Z własnej woli poddajesz się niepotrzebnym rozmyślaniom, które na dodatek absolutyzują wszystko co było, a minęło.
Swoją uwagę za bardzo koncentrujesz na sobie.

Spróbuj rozejrzeć się wokół siebie bo może ktoś potrzebuje właśnie Twojej pomocy np. w rodzinie, pracy a może w parafii czy hospicjum? I to powinna być jakaś ucieczka od sercowych zgryzot - musisz jednak zająć się czymś konkretnym. Mimo wszystko zacznij wreszcie działać. Z Bożą pomocą pokonasz ten stan "nieważkości".

Oczywiście pomodlę się za Ciebie.

 Re: Czy Bóg może?
Autor: Ania (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2018-01-07 19:59

Tak, znam taką beznadziejną i trudną sytuację. Trwała ona 10 lat. Gdyby nie pomoc od Boga, sama w żaden sposób nie przestałabym kochać kogoś, kochać mi nie było wolno i kogo kochać nie powinnam. Wszystko jest możliwe z Bogiem. Jestem wolna i szczęśliwa.

 Re: Czy Bóg może?
Autor: xxx (---.7.ftth.classcom.pl)
Data:   2018-01-07 23:05

Moja przyjaciółka miała taki problem. Pomogła jej modlitwa wstawiennicza o uzdrowienie wewnętrzne.

 Re: Czy Bóg może?
Autor: Eovina (---.40.249.67.threembb.co.uk)
Data:   2018-01-09 11:52

Nowenna Pompejanska mi pomogła.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: