logo
Niedziela, 18 luty 2018
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Jak rozumieć Łk 5, 17-26?
Autor: M. (---.dynamic-zab-07.vectranet.pl)
Data:   2018-02-13 11:40

Czy uzdrowienie duszy = uzdrowienie ciała? Jak należy prawidłowo odczytywać utożsamienie grzechu/zła z chorobą ciała, jakie Jezus uczynił w Łk 5,17-26? Czy wobec tego na każdą grzeszną postawę człowieka należy patrzeć jak na swego rodzaju ułomność lub chorobę? Jednak byłaby to wówczas choroba raczej nie ciała, ale związana z psychiką (no bo przecież wszystko co człowiek robi ma swoje źródło w jego głowie).

M.

 Re: Jak rozumieć Łk 5, 17-26?
Autor: swistak (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2018-02-13 17:48

Mam przed sobą Catenę Aureę św. Tomasza z Akwinu (tłum. John Henry Newman, Joseph Kenny OP), przetłumaczę szybko na polski najważniejsze fragmenty:

Cyryl: [...] Ale ponieważ było to potrzebne, tam gdzie tak duża liczba Uczonych w Piśmie i Faryzeuszy się zgromadziła, żeby coś zostało zrobione w celu poświadczenia Jego mocy przed tymi ludźmi, którzy lekceważyli Go, dokonał cudu na sparaliżowanym człowieku, który - ponieważ sztuka medyczna w jego przypadku zawiodła - został przyniesiony przez krewnych do wyższego i niebieskiego Lekarza.
I następuje "Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka"

Chryzostom: Ale ci, którzy wnieśli paralityka, powinni być podziwiani, ponieważ po zorientowaniu się, że nie mogą wejść drzwiami, spróbowali nowego i nie wypróbowanego jeszcze sposobu.
[...]

Bede: Pan, zamierzając wyleczyć człowieka z paraliżu, najpierw rozwiązuje łańcuchy jego grzechów, tak żeby mógł mu pokazać, że ze względu na więzy jego grzechów, jest on ukarany rozwiązaniem stawów [with the loosening of his joints], i dopóki te pierwsze łańcuchy nie są rozwiązane, nie może zostać wyleczony do odzyskania kończyn. A więc następuje: "On widząc ich wiarę itd."

Ambroży: Wielki jest Pan, który wybacza jednemu człowiekowi ze względu na dobry czyn drugiego, [...] [ Bo Jezus wybaczył paralitykowi grzechy ze względu na wiarę jego towarzyszy. ] Dlaczego, człowiecze, [...] Jeśli tracisz nadzieję na odpuszczenie ciężkich grzechów, przynieś modlitwę innych, poproś Kościół, żeby się za ciebie modlił, a widząc to, Pan odpuści to czego wybaczenia człowiek ci odmawia. [nie rozumiem w pełni ostatniego zdania w języku angielskim, tłumaczenie przybliżone ]


Postaram się przetłumaczyć więcej, jak powyższe zostanie opublikowane - nie chcę tłumaczyć na próżno.

 Re: Jak rozumieć Łk 5, 17-26?
Autor: Mateusz (31.42.19.---)
Data:   2018-02-13 19:13

Uzdrowienie duszy równa się uzdrowieniu ciała jedynie w przypadku hipochondryków, czyli osób, które same wmawiają sobie, że są chore. Kiedy "choroba" zniknie z ich głowy/umysłu (bo tylko tam istnieje), wszystko wraca do normy. W pozostałych przypadkach jest tak bardzo rzadko. Osób, które nawróciły się i przystąpiły do spowiedzi (a więc uzdrowiły swoją duszę), a niedługo potem zmarły z powodu choroby, na którą cierpiały, było całe mnóstwo i liczba ta stale się powiększa. Najrozsądniej więc byłoby, gdybyś usunął/usunęła ten znak równości ze swojego przypuszczenia.

 Re: Jak rozumieć Łk 5, 17-26?
Autor: Franciszka (---.146.97.69.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2018-02-13 22:13

Omówienie tej samej perykopy w wersji Mateusza 9, 1-8: (klik).

 Re: Jak rozumieć Łk 5, 17-26?
Autor: M. (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2018-02-15 22:16

Dzięki wszystkim za objaśnienia. Może tego właściwie nie przedstawiłem w moich pytaniach, ale najbardziej chodziło mi o to, żeby zrozumieć, w jaki sposób należy przyjmować (w sensie ogarniać umysłem) jakiekolwiek grzeszne postawy innych ludzi. Tzn. w jaki sposób Jezus je widział/odbierał? Przytaczany przeze mnie Łk 5,17-26 sugeruje, że należy zawsze patrzeć na nie, jak na swego rodzaju choroby/ułomności, z których człowiek nie zdaje sobie sprawy - nawet wtedy, gdy popełnia je w sposób zupełnie świadomy/wyrafinowany, a więc po prostu grzeszny
(z reguły grzeszna postawa rodzi gniew i chęć reakcji, aby zwalczyć to zło - tak to opisuje np. J, 2, 13-22. W szczególności doświadczył tego sam Jezus. Nieco inne spojrzenie na ludzką kondycję daje Mt 9,35-37).

M.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: