logo
Wtorek, 19 czerwca 2018
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Jego rażąca ortografia. I nie lubi czytać.
Autor: Lalala (77.252.204.---)
Data:   2018-03-04 10:54

Poznałam jakiś czas temu chłopaka. Właściwie to słowo "poznałam" to za dużo powiedziane (przy pierwszym spotkaniu rozmawialiśmy ze sobą może z 10 minut)...
Wymieniliśmy się numerami telefonów i na razie piszemy ze sobą wiadomości. Zgodziłam się na to, ponieważ zrobił on na mnie dobre pierwsze wrażenie - z twarzy bardzo sympatyczny a do tego mówił w sposób, który bardzo mi się podobał - nikogo nie udawał, był serdeczny i ciepły. Wiem, że też jest katolikiem i zgaduję w ciemno, że dobry z niego człowiek. No ale.
Tu się pojawia mój "problem".
Podczas wymiany wiadomości okazało się, że robi on (jak dla mnie rażące) błędy w pisowni i do tego wyszło, że nie lubi czytać książek. Prócz tego mamy inne zainteresowania. Ja bardziej w stronę humanistyczną, artystyczną z kolei on to typ sportowca.
No i moje pytanie:
Czy te różnice są do "przeskoczenia"? Czy może nie warto robić komuś i sobie nadziei i kontynuować znajomości, w której widać pewne niedopasowanie (nie chcę pisać "intelektualne", bo nie uważam się za jakąś "lepszą", ale chodzi o pewne elementy wiążące się z usposobieniem)? Jakie macie doświadczenia?

 Re: Jego rażąca ortografia. I nie lubi czytać.
Autor: antonima (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2018-03-13 13:35

A nie możesz kontynuowac znajomości bez jakichs wielkich deklaracji i sama wyrobic sobie pogląd, czy to jest do przeskoczenia, czy nie? Przecież po kilku miesiącach nie musicie się zaręczać.

 Re: Jego rażąca ortografia. I nie lubi czytać.
Autor: Lalala (---.internetia.net.pl)
Data:   2018-03-13 18:03

Dzięki antonima :)

 Re: Jego rażąca ortografia. I nie lubi czytać.
Autor: Marta (---.know.cable.virginm.ne)
Data:   2018-03-14 13:03

Też myślę, że to materiał co najwyżej na kolegę dla Ciebie, na nic więcej.

 Re: Jego rażąca ortografia. I nie lubi czytać.
Autor: Robson (---.static.chello.pl)
Data:   2018-03-16 09:29

Nie wiem co dla Ciebie jest do przeskoczenia a co nie i czy w ogóle warto skakać, sądzę tylko, że nie powinnaś się przejmować, że taki powód odrzucenia potencjalnego adoratora ktoś uzna za błahy albo niewłaściwy, bo rzekomo wybrzydzasz i zadzierasz nosa.

Mam nadzieję, że to nie było motywem zadania takiego pytania, a jeśli było to się nie przejmuj. Cokolwiek zrobisz albo nie zrobisz: ludzie i tak ocenią po swojemu (bo generalnie: lubią osądzać, mimo że Pan Jezus ostrzegał) Ty masz swój własny rozum.

 Re: Jego rażąca ortografia. I nie lubi czytać.
Autor: Kasia (195.150.162.---)
Data:   2018-03-16 11:49

Wydaje mi się, że sama ortografia nie jest taką wielką znów przeszkodą. Tu chodzi o to, czy będziesz mogła z Tą osobą znaleźć jakąś wspólną płaszczyznę porozumienia. Nie musicie mieć takich samych zainteresowań. Czasem nawet lepiej, gdy jedna osoba jest taka bardziej praktyczna. Dwóch artystów może sobie nie bardzo poradzić w życiowych, konkretnych problemach. Ale dla mnie tak jak napisałam najważniejsza jest jakaś wspólna przestrzeń, zrozumienie. Czasem rzeczywiście, gdy różnice intelektualne i duchowe są znaczne może być ciężko. Musisz, tak jak już sugerowano, poznać lepiej tę osobę i sama to ocenić.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: