logo
Sobota, 31 stycznia 2015 r.
imieniny:
Joanny, Ksawerego, Luizy, Jana, Ludwiki – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Andrzej Siemieniewski
Modlitwa w językach - Cud, Boży charyzmat czy pobożne jodłowanie?
Apologetyka
 


 Trwa charyzmatyczne spotkanie modlitewne, wspaniałe śpiewy wychwalające Boga, wzniesione ręce… Nagle przez głośniki zaczynają płynąć nowe dźwięki: kuara-ririii kuara-ruruuu. To „modlitwa w językach”. Często porywa obecnych do włączenia się w nią; bywa, że staje się wtedy katalizatorem podobnych „języków” dla innych. Niekiedy jednak trudno oprzeć się przed postawieniem pytania: Czy kilka monotonnie powtarzających się niezrozumiałych sylab, czasem powracających w tej samej formie raz, drugi i trzeci w ciągu spotkania, czasem powracających po raz dziesiąty – to naprawdę taka modlitwa, której oczekuje od nas Bóg?
 
W Odnowie charyzmatycznej powszechnie mówi się o „językach”: o „modlitwie w językach”, o „śpiewie w językach” czy też o „proroctwie w językach”. Wydaje się, że określenie to bywa używane w kilku różnych znaczeniach, co prowadzi do znacznych nieporozumień. Wielu uczestników Odnowy charyzmatycznej ma wrażenie, że dostępuje udziału w tym samym biblijnym charyzmacie, który został udzielony Apostołom lub ich uczniom. Tak bywają formowani:
 
– „dar języków […] pojawił się po zesłaniu Ducha Świętego”
– „po zasłaniu Ducha Świętego dar się rozpowszechnia na innych wiernych”
– „wśród wspólnot Koryntian dar języków był powszechny”
– „teologowie zauważają dar języków m.in. u św. Pachomiusza, św. Teresy z Avila, św. Teresy od Dzieciątka Jezus, św. Proboszcza z Ars, św. Franciszka z Asyżu, św. Franciszka Ksawerego, św. o. Pio, bł. Matki Teresy z Kalkuty i wielu innych”
– „dar języków […] rozbudził się szczególnie na początku XX wieku”: np. „wielebny Parham modlił się nad osobami”, które „otrzymały dar języków”
– „od 1967 roku począwszy, „wspólnoty charyzmatyczne dotykające […] glosolalii (czyli daru języków) rozszerzały się w Kościele katolickim”[1].
 
Zdecydowanie, na podstawie takich nauczań (typowych dla Odnowy), członkowie naszych grup charyzmatycznych utwierdzają się w przekonaniu, że dostępują tego samego daru, który udzielony był Apostołom w dniu Pięćdziesiątnicy a potem ich uczniom. Czy wszyscy współcześni charyzmatycy mają w tej sprawie słuszność?
 
Przyjrzyjmy się czterem podstawowym znaczeniom słowa „języki” (w sensie modlitewnego daru), aby stwierdzić, czy opisują one to samo zjawisko modlitewne. Najpierw przypomnijmy sobie, na czym polegał dar udzielony Apostołom w dniu Pięćdziesiątnicy, potem – dar opisany w następnych miejscach Dziejów Apostolskich oraz w Pierwszym Liście do Koryntian. Na końcu przyjrzymy się przykładom traktowania „modlitwy w językach” we współczesnej Odnowie charyzmatycznej jako możliwej do wyuczenia techniki tworzenia niezrozumiałych dźwięków.
 

1. „Języki” budzą zdumienie!
 
Zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku: mówili pełni zdumienia i podziwu: «Jakżeż każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty?». Zdumiewali się wszyscy i nie wiedzieli, co myśleć: «Co ma znaczyć?» – mówili jeden do drugiego” (por. Dz 2,4-12).
 
Czytelnika uderza w tym opisie przede wszystkim to, że „języki” są tu darem niespodziewanym i zaskakującym. Elementem budzącym zdumienie słuchaczy jest fakt, że chociaż mówiący „językami” to miejscowi Żydzi, to ich przemowę rozumieli ludzie rozmawiający na co dzień w najrozmaitszych językach.
 
 
1 2 3 4  następna
Zobacz także
ks. Tomasz Opaliński
Czy modląc się za kogoś, nie naruszam jego wolności? Czy wolno mi modlić się o nawrócenie dla kogoś, kto wcale nie ma ochoty się nawrócić? Skoro bowiem Bóg obiecał, że da nam to, o co z wiarą prosić będziemy, to gdzie się w tym momencie podziewa wolność tego, o kogo nawrócenie się modlimy?
 
ks. Tomasz Opaliński
Niewielkie rogi, zabawny ogonek, figlarny uśmieszek no i oczywiście widły – ot, i diabeł w całej swej okazałości. Takie wyobrażenie funkcjonuje w świadomości wielu ludzi – „Diabeł? Nie, to nie dla mnie. Kto by w to wierzył?” A przecież największym podstępem szatana jest to, że ludzie przestali w niego wierzyć...
 
ks. Tomasz Jaklewicz
Żyjemy w epoce poradników. Są ich tysiące: z receptami na sałatkę, miłość, dietę cud, pokonanie stresu i trudnego szefa. Ale znaleźć kogoś, kto wysłucha i wesprze dobrą radą, nie jest łatwo.
 
 

reklama