logo
Niedziela, 05 lipca 2015 r.
imieniny:
Antoniego, Bartłomieja, Karoliny, Marii Goretti – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Apostol

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Andrzej Zwoliński
Templariusze
Któż jak Bóg
 


Magia i jej odmiany - część 2
 
 
 W wiekach XVI, XVII i XVIII nastąpiła prawdziwa epidemia opętań, czyli zawładnięć ciałem człowieka przez szatana.
Określono nawet objawy opętania u człowieka:
1. Zdolność czytania myśli innych ludzi;
2. Rozumienie obcych języków;
3. Mówienie tymi językami;
4. Wiedza o zdarzeniach przyszłych;
5. Wiedza, co się dzieje w oddali;
6. Występowanie wyższych sił fizycznych;
7. Unoszenie się w powietrzu przez określony czas.
 
Ponadto wymieniano konwulsje, zesztywnienie ciała, wytrzymałość na uderzenia, niewrażliwość na ból pewnych części ciała, które wyszukiwano ukłuciami. Wiele z nich to zwykłe objawy choroby psychicznej, elementy zjawisk określanych jako parapsychologiczne oraz umiejętności nabyte nauką lub ćwiczeniami ciała. W wieku XIV potępiony został zakon Templariuszy. Jego Rycerze, nazywający siebie obrońcami Grobu Chrystusa, mieli być powiązani w tajemnym bractwie, wielbiącym szatana pod postacią kozła, zwanego Bafometem. Zakonnicy władali ogromnym majątkiem, którego zdobycie przypisywano sztuce czarnej magii. Templariusze byli rycerskim zakonem, który przybrał nazwę: Militia templi Salomonis („Wojska świątyni Salomona”) albo Fratres militiae Salomonis. Został on założony w 1118 r., pod koniec obrad Synodu w Troyes. Ich strojem był biały habit oraz biały płaszcz dla rycerzy, czarny dla kwatermistrzów i dla giermków.
 
Czerwony krzyż na lewym ramieniu nadał im dopiero papież Eugeniusz III po 1145 r. Zakon bardzo szybko rozwijał się i bogacił. Z początkiem XIV w. w samej tylko Francji templariusze posiadali około dwóch milionów hektarów gruntów wolnych od wszelkich zobowiązań podatkowych czy dziesięciny. 14 września 1307 r. król Francji Filip IV Piękny, z dynastii Kapetyngów, wydał rozkaz aresztowania wszystkich templariuszy „na podstawie poprzednio starannie przeprowadzonego śledztwa w związku z publicznymi pogłoskami”. Śledztwo prowadził „drogi nam w Chrystusie brat Wilhelm z Paryża, inkwizytor przewrotności heretyckiej” – głosił rozkaz królewski. 12 maja 1310 r. spalono, jako odszczepieńców, 54 templariuszy. Po procesie trwającym siedem lat, 18 marca 1314 r. Wielki Mistrz, Jakub de Molay został publicznie spalony, jako heretyk i odstępca, na stosie wzniesionym na cyplu wyspy Cité, obok katedry Notre Dame. Wraz z nim spalono jego najbliższych i zaufanych rycerzy.
 
Naoczny świadek śmierci Jakuba de Molay, Godfryd z Paryża, zapisał: „Kiedy Wielki Mistrz zobaczył przygotowany stos, rozebrał się bez wahania. Przytaczam to, co widziałem. Został w samej koszuli, rozbierał się powoli, był spokojny, ani nie zadrżał, chociaż ciągnięto go i silnie popychano. Przywiązano go do słupa, związano mu ręce sznurem, a on powiedział do katów: «Pozwólcie, abym przynajmniej trochę mógł złożyć ręce i pomodlić się do Boga, bo to naprawdę odpowiednia chwila, wkrótce umrę. Bóg wie, że niesłusznie. Wnet nieszczęście spadnie na tych, co nas niesprawiedliwie karzą. Bóg pomści naszą śmierć; z tym przekonaniem umieram. Proszę Cię, Panie, odwróć moją twarz do Najświętszej Maryi, Matki Jezusa Chrystusa». Zezwolono mu na to, o co prosił, śmierć zabrała go łagodnie w modlitewnej postawie, aż się wszyscy zdziwili”.
 
Papież Klemens V bullą „Vox clamantis” z 1312 r. wydał własną ocenę templariuszy: „Zważywszy złą reputację templariuszy, podejrzenia i oskarżenia, jakich są przedmiotem; zważywszy tajemniczą metodę i sposób, w jaki przyjmuje się do zakonu, złe i niechrześcijańskie zachowanie wielu jego członków; zważywszy zwłaszcza przysięgę, jakiej się wymaga od każdego z nich, aby nie ujawniali żadnego szczegółu przyjmowania i nigdy nie występowali z zakonu; zważywszy, że nie można naprawić zgorszenia, jak długo zakon będzie istniał; zważywszy ponadto niebezpieczeństwo, jakie grozi Wierze i duszom oraz potworne zbrodnie większości członków zakonu; zważywszy wreszcie, że z mniejszych powodów Kościół rzymski znosił inne sławne zakony – znosimy bez goryczy i cierpienia, nie na mocy wyroku, lecz postanowieniem i wyrokiem apostolskim, mieniony Zakon Templariuszy i wszelkie jego instytucje”. Bulla „Ad providam” z 2 maja tegoż roku jednoznacznie stwierdzała: „Od tej chwili zabraniamy komukolwiek wstępować do tego zakonu, wkładać jego strój i zachowywać się jak templariusz, bo gdyby to zrobił to ipse facto narażałby się na ekskomunikę”.
 
Filip IV Piękny, doprowadzając do likwidacji Templariuszy, kierował się racjami politycznymi. Swoją decyzją osiągnął jednocześnie dwa cele: uwolnił władzę monarszą od silnej konkurencji oraz zabrał duże majątki.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
ks. Roman Pindel
Magia i religia zdają się stać obok siebie na swoistym rynku możliwości, do których człowiek ma dostęp. W takiej konkurencji większe szanse ma magia. Bo jest i łatwiejsza od religii, i prostsza w zastosowaniu, i obiecuje więcej. Pragmatycznie nastawiony współczesny człowieka pyta o skuteczność. Nawet gdy na praktykach magicznych zawiodło się wielu, to przecież nieliczni będą mieli odwagę przyznać się do naiwności...
 
ks. Józef Naumowicz
Pytanie zawarte w tytule warte jest uwagi. Bo chodzi o rozróżnienie tego, co na temat okoliczności narodzenia Jezusa mówią Ewangelie od tego, co pochodzi jedynie z tradycji. Jest to ważne także dlatego, by móc zrozumieć znaczenie przyjścia Chrystusa na świat...
 
ks. Andrzej Zwoliński
Pouczając naród wybrany, na temat potępionych kultów, Biblia uczy: "Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni". Przewidziano także surowe kary dla łamiących ów zakaz: "Jeżeli jaki mężczyzna albo jaka kobieta będą wywoływać duchy albo wróżyć, będą ukarani śmiercią. Kamieniami zabijecie ich. Sami ściągnęli śmierć na siebie"...
 

 ___________________
 

reklama