logo
Piątek, 27 luty 2015 r.
imieniny:
Gabrieli, Liwii, Leonarda, Anastazji – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Andrzej Zwoliński
Templariusze
Któż jak Bóg
 


Magia i jej odmiany - część 2
 
 
 W wiekach XVI, XVII i XVIII nastąpiła prawdziwa epidemia opętań, czyli zawładnięć ciałem człowieka przez szatana.
Określono nawet objawy opętania u człowieka:
1. Zdolność czytania myśli innych ludzi;
2. Rozumienie obcych języków;
3. Mówienie tymi językami;
4. Wiedza o zdarzeniach przyszłych;
5. Wiedza, co się dzieje w oddali;
6. Występowanie wyższych sił fizycznych;
7. Unoszenie się w powietrzu przez określony czas.
 
Ponadto wymieniano konwulsje, zesztywnienie ciała, wytrzymałość na uderzenia, niewrażliwość na ból pewnych części ciała, które wyszukiwano ukłuciami. Wiele z nich to zwykłe objawy choroby psychicznej, elementy zjawisk określanych jako parapsychologiczne oraz umiejętności nabyte nauką lub ćwiczeniami ciała. W wieku XIV potępiony został zakon Templariuszy. Jego Rycerze, nazywający siebie obrońcami Grobu Chrystusa, mieli być powiązani w tajemnym bractwie, wielbiącym szatana pod postacią kozła, zwanego Bafometem. Zakonnicy władali ogromnym majątkiem, którego zdobycie przypisywano sztuce czarnej magii. Templariusze byli rycerskim zakonem, który przybrał nazwę: Militia templi Salomonis („Wojska świątyni Salomona”) albo Fratres militiae Salomonis. Został on założony w 1118 r., pod koniec obrad Synodu w Troyes. Ich strojem był biały habit oraz biały płaszcz dla rycerzy, czarny dla kwatermistrzów i dla giermków.
 
Czerwony krzyż na lewym ramieniu nadał im dopiero papież Eugeniusz III po 1145 r. Zakon bardzo szybko rozwijał się i bogacił. Z początkiem XIV w. w samej tylko Francji templariusze posiadali około dwóch milionów hektarów gruntów wolnych od wszelkich zobowiązań podatkowych czy dziesięciny. 14 września 1307 r. król Francji Filip IV Piękny, z dynastii Kapetyngów, wydał rozkaz aresztowania wszystkich templariuszy „na podstawie poprzednio starannie przeprowadzonego śledztwa w związku z publicznymi pogłoskami”. Śledztwo prowadził „drogi nam w Chrystusie brat Wilhelm z Paryża, inkwizytor przewrotności heretyckiej” – głosił rozkaz królewski. 12 maja 1310 r. spalono, jako odszczepieńców, 54 templariuszy. Po procesie trwającym siedem lat, 18 marca 1314 r. Wielki Mistrz, Jakub de Molay został publicznie spalony, jako heretyk i odstępca, na stosie wzniesionym na cyplu wyspy Cité, obok katedry Notre Dame. Wraz z nim spalono jego najbliższych i zaufanych rycerzy.
 
Naoczny świadek śmierci Jakuba de Molay, Godfryd z Paryża, zapisał: „Kiedy Wielki Mistrz zobaczył przygotowany stos, rozebrał się bez wahania. Przytaczam to, co widziałem. Został w samej koszuli, rozbierał się powoli, był spokojny, ani nie zadrżał, chociaż ciągnięto go i silnie popychano. Przywiązano go do słupa, związano mu ręce sznurem, a on powiedział do katów: «Pozwólcie, abym przynajmniej trochę mógł złożyć ręce i pomodlić się do Boga, bo to naprawdę odpowiednia chwila, wkrótce umrę. Bóg wie, że niesłusznie. Wnet nieszczęście spadnie na tych, co nas niesprawiedliwie karzą. Bóg pomści naszą śmierć; z tym przekonaniem umieram. Proszę Cię, Panie, odwróć moją twarz do Najświętszej Maryi, Matki Jezusa Chrystusa». Zezwolono mu na to, o co prosił, śmierć zabrała go łagodnie w modlitewnej postawie, aż się wszyscy zdziwili”.
 
Papież Klemens V bullą „Vox clamantis” z 1312 r. wydał własną ocenę templariuszy: „Zważywszy złą reputację templariuszy, podejrzenia i oskarżenia, jakich są przedmiotem; zważywszy tajemniczą metodę i sposób, w jaki przyjmuje się do zakonu, złe i niechrześcijańskie zachowanie wielu jego członków; zważywszy zwłaszcza przysięgę, jakiej się wymaga od każdego z nich, aby nie ujawniali żadnego szczegółu przyjmowania i nigdy nie występowali z zakonu; zważywszy, że nie można naprawić zgorszenia, jak długo zakon będzie istniał; zważywszy ponadto niebezpieczeństwo, jakie grozi Wierze i duszom oraz potworne zbrodnie większości członków zakonu; zważywszy wreszcie, że z mniejszych powodów Kościół rzymski znosił inne sławne zakony – znosimy bez goryczy i cierpienia, nie na mocy wyroku, lecz postanowieniem i wyrokiem apostolskim, mieniony Zakon Templariuszy i wszelkie jego instytucje”. Bulla „Ad providam” z 2 maja tegoż roku jednoznacznie stwierdzała: „Od tej chwili zabraniamy komukolwiek wstępować do tego zakonu, wkładać jego strój i zachowywać się jak templariusz, bo gdyby to zrobił to ipse facto narażałby się na ekskomunikę”.
 
Filip IV Piękny, doprowadzając do likwidacji Templariuszy, kierował się racjami politycznymi. Swoją decyzją osiągnął jednocześnie dwa cele: uwolnił władzę monarszą od silnej konkurencji oraz zabrał duże majątki.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
ks. Michał Olszewski scj
Często stare praktyki, szczególnie obecne w środowiskach wiejskich, związane nieraz z zabobonami i magicznymi rytuałami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie jak przelewanie wosku, noszenie czerwonych elementów ubrań, mieszanki odpowiednich ziół połączone z zaklęciami, rzucanie przekleństw (złorzeczenie) czy uroków. Niestety do dziś są bardzo obecne, choć może mniej świadome. 
 
ks. Edward Osiecki SVD
Początki ewangelizacji Wietnamu sięgają pierwszych lat XVI wieku. Za panowania władcy Wietnamu Le Trang Ton został wydany w 1533 roku dekret królewski, zakazujący głoszenia wiary chrześcijańskiej. Dekret wspomina po imieniu pewnego Europejczyka imieniem Ignatius, który m.in. głosił Ewangelię w Nam Đinh. Dekret ten jest pośrednim świadectwem, że Ewangelię Chrystusa głoszono na ziemi wietnamskiej już wcześniej...
 
Jarosław Szczepanowski
Święty Tomasz z Akwinu przestrzega nas przed pomieszaniem pojęcia Stwórcy ze stworzeniem. Święty Paweł w Liście do Rzymian mówi wyraźnie o tym problemie. Jesteśmy tak zafascynowani światem stworzonym, że zapominamy, iż jest on bladym odbiciem piękna, którym jest Bóg...
 
 

reklama