KATOLIK.pl - Portal katolicki dla wierzących, wątpiących i poszukujących

szukaj w


 Działy czytelni
  Artykuły
  Książki
  Rekolekcje
  Fotoreportaże
  Konkursy
  Modlitewnik
 
 Kategorie tematyczne
Aborcja, Eutanazja
Biblia
Bóg, wiara, rozum
Cierpienie, Chorzy
Cuda
Czaty
Dekalog
Dogmaty
Duch Święty
Duchowość
F.A.Q.
Filozofia
Grzech
Historia Kościoła
Inne religie
Jezus Chrystus
Katechezy
Kościół
Maryja
Misje
Modlitwa
Moralność
Muzyka, kultura, sztuka
Nawrócenie
Powołanie
Prawo kościelne
Rodzina, Małżeństwo
Rozważania, opowiadania
Sakramenty
Seksualność
Sekty, okultyzm
Sens życia
Spowiedź święta
Szatan, piekło
Świadectwa
Świat wokół nas
Święci, Świątobliwi
Tradycje, Liturgia
Wywiady
Życie wieczne

Podział wg pochodzenia
 

 
 Polecamy



 


 

 

  Skandal - rzecz przydatna
Jacek Stojanowski

Skandal - rzecz przydatna

 Przyleciała, wyszła na dwie godziny na scenę, po czym zwinęła manatki i odleciała. Mowa o ekspresowej wizycie artystki, która określa się jako Madonna. Ogólnie wśród fanów piosenkarki przeważało poczucie niedosytu. Żadnych bisów, pojedyncze i ledwo zauważalne przejawy spontaniczności, emocjonalnego kontaktu z uczestnikami imprezy. Zrobiła swoje, zarobiła kasę i pojechała dalej. Sam koncert raczej nie przejdzie do historii. O wiele dłużej może natomiast zostać zapamiętane to, co działo się przed występem piosenkarki.

"Koncert Madonny w dniu święta Maryjnego", "Krucjata przeciwko Madonnie", "Madonna zbruka nasze uczucia religijne", "Czy Madonna obraża Matkę Boską?" - takimi tytułami byliśmy bombardowani od kilku tygodni, jeżeli nie miesięcy. Opinia publiczna elektryzowała się zapowiadanymi protestami "środowisk skrajnie religijnych". Wieszczono, że będzie wielki wstyd i że cały świat zobaczy jak Polacy niestosownie traktują wielkie gwiazdy show biznesu. Istotnie, w czasie koncertu były protesty. Zorganizowana grupa w sile... 5 osób zamanifestowała swój sprzeciw nie wobec samego koncertu, a wobec faktu, że odbył się on w dniu religijnego oraz państwowego święta. I przyznam, że jak usłyszałem o liczbie protestujących to coś mi ewidentnie przestało pasować. Bo przecież niektóre środowiska ortodoksyjne są w naszym kraju naprawdę dobrze zorganizowane. Ich protest zatem byłby zarówno głośny jak i liczny. W przypadku występu Madonny nic takiego nie miało miejsca. W tej sytuacji podnoszone głosy, że przeciwnicy koncertu zagłuszą Madonnę, były po prostu śmieszne i niedorzeczne.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że na zorganizowaniu protestów przeciwko występowi Madonny najbardziej zależało... organizatorom koncertu. W showbiznesie działa prosta zasada. Jeżeli nie możesz się przebić do mediów z przekazem pozytywnym to zrób to poprzez wywołanie skandalu. Spoglądając w przeszłość na artystyczne dokonania Madonny wydaje się, że nie raz wprowadzała ona powyższą zasadę w życie. Przywołać można tutaj chociażby teledysk "Like a Prayer", w którym roznegliżowana piosenkarka tańczyła na tle płonących krzyży oraz całowała czarnoskórego Jezusa. Madonna uchodzi za specjalistkę od umieszczania w swoich piosenkach oraz teledyskach elementów religijnych w sposób bardzo kontrowersyjny. Przed warszawskim koncertem byliśmy również bombardowani informacjami, że Madonna za kulisami sceny będzie miała symbole kabały, że boi się święconej wody i tak dalej...

W takiej atmosferze dotrwaliśmy do dnia koncertu. Media, zwłaszcza główne portale internetowe, tego dnia prześcigały się w podawaniu newsów. "Madonna być może odwiedzi Oświęcim", "Artystka już na lotnisku", "Za kwadrans początek koncertu", "Madonna już na scenie" - dawno nie było takiego poruszenia. A po koncercie wśród jego uczestników przeważało już tylko poczucie niedosytu. Madonna zrobiła to, co do niej należało i ruszyła dalej w trasę koncertową. Między innymi do Bułgarii, gdzie wystąpi oczywiście w dniu prawosławnego święta.

Niedawno Polska gościła również zespół U2. Relacja znajomych, którzy uczestniczyli w koncercie, była bardzo entuzjastyczna. Co ciekawe, przed koncertem nie próbowano sztucznie podgrzewać atmosfery. Są bowiem artyści, którzy przyjeżdżają do danego kraju i robią takie show, że publika pamięta to wydarzenie jeszcze długie lata. A o przyjeździe innych będzie się pamiętać tylko w kontekście próby wywołania skandalu na tle religijnym...

Jacek Stojanowski
www.siewy.prv.pl

wersja do druku 
wyślij znajomemu 


 

Gloria zaprasza!