logo
Poniedziałek, 24 lipca 2017 r.
imieniny:
Kingi, Krystyny, Michaliny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Andrzej Wronka
Przesądy i horoskopy
Obecni
 


Spod jakiego jesteś znaku?

Niejednokrotnie nawet ludzie wierzący szukają odpowiedzi, najczęściej pociechy na nurtujące ich pytania nie w Bogu i w zdrowym rozsądku, lecz w horoskopach i u wróżek. Osoby te są zniewolone przez przesądy. Podejmując jakąś decyzję, sprawdzają najpierw horoskop na dany dzień lub układają karty Tarota. Zawierając nową znajomość pytają: "spod jakiego jesteś znaku?".

Problem okultyzmu, magii, przesądów, horoskopów, a w konsekwencji zniewoleń i opętań jest coraz bardziej widoczny. Stacje telewizyjne reklamują różnej maści wróżbitów, w radiu słychać odczytywane horoskopy, operatorzy sieci komórkowych i portale internetowe proponują płatne serwisy astrologiczne. Także w produkcjach filmowych, współczesnych bajkach i grach komputerowych roi się od duchów, czarodziejek, tajemniczych zaklęć, potworów i bestii. Wiele znanych osobistości, m.in. aktorów, piosenkarzy, polityków w udzielanych wywiadach przyznaje się do wiary w przesądy. Z drugiej strony świadectwa egzorcystów dowodzą, jak wielki wpływ ma szatan, gdy człowiek otwiera mu dostęp do swego życia, swej psychiki i duszy poprzez okultystyczne praktyki.

Horoskopy a religia

Niechaj się stawią, by cię ocalić, owi opisywacze nieba, którzy badają gwiazdy, przepowiadają na każdy miesiąc, co ma się z tobą wydarzyć. Oto będą jak źdźbła słomiane, ogień ich spali. Nie uratują własnego życia z mocy płomieni (Iz 47,13-14).

Na płaszczyźnie religijnej warto zaznaczyć, że każdy, kto czyta i wierzy w horoskopy, uważa Chrystusa za mówiącego nieprawdę. I odwrotnie, każdy, kto uważa, że Jezus jest Prawdą i mówi prawdę, będzie uważał horoskopy za oszukaństwo. Dlaczego?

Otóż Chrystus zapewnia, że nawet włosy na naszej głowie są policzone (por. Mt 10,30) i nic bez woli kochającego Boga nie może się nam stać. Tak więc - albo wierzę, że jest Boża Opatrzność, że poprzez modlitwę, pracę nad sobą mogę i powinienem wypraszać dla siebie i innych łaski, albo wierzę, że Pan Bóg nie ma tu nic do powiedzenia, a to, co mnie spotka w przyszłym tygodniu, z kim się pogodzę, a z kim pokłócę, zależy od ułożenia bezrozumnych planet na tle bezdusznych gwiazd w momencie mego urodzenia. Jednego z drugim pogodzić się nie da! Właściwa postawa stworzenia wobec Stwórcy wyraża się ufnością i zawierzeniem. Wówczas pokazuję Bogu, że uznaję swą zależność od Niego; pokazuję Mu, że to w Nim szukam pomocy, ratunku, a nie w swoim sprycie, cwaniactwie czy układach. Wiara w horoskopy jest grzechem przeciw wierze, jest drwiną z kochającego i wszechmocnego Boga. Problem ten dotyczy wszystkich przesądów i zabobonów. Pismo Święte przewidywało nawet karę śmierci za czary (por. Wj 18,9-12; 22,17).

Saul, który radził się wróżek, a nie Pana, zmarł (por. 1 Krn 10,13-14). Księga Kapłańska wyraźnie zabrania zwracania się do wywołujących duchy i do wróżbitów (por. Kpł 19,31; 20,6-7). W Księdze Powtórzonego Prawa czytamy m. in.: Gdy ty wejdziesz do kraju, który ci daje Pan, Bóg twój, nie ucz się popełniania tych samych obrzydliwości jak tamte narody. Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by [...] uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. (Pwt 18,9-12; KKK 2116-2117).

Uzależnienie od przesądów i horoskopów

Często dochodzi do chorobliwego uzależnienia się od wiary w przesądy czy przeznaczenie. Niejednokrotnie nawet ludzie wierzący szukają odpowiedzi, najczęściej pociechy na nurtujące ich pytania nie w Bogu i w zdrowym rozsądku, lecz w horoskopach i u wróżek. Osoby te są zniewolone przez przesądy. Podejmując jakąś decyzję, sprawdzają najpierw horoskop na dany dzień lub układają karty Tarota. Zawierając nową znajomość pytają: "spod jakiego jesteś znaku?".

W dużej mierze człowiek jest w stanie uwierzyć i przejąć się jakimś przesądem do tego stopnia, iż popada w paranoję i zadręcza się psychicznie. Dla ilustracji posłużmy się pewnym przykładem. Grupa młodych osób idących przez park spotyka kobietę-wróżkę, która zatrzymuje ich i chce im powróżyć. Jedna z dziewczyn wyśmiewa wróżbitkę, która w odwecie podniesionym głosem wypowiada słowa: "We wrześniu umrzesz!". Złowroga przepowiednia wzbudziła uśmiech u młodej dziewczyny. Wszak myślała sobie: przecież nikt nie wie, kiedy umrę, a już na pewno nie jakaś wróżbitka. Mijały tygodnie i miesiące.

Młoda osoba zapomniała o swym "wyroku". Jednak wierzyła w przesądy i gdy skończyły się wakacje wspomnienie owego wydarzenia powróciło, z dnia na dzień potęgując poczucie niepokoju. W połowie września przestała normalnie funkcjonować. Nie chciała o tym myśleć, ale im bardziej pragnęła oddalić od siebie ową myśl, tym usilniej ona powracała. W nocy miewała lęki i koszmary, w dzień stany lękowe, dźwięk telefonu czy odgłos klaksonu dochodzący z ulicy powodował paraliżujący strach, nie mogła się uczyć, odpoczywać. Minął wrzesień, wszystkie złowrogie symptomy ustąpiły. Jednak za rok horror się powtórzył. Za pięć lat we wrześniu dziewczyna umiera na zawał serca.

 
1 2 3  następna
Zobacz także
ks. Andrzej Trojanowski
Święty Augustyn (354-430) jako młodzieniec uważał, że chrześcijaństwo jest religią niegodną człowieka wykształconego. W swojej młodości dotknął niemalże każdego grzechu. Nic - ani ludzka miłość, ani wykształcenie, ani prestiż, ani wysokie dochody – nie dawało mu szczęścia...
 
ks. Andrzej Trojanowski
Scjentolodzy nie od dziś zabiegają o rekrutację słynnych osobistości ze świata filmu i rozrywki. W 1955 roku akcję tę osobiście zainicjował L. Ron Hubbard. Na liście tych, na których należało skupić uwagę, umieścił Orsona Wellesa, Marlenę Dietrich, Ernesta Hemingwaya, Jamesa Stewarta, Gretę Garbo, Billy Grahama, Walta Disneya, Darryla F. Zanucka, Cecila DeMille’a i wielu innych. Choć próba ich pozyskania nie powiodła się, sama idea przetrwała i została rozwinięta przez następcę Hubbarda, Davida Miscavige’a...
 
Zé Roberto
Życie piłkarza jest specyficzne, ale tylko jego część upływa na świeczniku. Duże pieniądze, sława albo tytuły mogą się wydawać kuszące. Ale ja mogę powiedzieć tylko jedno: to wszystko kiedyś przeminie. Pieniądze rozchodzą się szybciej, niż by się wydawało, sława przebrzmiewa równie szybko, ale miłość Boga do nas przetrwa wszystko. Jezus Chrystus mówi w Biblii: „Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”. Przynajmniej przez ostatnie 2 tysiące lat okazało się to być prawdą...
 
 
___________________
 
 reklama