logo
Czwartek, 29 września 2016 r.
imieniny:
Michaliny, Michała, Rafała, Gabriela – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
wywiad z o. Aleksandrem Posackim SJ
Uważnie patrzeć na znaki
Don Bosco
 


Rozmowa z o. Aleksandrem Posackim SJ, filozofem, znawcą demonologii, okultyzmu, ezoteryzmu, konsultantem egzorcystów w Polsce i na świecie, o grzechu bałwochwalstwa, świecie duchów i o tym, że często spowiedź nie wystarcza...

W jednej z modlitw o uwolnienie wymienione są zjawiska, które otwierają na wpływ złych duchów. Są tam m.in.: wróżbiarstwo, czary, astrologia, jasnowidzenie, joga, irydologia, radiestezja, bioenergoterapia, akupresura, akupunktura, medytacja transcendentalna, sztuki walki, ideologie i religie Wschodu, chiromancja, homeopatia, satanizm, pornografia, gry i muzyka demoniczna, kulty pogańskie, kontakty z medium, okultystami, satanistami, przedmiotami okultystycznymi, maskami i figurkami bożków, talizmanami, znakami zodiaku, znakami satanistycznymi. Są to rzeczywiście rzeczy aż tak niebezpieczne?  

Praktyki te bardzo często mają charakter inicjacji albo raczej kontrinicjacji, a ich istotą jest zastąpienie Boga wiarą w nieograniczone naturalne możliwości człowieka. Człowiek staje się bogiem, grzech nie jest grzechem, ale otwarciem oczu, szatan przestaje być wrogiem, a staje się wyzwolicielem. Nie ma różnicy między człowiekiem i absolutem. Wszystkie dogmaty chrześcijaństwa ulegają odwróceniu. To jest grzech bałwochwalstwa. W rzeczywistości zjawiska te - niektóre często, inne zawsze - są otwarciem na obiektywny i w tym wypadku zły świat duchowy. Świat duchów - dobrych i złych jest światem realnym. Potwierdza go Pismo Święte, nauka Kościoła i świadectwa świętych.

Czym jest inicjacja?

Zjawisko inicjacji polega na wprowadzeniu w określony świat duchowy. Inicjacja to pewien ryt, który powoduje przynależność do pewnej obiektywnej duchowości. Ważna przy tym jest zgoda człowieka w wolności. Istotą inicjacji jest właśnie takie wewnętrzne otwarcie. Jeśli takie otwarcie dotyczy duchowości wrogiej Bogu (w sposób jawny lub ukryty, co zawsze należy rozeznać) to mamy do czynienia z kontrinicjacją, strukturą podobną pod względem formy, ale symetrycznie przeciwstawną co do treści. Ten subiektywny element jest bardzo ważny, on jest potwierdzeniem ludzkiego wyboru, ale istnieje też element obiektywny. Inicjacja to jest wola plus symbolika, która to pieczętuje i tak jest w każdym rytuale zarówno religijnym, jak i magicznym. Jest wola i jest symboliczny rytuał, co występuje zarówno w inicjacji, jak i w kontrinicjacji.

Czy element "obiektywny" to właśnie świat duchów?

Wybitny teolog Hans Urs von Balthasar użył heglowskiego pojęcia "duch obiektywny". Jest to coś niezależnego od ludzkiego umysłu, co nie da się sprowadzić do psychologii. Dziś ciągle ludziom wmawia się, że wszystko jest tworem kultury i  wszystko jest subiektywne. Nie - świat duchowy jest obiektywny, realnie istniejący niezależnie od nas. My jedynie otwieramy się na niego, przyłączając się do pewnej wcześniejszej tradycji, która ten świat opisuje. W chrześcijaństwie sakramentami inicjacji są przede wszystkim chrzest oraz bierzmowanie i eucharystia. W katechumenacie pierwotnego Kościoła (okres przygotowania do przyjęcia chrztu przez dorosłych - przyp. red.) te progi inicjacyjne były bardzo ważne. Obok niej istnieją także pewne złe tradycje, wrogie Bogu, tradycje duchowości złych, mrocznych, niebezpiecznych, różnie nazywanych: gnozą, magią, okultyzmem. Wejście w nie nazywam właśnie "kontrinicjacją", która wypływa z określonej tradycji duchowej.

Czy trzeba być świadomym inicjacji, czy np. rodzice mogą nieświadomie otworzyć dzieci na świat złych duchów?

Zasadniczo inicjacji trzeba być świadomym. Z punktu widzenia odpowiedzialności etycznej świadomość jest niezbędna. Chrześcijaństwo mówi nam, że wolność konstytuuje człowieka. Jednak z punktu widzenia mocy i skutków inicjacji nie jest to już takie oczywiste.

To zrozumiałe, że do egzorcysty trafia ktoś, kto sam wywoływał duchy czy chodził do bioenergoterapeuty, ale co, jeśli to np. rodzice biorą dzieci do bioenergoterapeuty, wysyłają na eurytmię, stosują homeopatię czy złorzeczą im itp., czyli co w sytuacjach, gdy teoretycznie nie powinno być intencji i wyboru osoby, która cierpi z powodu skutków inicjacji?

Rodzina to silny związek miłości, w której zawsze zachowania rodziców rzutują na dzieci. Rodzice mają moc tak błogosławienia, jak i przeklinania. Zabranie dziecka do maga, wróżki czy bioenergoterapeuty nie pozostaje bez śladu. Wtedy dziecko, jako najsłabsze ogniwo rodziny, zbiera skutki grzechu.


 
1 2  następna
Zobacz także
Dariusz Pietrek
W jednym z numerów Gazety Wyborczej pojawił się artykuł pt. "Lekcja na fortepian i Biblię", dotyczący tragicznej samobójczej śmierci jednej z nauczycielek szkoły muzycznej w mieście B. Była ona członkinią wspólnoty, którą można by również nazwać sektą zwolenników Williama Marriona Branhama...
 
Wojciech Zagrodzki CSsR
Wywiad z ks. Waldemarem Chrostowskim:
Przyjście do kościoła raz w roku to nie ideał! Taki chrześcijanin nie będzie wzorem dla tych, którzy systematycznie uczestniczą w liturgii, ale może być powodem do refleksji dla tych, którzy do kościoła nie przychodzą wcale. Tym ludziom należy powiedzieć: jeżeli nie możesz dać Bogu więcej, daj choć odrobinę, ale nie pozwól sobie wmówić, że nie ma w tobie nic religijnego...
 
o. Piotr Hensel OCD
Warto o pamiętać, gdy na widok prostej pobożności ludowej rodzi się w nas pokusa lekceważącego uśmieszku, że w podobnym kontekście i św. Paweł przestrzegł chrześcijan pochodzących z pogaństwa, by zbytnio nie wynosili się nad starszymi braćmi w wierze: jeżeli się wynosisz, [pamiętaj, że] nie ty podtrzymujesz korzeń, ale korzeń ciebie (Rz 11,18)...
 


___________________



___________________
 
 

 

reklama