logo
Sobota, 25 marca 2017 r.
imieniny:
Bolka, Cezaryny, Marioli, Wieńczysława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Andrzej Orczykowski SChr
O intencjach mszalnych, czyli o aplikacji Eucharystii
Msza Święta
 


O intencjach mszalnych,

czyli o aplikacji Eucharystii

 

Msza Święta uobecnieniem Ofiary Chrystusa

Malowidła zachowane w rzymskich katakumbach często przedstawiają Kościół jako kobietę na modlitwie, z szeroko otwartymi ramionami, w postawie "orantki". W tym obrazie ukazana jest prawda, że Kościół – przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie, który wyciągnął ramiona na krzyżu – ofiarowuje się i wstawia za wszystkich ludzi.

Gdy Kościół celebruje Eucharystię, wspomina Paschę Chrystusa, a ona zostaje uobecniona. Ofiara, którą Chrystus złożył raz na zawsze na krzyżu, pozostaje zawsze aktualna: "Ilekroć na ołtarzu sprawowana jest ofiara krzyżowa, w której "na Paschę naszą ofiarowany został Chrystus", dokonuje się dzieło naszego odkupienia (Katechizm Kościoła Katolickiego, dalej: KKK, 1364). Msza Święta uobecnia (czyni obecną) Ofiarę Krzyża, jest jej pamiątką i udziela jej owoców (KKK, 1366). Każda Msza Święta jako sakramentalne uobecnienie Ofiary Chrystusa ma te same cele, co Ofiara Krzyża.

Cel sprawowania Mszy Świętej

Celem sprawowania Mszy Świętej jest oddanie Bogu najwyższej czci, czyli uwielbienia (cultus latrenticus), a także dziękczynienie za otrzymane dobra (gratiarum actio, eucharistia). Mówimy zatem, że ze względu na Pana Boga we Mszy Świętej realizowane są dwa cele: latreutyczny i eucharystyczny. Ze względu na człowieka (ludzi) Msza Święta również powoduje skutki, które określamy jako: przebłagalny (przeproszenie) i błagalny (prośby). Cel latreutyczny, czyli chwalenie i uwielbienie Boga Ojca, przez Syna, w Duchu Świętym wraz z celem eucharystycznym, tj. składaniem dziękczynienia Bogu za stworzenie i odkupienie, oraz cel przebłagalny, czyli wynagradzanie Bogu za ludzkie grzechy, wraz z celem błagalnym, tj. prośbą kierowaną do Boga o Jego dary i łaski, wyrażają się na różny sposób w poszczególnych częściach celebracji liturgii. W sumie każda Msza Święta ma podwójny cel: uwielbienie i złożenie dziękczynienia Bogu oraz przebłaganie i błaganie ze strony człowieka.

Owoce sprawowania Eucharystii

W każdej Mszy Świętej sam Chrystus jest Ofiarnikiem i Ofiarą. Jednak Msza Święta jest Chrystusa i Kościoła (KL, 7) czyli również - i to równocześnie – dziełem celebrującego kapłana i wiernych tworzących wspólnie zgromadzenie liturgiczne, w którym prawdziwie obecny jest Kościół (KK, 26). Gdy wierni świeccy znajdują się w stanie łaski, Msza Święta daje im wzrost życia Bożego, czyni zadość za ich grzechy i wyprasza łaski. Natomiast tym, którzy nie są w stanie łaski, wyprasza tę łaskę. Stąd rozstrzygnięcie prawa kościelnego, aby kapłan celebrujący Mszę Świętą był w stanie łaski. Tak samo i wierni świeccy przyjmujący Komunię Świętą (Kodeks Prawa Kanonicznego, dalej: KPK, 916). Zatem przez owoce Mszy Świętej rozumie się skutki, jakie zbawcza moc Ofiary Krzyżowej uobecniona w Eucharystii, powoduje w ludziach, kiedy przyjmują ją w wolny sposób, z wiarą, nadzieją i miłością do Chrystusa. Owoce te niosą w sobie wzrost łaski uświęcającej i spotęgowanie egzystencjalnego zjednoczenia z Chrystusem, według szczególnego sposobu, jaki ofiaruje Eucharystia.
 
Chociaż skutki zbawczej Ofiary Chrystusa uobecniane w każdej Eucharystii są te same, to jednak owoce świętości nie są identyczne dla wszystkich jej uczestników, gdyż zależą one od włączenia każdego w celebrację liturgiczną i od stopnia jego wiary i pobożności.

Różnorodność owoców Mszy Świętej ze względu na jej uczestników

W Kościele ze względu na osoby uczestniczące w celebracji rozróżnia się trzy rodzaje owoców Mszy Świętej.
 
1) Wspólny (generalis, communis, universalis) wypływa z Ofiary kapłana celebrowanej w imieniu Chrystusa i Kościoła, w której kapłan zawsze modli się za całą wspólnotę, czyli za cały Kościół, tj. żywych i zmarłych. Owoc ten spływa na cały Kościół nawet przy braku specjalnej intencji, tj. braku aplikacji ze strony kapłana. Kapłan nie może tego owocu wyłączyć.

W KKK (1368) czytamy, że: "Kościół, który jest Ciałem Chrystusa, uczestniczy w ofierze swojej Głowy. […] Ofiara Chrystusa obecnego na ołtarzu daje wszystkim pokoleniom chrześcijan możliwość zjednoczenia się z Jego ofiarą". Z tą Ofiarą jednoczą się nie tylko wierni żyjący na ziemi, lecz także ci, którzy już są w chwale nieba (KKK,1370). Ofiara eucharystyczna jest także składana za wiernych zmarłych w Chrystusie, "którzy jeszcze nie zostali całkowicie oczyszczeni", by mogli wejść do światłości i pokoju Chrystusa (KKK, 1371). Tak więc w owocach wspólnych (generalnych, uniwersalnych) każdej sprawowanej Mszy Świętej uczestniczy cały Kościół.

2. Szczególny-specjalny (ministerialis, medius) - jest to owoc, który spływa z Mszy Świętej wskutek wyraźnej aplikacji kapłana celebrującego. Spływa na tego, za kogo Msza Święta jest celebrowana. Owoc ten albo uprasza łaskę, albo ma charakter przebłagalny lub zadośćuczynny. Osoba, której celebrans przeznacza ten owoc, osiąga go w sposób niechybny, jeśli tylko nie stawia przeszkody do jego osiągnięcia. To właśnie ten rodzaj owocu Eucharystii mają na uwadze wierni, gdy "zamawiają Msze Święte u kapłanów". Kiedy w czasie Mszy słyszymy zapowiedź, w jakiej intencji (intencjach) jest ona sprawowana, oznacza to, że kapłan (kapłani) aplikują szczególny-specjalny owoc sprawowanej Eucharystii w ogłoszonej intencji (ogłoszonych intencjach). Nie oznacza to, że wszyscy uczestniczy tej Mszy mają obowiązek przedstawiania Bogu tej intencji. Zapewne w tej intencji we Mszy będzie uczestniczyła osoba "zamawiająca" daną intencję oraz wierni w jakiś sposób związany z "odprawianą intencją". Jednak każdy wierny "przychodzi na Mszę z własną intencją".

3. Osobisty (specialissimus) owoc przysługuje wyłącznie samemu celebransowi z racji godnie złożonej Ofiary. Ten owoc również może mieć charakter błagalny, przebłagalny i zadośćuczynny. Powoduje on wzrost osobistej świętości kapłana. Celebrans więc nie może go w całości przekazać innym, co jednak nie oznacza, że nie może modlić się w osobistych intencjach w tej samej Mszy, której owoce szczególne aplikuje w intencji wskazanej przez wiernych. Absolutnie jednak nie można tego owocu aplikować jako drugiej intencji, za którą przyjąłby ofiarę w tej samej Mszy.
 
Aplikacja Mszy Świętej

W teologii i prawie kanonicznym funkcjonuje użyte już wyżej określenie: "aplikacja Mszy". Słowo "aplikacja" pochodzi z łaciny: "applicatio" i oznacza: przydzielenie, zastosowanie. Aplikacja Mszy, to odprawienie przez kapłana Eucharystii w określonej intencji, czyli przydzielenie jej szczególnego-specjalnego owocu. Aplikacja Mszy nie niesie ze sobą żadnego automatyzmu zbawienia. Owoce Mszy nie "docierają" mechanicznie do osób, którym są aplikowane, lecz przyjmowane są przez nie w zależności od ich zjednoczenia z Bogiem przez wiarę, nadzieję i miłość. Zgodnie z tradycją Kościoła, owoce Mszy Świętej mogą być aplikowane w jakiejkolwiek godziwej intencji. Można je więc ofiarowywać w intencjach żywych i zmarłych, w potrzebach własnych, Kościoła, świata itd. Jednak zamówiona intencja musi być godziwa, nie wolno bowiem ofiarowywać owoców Mszy Świętej w intencjach złych ze swej natury, np. życząc komuś czegoś złego.

Nie można również aplikować Mszy za świętych i błogosławionych, ponieważ są zbawieni. Co się tyczy świętych i błogosławionych, można aplikować odnośnie do pomnożenia ich kultu. Podobnie do Sług Bożych aplikuje się Msze o ich beatyfikacje. Pięknym zwyczajem w Kościele jest troska o aplikowanie Mszy za konkretnych zmarłych czy za "dusze w czyśćcu cierpiące". Niepoprawne jest jednak sformułowanie intencji Mszy czy modlitwy, za "dusze znikąd nie mające ratunku", bo takich po prostu nie ma. Kościół bowiem w każdej Mszy (i nie tylko) modli się za wszystkich zmarłych.

Przed Kodeksem Prawa Kanonicznego z 1917 roku pojawiły sie dyskusje, czy rzeczywiście kapłan za wszystkich, oprócz wyżej wymienionych, żyjących i zmarłych może aplikować Mszę. Zastanawiano się, czy można aplikować Mszę za heretyków występujących przeciwko Kościołowi. Obecnie nie ma takich wątpliwości. Można aplikować za nieochrzczonych, heretyków, ekskomunikowanych o ich nawrócenie. Jednak okoliczności nakazują, aby czynić to bez rozgłosu. Można również aplikować Mszę za katolików, którym odmówiono pogrzebu katolickiego. Odmowa pogrzebu katolickiego zawiera w sobie zakaz celebrowania Mszy Świętej pogrzebowej (KPK, kan. 1185), czyli celebrowania jej w sposób publiczny jako pogrzebowej. Jednak owoce Mszy Świętej mogą być aplikowane zmarłym, którym odmówiono pogrzebu katolickiego.

W czasie ogłaszania intencji Mszy Świętej możemy np. usłyszeć, że "jeden z kapłanów odprawia w pewnej intencji". Oznacza to, że ten kapłan również może jej nie znać, natomiast owoce sprawowanej Mszy aplikuje w intencji, jaką miała na uwadze osoba ją "zamawiająca". W praktyce Kościoła funkcjonuje w tym przypadku pojęcie ad intentionem dantis (zgodnie z intencją dającego), w skrócie dantis. Określenie intencji Mszy Świętej przez celebransa powinno nastąpić najpóźniej przed konsekracją wina. Sprawcą aplikacji Mszy Świętej jest kapłan, który ją celebruje. Tego uprawnienia nikt nie może mu odebrać.

"Gregorianka" - specyficzna aplikacja owoców Mszy

Specyficznym sposobem aplikowania owoców Mszy Świętej jest Msza gregoriańska, nazywana potocznie gregorianką. Nazwa wywodzi się od św. Grzegorza Wielkiego (+604), który jako pierwszy polecił przez kolejne trzydzieści dni aplikować Msze za jednego zmarłego. Według prywatnych objawień, zmarły został uwolniony od kary czyśćca. Od tamtego czasu przyjęła się praktyka aplikowania w ciągu kolejnych trzydziestu dni Mszy Świętej za jednego zmarłego, aby został uwolniony z kar czyśćcowych. W praktyce wymagano, aby Msze gregoriańskie były aplikowane w ciągu trzydziestu kolejnych dni bez jakichkolwiek przerw, i to bez względu na przyczyny takiej przerwy. Z czasem dopuszczano pewne wyjątki, np. gregorianka mogła być przerwana na ostatnie trzy dni Wielkiego Tygodnia, jednak po tych trzech dniach należało uzupełnić aplikację Mszy, tak żeby w sumie było ich trzydzieści. W innych sytuacjach, jeśli się to działo bez winy aplikującego, były różne opinie, co do skutków ewentualnego przerwania gregorianki. Sprawę rozstrzygnęła Kongregacja Soboru 24 lutego 1967 roku wyjaśnieniem, że Msza gregoriańska, którą przerywa się z racji nie przewidzianej uprzednio przeszkody, np. nagłej choroby, albo z powodu innej, byle rozumnej przyczyny, np. Mszy pogrzebowej lub za nowożeńców, posiada te same owoce wstawiennicze, jakie dotychczas przypisywała Mszy gregoriańskiej praktyka Kościoła i pobożność wiernych. Jeśli jednak gregorianka została przerwana, to istnieje obowiązek uzupełnienia jak najszybciej aplikacji Mszy do liczby trzydziestu. Ordynariusze zostali zobowiązani do czuwania, aby w tej ważnej sprawie nie dochodziło do nadużyć. Gregoriankę może celebrować jeden kapłan albo też kolejno kilku, nawet trzydziestu, w Mszy indywidualnej lub koncelebrowanej.

Kiedy kapłan ma obowiązek aplikowania Mszy Świętej?

Prawo kościelne przewiduje sytuacje, które nakładają na kapłana obowiązek aplikowania Mszy Świętej.

Obowiązek aplikacji Mszy może wynikać z nakazu władzy kościelnej, z racji sprawowanego urzędu. Na przykład - zgodnie z kan. 534, § 1 KPK - proboszcz po objęciu parafii jest zobowiązany odprawiać Mszę za powierzony sobie lud: we wszystkie niedziele i święta nakazane we własnej diecezji. Jeżeli w jakimś dniu nie może ich odprawić wskutek uznanej przez prawo przeszkody, powinien tego dokonać w te same dni przez kogoś innego albo w innym dniu osobiście.

Zobowiązanie do aplikowania Mszy może być związane z posiadanym beneficjum, a mianowicie np. osoba przepisująca Kościołowi część lub całość swojego majątku zobowiązuje Kościół do regularnego odprawienia w jej intencji Mszy Świętej.

Jednak obecnie najczęściej kapłan przyjmuje zobowiązanie do aplikowania Mszy z racji złożonej mu na ten cel ofiary. W kan. 945, § 1 KPK czytamy: "Zgodnie z uznanym zwyczajem Kościoła, każdy kapłan celebrujący lub koncelebrujący Mszę św. może przyjąć ofiarę złożoną, aby odprawił Mszę św. w określonej intencji".

Zatem zauważamy, że kapłan zobowiązany jest do aplikowania Mszy Świętej albo na mocy przepisów prawa kościelnego albo w oparciu o umowę, jak w sytuacji beneficjum lub przyjęcia z tej racji ofiary. W czasie "zamawiania intencji mszalnej" między ofiarodawcą a kapłanem powstaje umowa. W Kościele panuje powszechne przekonanie, że ta umowa wiąże kapłana przyjmującego ofiarę mszalną na mocy sprawiedliwości. Kapłan pod poważną odpowiedzialnością moralną jest zobowiązany do wywiązania się z tej umowy, czyli aplikowania Mszy Świętej w określonej przez ofiarodawcę intencji i w określonym czasie (jeśli był ustalony).

Oprócz wyżej wskazanych sytuacji prawodawca kościelny w § 2 przywołanego już wyżej 945 kan. KPK usilnie zaleca kapłanom, "ażeby także nie otrzymawszy ofiary odprawiali Mszę św. w intencji wiernych, zwłaszcza ubogich".

Zamiast podsumowania

Wśród zebranych myśli o aplikacji Eucharystii warto przypomnieć nauczanie Katechizmu Kościoła Katolickiego (1419): "Chrystus, przechodząc z tego świata do Ojca, dał nam w Eucharystii zadatek swojej chwały; udział w Najświętszej Ofierze utożsamia nas z Jego Sercem, podtrzymuje nasze siły w czasie ziemskiej pielgrzymki, budzi pragnienie życia wiecznego i już teraz jednoczy nas z Kościołem niebieskim, ze świętą Dziewicą Maryją i wszystkimi świętymi". Wierni, którzy proszą o Mszę Świętą w danej intencji, i kapłani aplikujący jej owoce w danej intencji niejako "ukierunkowują" łaski zbawienia, które Chrystus przez swoją Ofiarę rozlewa na Kościół.

ks. Andrzej Orczykowski SChr

 
Zobacz także
J. Polonus
Pierwsze obchody po zakończeniu wojny przypadły w 1946 roku. Społeczeństwo i młodzież chcieli godnie uczcić rocznicę majowej jutrzenki. Tymczasem Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie zamierzało nie dopuścić do jakichkolwiek uroczystości poza Mszami Świętymi i akademiami...
 
J. Polonus
Dlaczego tak wielu młodych pokochało Jana Pawła II? Chyba m.in dzięki temu, że był świetnym pedagogiem. Tajemnica jego pedagogii zawiera się w przyjęciu przez niego idealistycznej wizji człowieka, przez co rozumiem pozytywne patrzenie na niego. Jan Paweł II uważał, że dobro, które jest w człowieku, zawsze się obroni, natomiast zło ma określoną miarę, dlatego w końcu się wyczerpie – trzeba tylko okazać cierpliwość. 
 
Ks. Mariusz Pohl
Niedziela Palmowa to w liturgii dzień pełen kontrastów, nasycony wieloma treściami najwyższej wagi. Może dlatego zbiegło się tu tyle istotnych wątków, by w tej niedzieli zawrzeć jakby w pigułce przesłanie całego Wielkiego Tygodnia, a w zasadzie całej historii zbawienia.
 
__________________

 
___________________
 
 reklama