logo
Niedziela, 22 kwietnia 2018 r.
imieniny:
Łukasza, Kai, Nastazji, Epipodiusza, Leonida – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Karol Sobczyk
Gwiazdom czy Panu służył będziesz?
Wzrastanie
 


Czym naprawdę są horoskopy?

Astrologia, której promocja nieustannie trwa w prawie każdym czasopiśmie noworocznym, swymi korzeniami sięga V wieku przed Chrystusem. Już wówczas była podmiotem ostrej krytyki ze strony myślicieli starożytnego świata.

Zapoczątkowana w Mezopotamii, rozpowszechniła się na całym świecie. Dziś jest podłożem kilku popularnych praktyk ruchu New Age, w szczególności horoskopów. Czym naprawdę są horoskopy? Jakie niosą za sobą konsekwencje? I czy świat astrologii można w ogóle pogodzić ze światopoglądem chrześcijańskim?

Horoskopy (gr. hora - czas; scopos - obserwator) są przepowiednią sporządzoną na podstawie konstelacji gwiazd w określonym momencie czasowym. Ich pisanie (bo tak fachowo określa się tworzenie horoskopów) bazuje na astrologicznej teorii, według której istnieje pewne tajemnicze oddziaływanie ciał niebieskich na dzieje świata, ludzkości i każdej osoby z osobna. Wiele starożytnych kultur wykorzystywało systemy astrologiczne do prowadzenia rządów własnych imperiów, w tym Egipt, Chiny czy Indie. Wiedzę tę próbowano sankcjonować, uporządkowywać i spisywać, jednak najstarszy zachowany podręcznik astrologii to tzw. Tetrabiblos Klaudiusza Ptolemeusza (II wiek n.e.).

Średniowieczna Europa była okresem dużej popularyzacji astrologii, jednak późniejsze odkrycia naukowe drastycznie zmniejszały jej znaczenie. Istotnej roli nabrała astronomia, której nie należy mylić z astrologią. Obie dziedziny poświęcają się podobnej tematyce, jednak tylko ta pierwsza posiada charakter naukowy. Co więcej, prawa astronomiczne nie są uwzględniane w teoriach astrologicznych. Tym samym horoskopy przybierają charakteru pseudonaukowego: wykorzystują bowiem teorie, które z naukowego punktu widzenia są sprzeczne lub nie potwierdzają ich żadne obiektywne badania.

Astrologiczna (para)naukowość

Według astrologów na temperament i cechy charakteru człowieka główny wpływ w chwili urodzenia wywiera układ gwiezdny, a konkretnie konstelacja gwiazd. Już to założenie zawiera podstawowy błąd, gdyż psychologia rozwoju człowieka wyraźnie dowodzi, iż temperament, predyspozycje osobowościowe czy zdolności są określone już w pierwszych sekundach po zapłodnieniu.

Według astrologii osoby urodzone w tym samym czasie powinny posiadać podobne właściwości osobowościowe i losy życiowe. Zakładając, że na świecie w ciągu minuty rodzi się 180 osób, dlaczego istniał tylko jeden Albert Einstein? Jeden Leonardo da Vinci? Jeden Jan Sebastian Bach?

Astrologia nie bierze także pod uwagę bardzo istotnych faktów, dotyczących przesunięcia ustalonych w starożytności pozycji znaków zodiaku względem ich gwiazdozbiorów. Obrotowy ruch Ziemi wokół własnej osi spowodował przesunięcie pozycji znaków zodiaku o 1/12 koła. Oznacza to, iż obecnie w gwiazdozbiorze Barana znajduje się znak Byka. W gwiazdozbiorze Bliźniąt - Byk. Astronomowie nazywają to zjawisko precesją punktów równonocy. Paradoksalnie wspomniany efekt biorą pod uwagę zwolennicy New Age, aby uargumentować zapoczątkowanie tzw. ery Wodnika. Jednak astrologowie nie uwzględniają go przy stawianiu horoskopów; podobnie jak ograniczają listę znaczących ciał niebieskich tylko do tych, które można było zaobserwować gołym okiem w czasach Klaudiusza Ptolemeusza (pomijając późniejsze odkrycia astronomiczne, tj. asteroidy, nieodkryte wówczas planety i inne).

Naukowcy zgodnie stwierdzają, iż oddziaływanie ciała niebieskiego jest tym większe, im mniejsza jest odległość dzieląca go od Ziemi. W przypadku najbliższej, poza Słońcem gwiazdy, odległość ta przekracza 40 bilionów km; na jej pokonanie najnowocześniejszą sondą kosmiczną potrzeba minimum 60 tysięcy lat. Założenie, że gwiazda odległa o biliony kilometrów, może mieć wpływ na bieżącą sytuację finansową czy spotkanie miłości życia jest irracjonalnym przesądem.

 
1 2  następna
Zobacz także
o. Michał Adamski OP
Arabskie słowo islam, wbrew obiegowym opiniom, ma niewiele wspólnego ze słowem salam - pokój. Wywodzi się z arabskiego słowa aslama, a które oznacza poddawać się, podporządkowywać, zdawać się na kogoś. W tym też znaczeniu wyznawców islamu nazywa się muzułmanami, po arabsku muslim, czyli tymi, którzy poddali się woli Boga (Allaha)... 
 
Wanda Półtawska
Kompromis nie jest prawdą - jest półprawdą. Kompromis nie ratuje wartości. Taką wartością jest życie. Nie można częściowo zabić. 'Cokolwiek' nie może uratować człowieka, tylko prawda. A realizm i radykalizm poglądów to jest właśnie powiedzenie prawdy bez względu na konsekwencje. Myślę, że naszemu narodowi brakuje odwagi cywilnej. Ludzie hodują czasem w ukryciu swoje prawidłowe poglądy, chcieliby ratować wartości, ale nie mają odwagi...
 
Wojtek
Zaczyna się banalnie... Horoskopy, wizyta u wróżki, wywoływanie duchów... tak dla żartu, bo kto tam by w to wierzył i przecież to nic złego... Tak otwieramy furtkę, którą wchodzi osobowe Zło... Zaproszeniem może być też rozpacz, próba samobójstwa, bunt przeciw Bogu, unikanie sakramentów... Pustkę w nas może wypełnić Bóg lub szatan. Co ty wybierzesz?...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama