logo
Poniedziałek, 01 września 2014 r.
imieniny:
Bronisławy, Belindy, Bronisza, Idziego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Tadeusz Hajduk SJ
Jezus i czterdzieści dni na pustyni
Posłaniec
 


Jezus i czterdzieści dni na pustyni

Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu i przebywał w Duchu [Świętym] na pustyni czterdzieści dni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie odczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: "Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem". Odpowiedział mu Jezus: "Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek". Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: "Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje". Lecz Jezus mu odrzekł: "Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz". Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: "Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół! Jest bowiem napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli, i na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień". Lecz Jezus mu odparł: "Powiedziano: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego". Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu (Łk 4,1-13).

Jezus pełen Ducha Świętego powrócił znad Jordanu i przebywał na pustyni przez czterdzieści dni, modląc się i poszcząc. Na koniec swego tam pobytu był kuszony przez diabła. Trzy szatańskie pokusy zostały pokonane przez Jezusa słowem Bożym.
Jesteśmy z Jezusem na kamienistej Pustyni Judzkiej, w pobliżu Jerycha, w jednym z najdzikszych miejsc tej okolicy. Przyjrzyjmy się pokusom, ich treści, sposobowi ich przedstawienia oraz postawie Jezusa: Jego reakcjom i odpowiedziom na podstępne propozycje szatana. Zastanówmy się także nad czterdziestoma dniami, które poprzedzały kuszenie.

Skąd Ewangeliści wiedzieli o pobycie Chrystusa na pustyni, skąd znali tyle szczegółów? Pan Jezus był tam sam; uczniów jeszcze wtedy z Nim nie było. Musieli więc zostać poinformowani przez samego Mistrza. Jezus postanowił pokazać im na własnym przykładzie, jak ważna jest w życiu ludzkim pustynia przebywania z Ojcem i jak należy walczyć z szatanem.

PRZEBYWAŁ W DUCHU ŚWIĘTYM NA PUSTYNI

Zanim zastanowimy się nad kuszeniem Jezusa, konieczna jest refleksja nad tym, co je poprzedziło. Jak mówi ewangelista, Jezus nic w owe dni nie jadł. Jednak ten czas był nie tylko czasem postu, lecz przede wszystkim kontaktu z Ojcem i "karmienia się" relacją z Nim. Jeśli skonfrontujemy wydarzenia zaistniałe podczas chrztu w Jordanie z podwójną pokusą i z odpowiedziami Jezusa, wtedy łatwo odkryjemy istotę tego czterdziestodniowego pobytu na pustyni.

Dwukrotnie szatan atakuje Jezusa słowami: Jeśli jesteś Synem Bożym..., a właśnie po chrzcie w Jordanie Jezus usłyszał od Ojca, że jest Jego umiłowanym Synem, w którym Ojciec ma upodobanie. Odpowiedź Jezusa na pierwszą pokusę sugeruje nam, że Jezus cały czas karmił się właśnie tym słowem Ojca, pogłębiając swoją tożsamość bycia Synem Bożym.
Warto pomyśleć o naszych wyjściach na pustynię. Czy szukamy takiego czasu, by w ciszy karmić się relacją z Bogiem, dla którego jesteśmy dziećmi? Czy w naszej modlitwie jest nieustanne pogłębianie doświadczenia bycia dzieckiem miłującego nas Ojca?

GDZIE BYŁ KUSZONY PRZEZ DIABŁA

Na pustyni Jezus był kuszony przez szatana i skoro ewangeliści opisują ten fakt znany prawdopodobnie z relacji Mistrza, to znaczy, że Jezus nie wstydził się swoich pokus, a doświadczeniami podzielił się z uczniami. Uczniowie, mają podjąć tę samą działalność co Jezus. Oni także spotkają się z szatanem i dlatego Jezus zaprawia ich do walki z nim, podając im przykłady.
Jezus przyszedł, aby założyć Królestwo Boże w świecie. Szatan od samego początku sprzeciwiał się Jego misji i walczył z Nim. On znał ludzi, do których został posłany Jezus. On podsuwa ludziom rozwiązania idące po ich myśli.

Jezus w ostatecznym rozrachunku zwyciężył szatana i powiedział uczniom, jak mają walczyć. Praca nad panowaniem Boga w sercach ludzi jest ciężka, jest to nieustanna walka z szatanem, który przede wszystkim będzie kusił do pójścia na łatwiznę. Ten, kto mu ulegnie, nie podejmie trudu walki, nie będzie budował Królestwa Bożego ani w swoim, ani w czyimkolwiek sercu. Szatan zna słabości naszej kultury, naszych czasów i dlatego warto się tej kulturze przyglądać z uwagą, bo w niej zastawi on na nas pułapki.
Jeżeli decydujemy się wejść na drogę Jezusa, szatan z pewnością nie pozostawi nas w spokoju. Czy jesteśmy gotowi podjąć tę walkę?

TRZY POKUSY

W kuszeniu Jezusa można zobaczyć odbicie trzech pokus z listu Janowego: Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata (1J 2,16).

Gdy Jezus odczuwał głód, szatan powiedział do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem. Prowokacja ta podobna jest do tej, którą wąż zastosował wobec Ewy w raju. Szatan neguje miłość Boga do człowieka i chce zmusić Jezusa, by udowodnił swoje Boże synostwo. Ta pokusa jest związana także z posiadaniem, z pożądliwością ciała. Opiera się na naturze zmysłowej. Jeśli Bóg nas kocha, to dlaczego nie możemy sobie "używać"? - pyta szatan. Jezus mu odpowiedział: Napisane jest: "Nie samym chlebem żyje człowiek". Mateusz w swojej Ewangelii dodaje: lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Jezus nie przemienił kamienia w chleb, nie użył swej boskiej mocy, aby zaspokoić głód fizyczny, chociaż później, dla ludzi, dokonał cudu rozmnożenia chleba. On nas uczy, że nie wolno nam korzystać tylko samym z tego, co dostajemy od Boga. Musimy się tym dzielić z innymi. A często doświadczamy pokusy, by wykorzystywać dary, łaski Boże tylko dla siebie. Nie możemy traktować Boga jako kogoś, kto służy naszej wygodzie, byśmy mogli żyć beztrosko.

Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: "Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje". Szatan proponuje Jezusowi wszystkie królestwa świata wraz z ich wspaniałościami w zamian za oddanie mu pokłonu. To pokusa pożądliwości oczu, pokusa władzy. Ojciec kłamstwa ofiaruje Jezusowi to, co należy do Jezusa, czyli wszystkie królestwa świata. Szatan zaprasza Chrystusa, by zaakceptował jego definicję autorytetu. Lecz Syn Boży odrzekł: Napisane jest: "Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz". Jezus odpędza szatana, ponieważ wie, że nie ukłonami i nie znajomościami buduje się Królestwo Boże.

Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: "Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli, i na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień". Jezus walczył dotąd słowem Bożym, ale teraz nim jest zaatakowany. To swoista szatańska egzegeza. Po dwu odpowiedziach Jezusa słowem Bożym, tą samą bronią posłużył się kusiciel. Jezus wiedział, że nawet, gdyby skoczył z narożnika świątyni, mógłby to sprawić, że nic by Mu się nie stało. Mógłby na samym początku swej działalności pociągnąć za sobą tłumy. To pokusa pychy żywota, która nawet Boga chce wystawiać na próbę, dlatego Jezus odparł: Powiedziano: "Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego". Jezus wie, i tego nas uczy, że łatwo kogoś przyciągnąć blaskiem efektu, ale tym się nikogo nie nawróci. To pokusa zaszczytów, świeckich czy kościelnych... Mamy być wybitni, ale nie szukający siebie i nie oczekujący poklasku. Nie możemy traktować Boga tylko jako "Producenta cudów", efektów specjalnych, towarzyszących naszemu apostolatowi. Jezus nie mówi szatanowi, by nie wystawiał Go na próbę, lecz stwierdza, że On, Jezus, Boży Syn nie ma zamiaru wystawiać na próbę swojego Ojca. Uczmy się tego od Jezusa. Kuszenie Boga polega na wystawianiu na próbę - w słowach lub uczynkach - Jego dobroci i wszechmocy. Właśnie w ten sposób Szatan chciał, by Jezus rzucił się ze Świątyni i aby przez to zmusił Boga do działania. Jezus przeciwstawia Mu słowa Boga: "Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego" (Pwt 6,16). Takie wystawianie Boga na próbę rani szacunek i zaufanie, jakie należą się naszemu Stwórcy i Panu. Zawsze zawiera zwątpienie dotyczące Jego miłości, opatrzności i mocy (KKK 2119).
Prośmy Pana Jezusa o tarczę wiary i o miecz Ducha, którym jest Boże słowo, potrzebne do walki z naszymi pokusami władzy, błyszczenia czy wygodnictwa.

ks. Tadeusz Hajduk SJ

 
Zobacz także
ks. Mieczysław Maliński
Człowiekiem, który odegrał w życiu Jezusa olbrzymią rolę, nie do przecenienia, był Jego kuzyn Jan Chrzciciel. Można sobie jakoś wyobrazić ich braterskie współdziałanie. Choć Jan prowadził życie pustynne, wszystko wskazuje na to, że – prawie równolatkowie – spotykali się oni po wiele razy. Do rozpaczy doprowadzały ich zabobon i ciemnota ludu, w które wciągnęli go faryzeusze...
 
ks. Zenon Klawikowski SDB
W naszych czasach nie sposób mówić o procesie wychowania ku pełni człowieczeństwa bez poruszenia problemu ludzkiej cielesności. Współczesność jest w szczególny sposób skoncentrowana na wymiarze zewnętrznym oraz biologicznym osoby ludzkiej. Stawiane są więc pytania o znaczenie ciała ludzkiego dla rozwoju i wychowania człowieka.
 
o. Jakub Kruczek OP
Patrząc w przyszłość zadajemy sobie pytanie: co nas czeka, ku czemu zmierza historia? Czasami w naszych sercach budzi się lęk. Przemoc, terroryzm, eksperymenty genetyczne, aborcja, eutanazja - takie zjawiska budzą niepokój. Zastanawiamy się czy sami nie szykujemy sobie apokalipsy. Od lęku wyzwala nas jednak wiara w Jezusa Chrystusa, który jest Panem historii.
 


reklama