logo
Czwartek, 18 grudnia 2014 r.
imieniny:
Bogusława, Gracjana, Laury – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Codziennik
Multimedia
Czytelnia
Karol Milewski SCJ
Adwent to wychodzenie z ciemności ku światłu. Ciemność w ujęciu biblijnym to miejsce panowania zła, światło natomiast jest miejscem, gdzie króluje dobro. Wiele zła dokonuje się właśnie pod osłoną nocy. Dzień natomiast jakby trochę nie sprzyja złu. W świetle widać więcej i dobro chce się w nim pokazać. Natomiast tendencją zła jest ukrywanie się. Zło szuka w ciemności miejsca, by się ukryć. 
 
Jakub Kruczek OP
To prawda, że wokół nas wiele zła, ale nie możemy zamykać oczu na dobro codziennie czynione przez ludzi dobrej woli. Zło jest głośne, wywołuje sensację i wzbudza zainteresowanie. Życzliwy uśmiech, serdeczna rozmowa, konkretna pomoc dla potrzebujących nie są sensacyjne. A tym bardziej ofiarna i odpowiedzialna praca, troska o rodzinę i dom. W tym wszystkim doświadczamy Bożej pomocy.  
 
Barbara Cabała
Adwent to właśnie czas osobistego oczekiwania na przyjście do nas tej miłości. Nie czekajmy jednak biernie – zróbmy wreszcie krok w stronę Tego, który jest jej ucieleśnieniem. Pogodzeni z najbliższymi i obcymi, uspokojeni i zatrzymani w pędzie nie lękajmy się otworzyć drzwi naszego serca Jezusowi, który w wigilijny wieczór udzieli nam radości i pogody ducha, pokoju i ufności.  
 
o. Andrzej Kiejza OFMCap.
Kiedyś mój przyjaciel, zamiłowany podróżnik, opowiadał, że w czasie jednej z wypraw w góry spotkał muzułmanina, z którym rozmawiał na różne tematy. W pewnym momencie ów człowiek zapytał go wprost: „Powiedz mi, dlaczego się modlisz?”. On odpowiedział: „Dlatego, żeby Pana Boga prosić o pomoc dla mojej rodziny albo o bezpieczną podróż i powrót do domu”. Zapewne wymieniał jeszcze inne intencje. Na co ów muzułmanin rzekł: „To wszystko to handel! Ja modlę się tylko dlatego, że Bóg jest”. 
 
ks. dr Krzysztof Michalczak
Trzecia niedziela Adwentu, zwana niedzielą gaudete, zachęca nas do radości. Adwent to czas radosnego oczekiwania na święta Bożego Narodzenia i powtórne przyjście Chrystusa na ziemię w chwale, kiedy przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Nie jest to czas pokuty takiej jak w okresie Wielkiego Postu, niemniej jednak – zwłaszcza w tę niedzielę – Jan Chrzciciel zacheca nas wszystkich do pokuty i przygotowania Zbawicielowi drogi. Mamy to czynić z radością. Co znaczy radość w chrześcijaństwie? 
 
o. Andrzej Ruszała OCD
Modlitwa i jej jakość są nierozerwalnie związane z całą resztą życia chrześcijańskiego i związek ten jest obustronny, tzn. modlitwa i jej jakość wpływa na życie, co na ogół przyjmujemy bez większych zastrzeżeń. Nieco trudniej nam jednak czasem zauważyć zależność odwrotną tzn., że życie i jego styl znacząco wpływa na naszą modlitwę i jej jakość, a więc że często tym, co najbardziej służy rozwojowi i pogłębieniu modlitwy wcale nie jest to, co robimy w czasie modlitwy, lecz właśnie poza nią.
 
O. Wiesław Dawidowski OSA
Na coraz bardziej zatłoczonych ulicach naszych miast normą są korki. Fakt to wcale nie miły, wręcz denerwujący, zwłaszcza gdy w perspektywie jawi się spóźnienie czy wręcz utrata nadziei na spotkanie. Nawet jeśli podróż jest zwyczajną rutyną, wielu kierowców w korkach z nerwów tłucze rękami po kierownicy, mruga światłami i zazdrośnie strzeże swojej przestrzeni życiowej, niebezpiecznie siadając na zderzaku poprzedzającego pojazdu. Czas ucieka. Złe czasy mamy – mawiamy. 
 
Karol Janik
Adwent to oczekiwanie, na które często nas nie stać, nawet mimo świątecznych wyprzedaży. I bynajmniej nie z powodu polskich zarobków, ale z racji słabej wiary. Nie tylko w Boga, ale również w drugiego człowieka i samego siebie. Choć adwent kojarzy nam się głównie ze świętami Bożego Narodzenia i oczekiwaniem na powtórne przyjście Jezusa Chrystusa na Ziemię, to w tym czasie oczekiwać można również wielu innych rzeczy, co zresztą często ma miejsce. Kilka przykładów, żeby nie być gołosłownym. 
 
o. Michał Zioło OCSO
Wola Boża nie jest zagadką, wola Boża jest miłością. Słyszymy Jego głos — choć wielu takie wyrażenie może najzwyczajniej śmieszyć — gdy nie jesteśmy „poza Nim”, poza rzeczywistością daną nam właśnie w tej chwili, poza Jego przykazaniami — zamknięci na możliwe do spełnienia nawet małe dobro lub zadufani w swoją własną dobroć i sprawiedliwość, cyniczni i sprowadzający całą tajemnicę człowieka do żołądka i seksu, z całą powagą rozprawiający o genie „odpowiedzialnym za Boga” w nas. 
 
Przemysław Radzyński
Św. Teresa od Jezusa radzi: „Chcesz nauczyć się modlić? – módl się!”. Niech to będzie 15 minut, ale trzeba zakosztowywać tej ciszy. Może to być bardzo powolne czytanie Pisma Świętego. Po jakimś czasie człowiek spostrzeże, że stąpa po grząskim terenie, że nie jest kompetentny. Wtedy zaczyna szukać. 

O modlitwie w ciszy opowiada ks. Andrzej Muszala, teolog i bioetyk, który modlitwy wewnętrznej uczył się we francuskiej wspólnocie Notre Dame de Vie, w rozmowie z Przemysławem Radzyńskim.
 
 
Dobra lektura
Wyjdź za mąż i poddaj się. Ekstremalne przeżycia dla nieustraszonych kobiet
Poślubienie mężczyzny, który bez wątpienia należy do innego „gatunku” i życie z nim, to poważne przedsięwzięcie. A jednocześnie… cudowna przygoda. To wyzwanie zmuszające do prawdziwego zaangażowania, rzucenia wszystkiego na jedną szalę, przyjęcia nowego życia. Takiemu wyzwaniu można sprostać tylko wtedy, gdy każdy spełnia się w swojej roli. Mężczyzna jest w rodzinie wcieleniem przewodnika, zasad, autorytetu. Kobieta powinna z radością przyjąć rolę tej, która pomaga i która przyjmuje, otacza opieką.
 
Polecamy

reklama