logo
Niedziela, 24 lipca 2016 r.
imieniny:
Kingi, Krystyny, Michaliny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Anna Mularska
Jezu w hostii ukryty...
materiał własny
 


Adoracja Najświętszego Sakramentu to "nudne zajęcie" dla wielu młodych ludzi. Nie potrafią oni docenić wartości tej modlitwy ani regularnie jej praktykować. Niestety, coraz częściej spotykanym widokiem w naszych polskich kościołach są młodzi ludzie, którzy po skończonej liturgii Mszy świętej, gdy nadchodzi czas wystawienia Najświętszego Sakramentu, uciekają do domów. Nie wiemy, jak modlić się podczas przeistoczenia czy po przyjęciu Komunii świętej. Czym jest Eucharystia? Jak Ją adorować, aby odnajdować w tym prawdziwy pokój serca i rozkosz ducha? Jak zbudować trwałą relację z Jezusem ukrytym w Hostii?

Przygotowanie darów

Gdy skończy się liturgia Słowa Bożego, następuje chwila, w której kapłan przygotowuje dary ofiarne (chleb i wino), które zaraz staną się dla nas Ciałem i Krwią żywego Boga. Jest to chwila, w której możesz ofiarować się Bogu, oddać Mu wszystko to, co Ciebie stanowi. Za chwilę bowiem usłyszysz słowa: "Módlmy się, aby moją i Waszą ofiarę przyjął Bóg Ojciec...". Ofiara kapłana to chleb i wino oraz to wszystko, co zechce on ofiarować Panu w cichości swego serca. Co jest Twoją ofiarą? Msza święta ma wartość nieskończoną, ale dla wielu ludzi to tylko pusty frazes. Bądź niesłychanie odważny w ofiarowaniu – oddawaj Stwórcy swoje ciało, duszę, zmysły, pamięć i to, co stanowi Twoje jestestwo. Oddawaj Mu prace, odpoczynek, radości i smutki, cierpienie i bezradność, prośby i troski, wszystkie modlitwy. Nade wszystko pozwól Bogu, aby On cię przemieniał tak samo jak uczyni to z chlebem i winem na ołtarzu, abyś także i ty mógł być darem dla innych. To jest tajemnicza chwila, w której jednoczysz się z cierpieniem Jezusa i w kielichu Jego goryczy ofiarowujesz swoje małe duchowe ofiary Ojcu Niebieskiemu. Twoje dary same z siebie nie mają mocy, która byłaby w stanie przebłagać Boga albo Go uwielbić, jednak w łączności z zasługami męki Chrystusa ma moc gromu.

Spójrz na wodę łączącą się z winem i pomyśl, jak doskonale Bóstwo Chrystusa złączyło się z Jego człowieczeństwem. Kapłan właśnie w tej chwili prosi Boga – w imieniu każdego uczestnika zgromadzenia liturgicznego – aby dał nam udział w chwale uwielbionego Jezusa. Jednak ta modlitwa ma dla mnie jeszcze drugi, bardziej ukryty wymiar, a jest to symbolika nawiązująca do cudu w Kanie Galilejskiej. Przychodzący w rzeczywistość ziemską Syn Boży dokonuje niezwykłego przeistoczenia wody w weselne wino. Woda jest czymś zwykłym, codziennym, nie ma smaku ani zapachu, co niejako oddaje trud i szarość doczesności. Wino zaś jest napojem świątecznym, wybornym, wyjątkowym, które rozwesela i dodaje smaku. Chrystus Pan, dokonując swego cudu, objawia, że Jego przyjście uczyni cud przemiany naszej rzeczywistości. Z Bogiem szara codzienność nabiera kolorów, a jej jarzmo - zgodnie z obietnicą - staje się słodkie i lekkie. Podczas cudu Eucharystii Jezus pokazuje nam, że powtórzenie wydarzenia Kany jest nadal realne i możliwe, że On ma moc zaradzić na smutek i braki oraz postawić na stole życia słodkie wino Swojej miłości i obecności. Ofiarowując więc wszystko, co cię stanowi, a co symbolizuje zwykła woda, otrzymujesz cudownie przemienione wino, które napełni cię rozkoszą i słodyczą.

Początek modlitwy eucharystycznej

Najpierw kapłan prowadzi dialog z wiernymi zgromadzonymi w świątyni. Wzywa nas, abyśmy podnieśli nasze serca w górę i uwielbiali Boga za wielkie cuda Jego miłości. "Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne", aby człowiek – stworzony na Boży obraz i podobieństwo – dostrzegał w swoim życiu działanie swego Pana i składał Mu w duchu pokory nieustające dziękczynienie. Jest to pierwszy ważny moment, w którym każdy wierzący powinien świadomie brać udział. Gdy kapłan wypowiada te słowa, dziękuj Bogu za konkretne rzeczy, których On dokonał dla Ciebie w ostatnich dniach. Za chwilę cały Kościół wyśpiewa Ojcu Niebieskiemu – razem z chórami aniołów i zastępami świętych – uroczystą aklamację zwaną po grecku Tris-Hagion tzn. "Święty, Święty, Święty".

 
1 2 3 4 5 6 7  następna
Zobacz także
Sławomir Kamiński SCJ
Jedna z ważniejszych spraw w naszej relacji z Bogiem to rozpoznanie w Nim obok Stwórcy i Pana także, a może przede wszystkim Ojca. Na tej drodze niezastąpiony jest Jezus Chrystus, Syn Boży, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek. Potrzebny był akt wcielenia, abyśmy mogli odkrywać oblicze Ojca.
 
Fr. Justin
W kościele staram się brać czynny udział we Mszy świętej. śledzę obrzędy. Nie wszystko jednak rozumiem. Przed kilkoma dniami nie potrafiłam odpowiedzieć na zarzut znajomej, że całowanie ołtarza przez księdza na początku i na końcu Mszy jest przesadą, więcej: bałwochwalstwem, bo cześć oddaje się martwemu przedmiotowi. Co Ojciec na to?
 
kl. Michał Tomaka scj
Bóg w walce o bycie człowieka z Nim może pominąć naszą emocjonalność, nasze zranienia, ale zwykle tego nie robi. Pomaga nam, wlewając w nasze serca nadzieję i pokój. Nie usuwa przeszkód, ale na różne sposoby pomaga je pokonać.

Z  o. Mieczysławem Kożuchem SJ – duszpasterzem, rekolekcjonistą i kierownikiem duchowym, rozmawia kl. Michał Tomaka SCJ
 

___________________
 

reklama