logo
Środa, 24 sierpnia 2016 r.
imieniny:

Bartosza, Jerzego, Maliny, Emilii, Bartłomieja – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Małgorzata i Tomasz Terlikowscy
Kobieta w Kościele
Don Bosco
 


Żeński katolicyzm

Kobiety są dyskryminowane w Kościele – to jeden z najczęściej powracających zarzutów wobec katolicyzmu. Problem z nim polega tylko na tym, że jest on całkowicie nieprawdziwy, i to do tego stopnia, że katolicyzm często z "rzymskiego katolicyzmu", przekształca się w "żeński katolicyzm".

Ten temat wraca niemal w każdej dyskusji z niewierzącymi czy wątpiącymi. Gdy człowiek wytłumaczy już, że Galileusz nie został spalony na stosie, inkwizycja nie tropiła zawodowo czarownic i nie wydawała wyroków śmierci, gdy już wyjaśni, dlaczego antykoncepcja nie ratuje życia Afrykańczykom i opowie o przeszłości Benedykta XVI, wreszcie nadchodzi moment, gdy trzeba odpowiadać na pytania o dyskryminację kobiet, pozbawianie ich głosu i możliwości sprawowania funkcji kapłańskich. Kłótnia (czasem dyskusja na ten temat) zawsze rozpoczyna się od zarzutu, że są kobiety, które chciałyby być księżmi, ale "zły Kościół" im to uniemożliwia.

Specyficzna natura kobieca

Prawda jest jednak taka, że to nie Kościół uniemożliwił kobietom kapłaństwo, a Stwórca. Zmiana stanowiska Kościoła niczego by w tej kwestii nie zmieniła, to natura bowiem sprawia, że do kapłaństwa (tak jak do ojcostwa) powołani są mężczyźni. Kobiety zaś mają zupełnie inne, ale równie ważne powołanie macierzyńskie (dotyczy to także zakonnic czy osób samotnych), które naznaczone jest całą specyficzną naturą kobiecą. Aby to jednak zrozumieć w całej pełni, konieczny jest powrót do antropologii, której źródła znajdują się w Księdze Rodzaju. Doskonale uchwycił to polski filozof Marian Grabowski wskazujący, iż historia początku oprócz swego teologicznego przesłania zawiera opowiedzianą za pomocą obrazów antropologię. W genialnym symboliczno-narracyjnym skrócie przedstawia idee antropologiczne, które dzisiaj opowiadamy, używając abstrakcyjnych, filozoficznych pojęć wypracowanych tysiące lat po powstaniu tamtej opowieści.

Mężczyzną i kobietą stworzył ich

Fundamentem antropologii leżącej u podstaw tradycyjnego rozumienia kapłaństwa i posługi kobiet w Kościele są, jak wskazuje Jan Paweł II w liście apostolskim Mulieris Dignitatem, słowa o stworzeniu człowieka, czyli mężczyzny i kobiety, na "obraz i podobieństwo Boże"; Ten zwięzły tekst zawiera podstawowe prawdy antropologiczne: człowiek jest szczytem całego porządku stworzenia w świecie widzialnym; rodzaj ludzki, który bierze początek w powołaniu do istnienia mężczyzny i kobiety, wieńczy całe dzieło stworzenia; istotami ludzkimi są oboje, w równym stopniu mężczyzna i kobieta, oboje stworzeni na obraz Boga. A następca Jana Pawła II, w swojej pierwszej encyklice Deus caritas est dodaje, że opowieść o stworzeniu człowieka wskazuje na absolutną samotność Adama pozbawionego Ewy: Żadne ze stworzeń nie może być dla człowieka pomocą, jakiej potrzebuje (...). Tak więc Bóg stwarza kobietę z żebra mężczyzny i Adam znajduje pomoc, jakiej potrzebuje.

Co to oznacza? Aby w pełni to zrozumieć, trzeba przywołać rabiniczne, żydowskie komentarze do tego rozdziału Biblii. Człowiek samotny – w myśl tych komentarzy – pozbawiony uzupełnienia przez drugiego lub drugą (innej płci) pozostaje niekompletny. Rabini powiedzieliby wprost: dopiero małżeństwo czyni mężczyznę i kobietę w pełni człowiekiem albo posługując się słowami Talmudu: "bez kobiety mężczyzna nie jest człowiekiem". Dopiero pojednanie dwóch płci w jednej tajemnicy małżeństwa, która wyraża się zresztą w stosunku seksualnym, ukazuje pełnię człowieczeństwa.

Proroctwo dotyczące Adama

Benedykt XVI ujmuje to łagodniej, ale wymowa pozostaje taka sama: Myśl, że człowiek jest w jakiś sposób niekompletny, że ze swej natury dąży do znalezienia w drugim swojej całości; że tylko w zjednoczeniu kobiety i mężczyzny człowiek może stać się "kompletny", jest bez wątpienia obecna i dodaje, że jej najpełniejszym wyrazem staje się proroctwo dotyczące Adama: Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swoją żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem (Rdz 2,24).


 

 
1 2  następna
Zobacz także
Wojciech Zagrodzki CSsR
Rozmowa z o. Józefem Augustynem SJ
Łatwo można zobaczyć pewne braki porzucających sutanny, ale bardzo trudno wskazać na ostateczne przyczyny odejścia. Nie wszystkie braki stają się przecież powodami do odejścia z kapłaństwa. Wielu z nas ma takie same problemy, a może i większe niż ci odchodzący, a jednak nie odchodzimy. Proponowałbym indywidualne podejście do zagadnienia: ile odejść, tyle przyczyn.
 
Wojciech Zagrodzki CSsR
Kościoły na zachodzie Europy pustoszeją. Ateizm rozpowszechnia się również w Polsce. Odpowiedzi na kryzys wiary biskupi szukają w nowej ewangelizacji. Czym ona jest? Czy może uratować Kościół? Dlaczego dotyczy nas wszystkich?
 
O. Tomasz Kwiecień OP
Odzieranie modlitwy z emocji przypomina uprawianie pomidorów w szklarni. Można stworzyć bardzo dobre warunki dla ich rozwoju, zapewnić im ciepło i odpowiednią wilgotność. Być może staną się one wtedy dorodne i piękne, ale nie będą miały tego smaku i zapachu, które mają te dojrzewające na słońcu. Wystarczy pozbawić ich osłony szklarni, a zginą...
 

___________________
 

reklama