logo
Wtorek, 19 czerwca 2018 r.
imieniny:
Gerwazego, Protazego, Sylwii, Romualda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Małgorzata Nowak
Miłość do siebie a miłość do drugiego człowieka
Zeszyty Karmelitańskie
 


Sposób na kształtowanie poczucia własnej wartości

Ludzie kochający siebie to ci bohaterowie, którzy bez zastanowienia pomagają ludziom w sytuacjach kryzysowych, nie zważając na własne zagrożenie. Nie używają patetycznych słów, nie stają w reflektorach, ale w codziennym życiu, często jakby przy okazji, okazują empatię innym, często nieznanym im osobom.
 
Najlepszą metodą na kształtowanie poczucia własnej wartości u dziecka, a tym samym kształtowanie u niego tendencji do postrzegania innych z sympatią, jest otoczenia go miłością i zauważanie jego sukcesów oraz silnych stron.

Jak kochać siebie i innych?

 
Czy można kochać siebie, nie będąc przy tym egoistą? Czy w ogóle możliwa jest taka miłość do siebie, która jednocześnie nie będzie wiązać się z nadmierną koncentracją na sobie samym? Czy można kochać siebie i równocześnie kochać innych?
 
Ludzie nie lubią osób nadmiernie skupionych na sobie, ale często zazdroszczą im wysokiej samooceny. Określają ich jako samolubów niedbających o innych. Jednakże miłość do siebie nie jest równoznaczna z egoizmem. Egoistą bywa najczęściej człowiek, który ma – wbrew mniemaniu otoczenia – niską samoocenę. Jest on podwójnie nieszczęśliwy: tak naprawdę nie kocha siebie i nie jest kochany przez innych. Bywają też ludzie, którzy – w wyniku liberalnego wychowania – mają wysokie poczucie własnej wartości i są skoncentrowani tylko na sobie, natomiast innych traktują na ogół przedmiotowo.

Dobra miłość do siebie
  
Dobrą miłością do siebie nazywamy postawę człowieka, który jest asertywny również wobec własnej osoby – zna siebie samego, ma świadomość swoich ograniczeń, jak i swojego potencjału, a także realistycznie rozpoznaje własne wady i zalety. Akceptuje siebie takiego, jakim jest. Ma głębokie poczucie własnej godności i szacunku do siebie samego. To pozwala mu bez przeszkód pracować nad sobą, rozwijać uzdolnienia, poszerzać możliwości, jak i zwalczać złe nawyki. Jest to najkorzystniejsze nastawienie służące samorozwojowi. Dzięki niemu całą energię kieruje się na pozytywne zmiany. Człowiek akceptujący siebie wiedząc, na przykład, że ma trudności z efektywną pracą, gdyż odkłada wykonanie ważnych zadań na ostatnią chwilę, będzie próbował wdrożyć do życia realistyczny, adekwatny do swoich możliwości plan zmiany tej sytuacji. Nie zakłada, że od jutra będzie się trzymał harmonogramu zajęć, ale będzie się starał dochodzić etapami do takiego stanu, który pozwoli mu wydajniej pracować. Dzięki takiemu podejściu będzie go cieszyła najmniejsza poprawa w tym zakresie i motywowała do dalszych działań.

Samoocena niska lub wysoka
 
Człowiek z adekwatną samooceną nie będzie sobie stawiał nierealistycznych zadań do wykonania. Dzięki temu ma większe szanse na dokonanie pozytywnych zmian w swoim zachowaniu. Zna swoją wartość i nie ma potrzeby udowadniać innym, że jest dobry. Nie ma też potrzeby ciągłego porównywania się z innymi. Nie jest skupiony na sobie, wobec tego w większym zakresie zwraca uwagę na otoczenie, poznaje innych ludzi, udziela im pomocy. Akceptując siebie, łatwiej mu akceptować drugiego człowieka mimo jego wad.
 
Natomiast człowiek z niską samooceną bardziej koncentruje się na sobie samym. Sytuacją wysoce niekomfortową jest dla niego świadomość swoich ograniczeń i wad. Towarzyszy temu poczucie winy lub krzywdy. Jest niezadowolony ze swojego zachowania, ale jeszcze bardziej z siebie jako człowieka. Wątpi w siebie i w swoją wartość. W związku z tym całą energię kieruje nie na poprawę zachowania, ale na poprawę swojego wizerunku. Będzie szukał dla siebie usprawiedliwień, często nieprawdziwych, a nawet posunie się do kłamstw i wykrętów. Bedzie obciążał winą innych i może posłużyć się agresją, by ich oczernić.
 
Osoby z niską samooceną poświęcają także dużo energii krytykując i oskarżając siebie, zamiast wydatkować ją, na przykład, na pracę nad sobą czy poprawę relacji z innymi. Widząc u siebie same wady, także u innych dostrzegają tylko ich niedociągnięcia. A nawet, aby poczuć, że nie są najgorsi, często będą deprecjonować zalety innych. Ujmując komuś dobrych cech, sztucznie podwyższają poczucie własnej wartości. Dużo czasu poświęcają na porównywanie się z innymi zamiast dostrzegać swoje życiowe osiągnięcia i własne zalety.   
 
Na ogół nie lubimy ludzi, którzy ustawicznie chwalą się swoimi talentami i osiągnięciami, nie dopuszczają do siebie krytyki, a nawet bardzo agresywnie na nią reagują. Przypisujemy im egoistyczny stosunek do innych. Często mylnie uważamy, że mają wysoką samoocenę.  W większości przypadków są to osoby, które w ten sposób próbują poprawić swój wizerunek, sami mając o sobie jak najgorsze zdanie. Takie zachowanie jest ich sposobem na utrzymanie pozycji w otoczeniu.

Budowanie poczucia własnej wartości
  
Poczucie własnej wartości człowiek buduje już we wczesnym dzieciństwie na podstawie informacji, jakie dostaje na swój temat od otoczenia oraz na doświadczaniu realnych sukcesów w różnych sferach życia. Jakość nawiązywanych relacji interpersonalnych wpływa na sposób, w jaki człowiek ocenia samego siebie.
 
1 2  następna
Zobacz także
Mieczysław Guzewicz
Ewangeliczne prawdy, szczególnie te dotyczące wybaczenia, niesienia krzyża, miłowania nieprzyjaciół, jawią się jako bardzo trudne – czy wręcz niemożliwe – do zrealizowania w codziennym życiu. Nie wolno nam jednak zbyt łatwo się poddawać i zapominać, jak ogromna moc zawiera się w sakramencie małżeństwa. To, co po ludzku niemożliwe, staje się możliwe dzięki Bożej łasce. Małżonkowie, przez sakramentalność swojego związku, mają zagwarantowany nieograniczony dostęp do Bożego wsparcia. Zechciejmy tylko korzystać z tej możliwości.
 
ks. Marek Dziewiecki
Wielu ludzi zastanawia się nad tym, czy doczeka końca świata. Tymczasem pewne jest to, każdy z nas doczeka końca swojego świata, tzn. końca życia doczesnego. Pewne jest również to, że zanim przeżyjemy własną śmierć, to przyjdzie nam zmierzyć się z bolesnym doświadczeniem odejścia tych, których kochamy i bez których nie wyobrażamy sobie dalszego istnienia na tej ziemi. Warto zatem zastanowić się nad tym, jakie jest nasze rozumienie śmierci oraz nasza postawa wobec śmierci.
 
Monika Białkowska
Koptowie od wieków tatuują na nadgarstku niewielki znak krzyża, na znak przynależności i wierności Chrystusowi. Trwające prześladowania nie zmieniły tego zwyczaju, choć dzięki tatuażom łatwiej ich zidentyfikować i potraktować jako cel. Choć zaczynamy się oswajać z informacjami o przelewanej w Egipcie krwi i kolejnych zamachach na tamtejsze kościoły, choć niewiele wiemy o codzienności chrześcijan – Koptów, to właśnie oni są dziś największą grupą wierzących, którzy za Jezusa oddają życie. 
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama