logo
Wtorek, 21 listopada 2017 r.
imieniny:
Janusza, Marii, Reginy – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Pascal Zivi, Jacques Poujol
Nadużycia duchowe
Wydawnictwo Esprit
 


Wydawca: Esprit
Rok wydania: 2010
ISBN: 978-83-60040-87-4
Format: 130x200
Stron: 160
Rodzaj okładki: miękka 

Kup tą książkę

 

Co zrobić, gdy mamy wrażenie, że my lub ktoś z naszych bliskich jest wykorzystywany duchowo? Jak odróżnić autentyczne i twórcze zaangażowanie religijne od mechanizmów sekciarskich i destrukcyjnych? Gdzie szukać pomocy i jak odbudować zmanipulowaną osobowość?

***

O nadużyciu duchowym mówimy, gdy ktoś, korzystając ze swej pozycji przywódcy religijnego, dopuszcza się psychologicznej i duchowej dominacji nad drugim człowiekiem, pozbawiając go autonomii i wolnej woli. Zjawisko to dotyczy przede wszystkim sekt, choć czasem również niestety i wspólnot chrześcijańskich. Na podstawie swojego bogatego doświadczenia autorzy pozwalają zidentyfikować i zrozumieć zjawisko nadużycia duchowego i ułatwiają udzielenie pomocy ich ofiarom. Patrząc z perspektywy osób wierzących, którym na sercu leży nie tylko dobro ofiar, ale także prawda i czystość ewangelicznego przekazu, ostrzegają przed religijną manipulacją i daję wiedzę potrzebną, by zawczasu ją rozpoznać.

***

Pascal Zivi od piętnastu lat w Sapporo, na wyspie Hokkaido, zajmuje się problemami totalitarnych sekt i dokonywanymi przez nie manipulacjami mentalnymi. Razem z byłymi ich członkami niesie pomoc ludziom opuszczającym totalitarne sekty.

Jacques Poujol jest psychoterapeutą, doradcą małżeńskim i rodzinnym, autorem licznych książek psychologicznych, a także poświęconych duchowości i rozwoju osobistemu.

 
Zobacz także
ks. Edward Staniek
Jeśli myślimy o Kościele takim, jakiego pragnie Chrystus, to znika wiele trudności, o które często się rozbijamy. Wtedy się nie dziwmy, że w Kościele, jak w sieci, są ryby dobre i złe, nie dziwny się, że syn marnotrawny odchodzi z Kościoła i do niego wraca, że pracują w nim dobrzy pasterze i źli najemnicy.
 
o. Stanisław Morgalla SJ
Częstą barierą przed wyznaniem grzechów w konfesjonale jest wstyd lub lęk. Przyznanie się do winy zawsze wiele nas kosztuje i jest krępujące. Trudno sobie wyobrazić, że ktoś o zdrowych zmysłach będzie beznamiętne wyznawał własne słabości czy niegodziwości. Uczuć w konfesjonale nie unikniemy. Moim zdaniem one są cennym wzmocnieniem wyznania grzechów i żalu za nie...
 
Łukasz Kaźmierczak
Trudno mi zgodzić się z ferowanymi przez część duchownych opiniami, że esbeckie teczki powinno się zostawić w spokoju, ewentualnie wrócić do nich za jakieś 50 lat, że to wszystko sfabrykowane materiały, esbeckie półprawdy, jedno wielkie bagno, które ochlapie nas wszystkich. Rozumiem szlachetne intencje przyświecające tym osobom. Osobiście widzę jednak także drugą stronę medalu...
 
 

NASZ SKLEP

___________________
 
 reklama