logo
Poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.
imieniny:
Biny, Damazego, Waldemara, Daniela – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Sławomir Oder
Nie żądajcie ode mnie żadnych dat
Przewodnik Katolicki
 


Z postulatorem procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II, ks. prał. Sławomirem Oderem, rozmawia o. Stanisław Tasiemki OP
 
 Księże Prałacie, na jakim etapie znajduje się obecnie proces beatyfikacyjny Sługi Bożego Karola Wojtyły – Papieża Jana Pawła II?
 
– Jak wiadomo, 2 kwietnia 2007 roku, po zakończeniu fazy diecezjalnej, cała dokumentacja została przekazana Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych i w tej chwili znajdujemy się na etapie kongregacyjnym. Polega on na studium merytorycznym całego zgromadzonego materiału a konkretnie chodzi o pisanie tzw. Positio. W dokumencie tym należy udokumentować tezę procesu - świętość Sługi Bożego Jana Pawła II. Jest to moment bardzo delikatny, wymagający dużego zaangażowania sił. Przedmiotem studium jest całość dokumentacji zebranej w fazie przygotowania diecezjalnego i dopiero teraz postulator ma możliwość zapoznania się z ogółem materiału w sensie merytorycznym. Konieczne jest przedstawienie wszystkich argumentów o charakterze pozytywnym, jak również wyjaśnienie wszelkich rodzących się wątpliwości.
 
Czy Ksiądz Prałat miał już okazją zapoznać się z całością zebranej dokumentacji? Jak przebiega pisanie „Positio”?
 
– Oczywiście pierwszą moją czynnością było przeczytanie całej dokumentacji. To około 2000 stron samych zeznań świadków. Do tego dochodzi praca Komisji Historycznej, która zgromadziła bardzo dużo materiału, przejrzała wiele archiwów i spisała bardzo interesującą relację końcową. Jest co studiować! Wiadomo, że przygotowanie „Positio”, która jest redagowana pod kierownictwem relatora wyznaczonego przez Kongregację Spraw Kanonizacyjnych, jest pracą wymagającą wiele wysiłku, kompetencji i dlatego najczęściej jest to praca o charakterze zespołowym. Również w tym wypadku „Positio” jest przygotowywane w grupie kilku osób, które ze mną współpracują. Wydaje się uzasadnione i słuszne, aby przygotować ponadto pewne specyficzne tematy dotyczące tej sprawy. Do zredagowania tych zagadnień poprosimy specjalistów.
 
Niekiedy media świeckie wiele uwagi poświęcały wypowiedziom przeciwników beatyfikacji Jana Pawła II. Czy takich opinii jest dużo, czy są one poważne?
 
– Rzeczywiście na etapie diecezjalnym pojawiło się kilka głosów, w tym tzw. grupy 30 teologów, idących jakby pod prąd ogólnemu entuzjazmowi. Oczywiście również te głosy należało uwzględnić. Zostały one zebrane i zawarte w dokumentacji. Był to jednak odizolowany przypadek. Obecnie nie spotykam się z wypowiedziami tego typu. Przeciwnie - dostrzegam niezwykły entuzjazm wielu środowisk oraz poszczególnych osób, które w pismach kierowanych do Kongregacji solidaryzują się z wykonywaną przez nas pracą i proszą o materiały związane z osobą Jana Pawła II. Do biura postulatora dochodzi wiele sygnałów o inicjatywach związanych z osobą Jana Pawła II, z przypomnieniem jego duchowości, o działaniach na płaszczyźnie środowisk parafialnych, diecezjalnych, jak również świeckich, jak choćby pogłębienie studium Jana Pawła II jako pisarza i poety. Korzystając z okazji chciałbym jednocześnie przestrzec przed podejmowaniem wszelkich działań, które mogłyby być uznane za kult nielegalny. W ramach procesu jednym z elementów dochodzenia jest stwierdzenie, że do takiego zjawiska nie doszło. Wiadomo, iż przed beatyfikacją dozwolone są jedynie formy kultu prywatnego, a więc indywidualne przedstawianie próśb przez wstawiennictwo Sługi Bożego, natomiast niedopuszczalne są jakiekolwiek formy kultu publicznego, takie jak wystawianie ołtarzy, obrazów wskazujących już na świętość jego osoby. Na to trzeba zwracać uwagę, ponieważ inicjatywy takie mogą stać się w pewnym sensie przeszkodą w procesie.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
o. Gabriel Bartoszewski, Paweł Teperski OFMCap
Trzy miesiące przed jego śmiercią, spotkałem się z nim i trzema innymi kapłanami w Krynicy Górskiej na wakacjach. Pewnego dnia po obiedzie zaczął opowiadać o swoich przeżyciach, o grożącym mu procesie, przesłuchaniach... Co interesujące, podczas rozmowy o robotnikach powiedział: "Poświęciłem się i się nie cofnę"...
 
o. Gabriel Bartoszewski, Paweł Teperski OFMCap
Któż o niej nie słyszał? Któż nie podziwiał jej za skromność i za oddanie się najbardziej potrzebującym? Któż wreszcie nie ubolewał z powodu jej śmierci? "Oni" szczególnie odczuli tę stratę. Całe życie walczyła nie o sławę, nie o bogactwo, ale o każdą najdrobniejszą istotę, o jej prawo do miłości, do godnej śmierci. Ile w niej było dobra, tyle niezrozumienia i zła atakowało ją z każdej strony. Na szczęście jej starania nie poszły na marne. Nauczyła Miłości wielu innych, którzy poszli w jej ślady. Dowody na to są widoczne w wielu miastach Indii, ja jednak chciałam dotrzeć do źródeł, do miejsc, które wpłynęły na taką, a nie inną postawę Matki.
 
Cezary Sękalski
Patrzę na moich kolegów dziennikarzy, którzy są bardzo aktywni na Twitterze albo na Facebooku. Wydaje mi się, że przydałoby się, by w pewnym momencie wyjęli wtyczkę, przez chwilę się pomodlili, coś przemyśleli, złapali pewien dystans do tego wszystkiego, aby zyskać nieco szerszą perspektywę patrzenia, z punktu widzenia własnych wartości i swojej wiary.

Z Piotrem Legutko, dziennikarzem, publicystą, redaktorem „Gościa Niedzielnego” rozmawia Cezary Sękalski.
 
 

NASZ SKLEP

ISMCH

___________________
 
 reklama