logo
Niedziela, 24 czerwca 2018 r.
imieniny:
Danuty, Jana, Janiny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
O. Leon Knabit OSB
O Aniołach - za mało czy za dużo?
Któż jak Bóg
 


 Przed 40-to laty duże poruszenie wywołał w chrześcijaństwie katechizm, wydany w Holandii. Nie wspominało się w nim aniołów, szatana czy innych złych duchów. Część holenderskich teologów jakoś nie widziała sensu w zajmowaniu się tymi sprawami. A jak jest dzisiaj? Ciekawe, że w tekście naszego mszalnego „Wierzę” nie ma też wprost mowy o aniołach. Szukamy więc i wpadamy na trop: otóż wyznajemy między innymi, że Bóg jest Stwórcą „wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych”. Właśnie! Jakie to rzeczy możemy nazwać niewidzialnymi? Według wszystkich znaków na niebie i na ziemi są to chyba Aniołowie, a także i dusze ludzkie. A więc możnaby sformułować określenie: Anioł jest to rzecz niewidzialna. To nam jednak nie wystarcza. Sięgamy więc do źródła starszego niż nasze wyznanie wiary, do Pisma świętego.
 
Wczytując się w Słowo Boże i trwając w wierze Kościoła, przypominamy sobie, że samo słowo Anioł oznacza właściwie funkcję, a nie naturę. Anioł, to Posłaniec (Boży), wykonujący rozkazy Najwyższego. Z natury jest duchem, a więc nieśmiertelnym. Jest odblaskiem Bożej chwały i doskonałością przewyższa wszystkie stworzenia. Aniołowie należą do Chrystusa, przez Niego i dla Niego stworzeni, a są też pomocą dla tych, którzy mają posiąść zbawienie. Dlatego przedstawianie aniołów jako rozkosznych, pulchnych, roześmianych dzieciaczków ze skrzydełkami bardzo spłyca pojęcie i postrzeganie tych ważnych, potężnych Bożych stworzeń. Podobnie zresztą i ze złymi duchami, przedstawianymi w postaci pociesznych diabełków.
 
Gdyby się chciało posłuchać katechizmu holenderskiego i usunąć z Pisma świętego wszystko, co jest w nim o Aniołach, trzebaby je bardzo okaleczyć. Przypatrzmy się bowiem, choćby pobieżnie, miejscom biblijnym, w których występują aniołowie.
 
W Starym Testamencie aniołowie strzegą raju, utraconego przez grzech pierworodny; chronią Lota, uciekającego z Sodomy; ratują niewolnicę Hagar na pustyni; wstrzymują Abrahama przed zabiciem Izaaka na ofiarę; prowadzą Lud Boży przez pustynię do Ziemi Obiecanej; zwiastują narodziny Samsona i Samuela, czy potem Jana Chrzciciela; towarzyszą w podróży i pomagają uleczyć chorego (archanioł Rafał); są obecni przy powołaniu proroków, jak choćby Izajasza.
 
A w Nowym Testamencie Archanioł Gabriel bierze udział w najważniejszym wydarzeniu świata – wcieleniu Zbawiciela w łono Dziewicy Maryi. Aniołowie zwiastują pasterzom narodzenie Jezusa, temuż Jezusowi służą potem na pustyni, umacniają Go w agonii, obwieszczają zmartwychwstanie. Pełna też aniołów jest Księga Objawienia, Apokalipsa, mówiąca o ich wielkiej roli na końcu czasów.
 
Aniołowie wielbią Boga w Liturgii. Ich śpiew „Święty, święty, święty” rozlega się w każdej Mszy św. Niekrwawą Ofiarę Anioł zanosi przed ołtarz w niebie, przed oblicze Ojca, a gdy człowiek po śmierci wybiera się w ostatnią wędrówkę, towarzyszy mu śpiew: „Niech Aniołowie zawiodą Cię do raju”.
 
Ta prawda wiary, choć często kwestionowana, a niekiedy jakby zapomniana, ostatnio odżyła w codziennej świadomości wiernych. Wielu ludzi tęskni za pojęciem Anioła, ducha czystego, wiernego Bogu, który swą cześć dla Stwórcy przekłada na wielką życzliwość i miłość dla Jego stworzeń. Poeci piszą o Aniołach i do Aniołów przedziwne wiersze. Organizuje się wystawy i festyny. Dzieci i starsi próbują anioły rysować, malować i rzeźbić. I słusznie. Jeśli Pan Bóg je stworzył, to nie po to, by zostały zapomniane, albo by je traktować jako folklorystyczny dodatek do wierzeń religijnych rozmaitych tradycji. Coś w tym jest.
 
I chociaż w nielicznych skądinąd objawieniach skarżą się, że zapominamy o nich (czyżby dlatego, że są tylko sługami?), to jednak istnieje wciąż zwyczaj nadawania dzieciom imion archaniołów Michała, Rafała i Gabriela. Modlitwa zaś do Anioła Stróża, to jedna z pierwszych, których wierzący rodzice uczą dzieci.
 
Nie można też pominąć faktu, że w chrześcijaństwie jest wiele kościołów pod ich wezwaniem. Prym wiedzie święty Michał, możny pogromca szatana, ze słynnym włoskim sanktuarium w wielkiej grocie skalnej na górze Gargano, gdzie objawił się on już w V wieku. W Polsce jest paręset kościołów pod jego wezwaniem, pod wezwaniem Aniołów Stróżów i św. Rafała. Najmniej jest świątyń pod wezwaniem św. Gabriela, ale za to chyba w każdym kościele jest on obecny na obrazie przedstawiającym Zwiastowanie.
 
Nasze życie łączy się wciąż z tajemnicą paschalną Jezusa Chrystusa. Jego męka, śmierć i zmartwychwstanie, uobecniane w każdej Mszy świętej, mają odpowiednik w przeżywanych wciąż cierpieniach i radościach każdego człowieka. Może na koniec chciałbym spojrzeć na to, jak ludowa pobożność patrzy na rolę aniołów przy cierpieniach i radościach Jezusa, i odnieść to do życia człowieka.
 
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Fr. Justin
Koran dobrze wyraża się o Biblii. Dlaczego więc muzułmanie jej nie czytają?
 
Fr. Justin
Na 29 lipca przypada liturgiczne wspomnienie św. Marty z Betanii. Może warto przy tej okazji spojrzeć na tę świętą nieco inaczej, niż czynią to niektórzy komentatorzy, traktując ją wyłącznie jako zabieganą gosposię, skupioną na sprawach doczesnych i przez to zamkniętą na Słowo Boże.
 
 
ks. Leszek

Odsłonięty Krzyż. Grób. Dzień bez liturgii. Dzień nieobecności Boga. Bóg umarł. Niebo milczy. Bóg nie odpowiada. Cisza. Jakby po śmierci Jezusa, Kościół przeżywał własną śmierć i szukał drogi wyjścia z niej.
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama