logo
Piątek, 17 sierpnia 2018 r.
imieniny:

Anity, Elizy, Mirona, Jacka, Julianny – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Jakub Szymański
O oddziaływaniach demonicznych według św. Tomasza z Akwinu
Któż jak Bóg
 


 We współczesnych czasach jest przejawiane niezwykłe zainteresowanie odnośnie zagadnień demonologicznych, warto zatem dla właściwego porządku zapoznać się w tym względzie z przemyśleniami, jakie mieli na te tematy dawni mistrzowie. Największym zaś z Doktorów Kościoła jest Dominikanin, św. Tomasz z Akwinu (wspomnienie 28 stycznia), który rozważał sposoby oddziaływań demonicznych na człowieka.

I tak św. Tomasz stwierdza, iż diabeł nie może być przyczyną grzechu ludzkiego, jako bezpośrednio poruszający ludzką wolę, ale jedynie poprzez sposób nakłaniania. Namawia zatem niejednego człowieka w podwójny sposób: widzialnie i niewidzialnie. Widzialnie zapewne, jak gdy w jakiejś postaci widzialnie się pojawi człowiekowi, i mówi do niego (tj. tego człowieka) na sposób uchwytny przez zmysły i nakłania do grzechu, jak to kusił pierwszego człowieka w Raju w postaci węża (św. Tomasz zdaje się tu rozumieć słyszalną mowę diabła, który po prostu duchem swoim napełnił istniejącego już, żywego węża – właśnie jako rodzaj diabelskiego pojawienia), a Chrystusa na pustyni w jakiejś postaci, w której widzialnie się Jemu pojawił.

Nie jest jednak domniemane, iż jedynie w ten sposób namawia człowieka, gdyż wynikałoby, iż żadnych innych nie byłoby grzechów z pobudek diabła, niźli te, do których diabeł nakłania, pojawiając się widzialnie. I dlatego również niewidzialnie podżega człowieka do grzechu. Co zapewne czyni i na sposób namowy, i na sposób stanu.

Na sposób namowy, gdy proponuje coś cnocie poznawczej jako dobro. To zaś może być uczynione na trzy sposoby, gdyż zaproponowane albo w odniesieniu do intelektu, albo w odniesieniu do zmysłu wewnętrznego, albo także w odniesieniu do zmysłu zewnętrznego.

O tyle co do intelektu zapewne, iż intelekt ludzki może być wsparty przez intelekt anielski do poznania czegoś na sposób jakiegoś oświecenia – jak mówi Dionizy Aeropagita. Chociaż bowiem anioł nie może bezpośrednio spowodować aktu woli – dlatego, iż akt woli nie jest niczym innym, niż pewną skłonnością z wnętrza pochodzącą. Może jednak „odcisnąć” w intelekcie, którego działanie zawiera się w przyjmowaniu z zewnątrz – stąd mówi się, iż zrozumieć, to w jakiś sposób otworzyć się. Chociaż zatem diabeł wedle porządku swej natury może jakoś namawiać ludzki intelekt, „oświecając” go – jak to czyni dobry anioł – jednak tego nie czyni, gdyż intelekt, o ile bardziej oświecony, o tyle bardziej może siebie strzec przed zwiedzeniem, które zamierzył diabeł. Stąd pozostaje, iż nakłanianie wewnętrzne diabła i jakiekolwiek jego „objawienie” nie jest przez oświecenie intelektu, lecz jedynie przez jakieś „odciśnięcie” we władzach zmysłowych wewnętrznych lub zewnętrznych.

Co zatem, np. przydarza się z wizji sennych u śpiących z naturalnego poruszenia ducha i płynów ustrojowych, to może przydarzyć się z podobnego, miejscowego poruszenia, spowodowanego przez demony, czasami zapewne u śpiących, czasami zaś u nie-śpiących, u których demony mogą pobudzić wewnętrznego ducha i płyny ustrojowe zapewne aż do tego czasami, iż całkowicie zostaje związane użycie rozumu, jak to przejawia się u szaleńców (oczywistym jest bowiem powstrzymanie czynności rozumu z wielkiego zaburzenia ducha i płynów ustrojowych, jak to jest jawne właśnie u szaleńców, i śpiących, i upitych). Czasami zaś bez związania rozumu, jak to i u ludzi nie-śpiących i mających zdolność używania rozumu – przez zaburzenie ducha i płynów ustrojowych, gdy idee wewnątrz przechowywane, jakby z jakiegoś archiwum wyprowadzone są do zasady zmysłowej, aby rzecz jakaś była wyobrażana. Gdy zatem demony czynią to u nie-śpiących i mających użycie rozumu, o tyle bardziej i łatwiej zauważa wówczas ktoś ideę do zasady zmysłowej sprowadzoną, i w jego myśleniu goszczącą, kiedy bardziej jest zaprzątnięty od jakiejś namiętności. I dlatego demony są nazywane kusicielami, gdyż wypróbowują przez działania ludzi, jakim namiętnościom bardziej się poddadzą, aby wedle tego w ich wyobraźni skuteczniej „odciskać” to, co zamierzają. 

 
1 2  następna
Zobacz także
...powierzenie się Duchowi Świętemu znacznie ułatwia proces uzdrawiania; to samo dotyczy przebaczenia. Gdy ludzie są prowadzeni przez Ducha Świętego, wtedy On sam uświadamia im nieodpartą potrzebę przebaczenia innym, a jednocześnie coraz pełniej ich do tego uzdalnia. Duch Święty zawsze jest Tym, który wzywa nas do przebaczenia. 
 
Czytałem, że w pewnym mieście arcybiskup wyznaczył kilku księży do wypędzenia złego ducha z opętanych albo z domu, w którym mają miejsce szatańskie kuszenia - bicie, wrzaski, rzucanie meblami itd. Czy Ojciec może powiedzieć, dlaczego zostało wyznaczonych aż tylu księży? Czy żyjemy w czasach jakiejś szczególnej inwazji diabła na nasz kraj?
 
O. Andrzej Ruszała OCD
Kiedy zajmujemy się dziecięctwem Bożym, wszystkie skojarzenia wiodą do ulubionej przez wielu św. Teresy z Lisieux. Na czym polega niezwykłość postaci św. Tereski? Wydaje się, że jej niezwykłość polega na tym, że za życia była ona właściwie nikomu nieznana, nawet najbliższemu otoczeniu, jakie stanowiła dla niej wspólnota klasztoru karmelitanek bosych w Lisieux (w której przeżyła ostatnie 9 lat swego życia). Dopiero po śmierci została "odkryta" właściwie przez cały świat. Odkrywanie tajemnicy jej życia i świętości dokonało się bardzo szybko...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama