logo
Wtorek, 21 listopada 2017 r.
imieniny:
Janusza, Marii, Reginy – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Łukasz Mrózek
Od kompetencji do odpowiedzialności
Wychowawca
 
fot. Rachel | Unsplash (cc)


Każdy człowiek potrzebuje w życiu obecności kogoś, kto będzie jego mentorem, mistrzem, idolem i ekspertem. Chodzi o obecność osoby, która umie zaszczepić w drugim człowieku „pasję” własnych poszukiwań i niezwykłą ochotę do stawania się coraz lepszym. 
 
Kompetencje
 
Działalność nauczycieli była rozpatrywana przez wielu polskich psychologów i pedagogów. Już J.W. Dawid pisał o „duszy nauczycielstwa” (2002), M. Grzegorzewska poszukiwała idealnego modelu nauczyciela (1957), W. Okoń (1959) i Z. Mysłakowski (1964) rozpatrywali funkcjonowanie pedagoga od strony typów osobowości, a J. Sawiński (1998), H. Hamer (1994) i I. Oksińska (1997/1998) badali problem kompetencji.
 
Przygotowanie zawodowe nauczycieli i wychowawców powinno charakteryzować się podejściem holistycznym, uwzględniającym przygotowanie ogólnopedagogiczne, kompetencyjne i praktyczne (Suświłło 1995: 391). Kompetencje będą więc oznaczać „strukturę poznawczą, złożoną z określonych zdolności, zasilaną wiedzą i doświadczeniami, zbudowaną na zespole przekonań, iż za pomocą tych zdolności warto i można w danym kontekście sytuacji zachodzących w środowisku pracy inicjować i realizować skutecznie zadania zawodowe zgodnie z przyjętymi standardami” (Parzęcki i in. 1995: 78).
 
Wiedza, specyficzne umiejętności i wartości to elementy struktury, jaką jest kompetencja. Ich zadaniem jest poszukiwanie sensu w ludzkiej aktywności oraz umiejętność formułowania sądów i ocen na podstawie przyjętego systemu wartości. Człowiek posługując się zdolnością interpretacji „wypowiada” niejako swoją wartość, a dzięki oddziaływaniom interakcyjnym może „poświadczyć” własne kompetencje. Wychowawca nabywa je dzięki wykorzystaniu własnych zdolności, popartych pozytywną motywacją i szerokim spektrum zainteresowań. Wkłada w to duży trud i wysiłek, a dzięki systematycznej pracy (nie tylko nad sobą) wzbogaca się poznawczo i duchowo (Krzywoń 2003: 33).
 
Praca pedagoga–wychowawcy to nie tylko kompetencje realizacyjne (wykonawcze), ale również kompetencje interpretacyjne (Kwaśnica 1990: 296-300). Równie ważna jest umiejętność autorefleksji i pogłębiona analiza własnych poczynań, „zdolność do zdawania sobie sprawy z istoty wykonywanej pracy w kategoriach pojęciowych dotyczących zasadniczych idei, założeń i eksplanacji stanowiących o sposobie uzasadniania własnych decyzji, działań i ich skutków” (Klaus-Stańska 1999: 8). Praca wychowawcy musi być twórcza, a nie skoncentrowana na powielaniu utartych schematów i cudzych doświadczeń. Nauczyciel powinien unikać rutyny i starać się przezwyciężać więzy skrępowania, „torować nowe drogi w trudzie i niepokoju, w podejmowaniu ryzyka, w wytrwałym weryfikowaniu planów i nadziei” (Suchodolski, Wojnar 1972: 36).
 
Odpowiedzialność
 
Według kard. Stefana Wyszyńskiego istoty odpowiedzialnego wychowania należy upatrywać w budzeniu w człowieku sił danych mu z natury, popierając jednocześnie ich rozwój i nie przekreślając ani nie zawężając zakresu działania ducha ludzkiego. Łaska  i wiara powinny te ludzkie poczynania podnosić i uszlachetniać (Rynio 2001: 120). Kompetentny wychowawca potrafi tak oddziaływać na wychowanka, że ma on możliwość i szansę odnajdywać nowe wartości i kształtować w sobie człowieczeństwo.
 
Odpowiedzialny wychowawca powinien wskazywać wychowankom optymalną drogę życia i być świadomy, że wyznaczone cele można osiągnąć za pomocą różnych metod (Dziewiecki 2006: 113). Wychowawca to animator, który posiada wiedzę i klarowny system wartości, a przez osobiste zaangażowanie potrafi te wartości przelać na wychowanków. Powinien wzbudzać w nich różne zainteresowania, twórczy zapał i konsekwencję w działaniu (Wall 1998: 116).
 
Nauczyciel powinien starać się nie tylko o dobro swoich uczniów, ale również o dobro społeczeństwa, które tych uczniów mu powierzyło (Brezinka 2007: 265). W ogromie pracy nie może jednak zapominać o własnej osobie. J. Korczak mawiał: „Nie pracujesz dla ojczyzny, społeczeństwa, przyszłości, jeśli nie pracujesz ku zbogaceniu własnej duszy. Tylko biorąc, można dawać, tylko rosnąc własnym duchem, można wzrostowi współdziałać” (Korczak 1985: 232).
 
Odpowiedzialność w kształtowaniu nowego człowieka jest ogromna. Św. Jan Chryzostom pisał: „Inni mogą otrzymać przebaczenie, choć upadają tysiące razy, gdy jednak upadnie nauczyciel, pozbawiony jest wszelkiej wymówki i poniesie najcięższą karę” (2004: 21). Odpowiedzialny wychowawca nieustannie czuwa nad swoim postępowaniem, aby osiągać coraz wyższy stopień wewnętrznej równowagi, wolności i dojrzałości (Dziewiecki 2002: 191), a w jego nauczaniu można dostrzec poszanowanie prawdy (duchowej i moralnej), godności człowieka oraz przymiotów serca (KKK 2526).
 
Odpowiedzialne wychowanie to trudna sprawa. Św. Paweł powtarzał: „Rozumiejcie chwilę obecną” (por. Rz 13, 11). Trzeba się w pełni zaangażować: „Jeśli chcesz coś osiągnąć w życiu, musisz się temu poświęcić na maksa” (Szymkowiak 2012: 103).
 
Dla chrześcijan najwyższą światłością jest Chrystus. Odpowiedzialny wychowawca w pewnym sensie ma być, na wzór Chrystusa, światłością wobec swych wychowanków, bo „[…] nie zapala się światła, by je schować pod korzec, lecz stawia się je na świeczniku, aby świeciło tym, którzy są w domu” (Mt 5, 15). Świat jest Bożym domem, w którym mamy okazję być jednocześnie latarniami i gwiazdami na niebie, prowadzącymi zbłąkanych w wędrówce do Pana (Popowski 1988: 18).
 
Autorytet
 
Każdy człowiek potrzebuje w życiu obecności kogoś, kto będzie jego mentorem, mistrzem, idolem i ekspertem. Chodzi o obecność osoby, która umie zaszczepić w drugim człowieku „pasję” własnych poszukiwań i niezwykłą ochotę do stawania się coraz lepszym (Staniek 2003: 98).
 
Szkoły i ośrodki wychowawcze coraz sprawniej współpracują z rodzicami, a badania psychologiczne pozwalają lepiej zrozumieć młodego człowieka i poznać jego potrzeby. Społeczeństwo deklaruje szczególną wrażliwość na los młodego pokolenia, powstają także różnego rodzaju instytucje pozarządowe deklarujące gotowość pracy z młodzieżą (Dziewiecki 2002: 40). Tymczasem sama deklaracja i „gotowość” do działania nie wystarczą. Wszyscy ludzie powinni ze sobą współpracować, by w odpowiedzialny sposób szukać rozwiązań, które będą mogły mieć zastosowanie w wychowywaniu młodego człowieka. Nie można zrażać się porażkami i ewentualnymi niepowodzeniami. Boga, który jest Najdoskonalszym Wychowawcą, bolą ludzkie błędy, ale się ich nie boi. Znacznie cenniejsi są dla niego samodzielni partnerzy niż marionetki (Wermter 1998: 15). Odpowiedzialność wykazywana na co dzień może stanowić rodzaj „zachęty” i być pierwszym krokiem na drodze prowadzącej do osobistej przemiany.
 
Tożsamość
 
Jest to główny punkt odniesienia dla postaw danego człowieka i jego zachowań z uwagi na relatywizm wśród norm etycznych, ogromny wybór stylów życia i aprobowanie zawężonych wizji człowieka, które cechują kulturę ponowoczesną, czyli najprościej mówiąc kulturę upadku i kryzysu ludzkiej tożsamości (Dziewiecki 2000a: 291-308).
 
Tożsamość to sposób rozumienia samego siebie oraz istoty własnego życia; to sposób bycia i działania, przez które komunikujemy się z najbliższym otoczeniem, relacje z innymi ludźmi oraz wartości i normy moralne, które się przyjmuje (tamże: 76). Tożsamość kształtuje się przede wszystkim w rodzinie, w osobistym kontakcie z Bogiem i z samym sobą. Nauczyciele i wychowawcy mają ogromny wpływ na formowanie się samoświadomości wychowanka i na jego przeżywanie własnego człowieczeństwa. To zadanie mogą wypełnić tylko wtedy, gdy zachowają swą własną tożsamość.
 
Dojrzała tożsamość to świadomość własnego pochodzenia i powołania. Cechy fizyczne, psychiczne i moralne składają się na obraz osoby, ale nigdy ostatecznie jej nie warunkują. Tożsamość nie jest uzależniona od własnych kompetencji, słabości czy ograniczeń. Rodzi się ona poprzez kontakt z Bogiem i jest darem Boga, który stworzył człowieka. Z kolei świadomość daru, jakim jest własne życie, pozwala na zrozumienie prawdy, że człowiek jest w stanie zrozumieć siebie w pełni tylko poprzez „bezinteresowny dar z siebie samego” (Dziewiecki 2002: 82-83).
 
Komunikacja
 
Umiejętność komunikacji jest niezwykle istotna w kontakcie z drugim człowiekiem. Znalezienie wspólnego języka z wychowankiem jest zadaniem niezwykle ważnym i trudnym, obok którego nie można przejść obojętnie (Freeman 2011: 10-11).
 
Poruszając temat skutecznej komunikacji, zwróćmy uwagę na dwa terminy, które opisuje współczesna psychologia, a mianowicie: asertywność i empatię.
 
Asertywność jest umiejętnością wyrażania własnych myśli, przeżyć i przekonań w taki sposób, który jest społecznie akceptowany, a równocześnie przyznawanie innym ludziom prawa do czynienia tego samego. Człowiek asertywny daje szansę innym, aby mogli go uszanować i zrozumieć; poznać jego niepowtarzalna historię i osobowość (Dziewiecki 2002: 158). Asertywność to warunek konieczny w budowaniu jasnych i zrozumiałych więzi międzyludzkich. Dzięki niej człowiek uczy się bycia odważnym i szczerym w kontakcie z innymi ludźmi. Jeśli naciski ze strony różnych osób są sprzeczne z naszym postrzeganiem rzeczywistości, asertywność nauczy nas także mówienia „nie”.
 
W odpowiedzialnym i dojrzałym wychowaniu nie wystarczy już otwartość i szczerość wobec podopiecznego. Wychowanie jest sztuką, w której odpowiednio dobrane słowa i czyny są w stanie zafascynować wychowanka na tyle, że bez jakiegokolwiek przymusu pójdzie za nami. Każdy wychowawca musi umieć wczuć się w jedyną i niepowtarzalna sytuację życiową, z którą przychodzi do niego wychowanek. Ta umiejętność to empatia, czyli dar szczególnego wsłuchiwania się w to, co mówi do nas drugi człowiek. Nie jest to jednak utożsamianie się z drugą osobą, gdy jej świat okazuje się zaburzony, pełen chaosu i bólu, gdyż łatwo można wczuć się w taką sytuację  i znacznie trudniej wtedy pomóc (tamże: 171-176).
 
Dojrzały pedagog rozumie, że empatia jest środkiem, a nie celem. Umożliwia budowanie więzi, za pomocą których wychowanek zaakceptuje własną niepowtarzalność, postara się zrozumieć samego siebie i zajmie odpowiednią postawę wobec własnych myśli (tamże). W korzystaniu z empatii trzeba się wykazać dużą odpowiedzialnością, ponieważ kompetencja ta wymaga holistycznego rozumienia wychowanka, a zdobytą o człowieku wiedzę trzeba mądrze wykorzystać. Tymczasem właśnie ci, którym powinno najbardziej zależeć na wychowanku, nie dostrzegają, że postrzega on świat w wyjątkowy i indywidualny dla siebie sposób (Szymkowiak 2012: 48).
 
Świadectwo
 
Każdy kompetentny wychowawca ma świadomość kryzysu kulturowego i społecznego, jaki dla wychowania młodego pokolenia tworzy ponowoczesność (Życiński 2002: 13-25). Najwięcej złego niesie obiecywanie „łatwego szczęścia”, tak szybko osiągalnego przez niedojrzałych i młodych ludzi. Dlatego też osobiste świadectwo wychowawcy to kolejna cecha, bez której nie można mówić o odpowiedzialnym wychowaniu.
 
Każdy wychowawca powinien być odpornym na zewnętrzne naciski i trendy, widzącym realistyczny cel wychowania (dojrzałość wychowanka we wszystkich dziedzinach życia) i służące temu metody (Dziewiecki 2003: 241-255). Kryterium dojrzałości nie powinna być socjalizacja (role społeczne) ani też indywidualizacja (utrata kontroli z innymi), ale przede wszystkim personalizacja (dojrzała osobowość, zdolna do przyjmowania miłości i do obdarowywania nią). To zwrócenie szczególnej uwagi na sferę ciała, płciowości i seksualności wychowanka tak, aby pomóc mu w odpowiedniej integracji wszystkich wymiarów człowieczeństwa (Dziewiecki 2000b). Prawdziwy wychowawca to człowiek, który potrafi zafascynować perspektywą życia w prawdzie, radości, miłości, świętości i wolności. Będzie on umiał ukazywać optymalną drogę życia i wykazywać cierpliwość i zaufanie, jakie skieruje do wychowanków. Wychowawca powinien być przede wszystkim świadkiem, czyli obdarzonym umiejętnością kochania i fascynowania miłością (Dziewiecki 2001a). Świadkiem Bożej miłości, Bożej mądrości i nadziei opartej na realistycznym pojmowaniu rzeczywistości i na prawdzie. Świadectwo to przyprowadzanie do Chrystusa nie tylko poprzez zachętę, ale przede wszystkim działając własnym przykładem. Czyżby to miał na myśli Owidiusz, ubolewając nad brakiem takiego postępowania we własnym życiu? (Video meliora proboque, deteriora sequor [Widzę rzeczy lepsze i pochwalam je, idę za gorszymi] (Owidiusz 1995: 165).
 
Uprawa
 
Nad charakterem trzeba pracować samemu, dlatego wychowanek przez osobiste spotkania z Bogiem, z bliskimi mu osobami i z samym sobą może odkryć powołanie, które otrzymał od Stwórcy. Odkryć je i odpowiedzieć na nie Bogu, to włączyć się w Bożą i ludzką historię miłości (Dziewiecki 2001b: 339-343).
 
W dzisiejszych czasach potrzeba ludzi patrzących optymistycznie w przyszłość, którzy obierają nowe cele i odkrywają coraz to nowsze zadania. O takich „ludziach przyszłości”, którzy mają być „znakami nadziei” pisał Willi Lambert (2006: 35). Takich wychowawców miał też na myśli Jan Paweł II. Jego homo creator to przecież człowiek, który współtworzy z Bogiem świat (Cassier 1977: 138).
 
Człowiek, stworzony na Boży obraz i podobieństwo, jest powołany nie tylko do współtworzenia siebie, ale również do odpowiedzialności za obecny i przyszły kształt ludzkości i świata (Kisiel 2008: 103). Trzeba więc wychowywać ludzi tak, aby poszukiwali prawdy i przede wszystkim nią żyli; by szukali piękna w sobie i wokół siebie (Zimny 2006: 8). Św. Bazyli mawiał: „owoce ma ten, kto pracował. Chwała i wieńce należą do zwycięzców…”  (1995: 43).
Kim dzisiaj jest dla nas człowiek kompetentny i odpowiedzialny? Czy świadczą o nim tylko jego zdolności i wiarygodność, potwierdzana na każdym kroku? Czy kompetencje mogą aspirować dzisiaj do miana „paradygmatu odpowiedzialnego wychowania”? Owszem - człowiek, aby mógł wydać dobre owoce, musi być „uprawiany”. Tą uprawą jest właśnie wychowanie – w sferze duchowej, wolności, aspiracji, wartości i pragnień. To nabywanie doskonałości, aby coraz bardziej „stawać się” i „być” człowiekiem (Robaczewski 1999: 17-18).
 
Jednak posiadane zdolności i umiejętności warunkują nie tylko nasze podejście do wychowania, ale są niezwykłym zadaniem kreowania czystych i niezapisanych jeszcze kart, jakim są nasi podopieczni. Kompetencje muszą więc oznaczać zajęcie odpowiedniego stanowiska, pełnego zaangażowania i troski o drugiego człowieka. Tylko wtedy będziemy mogli powiedzieć, że wiedza, którą zdobyliśmy, została nie tylko odpowiednio, ale przede wszystkim odpowiedzialnie spożytkowana.
 
Łukasz Mrózek 
Wychowawca 10/2014
 
Bibliografia
 
Brezinka W., Wychowywać dzisiaj. Zarys problematyki, Kraków 2007.
Cassier A.E., Esej o człowieku. Wstęp do filozofii kultury, Warszawa 1977.
Dawid J.W., O duszy nauczycielstwa, Lublin 2002.
Dziewiecki M., Psychologiczne interpretacje ludzkiej tożsamości, [w:] Studia Diecezji Radomskiej, t. II/2000a.
Dziewiecki M., Cielesność. Płciowość. Seksualność, Kielce 2000b.
Dziewiecki M., Miłość pozostaje. Pedagogika miłości dla rodziców, wychowawców i wychowanków, Częstochowa 2001a.
Dziewiecki M., Pedagogika miłości, [w:] Studia Warmińskie, t. XXXVIII (2001), s. 339-346.
Dziewiecki M., Wychowanie w dobie ponowoczesności, Kielce 2002b.                             
Dziewiecki M., Istota pomocy wychowawczej, [w:] Komunikacja w katechezie, J. Zimny (red.), Sandomierz 2003, s. 241-255.
Dziewiecki M., Kochać i wymagać, Kraków 2006.
Freeman L., Drogocenna perła, Kraków 2011.
Grzegorzewska M., Listy do młodego nauczyciela, Warszawa 1957.
Hamer H., Klucz do efektywności nauczania, Warszawa 1994.
Kisiel S., Czy jest sens wierzyć, Warszawa 2008.
Klaus-Stańska D., O profesjonalnej samoświadomości nauczycieli, [w:] A. Brzezińska i in., O nowe podejście w kształceniu nauczycieli, Warszawa 1999, s. 8.
Korczak J., Pisma wybrane III, Warszawa 1985.                          
Krzywoń D., Kompetencje nauczyciela w zreformowanej szkole, [w:] M. T. Michalewska (red.), Kompetencje nauczycieli w zreformowanej szkole, Katowice 2003.
Kwaśnica R., Ku pytaniom o psychopedagogiczne kształcenie nauczycieli, [w:] Z. Kwieciński (red.),  Ku pedagogii pogranicza, Toruń 1990, s. 296-300.
Lambert W., Bóg w moim życiu, Kraków 2006.
Okoń W. (red.), Osobowość nauczyciela, Warszawa  1959.
Oksińska I., O kluczowych kompetencjach i umiejętnościach nauczyciela, [w:] Nauczanie Początkowe,  Z. 5, Kielce1997/1998.
Owidiusz, Metamorfozy, Wrocław 1995.
Mysłakowski Z., Wychowanie człowieka w zmiennej społeczności, Warszawa 1964.
Parzęcki R., K. Symela, B. Zawadzki, Orientacja i poradnictwo zawodowe, Radom 1995, s. 78.
Popowski R., Tysiąc tysięcy służyło Mu, [w:] Wychowanie chrześcijańskie w duchu św. Jana Bosko, Kraków 1988.Robaczewski A., O cnotach i wychowaniu, Lublin 1999.
Rynio A., Wychowanie młodzieży w nauczaniu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Lublin 2001, s. 120.
Sawiński J., Dlaczego kompetencje?, „Nowa Szkoła”, nr 2, 1998.
Suchodolski B., I. Wojnar, Nasza współczesność a wychowanie, Warszawa 1972, s. 36.
Suświłło M., Przygotowanie pedagogiczne, kompetencyjne i praktyczne do zawodu nauczyciela, [w:] A. Jopkiewicz (red.), Edukacja i rozwój. Jaka szkoła? Jaki nauczyciel? Jakie wychowanie?, Kielce 1995, s. 391.
Staniek E., Praca nad charakterem, Kraków 2003.
Św. Bazyli Wielki, Pisma ascetyczne, Kraków 1995, t. IIŚw. Jan Chryzostom, Sentencje z homilii na Ewangelię wg św. Mateusza, Kraków 2004.Szymkowiak R., Problemy bez ściemy, Kraków 2012
Wall J., Vademecum dialogu, Kraków 1998.Wermter W., Wychowanie jest możliwe – nawet dzisiaj!, Częstochowa 1998, t. II, s. 15.Zimny J., Wychowanie ku wartościom, Sandomierz 2006.
Życiński J., Wyzwania duszpasterskie w kulturze postmoderny, „Więź”, nr 1 (2002), s. 13-25. 
 
Zobacz także
Czesław Wasilewski SJ
Każdy z nas jest wzburzony, gdy słyszy o kolejnych zbrodniach i nic dziwnego, że je potępia. Niestety bardzo często ta nienawiść zła przemienia się w nienawiść człowieka. Bez wątpienia przestępca ponosi odpowiedzialność za to, co zrobił, jednakże czy nie byłoby lepiej dać szansę temu, kto popełnił błąd?
 
Czesław Wasilewski SJ
Na co dzień nie myślimy o śmierci. Na co dzień bombardowani jesteśmy setkami reklam, filmów, informacji o jednoznacznym przekazie: liczą się młodzi, silni i zdrowi. To oni stanowią "target" dla marketingowców i dla większości mediów. To oni budują oblicze świata. Tego świata.
 
Czesław Wasilewski SJ
Nie sposób oprzeć się pokusie poznania przyszłości. Choćby miało to być przysłowiowe uchylenie zaledwie rąbka tajemnicy nieznanego jutra. Tym bardziej że nadarza się ku temu nie lada okazja – andrzejki. Czy jednak warto zaprzątać sobie głowę ludowymi przesądami? Czy odpowiedzi warto poszukać gdzie indziej?
 
 

NASZ SKLEP

___________________
 
 reklama