logo
Piątek, 22 sierpnia 2014 r.
imieniny:

Cezarego, Marii, Zygfryda – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. dr Johannes Gamperl
Odpowiedź na Słowo Boże
Czas Serca
 


Modlitwa wiernych

Wierni na Słowo Boże odpowiadają także przez wyrażenie swoich próśb w modlitwie wstawienniczej – modlitwie wiernych. W niej prosimy o łaski dla Kościoła, rządzących, dla świata, dla chorych i cierpiących, umarłych. Ponadto składamy wiele innych próśb do Serca Ojca.

Modlitwę wiernych można porównać do postawy św. Jana Apostoła, który w czasie ostatniej wieczerzy położył swoją głowę na piersiach Pana i kierował do Niego pytania. Można ją porównać do postawy kobiety z Ewangelii, która dotknęła szaty Jezusa i została uzdrowiona. Jest podobna prośbie grzesznej kobiety, która swoimi łzami zrosiła stopy Jezusa i swoimi włosami je otarła. Zostały jej odpuszczone liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała i w tej miłości, prosząc, podeszła do Pana.

Pomyślmy także o tych odważnych przyjaciołach, którzy przynieśli do Jezusa paralityka i na łożu spuścili go przez odkryty dach do środka domu, tam gdzie On nauczał. „Wstawienniczy” czyn tych mężczyzn przyczynił się do tego, że Jezus uczynił zbawczy cud przebaczenia grzechów i uzdrowił ciało paralityka. Maryja zwróciła się ze wstawienniczą prośbą do Jezusa w czasie wesela w Kanie Galilejskiej, doprowadzając tym samym do pierwszego cudu swojego Syna. Tak jak prosi Ona, tak Kościół, i wszyscy wierzący proszą w wielu sprawach i potrzebach świata. Modlitwa wstawiennicza ma ogromną moc.

Ważność modlitwy wstawienniczej została kiedyś ukazana kardynałowi Mikołajowi z Kuzy (zm. 1464) w pewnej wizji. Zobaczył on starożytny kościółek, a w nim tysiące modlących się sióstr zakonnych, unoszących się wysoko w powietrzu, w postawie stojącej, z szeroko rozłożonymi rękami, których wewnętrzne powierzchnie dłoni były zwrócone ku górze. W swoich drobnych rękach niosły mężczyzn i kobiety, cesarzy i królów, państwa i krainy.

Czasami łączyły się razem ich pary rąk wokół państwa, lub znowu jakiś kraj całkowicie spoczywał na murze podpierających go rąk. Mikołaj w rękach pewnej młodej siostry zobaczył także papieża. Było widać, jak wielki ciężar niosą te zakonnice, a mimo to ich oblicza promieniały blaskiem radości. „Zobacz teraz – powiedział mu jakiś głos – jak podtrzymywani są ludzie, którzy pomimo popełnionych błędów nie przestali kochać Pana”.

Kardynał zapytał: „A co jest z tymi, którzy już nie kochają?”. Wtedy został zaprowadzony do krypty kościoła, gdzie znowu zobaczył tysiące modlących się sióstr. Wokół nich roztaczało się lodowato zimne powietrze, które rozporządzało o losie nieśmiertelnych dusz. Tych, za których siostry się modliły, nosiły na swoim sercu. Głos ponownie zwrócił się do Mikołaja, mówiąc: „Tak są jeszcze przetrzymywani także ci, którzy przestali kochać Boga. Czasami zdarza się, że znowu stają się ciepli dzięki żarowi serc, które się spalają”. Kardynał, pełen głębokiego szacunku, ukłonił się przed tymi męczennicami miłości.

Kto w swoim sercu nosi Jezusa, kto poznał Pana i doświadczył Jego miłości, ten może i powinien z siebie uczynić orędownika za innych poprzez modlitwę wstawienniczą – jak kiedyś Abraham czy Mojżesz – aby coraz więcej ludzi znajdowało Boga, nawracało się i osiągnęło zbawienie. Jest słuszne, dobre i konieczne, abyśmy pomagali ludziom w zaspokojeniu ich doczesnych potrzeb, ale jest tak samo ważne – a nawet jeszcze ważniejsze – byśmy się za nimi wstawiali w modlitwie i przez ofiarę przyczyniali do zbawienia dusz, do ratowania ludzi teraz, w czasie i w wieczności.

ks. dr Johannes Gamperl
tłum. z jęz. niem.: ks. Jacek Kubica SCJ
 
Zobacz także
Krzysztof Osuch SJ
Jezus jawił się ludowi jako ktoś wyjątkowy, ujmujący i przyciągający do Siebie. Tłumy garnęły się do Jezusa, ponieważ pomagał im żyć i radzić sobie z tajemnicą istnienia. Wielu ceniło sobie to, że mogli przyprowadzić (czy przynieść) do Jezusa swoich chorych, a On ich uzdrawiał. Czymś najzupełniej wyjątkowym było dla ludzi to, że Jezus potrafił nakarmić wielką rzeszę, mając do dyspozycji jedynie parę chlebów i kilka rybek...
 
Józef Augustyn SJ
Chwalić Boga, czcić Go i służyć Jemu (ĆD, 23) możemy tylko wówczas, kiedy jesteśmy wolni wobec naszych lęków i nie dajemy się im sparaliżować, świadomi faktu, iż Ojciec nasz niebieski wie, czego potrzebujemy (Mt 6, 32) i nawet jeden włos z naszej głowy nie spada bez Jego wiedzy (Łk 21, 18). 
 
Henryk Bejda
Dwie francuskie katedry - w Reims i Rouen były niemymi świadkami dwóch wielkich, królewskich nawróceń. Pod koniec V w. w katedrze w Reims ochrzczony został władca Franków Chlodwig I. Ponad 500 lat później w normandzkiej świątyni w Rouen ożywcza chrzcielna woda obmyła z grzechów przyszłego króla Norwegii - św. Olafa II Haraldssona...
 


reklama