logo
Piątek, 19 grudnia 2014 r.
imieniny:
Beniaminy, Dariusza, Gabrieli, Urbana, Eleonory – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Jan Hadalski SChr
Panie, przymnóż nam wiary
Msza Święta
 


Potrzeba nowej ewangelizacji

Pięćdziesiąta rocznica otwarcia Soboru Watykańskiego II, XIII Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów, rozpoczęcie Roku Wiary – wyjątkowo obfity w ważne kościelne wydarzenia jest tegoroczny październik. Nie można przejść obok nich obojętnie.

Jest znamienne, że 50 lat po soborze, który nazywany jest soborem pastoralnym czy duszpasterskim i który tak zmienił oblicze Kościoła, że mówimy teraz o Kościele przed- i posoborowym, odbywa się synod biskupów poświęcony nowej ewangelizacji. "Nowa ewangelizacja dla przekazu wiary chrześcijańskiej" – biskupi i audytorzy zjadą się więc do Rzymu (w dniach od 7 do 28 października 2012 roku), aby odczytać dla Kościoła nowe drogi dotarcia z Ewangelią do współczesnego człowieka.

Warto sobie uświadomić, że termin "nowa ewangelizacja", który już od dłuższego czasu zyskuje na popularności, a teraz zapewne będzie odmieniany przez wszystkie przypadki, nie jest jednak studnią bez dna, gdzie można wrzucić wszystko, co związane jest ewangelizacyjną misją Kościoła. "Nowa ewangelizacja" ma być najpierw ewangelizacją i odnowieniem w wierze ochrzczonych – tych osób i całych społeczeństw, które odeszły i odchodzą od Kościoła, a dopiero później misją do świata. "Nowa ewangelizacja, czyli nowe głoszenie orędzia Chrystusa, które daje radość i wolność" to – jak czytamy w dokumencie bazowym dla obrad synodu – "wizja dla Kościoła na dziś i na jutro".

Przekroczyć podwoje wiary

W tym kontekście wręcz genialne i prorocze wydaje się ogłoszenie przez papieża Benedykta XVI Roku Wiary i jego rozpoczęcie, które miało miejsce 11 października – dokładnie w 50. rocznicę otwarcia Soboru Watykańskiego II. Ojciec Święty zapraszając wszystkich, aby na nowo przekroczyli "podwoje wiary", pragnie, abyśmy pochylili się nad naszą wiarą i sposobem jej przeżywania na co dzień; abyśmy zastanowili się nad drogą, którą wytycza Ewangelia i katechizm naszego Kościoła. Przede wszystkim jednak chodzi o to, abyśmy wołali do Chrystusa: "Wierzę, Panie, przymnóż nam wiary" (jak zapisano w tytule i refrenie oficjalnego hymnu na ten szczególny rok) i uczynili Credo nie tylko naszą codzienną modlitwą, ale życiem.

Uwierzyć i przyjąć w pełni Chrystusa

I to jest, moim zdaniem, genialne w swej prostocie wskazanie dla programu nowej ewangelizacji – to my musimy najpierw uwierzyć i przyjąć w pełni Chrystusa z Jego Ewangelią, aby móc Go z radością i zapałem nieść innym, aby być przekonującymi i wiarygodnymi dla tego świata. Ta "nowa ewangelizacja": nowa w swoim zapale, nowa w metodach i nowa w środkach wyrazu (Jan Paweł II) może zostać zrealizowana tylko przez ludzi "nowych" w wierze i zapatrzonych ufnie w swego Pana i Mistrza.

Credo, Domine, adauge nobis fidem!

ks. Jan Hadalski SChr

 
Zobacz także
Błażej Tobolski
Jedną z form daru proroctwa, otrzymywanego za pośrednictwem Ducha Świętego, są objawienia prywatne. Proroctwo w sensie biblijnym to nie przepowiadanie przyszłości, ale wyjaśnianie woli Bożej. Objawienia takie mają więc pomóc poznać i zrozumieć Bożą wolę w obecnym czasie historii świata...
 
ks. Tadeusz Gacia
Kwestia języka łacińskiego w Kościele jest dziś tematem niepopularnym, a może nawet trochę podejrzanym. Kapłan, który wyszedłby do ołtarza i – w najpełniejszej zgodzie z wszystkim przepisami – zacząłby sprawować Mszę Świętą w języku łacińskim, mógłby zostać uznany za lefebrystę! Wystarczyło 45 lat, by wyrosło pokolenie, które nie wie tego, że przez szesnaście stuleci jedynym językiem liturgii Kościoła katolickiego był język łaciński i że nikomu nie przychodziło do głowy, iż kiedyś może być inaczej. 
 
ks. Marek Dziewiecki
W naszych czasach pojęcia, które są związane z ochroną godności człowieka – takie jak wstydliwość, skromność czy czystość – stały się mało zrozumiałe dla wielu współczesnych ludzi. Są takie środowiska, które celowo dążą do ośmieszania tych pojęć, a nawet do eliminowania ich ze słownika człowieka "nowoczesnego".
 

reklama