logo
Poniedziałek, 20 sierpnia 2018 r.
imieniny:

Bernarda, Sabiny, Samuela, Sobiesława – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
s. Bernadetta Rusin FMA
Pokaż mi drogę, którą mam kroczyć
Don Bosco
 
fot. Ciocan Ciprian | Unsplash (cc)


Piękny dar Boga
 
Jednym z najpiękniejszych darów Boga, którymi dysponuje wspólnota Kościoła, jest kierownictwo duchowe. Duchowe wędrowanie, które upodabnia do Chrystusa, nie musi być drogą samotną, a wsłuchiwaniu się w głos Boży może towarzyszyć kompetentna pomoc przewodnika.
 
Taka wędrówka, zakorzeniona w biblijnym Objawieniu, nabiera szczególnych barw w czasach Ojców pustyni i w tradycji monastycznej, a poprzez wieki fascynuje różnorodnością duchowości, szkół i metod. Rozeznawanie woli Bożej łączy się tu ze światłem łaski – z darem Ducha Świętego, pierwszego Ojca i Nauczyciela, Przewodnika i Wychowawcy.

Wejść w bliską relację z „Tym Trzecim”
 
Wnikliwe studium zagadnienia przekonuje nas o tym, że towarzyszenie może odnieść sukces w procesie wzrostu osoby tylko wówczas, gdy jego dialog pomaga nam wejść w bliską relację z „Tym Trzecim”, ku Któremu prowadzą wyznaczane przez nie szlaki. Często nie rozumiemy Bożych dróg i trudno nam je przyjąć, ale mocno wierzymy, że On zna tę właściwą dla nas, a więź z Osobą Boga, jako osobową Miłością, promuje najbardziej. 
 
W kieszeni młodego człowieka, który zginął we włoskich Alpach, znaleziono taką kartkę: „Panie, nie jestem zdolny się modlić, bo mnie nikt tego nie nauczył. Także nie wiem, czy Ty istniejesz. Jeżeli istniejesz, dlaczego Cię nie widzę? Może żądam za dużo? Szczyty gór, morze, kwiaty, wszystko stworzenie mówi o Tobie, ale ja nie jestem zdolny tego zrozumieć. Mówią, że miłość jest dowodem na Twoje istnienie... Może dlatego nie spotkałem Ciebie, bo nie byłem nigdy kochany tak, aby odczuć Twoją obecność. Panie, spraw, bym spotkał miłość, która mnie zaniesie do Ciebie, miłość szczerą, bezinteresowną, wierną i szlachetną, która byłaby choć trochę Twoim obliczem...” (za: S. Szmidt SDB). Mnożą się dziś wokół nas świadectwa tego rodzaju, a wobec nich pytanie o to, czy kierownictwo duchowe jest potrzebne, zdaje się nieaktualne. Pytamy raczej: jak znaleźć dobrego kierownika duchowego lub też, w jaki sposób stać się nim dla innych. Dziś towarzyszenie duchowe przeżywa prawdziwy renesans.  

W dobie kryzysów
 
W dobie kryzysu sakramentu pokuty, zagubienia człowieka w świecie postępu i pogoni za sukcesem, pomoc towarzysza duchowych zmagań, znającego prostą odpowiedź na najważniejsze pytania, staje się nieodzowna. Więcej: wymaga się od niego coraz większej wiedzy z różnych dziedzin. Kierownictwo duchowe nigdy jednak nie będzie alternatywą dla psychoterapii czy psychoanalizy, która omija pojęcie grzechu i jego konsekwencji w życiu człowieka.
 
Św. Jan Paweł II podkreślał, że „trzeba koniecznie odkryć na nowo wielką tradycję osobistego kierownictwa duchowego” i że jest ono „bardzo delikatnym, ale niezwykle wartościowym narzędziem wychowania, jest sztuką pedagogiczną i psychologiczną nakładającą wielką odpowiedzialność na tego, kto się tego zadania podejmuje, jest ćwiczeniem duchowym wymagającym pokory i ufności od tego, kto się mu poddaje” (PDV 9, 81).

Wędrowanie z młodymi ku świętości 
 
Salezjanie w 37. artykule Konstytucji umieścili zapis: „Dzieło współpracy z zamysłem Bożym (…) ożywiamy przez modlitwę i więź osobistą, a nade wszystko w kierownictwie duchowym”. Wzajemność relacji, w postawie zaufania i w klimacie rodzinnym, pozwala usłyszeć stawiane pytania i znaleźć na nie odpowiedź.  W ten sposób wartości stają się interesujące, a życie nabiera sensu (por. np.: Mk 8, 35-36). Jakże to bliskie myśli ks. Bosko, o którym pisano: „Wszystkie bezdomne ptaki z całego miasta, trzynastoletni włóczędzy, sprzedawcy gazet, pomocnicy murarscy, gońcy mają tylko jego (...) nikt nie troszczy się o ich niedzielne rozrywki, morale, niepewną przyszłość – on musi!” (F. Dilger). My także musimy. Wędrowanie z młodymi ku świętości wymaga dziś od nas pozbycia się lęku i niepewności, domaga się pilnego odkrycia tej sztuki pedagogicznej, która potrafi wybierać właściwe drogi.

s. Bernadetta Rusin FMA
Don BOSCO 4/2018 
 
Zobacz także
Kamila Rybarczyk
Ten, który obiecał, że nieustannie będzie nas wspierał i nam towarzyszył – wypełnia to, co zapowiedział: wciąż na nowo nas rodzi, próbuje pchać do przodu – ku światłu, byśmy nieustannie stawali się podobni do Syna – posłuszni, pokorni, kochający jak On. Bo wie Duch, że wówczas rozraduje się serce Ojca, który nieustannie wyczekuje i wypatruje każdego z nas, aby obdarować pełnią swej ojcowskiej miłości i przyjaźni.  
 
Elżbieta Wójcik
Człowiek jest powołany do istnienia z daru swego Stwórcy, chodzi więc o to, aby zrozumiał wielkość tego daru, aby go chętnie przyjął i zaakceptował. Chodzi o widzenie siebie możliwie realnie, z wadami ale i z talentami i możliwościami oraz o akceptację siebie samego, która jest w życiu bardzo ważna. Bez samoakceptacji podlega się skłonnościom do różnych kompleksów, urazów i nerwic. 
 
Justyna Kostecka, Andrzej Grudzień
"Czy zawsze kiedy mowa jest o kobiecie trzeba mówić o mężczyźnie? Czy nikt już nie próbuje być oryginalny? Wciąż tylko te porównania". - Wielu mogłoby tak powiedzieć. Ten artykuł nie chce nikogo i niczego porównywać. Zawiera tylko kilka słów o tym, jakie cechy czynią mężczyznę naprawdę wartościowym w oczach kobiety.
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama