logo
Wtorek, 30 maja 2017 r.
imieniny:
Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama, Jana, Joanny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Stanisław Ziemiański SJ
Polskie pieśni maryjne
Posłaniec
 


Znana zasada głosi: Lex orandi – lex credendi, tzn. sposób modlitwy jest wyrazem wiary. Duży udział pieśni maryjnych w repertuarze śpiewów kościelnych w Polsce świadczy o maryjności naszej wiary.
 
Treść pieśni odzwierciedla przeżycia i potrzeby danego czasu. Ponieważ Polska przez długi okres swej historii była gnębiona przez nieprzyjaciół, w polskich pieśniach religijnych, a zwłaszcza maryjnych, pobrzmiewa często nuta melancholii, wyraża się tęsknota za wolnością i pokojem.
 
Na czele polskich pieśni maryjnych stoi carmen patrium (śpiew ojczysty) – Bogurodzica. Nie znamy jej autora ani dokładnej daty powstania. Przypuszczalnie wywodzi się ona ze środowisk zakonnych, a jej narodziny przypadają na XIII, a najpóźniej na połowę wieku XIV. Z pewnością była śpiewana przed bitwą pod Grunwaldem, a potem stała się nieformalnym hymnem narodowym.
 
W połowie XV oraz w wieku XVI pojawiają się pierwsze polskie przekłady łacińskich antyfon maryjnych. Do bardziej znanych tłumaczy należą: ks. S. Głodkiewicz oraz abp I. Hołowiński. Bł. Władysławowi z Gielniowa przypisuje się hymn:
 
Zdrowaś, my k’Tobie wołamy,
Wszystką pewność w Tobie mamy
Grzeszni synowie Jewini,
Racz prosić za nasze winy
Chrysta Nazareńskiego!
 
Plankty polskie
 
Od połowy XV w. w pieśniach zaczyna dominować kult Matki Boskiej Bolesnej. Wyrażał się on w tzw. Planktach polskich, czyli w żałosnym rozważaniu męki Pańskiej. Przy tej okazji wspomina się boleści i smutki Matki Chrystusa. Tak np. w pieśni Posłuchajcie, bracia miła (ok. 1470 r.) poeta wkłada w usta Maryi skargę:
 
Jednegociem Syna miała 
I tegociem ożalała. (...)
Synku, bych Cię nisko miała,
Niecoć bych Cię wspomagała.
Twoja główka krzywo wisa,
Tęć bych ja podparła.
Krew po Tobie płynie,
Tęć bych ja utarła.
 
Wzmianki o Matce Jezusa znajdują się w pieśni Krystus, Syn Boga żywego; w hymnie Krzyżu święty nade wszystko zwrotki 6-17 poświęcone są Matce Bolesnej. Cała sekwencja mszalna Stabat Mater dolorosa (XII w.) opisująca cierpienia Matki Chrystusa, ma swoje polskie odpowiedniki, np. Stała Matka żałościwa wedle krzyża boleściwa (Kancjonał Walentego z Brzozowa, 1554), Stała pod krzyżem troskliwa Matka z płaczu ledwie żywa (S. Grochowski, Hymny kościelne, 1598).
 
Duże powodzenie miała pieśń Omni die dic Mariae (Codziennie, duszo chwal Maryję). Polski jej przekład znajduje się w Żywocie Pana Jezusa Baltazara Opecia (1522). Przekład wierszowany sporządził jezuita Marcin Laterna (1588). Była to ulubiona pieśń św. Kazimierza Jagiellończyka. Po jego śmierci włożono mu jej tekst do trumny.
 
Niepokalana Opiekunka
 
W XVII w. w czasie zarazy śpiewano pieśni: Gwiazdo morza oraz Gwiazda niebieska śmierć wykorzeniła. W książeczce ks. St. Brzeżańskiego pt. Owczarnia w dzikim polu zachowały się trzy pieśni maryjne: Witaj, Królowo nieba; Witam Cię, witam, Królowo niebieska oraz Bądź pozdrowiona Panienko Maryja, Wszyscy mieszkańcy dworu niebieskiego.
 
Już wtedy zaczął się szerzyć w Polsce kult niepokalanego poczęcia Maryi Panny. Świadczą o tym pieśni: Ty, któraś pięknie dni swoje kończyła; Zawitaj, Córko Ojca przedwiecznego; Ciebie na wieki wychwalać będziemy; Matko niebieskiego Pana; Witaj, święta i poczęta niepokalanie.
 
Koniec XVIII i początek XIX w. pod względem twórczości pieśniowej są stosunkowo jałowe. Wyjątek stanowią tzw. pieśni staniąteckie. Kancjonał zachowany w klasztorze Pań benedyktynek w Staniątkach k. Krakowa z 1754 r. zawiera 30 pieśni do Matki Bożej, spośród których wyróżniają się trzy: Wszystkaś, wszystka piękna jest, kochanko moja; Najświętsza Panna, śliczna Maryja; Bądź wesoła, Panno czysta.
 
Kompozytorzy polscy na początku XIX w. ulegali duchowi muzyki świeckiej, lekkiej, operowej, nadającej się bardziej na koncerty niż do śpiewu liturgicznego. Powoli jednak zwyciężał ruch odnowy, inspirowany przez środowisko szkół muzycznych w Ratyzbonie i w Monachium oraz przez stowarzyszenia cecyliańskie. Wpisał się w ten ruch ks. M.M. Mioduszewski, który zebrał tradycyjne pieśni, opracowując swój Śpiewnik kościelny (1838). W tym śpiewniku znajduje się 60 pieśni maryjnych.
 
Śpiewniki kościelne
 
Wśród kompozytorów melodii do pieśni maryjnych tego okresu znajdują się tacy, jak: K. Kurpiński, K. Studziński, M. Rudkowski, T. Klonowski, J. Surzyński, ale także kobieta: Filipina Brzezińska, autorka melodii pieśni Nie opuszczaj nas i Weź w swą opiekę. Iwo Czeżowski SJ (1814-1889) napisał pieśń Idźmy, tulmy się jak dziatki. Ks. J. Morelowskiemu zawdzięczamy pieśń O, której berła. M. Surzyński (1866-1924) skomponował m.in. melodie do pieśni: Maj przeminie; Bogarodzico, przeczysta Panno. Fr. Walczyński (1852-1937) opracował na 4 głosy mieszane pieśni: Matko pomocy nieustającej; Panno święta, my sieroty; Witaj, gwiazdo morza; O Maryjo, wspomnij na mnie oraz 12 pieśni do Królowej Korony Polskiej. Wśród autorów pieśni maryjnych wyróżnia się jezuita Karol Bołoz Antoniewicz (1807-1852). Znany jest on nie tylko z licznych wierszy na cześć Maryi, ale też z tekstów, do których następnie komponowano melodie. Należą do nich do dziś śpiewane utwory: Nie opuszczaj nas; Biedny, kto Ciebie; O Maryjo, przyjm w ofierze; Panie, w ofierze Tobie dzisiaj składam. Przyczynił się także do wzbogacenia repertuaru nabożeństw majowych, publikując w 1850 r. we Lwowie Wianeczek majowy, a w nim znane do dziś pieśni: Zawitaj dla nas majowy poranek czy Chwalcie, łąki umajone. Pojawia się w tym okresie wiele śpiewników kościelnych. Śpiewnik kościelny dla użytku wiernych diec. tarnowskiej (1888) ma 26 pieśni maryjnych. Natomiast Śpiewnik kościelny katolicki (1917) ma już tych pieśni 162, z tym, że niektóre mają po dwie melodie, a trzy są po łacinie.
 
W popularnym śpiewniku dla młodzieży (Kraków 1878), opracowanym przez ks. J. Siedleckiego CM, znajduje się 30 pieśni o Matce Bożej. Natomiast w wydaniu jubileuszowym (1928) jest już 92 pieśni. Mniej więcej tyle samo, bo 88, jest w 40. wydaniu tego śpiewnika (2001). Liczba sama jednak nie świadczy o jakości, ponieważ niektóre starsze pieśni zostały zastąpione nowszymi. Do bardziej udanych należą pieśni skomponowane przez ks. A. Chlondowskiego SDB, np. Maryjo, ja twe dziecię; O Panno, do twych świętych nóg.
 
Zjawiskiem szczególnym jest ukazanie się Śpiewnika maryjnego, do którego pieśni zebrał ks. Jan Szyca, a opracował ks. L. Świerczek CM (Warszawa 1957). Zawiera on poza mszą ku czci MB Nieustającej Pomocy oraz mszą maryjną 280 maryjnych pieśni kościelnych oraz 70 pozakościelnych (np. pątniczych i przygodnych). Pro domo sua chciałbym dodać, że sam ułożyłem 84 pieśni maryjne, kierując się potrzebą uzupełnienia repertuaru przeznaczonego na mniejsze święta maryjne (np. Narodzenie, Nawiedzenie) oraz uwzględniając tytuły (np. Królowa rodzin, Matka Miłosierdzia, Matka Boska szkaplerzna, Ostrobramska, Wspomożycielka wiernych).
 
Mimo pewnego sentymentalizmu pieśni te są piękne, a organizowane w naszym kraju liczne festiwale pieśni maryjnej świadczą o ich bogactwie oraz ciągłej obecności w liturgii i pobożności.
 
Stanisław Ziemiański SJ
Posłaniec, 5/2009
 
fot. Hans Song books | Pixabay (cc) 
 
Zobacz także
Piotr Jaskiernia

Dlaczego Maryja została Królową? Czy Kościół przypadkiem się tu nie zagalopował? Tak przynajmniej uważa wielu naszych braci – protestantów, którzy mają bardzo często problemy z Maryją. Uważając się za „biblijnych chrześcijan” nie bardzo są w stanie wypełnić swym życiem biblijne proroctwo, które sama Maryja przepowiedziała: "Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię" (Łk 1, 48b-49)

 
Andrzej Iwański
Przy objawieniach prywatnych trzeba pamiętać, że Bóg posługuje się przyczynami wtórnymi, drugorzędnymi, czyli w kryzysowym momencie dla wiary przypomina pewne prawdy, które zostały zapomniane, zlekceważone albo nadużyte czy zniekształcone (np. człowieczeństwo Chrystusa, pośrednictwo Jego Matki czy świętych)...

O fenomenie objawień prywatnych z ks. prof. Wojciechem Życińskim SDB, kierownikiem Katedry Mariologii na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie rozmawia Andrzej Iwański.
 
Krzysztof Koehler
Dla ludzi wierzących Istnienie Najwyższe jest czymś oczywistym. Doświadczają Go bowiem, śladów owego Istnienia doszukać się mogą niejednokrotnie w swoim życiu... Dla ludzi wierzących są więc objawienia potwierdzeniem tego, w co wierzą, ale potwierdzeniem, które niejako wypływa z innych, nie tylko głęboko wewnętrznych, źródeł. Objawienia deklarują bowiem sens myślenia wspólnotowego...
 
 
___________________
 
 reklama