Różaniec a liturgia

Owocem badań uczonych naszych czasów jest poznanie związków, jakie zachodzą pomiędzy kultem liturgicznym i różańcem maryjnym. Z jednej strony ukazano, że praktykę różańca należy uważać za latorośl, która wyrosła z czcigodnego pnia świętej liturgii, i że nazwano go Psałterzem Dziewicy, gdyż dzięki niemu prości wierni mogli przyłączyć się do pieśni pochwalnej i wstawiennictwa Kościoła powszechnego. Z drugiej zaś strony zauważono, że stało się to u schyłku średniowiecza, w tym czasie, w którym wobec słabnącego ducha liturgii, chrześcijanie odeszli nieco od kultu liturgicznego, sprzyjając pewnej zewnętrznej uczuciowej pobożności w stosunku do człowieczeństwa Chrystusa i Najświętszej Maryi Panny. Przed niewielu laty zdarzyło się, że jedni wyrazili życzenie, by różaniec został zaliczony do obrzędów liturgicznych, drudzy natomiast - zatroskani o niedopuszczenie w duszpasterstwie do błędów przeszłości - niesłusznie zaniedbywali tę formę modlitwy. Dziś zagadnienie to łatwo można rozwiązać w świetle nauki przekazanej przez Sobór Watykański II, w konstytucji zaczynającej się od słów Sacrosanctum Concilium, na mocy której obrzędów liturgicznych i pobożnej praktyki różańca nie należy ani przeciwstawiać sobie, ani stawiać na równi.

Każda forma modlitwy staje się tym owocniejsza, im bardziej zachowuje swoją pierwotną naturę i właściwe sobie przymioty
.

MC 48
 

teksty pochodzą z książki: "Z Maryją na co dzień - Rozważania na wszystkie dni roku"
(C) Copyright: Wydawnictwo SALWATOR, Kraków 2000
www.salwator.com