Czy na moim człowieczeństwie zostało już utrwalone piękno Chrystusa? 
Życie na co dzień łaską Bożą to prawdziwe życie sług Boga i zbawienia. 
W wielkiej cierpliwości, pomimo wszelkich trudności i przeciwności. 
W czystości, umiejętności, w wielkoduszności i łagodności – w Duchu Świętym i nieobłudnej miłości.
W głoszeniu prawdy i mocy Bożej. 
W sprawiedliwości. 
Bez względu czy jestem rozumiany czy nie, 
czy ktoś mnie słucha czy nie, 
czy mnie jeszcze poznają czy się mnie wypierają i wyśmiewają, 
w cierpieniu owocnie i radośnie, bo w Bogu przeżywanym, 
nic nie mając, a sowicie obdarowując Bożą łaską (por. 2 Kor 6,1-10).
Czy już pozwoliłem się Bogu odnowić, poprzez nawrócenie i otwarcie serca?
Czy umiem już zaskoczyć świat Chrystusowym Miłosierdziem, które zostało mi okazane? (Por. Mt 5,38-42).
 
„Śpiewajcie Panu pieśń nową!”
(Ps 98,1)
 
Anna-Irena, Kraków
czytelny@poczta.fm
 
***
Bóg pyta:

O, plemię niewierne i przewrotne! Jak długo jeszcze mam być z wami; jak długo mam was cierpieć?
Mt 17,17

***

KSIĘGA I, Zachęty pomocne do życia duchowego
Rozdział XVI, O CIERPLIWYM ZNOSZENIU CUDZYCH WAD

 
1. Czego nie można w sobie albo w innych naprawić, trzeba znosić cierpliwie, dopóki Bóg nie zrządzi inaczej. Staraj się myśleć, że tak, jak jest, lepiej możesz się sprawdzić i ćwiczyć w cierpliwości, bo bez niej niewiele znaczyłyby nasze zasługi. W trudnych sytuacjach powinieneś się modlić, aby Bóg raczył ci przyjść z pomocą, byś mógł znosić je pogodnie.

2.Jeśli upomnisz kogoś raz i drugi, a on nie usłucha, nie kłóć się z nim, ale zdaj resztę na Boga, aby spełniała się Jego wola i chwała w sercach wszystkich Jego sług 2 Tm 2,24 On bowiem potrafi zło przemienić w dobro Rdz 50,20. 

 Ucz się cierpliwości w znoszeniu cudzych wad i słabości, bo ty także masz ich wiele, a inni muszą się z tym godzić. Jeśli nie potrafisz sam siebie uczynić takim, jakim chcesz być, jakże mógłbyś kogoś innego przerobić na swoją modłę? Żądamy, aby inni byli doskonali, a sami nie pozbywamy się swoich wad.

3. Chcemy, aby innych upominano i karcono surowo, ale sami nie lubimy być strofowani. Nie podoba nam się nadmierna swoboda dla innych, ale sami nie cierpimy, aby ograniczano nasze dążenia. Innych chcielibyśmy utrzymać w ryzach, ale sami nie znosimy przymusów. Widać z tego, jak rzadko oceniamy bliźniego jak siebie samego. Gdyby wszyscy byli doskonali, cóż moglibyśmy ofiarować Bogu, nie doznając od nikogo przykrości?

4. A przecież Bóg tak urządził, abyśmy uczyli się nawzajem nosić swoje ciężary, bo nikt nie jest bez wady, nikt bez jakiegoś obciążenia, nikt, kto by sobie wy starczał, nikt, kto byłby dość mądry dla siebie Ga 6,2.5; Syr 11,24; Prz 3,7. 

Ale trzeba, byśmy nawzajem siebie znosili, nawzajem siebie podtrzymywali - pomagali sobie, doradzali i upominali Kol 3,13; 1 Tes 5,11. Charakter każdego najlepiej okazuje się w momentach trudnych. Trudności bowiem nie osłabiają, ale ukazują wartość człowieka.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'