logo
Wtorek, 30 maja 2017 r.
imieniny:
Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama, Jana, Joanny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Herbert Oleschko
Prawda o chórach anielskich
eSPe
 


Jak dzielą się aniołowie i po czym możemy poznać, do której z grup należą
 
 O istnieniu pewnego porządku w społeczności anielskiej mówi się od czasów najdawniejszych, sięgających początków wielkich religii: Mezopotamii, Egiptu i Indii. Nie inaczej ma się rzecz w najstarszych księgach Pisma Świętego, gdzie pojawia się wzmianka o zastępach adorujących Boga i wykonujących ściśle określone funkcje w świecie stworzonym, tak w perspektywie kosmicznej, jak i ludzkiej.
 
W Starym Testamencie, kiedy wspomina się o aniołach w liczbie mnogiej, najczęściej używa się określenia „zastępy” lub „chóry. W Listach Pawłowych znajdziemy jednak całkowicie nowe pojęcia służące oznaczeniu aniołów: Zwierzchności (8 razy), Władze (7 razy), Moce (3 razy), Panowania (2 razy), Trony (1 raz), Archanioł (1 raz). Ciekawe, iż niektóre z tych określeń służą opisowi zarówno (w zależności od kontekstu) zastępów dobrych aniołów, jak i aniołów upadłych.
 
Pierwszym, który wpadł na pomysł precyzyjniejszej klasyfikacji społeczności anielskiej, był na gruncie chrześcijaństwa św. Ambroży, biskup Mediolanu (339–397 po Chr.). W traktacie Apologia proroka Dawida wyróżnił on dziewięć chórów. W odstępie zaledwie kilku lat podobnych klasyfikacji dokonali inni teologowie: św. Hieronim (347–420), który wyróżnił 7 chórów i św. Jan Chryzostom (344–407). Jednak sława pierwszego angelologa chrześcijaństwa przypadła Pseudo-Dionizemu Areopagicie. Ów anonimowy syryjski mnich, żyjący i działający na przełomie V i VI wieku, teolog chrześcijański i filozof-neoplatonik, nawiązał do wspomnianych sześciu terminów Pawłowych, dołączył „zwykłych aniołów”, Cherubinów oraz arystokratycznych (bo występujących tylko raz w wizji powołania proroka Izajasza) Serafinów. W taki oto sposób powstało dziewięć chórów anielskich, a uszeregowanie ich w trzech hierarchiach jest nawiązaniem przez Pseudo-Dionizego do koncepcji Trójcy Świętej oraz ukłonem w stronę pism Filona Aleksandryjskiego. (Dysponujemy od kilku lat fachowym tłumaczeniem Hierarchii niebiańskiej Pseudo-Dionizego, dokonanym przez wybitną znawczynię historii antycznej Marię Dzielską). W nawiązaniu do opracowania Pseudo-Dionizego powstało w chrześcijaństwie jeszcze kilka prób klasyfikacji chórów anielskich, najwięcej w wiekach średnich, a ilość chórów nieodmiennie oscylowała od siedmiu do jedenastu. Najbardziej znane to te dokonane przez papieża św. Grzegorza Wielkiego (drobna przestawka w ostatniej triadzie, którą wypomniał papieżowi Dante w Boskiej komedii), Izydora z Sevilli, św. Jana z Damaszku, Dantego.
 
Zwycięstwo hierarchii Pseudo-Dionizego łatwo wytłumaczyć: jego nauka została uznana oficjalnie przez sobór konstantynopolitański II (553 r.), który jednocześnie odrzucił naukę Orygenesa o równości wszystkich aniołów. Bez wątpienia ta plastyczna i perfekcyjnie dopasowana do ówczesnej kosmologii angelologia odpowiadała potrzebom duchowym człowieka średniowiecza. Z najwyższym szacunkiem wypowiedział się o niej po wiekach Tomasz z Akwinu, największy autorytet i teolog w dziejach chrześcijaństwa. To dzięki jego opinii klasyfikacja Pseudo-Dionizego mogła obowiązywać nawet po wykazaniu w okresie renesansu, że przypisywanie autorstwa tego dzieła Dionizemu z Areopagu, pierwszemu biskupowi Aten i uczniowi św. Pawła, jest legendą.
 
Pora przedstawić hierarchię Pseudo-Dionizego. Pierwszą najdoskonalszą triadę tworzą: (1) serafini, (2) cherubini, (3) trony. Triada druga to: (4) panowania, (5) moce, (6) władze, a na triadę trzecią składają się: (7) zwierzchności, (8) archaniołowie, (9) aniołowie. Koncepcja zhierarchizowanych triad została zaczerpnięta od Jamblicha i Proklosa, aczkolwiek u nich triady obejmowały podział wszystkich bytów. Pseudo-Dionizy nie potrafił w sposób precyzyjny określić natury ani specyfiki każdej z trzech triad, poza tym, iż pierwsza, najdoskonalsza, jest skierowana na adorowanie Boga (dworzanie), druga dotyczy sfer pośrednich (zarządcy), a ostatnia zajmuje się sprawami ziemskimi, zatem i ludzkimi (wykonawcy).
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Ks. Edward Staniek
Zapomnianym wymiarem sądu ostatecznego będzie konfrontacja zbawionych z tymi, którzy tego zbawienia nie dostąpią, a na ziemi mieszkali i pracowali razem. Znali się doskonale. Byli rodziną, przyjaciółmi czy sąsiadami... Prawda zwycięży. Na sądzie wszystko stanie się jawnym. To będzie triumf lub wielki szok...
 
Fr. Justyn
Być może jestem przewrażliwiony na punkcie wolności, zwłaszcza w sprawach religijnych. Stad buntuje się, gdy słyszę słowa św. Pawła o poddaniu nas Bogu: "A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich" (l Kor 15, 28).
 
Cezary Sękalski
Dla chrześcijan w centrum tajemnicy paschalnej znajduje się zbawcza ofiara Jezusa uwieńczona Jego zwycięskim zmartwychwstaniem. Już na kartach Ewangelii widzimy, że uczniowie potrzebowali czasu, aby dojrzeć do przyjęcia i zrozumienia tej tajemnicy. Pascha także dla nas może oznaczać duchowy proces odrodzenia, ale tylko wtedy, kiedy wejdziemy w jej wyzwalającą dynamikę.
 
 
___________________
 
 reklama