logo
Piątek, 22 czerwca 2018 r.
imieniny:
Pauliny, Sabiny, Tomasza, Jana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Beata Kostrubiec
Psychologiczne czynniki kształtowania się obrazu Boga u dzieci cz. II
Kwartalnik Homo Dei
 


Psychologiczne czynniki

kształtowania się obrazu Boga u dzieci cz. II

część I artykułu



Czynniki rozwoju obrazu Boga

Bardzo ciekawa wydaje się analiza czynników kształtujących ideę Boga. Czynniki rozwoju obrazu Boga są co najmniej dwojakiego rodzaju – psychospołeczne i kulturowe. W zasadzie trudno sobie wyobrazić istnienie jednych bez drugich, ponieważ np. relacje społeczne wyrażają się relacjami rodzinnymi, a te z kolei są uwarunkowane kulturowo. I odwrotnie: wartości kulturowe są przekazywane dziecku przez rodzinę i relacje społeczne w niej istniejące. Na koncepcję Boga u dzieci mają wpływ rodzice, środowisko rówieśnicze, katechizacja[15]. Tym niemniej w psychologii religii podział na czynniki psychospołeczne i kulturowe ma swoją tradycję[16].

Psychospołeczne czynniki kształtowania się idei Boga u dzieci

Wśród czynników psychospołecznych szczególnie ważne jest podłoże stosunków rodzinnych. Koncepcja Boga budowana jest na bazie doświadczeń wyniesionych z relacji interpersonalnych, a wśród nich podstawowym budulcem obrazu Boga są interakcje z rodzicami[17]. One bowiem są najwcześniejsze i najbardziej intensywne. W tym zakresie istnieje duża różnorodność wyników badań.

Jedni psychologowie, jak Freud[18], podkreślają ogromny wpływ ojca. Ojciec troskliwy, zaangażowany, obecny, o pozytywnym nastawieniu do dziecka buduje w nim doświadczenie Boga o podobnych cechach charakteru. Także liczne badania empiryczne dostarczają dowodów na genezę obrazu Boga zgodnie z doświadczeniem emocjonalnym wyniesionym z relacji z ojcem. Patriarchalny wymiar postaci Boga w religiach mojżeszowej i chrześcijańskiej sprzyja transmisji obrazu ojca na pojęcie Boga. Ale istnieją także badania Nelsona i Jonesa, które mówią o ważnym pozytywnym wpływie matki na kształtowanie się wyobrażenia Boga[19].

Badania Godina, Haleza oraz Nelsona[20] wskazują na tendencję do budowania koncepcji Boga w oparciu o cechy rodzica płci przeciwnej. U chłopców jest to zatem skłonność do budowania obrazu Boga na podobieństwo matki, u dziewcząt na podobieństwo ojca; nie jest to jednak tendencja potwierdzona różnicą statystycznie istotną. Inne badania wskazują na podobieństwo idei Boga do rodzica preferowanego. Tendencja ta jest silniejsza, gdy osobą preferowaną jest matka. Z kolei badania Vergote'a[21] analizują zależność między kształtowaniem się idei Boga a relacją do rodzica tej samej płci co osoba badana. Ostatecznie jednak, uważa Vergote, tworzeniu się idei Boga sprzyja bardziej postać ojca.

Współcześnie uważa się, że dla dojrzałego obrazu Boga potrzebny jest zarówno wpływ postawy ojca, jak i matki. Relacje te stanowią psychologiczny budulec idei Boga, tylko każdy na swój własny, odmienny sposób.

Rozwój obrazu Boga

W powstawaniu obrazu Boga, jak już powyżej wspomniano, działa mechanizm identyfikacji[22]. Zaburzona identyfikacja z rodzicami powoduje powikłania w obrazie Boga. V. Šatura[23] twierdzi nawet, że dla rozwoju religijności ważniejsza jest pozytywna identyfikacja z rodzicem, nawet gdyby był on niewierzący, niż identyfikacja zaburzona w rodzinie wierzącej. Wyjątkiem są rodzice "walczący ateiści"; ich przekaz postawy religijnej (tzn. antyreligijnej) nie buduje nigdy dobrego obrazu Boga u dzieci. Identyfikacja prawidłowa powala na stopniowy i trwały rozwój obrazu Boga. Idea Boga jest na początku pełna antropomorficznych wyobrażeń, ale jak już wspomniano, z czasem obraz ten oczyszcza się i staje się dojrzały i (względnie) stabilny.

W psychologii religii utrwalił się już pogląd, że idea Boga powstaje jako wynik oddziaływań całej sytuacji rodzinnej. Dla dziecka "pierwszym Bogiem" stają się rodzice[24], a pierwszą lekcją religii jest kontakt z nimi[25]. Dziecko chłonie nie tyle wiadomości, co ogólną atmosferę domu. Na początku wszystko, czego dziecko doznaje, jest doświadczeniem Boga. Życie zgodne z zasadami religijnymi i życzliwość członków rodziny gwarantują, że doświadczenie Boga zostanie sprzężone z tzw. pierwotnym zaufaniem dziecka. W przyszłości stanowić to będzie silną podstawę wiary[26]. Już dzieci kilkuletnie mają dość sprecyzowany obraz Boga i mogą przeżywać związane z nim tak fascynacje, jak i lęki[27].

Badania Vergote'a[28] dowiodły, że koncepcja Boga zawiera pierwiastki męskie (ojcowskie), takie jak wiedza, siła, sprawiedliwość, prawo, porządek, ale także kobiece (macierzyńskie), jak opieka, troska, wrażliwość. Inną ciekawą kwestą jest zasada, na której podstawie jedne cechy są klasyfikowane jako elementy żeńskie w obrazie Boga, inne określane jako męskie. Tym aspektem zajmuje się psychologia interkulturowa.

Polskie badania[29] wskazały istotną zależność między obrazem Boga a obrazem ojca. Nie potwierdziły się przewidywania o istnieniu bliskiej korelacji koncepcji Boga i obrazu matki. Przewidywania te miały swoje źródło w tradycyjnie maryjnym typie polskiej religijności.

Kulturowe czynniki kształtowania się idei Boga u dzieci

Prowadzono także badania nad kształtowaniem się wyobrażenia o Bogu w różnych kulturach poza kręgiem religii chrześcijańskiej. Równie ciekawe są badania etnograficzne nad obrazem Boga u ludów pierwotnych (Lambert i inni; cyt. za S. Kuczkowskim[30]). Z uwagi na to, że ludy te często nie znają monoteistycznej koncepcji Boga, badano cechy szeregu bóstw, którym oddają one cześć. Badaniom poddano społeczności ze wszystkich kontynentów. Badacze poszukiwali zależności między traktowaniem niemowląt i dzieci a wyobrażeniem i cechami przypisywanymi bóstwom. Badania miały charakter pośredni. W pierwszej części badań kompetentni znawcy kwalifikowali zachowanie danego bóstwa z określonej społeczności jako agresywne lub opiekuńcze.

Następnie wyszukiwano w przekazach etnograficznych tych ludów opisy traktowania i wychowywania niemowląt i małych dzieci. Wyniki badań są bardzo spójne – dzieci ze społeczności, w których bóstwa mają charakter agresywny i "kapryśny", są rzadziej pieszczone, stawiane są im bardziej rygorystyczne wymagania, często stosowane są kary. Natomiast społeczności wierzące w bóstwa opiekuńcze i życzliwe są dla dzieci bardziej troskliwe, wrażliwe na zaspokajanie ich potrzeb emocjonalnych. Ten wynik potwierdzają badania Sapiro[31]. Postawy rodzicielskie są karzące u tych ludów, których bogowie są karzący, i opiekuńcze u tych ludów, których bogowie są opiekuńczy.
W trakcie poszukiwań uwarunkowań tworzenia się obrazu Boga rozwinął się nurt psychologii międzykulturowej. Religia jest bowiem fenomenem powszechnym. Zadaniem pewnych badań tego rodzaju było porównanie obrazów Boga dzieci z różnych religii teistycznych. Dość systematyczne badania prowadził w tym zakresie D. Heller[32]. Porównał on koncepcje Boga u dzieci żydowskich, katolickich, baptystycznych i hinduistycznych.

Dzieci żydowskie mają poczucie, że Bóg działa w historii. Odczuwały one Jego wyraźne wpływy poprzez znajomość dziejów swojego narodu. Dzieci te były świadome biblijnych korzeni swoich rodów. Miały często poczucie misji, zadań zleconych przez Boga, a także ogromne poczucie odrębności wyznaniowej i narodowej. Można to podsumować, że dla nich pojęcie Boga jest silnie skorelowane z poczuciem tożsamości i obecności Boga w historii własnego narodu.
Według badań Hellera dzieci katolickie mają wyobrażenie Boga silnie skorelowane z relacjami rodzinnymi. Bóg jest gwarancją poprawnych stosunków wewnątrzrodzinnych i ostoją życia moralnego. Bóg jest przyczyną powstawania poczucia winy, ale dzieci podkreślały także, że jest On też tym, który wybacza.

Koncepcja Boga dzieci z rodzin baptystycznych ma silnie zaznaczoną komponentę poznawczą, z pewnym niedorozwojem elementu emocjonalnego. Bóg, zdaniem dzieci, przejawia się w biegu codziennego życia przez zapewnienie jego dostatnich warunków i wskazanie (przez różne zdarzenia) swojej woli. Chłopcy często odbierają "zaplanowane" przez wolę Bożą życie jako ograniczenie swojej wolności.

Dzieci hinduskie miały podwójne wyobrażenie Boga – jako bytu realnego i jako abstrakcyjnej formy energii. Bóg nie budzi w nich lęku, lecz pobudza do rozwoju. Dzieci te są przekonane, że Bóg jest wszędzie, mają poczucie ciągłej łączności z Nim, ale też są przywiązane do przedstawicieli Boga we wspólnocie religijnej (aśramie).

Badania pokazują, że czynnikiem kulturowym mogą być też grupy o charakterze religijnym. Mogą to być wspólnoty religijne, grupy charytatywne, filantropijne, biblijne, zajmujące się modlitwą lub formacją[33]. Jako przykład niech posłużą badania T. Witkowskiego[34]. Wynika z nich, że 12% ministrantów uważa, iż ich motywacja do trwania w grupie wynika z chęci posiadania bliższych kontaktów z Bogiem.

Zapis pojęciowo-emotywny – katecheza

Innym czynnikiem kulturowym budującym obraz Boga jest katecheza. Wydawać by się mogło, że wychowanie religijne, mające na celu wykształcenie u dzieci odpowiedniego obrazu Boga, może być zaplanowane i zrealizowane dzięki poprawnej konstrukcji programu katechetycznego, profesjonalnego przygotowania katechety, sprawnego przeprowadzenia lekcji oraz wysiłku ucznia, aby dobrze przyswoić przygotowany materiał. Mimo jednak że lekcje katechezy mają zbliżony program kształcenia, uczniowie mają różny obraz Boga. Dzieje się tak głównie dlatego, że dzieci przychodzą do szkoły już z określonym zasobem wiadomości. Są to informacje zapisane nie tylko w języku pojęć, ale przede wszystkim w języku uczuć. Takim właśnie rodzajem zapisu pojęciowo-emotywnego jest obraz Boga. Zatem katecheza ma jedynie wpływ modyfikujący na posiadany przez dziecko obraz Boga, będący efektem wcześniejszych niż nauczanie szkolne oddziaływań rodzinnych.

Katecheza wpływa zwłaszcza na stronę denotacyjną pojęcia "Bóg", czyli wzbogaca wiedzę i poszerza słownictwo. Oczywiście treści te nie są pozbawione pewnych połączeń konotacyjnych. Wiedza o Bogu także postuluje określony jego obraz. Jeśli jednak dziecko uczy się, że Bóg jest dobry i miłosierny, a na co dzień kontaktuje się z ojcem pijakiem, lub obojętną na potrzeby dziecka matką, to istnieje prawdopodobieństwo, że nie będzie modliło się z przekonaniem "Ojcze nasz". Katecheza powinna brać pod uwagę czynnik kulturowy formacji obrazu Boga w świadomości dziecka, czyli fakt, że obraz ten, będąc owocem przedkatechetycznej formacji religijnej dziecka, nie zawsze jest dojrzały i właściwy.

Istniejące badania w zakresie wpływu dostępnej wiedzy na posiadany obraz Boga pokazują, że być może istnieją zależności między posiadanym obrazem Boga a katechizacją. Takie powiązanie jako prawdopodobne przypuszcza J. Król[35]. Brakuje jednak systematycznych badań na ten temat. Brakuje też badań nad relacją między programami katechetycznymi a obrazem Boga, jaki one tworzą. Tu zależność wydaje się także wysoce prawdopodobna.
Ciekawe wydają się badania nad projekcyjnym obrazem Boga w rysunku dzieci[36]. Badania własne pokazały, że prawie 80% badanych dzieci w wieku 7-12 lat używa koloru żółtego i niebieskiego do przedstawienia rysunku Boga. Barwy te można nazwać nawet specyficznymi dla testu rysunku projekcyjnego "Mój Bóg i ja", żółty jest używany do przedstawienia aury świętości - promieni, blasku, oddziaływania na świat. Niebieski to kolor nieba, symbolizuje on miejsce ("niebiosa"), w którym, zgodnie z tradycją, powinien mieszkać Bóg. Być może to przekaz kultury skłania dzieci do przedstawiania tematu Boga w rysunku za pomocą kolorów żółtego i niebieskiego; wszak większość fresków i obrazów w świątyniach także używa tych barw. W symbolicznym przedstawieniu Boga 11% dzieci rysuje krzyż, 10% napis "Bóg" na chmurze, prawie 8% dzieci widzi Boga w przyrodzie. I ponownie - krzyż, napis i piękno przyrody są częstymi symbolami pomocnymi w katechezie w przekazie treści teologicznych. Prowadzone badania pokazały, że ponad 60% dzieci wieku 7-12 lat rysuje Boga o postaci antropomorficznej, a niecałe 40% posługuje się symbolem. Wynik jest zgodny z etapem rozwojowym wyobrażenia o Bogu. W wyobrażeniach dzieci nie znalazło się nic spoza naszego kręgu kulturowego.

A więc katecheza, ale także szersze uczestnictwo w kulturze uczą przekazu idei Boga. Dzieci uczą się o Nim, czytając literaturę piękną, zwiedzając świątynie, muzea, oglądając filmy i albumy o sztuce. Można powiedzieć, że otaczająca dziecko kultura jest pewną formą katechezy o naturze Boga.

Wnioski duszpasterskie

Przedstawione zależności nie wyczerpują bogatej tematyki obrazu Boga u dzieci. Wydaje się, że także dzieci mogą mieć swój dziecięcy, ale zarazem bardzo dojrzały obraz Boga. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus[37] pisze, że w wieku, w którym była zbyt mała, aby chodzić na majówkę, zostawała z domu z Wiktorią (pomoc domowa państwa Martin) i odprawiała nabożeństwo przed swoim majowym ołtarzykiem. Ponadto, jak pisze: Kochałam bardzo dobrego Boga i często oddawałam Mu serce, posługując się modlitwą, której nauczyła mnie mama.
 
Czy dorośli odpowiedzialni za wychowanie religijne mogą pomóc dzieciom w kształtowaniu u nich dojrzałego obrazu Boga? Z pewnością tak. Nie jest to bowiem proces automatyczny i wyłącznie naturalny. Wymaga zaangażowania się dorosłych, zwłaszcza rodziców. O wiele istotniejsze w postawie wychowawczej rodziców dla ukształtowania się dojrzałego obrazu Boga są bliskie i serdeczne relacje z dziećmi, nacechowane zaufaniem i troską, oraz odpowiadanie na potrzeby dziecka niż misyjny zapał i przymuszanie do praktyk religijnych.

Niemałą rolę odgrywa też postawa osób duchownych i katechetów, którzy również są dla dzieci przedmiotem identyfikacji, gdy chodzi o kształtowanie się w nich obrazu Boga. Nie trzeba dodawać, jaką krzywdę dla religijnej formacji dziecka mogą wyrządzić postawy niewłaściwe lub narzucające niedojrzały obraz Boga. Należy z cierpliwością przyjmować dziecięce antropomorfizmy i traktować je z pewnym dystansem, gdyż one przeminą. Trzeba jednak ukierunkowywać ciekawość i wiedzę dziecka na właściwe cechy Boga.

Np. wskazać, że rzeczywiście Pan Bóg wie wszystko o nas i wszystko widzi, ale nie po to, aby miał przyjemność w śledzeniu nas czy notowaniu naszych grzechów i potknięć, ale dlatego że jest dobrym Ojcem, który chce nas znać po to, by odpowiadać na nasze potrzeby. Antropomorfizmy ujawniające się w wypowiedziach dzieci należy potraktować jako punkt wyjścia do dialogu z dzieckiem. Problemy dziecka z niedojrzałą koncepcją Boga mogą się stać ważnym argumentem w rozwoju jego rodziców, którzy często sami muszą rozwiązać swoje problemy z wiarą, by dać dziecku prawidłową odpowiedź.

Osobny temat to katecheza i przygotowanie katechetów do kontaktu z małymi dziećmi. Wydaje się, że wymagany jest tu pewien talent pedagogiczny, ale także wiedza teologiczna zgodna z nauczaniem Kościoła. Dzieciom nie można przekazywać fałszywych lub "tymczasowych" przekonań w nadziei, że kiedy dojrzeją, przyjmą właściwe. Dzieci w bezpośrednim kontakcie wymagają z jednej strony szczerości i poważnego traktowania ich pytań, wątpliwości i uwag, a z drugiej strony potrzebują zrozumienia, że ich myślenie do 12. roku życia ma charakter konkretno-wyobrażeniowy, a nie abstrakcyjny. Oznacza to, że dzieci rozumują bardziej przez analogie i za pomocą przykładów niż w formie pojęciowej.

Beata Kostrubiec

Przypisy:

[15] Król J., Postawy rodzicielskie..., dz. cyt. Por. Kuczkowski S., Psychologia religii, WAM, Kraków 1993.
[16] Wulff D. M. Psychologia religii, dz. cyt.
[17] Chlewiński Z., Psychologiczne uwarunkowania..., dz. cyt.
[18] Freud. S., Człowiek imieniem Mojżesz i religia monoteistyczna, Wydawnictwa Sen i KR, Warszawa 1994.
[19] Chlewiński Z., dz. cyt.
[20] Cyt. za: Kuczkowski S., Psychologia kształtowania się..., dz. cyt.
[21] Tamże.
[22] Kuczkowski S., Psychologia kształtowania się..., dz. cyt. Tenże, Niektóre problemy psychopatologii w zakresie doświadczeń, postaw i zachowań religijnych, w; Z. Chlewiński (red.) Psychologia religii, TN KUL, Lublin 1982.
[23] Por. Kuczkowski S., Psychologia religii, dz. cyt., s. 45.
[24] Tamże.
[25] Klink J., Wierzyć z dziećmi, PAX, Warszawa 1989.
[26] Hansemann G., Wychowanie religijne, PAX, Warszawa 1988.
[27] Walesa Cz., Rozwój religijności człowieka, Wydawnictwo KUL, Lublin 2005. 
[28] Cyt za: Kuczkowski S. Psychologia kształtowania się..., dz. cyt., s. 87
[29] Tamże. 
[30] Tamże, s. 103-110.
[31] Sapiro (1958), cyt. za: Kuczkowski S., tamże, s. 110.
[32] Cyt. za: Grzymała-Moszczyńska H., Psychologia religii. Wybrane zagadnienia, Nomos, Kraków 1991.
[33] Strojnowska B., Strojnowski J., Dynamika grupowa i jej zastosowanie w duszpasterstwie, w: Wybrane zagadnienia z psychologii pastoralnej, Z. Chlewiński (red.)., KUL, Lublin 1989., s. 103- 121.
[34] Witkowski T. By nie odpaść od grupy o charakterze religijnym, KUL, Lublin 1994, s. 104.
[35] Król J., Postawy rodzicielskie..., dz. cyt., s. 184.
[36] Kostrubiec B., Jak sobie dziecko..., dz. cyt., s. 50-51.
[37] Teresa z Lisieux, Rękopisy, Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków 1997, s. 55.

 
Zobacz także
Mateusz Świstak
Słowa są jak karty z niespodziankami. Mówiąc, odkrywamy jedną po drugiej, a dzieci czekają na to, jaka będzie następna karta. Można je modulować – czasem zaskoczyć, przestraszyć, czasem rozśmieszyć. Wystarczy odkryć odpowiednią kartę. Odpowiednie wyczucie nastroju grupy, czy też pojedynczych uczestników zajęć jest zadaniem narratora. Dzieci czekają. 
 
Mateusz Świstak
System jest przede wszystkim sposobem życia, przyjmowanym przez dużą część współczesnego społeczeństwa polskiego jako własny, najczęściej bezrefleksyjnie. Jak sama nazwa wskazuje, tworzy go szereg powiązanych ze sobą elementów: wartości, celów, wzorów myślenia o życiu, codziennego działania, komunikowania się z innymi. W każdej społeczności istnieje wiele sposobów życia, jednak systemem można nazwać tylko ten, który jest najbardziej popularny – czyli sposób życia oparty na konsumpcji. 
 
Mateusz Świstak
"Jesteś tym, co jesz" – przestrzegają nas dietetycy, a my w trosce o nasze zdrowie, w mniejszym czy większym stopniu staramy się przestrzegać ich rad. Po zapoznaniu się z tygodniową ofertą medialną kierowaną do naszych dzieci nasuwa się myśl: "Uważaj! Staną się tym, co widzą i czytają!"...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama