logo
Środa, 20 czerwca 2018 r.
imieniny:
Bogny, Rafaeli, Rafała, Benigny, Florentyny, Sylweriusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 

ISMCH

___________________
 
 reklama
 
 
 
***
Człowiek pyta:


Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?
Mt 13,27

***

KSIĘGA I, Zachęty pomocne do życia duchowego
Rozdział III, O NAUCE PRAWDY
 
1. Szczęśliwy, kogo prawda sama o sobie poucza, nie poprzez przepływające głosy i obrazy, lecz przez istotę rzeczy Lb 12,8. Myśl i uczucie często nas zwodzą i ukazują rzeczywistość niepełnie. Na cóż to całe drążenie zagadek i niejasności, kiedy na Sądzie nikt nas nie oskarży o to, żeśmy czegoś nie rozumieli? Jakże to niemądre, że zaniedbujemy rzeczy ważne i konieczne, a pociągają nas zgubne i błahe. Mamy oczy, a nie widzimy Jr 5,21; Sdz 6,9-10; Mt 13,13-15; Mk 4,12; J 12,40; Dz 28,26-27; Rz 11,8.

2. Po cóż nam się kłopotać o podziały i rozróżnienia? Ten, do kogo przemawia przedwieczne Słowo, uwalnia się od wszelkich zawiłości. Wszystko pochodzi od jednego Słowa i wszystko mówi o jednym: to jest właśnie początek, który do nas przemawia J 1,3. Bez niego nikt nic nie zrozumie i właściwie nie pojmie J 8,25. Ten, dla którego wszystko stanowi jedno i wszystko sprowadza się do jednego i kto dostrzega, że wszystko zawiera się w jednym, potrafi być w sobie niezłomny i trwać spokojnie w Bogu. 

O Prawdo, Boże, racz zjednoczyć mnie z sobą w miłości nieodmiennej Jr 31,3. Jakże często mierzi mnie wiele z tego, co czytam i słyszę: w Tobie jest wszystko, czego chcę i pragnę. Niech umilkną mędrcy, niech ucichnie przed Tobą każde stworzenie; Ty jeden mów do mnie.

3. Im kto bardziej skupiony w sobie, a do głębi przepojony prostotą, tym więcej, tym wznioślejsze sprawy bez trudu pojmuje, bo otwiera się na przyjęcie z góry światła mądrości. Duch czysty, prosty i wytrwały nie rozprasza się w zbędnej krzątaninie, bo wszystko robi dla chwały Boga, a w głębi spoczywa bez żadnej osobistej zachłanności.

Cóż bardziej ci przeszkadza i dręczy niż nieprzezwyciężony niepokój serca? Człowiek dobry i pobożny najpierw uporządkuje swoje wewnętrzne sprawy, zanim przejdzie do działania na zewnątrz. Wtedy nie odciągają go one ku pragnieniom zrodzonym ze zgubnych skłonności, lecz sarn skierowuje je na szlachetniejszą płaszczyznę rozumu.
A któż dzielniej wojuje niż ten, kto stara się pokonać samego siebie? Mdr 10,12. To winno być naszym zadaniem: pokonać naprawdę samego siebie, stawać się codziennie coraz mężniejszym, coraz lepszym w tej walce.

4. Do każdej doskonałości w życiu miesza się coś niedoskonałego, a żadne dociekanie nie jest wolne od cienia. Pokorne poznanie siebie pewniej prowadzi do Boga niż głębokie roztrząsania naukowe.

Wiedza i proste poznawanie świata nie są naganne, bo są dobre same w sobie i dane nam od Boga, lecz zawsze ważniejsze jest czyste sumienie i życie prawe. Tymczasem ludzie częściej starają się o wiedzę niż o dobre życie, dlatego błądzą i tak mało albo wcale nie odnoszą wewnętrznej korzyści.

5.  O, gdyby tak samo gorliwie przykładali się do wykorzenienia wad i pielęgnowania dobra, jak do roztrząsania abstrakcyjnych zagadnień, nie byłoby tyle zła i zbrodni na świecie i tyle rozprzężenia w klasztorach! To pewne, że w godzinie Sądu nie zapytają nas, cośmy czytali, ale co robiliśmy; ani czyśmy dobrze przemawiali, lecz czy żyliśmy po Bożemu.

No powiedz, gdzie są owi wszyscy mędrcy i profesorowie, których tak dobrze znałeś, póki żyli i chodzili w blasku swej wiedzy? Ich majętności dawno inni zabrali, a nie wiem, czy jeszcze ich wspominają. Za życia wydawali się wielcy, a oto już cicho o nich.

6. O, jak szybko przemija chwała świata! Gdyby ich życie było zgodne z ich nauką! Wówczas można by rzec: dobrze, że badali i studiowali 1 J 2, 17. Jak wielu tych, co mało troszczyli się o służbę Bożą, tonie w niepewnej wiedzy swego czasu. Wolą być wielcy niż pokorni, dlatego giną razem ze swymi myślami Rz 1,21.

Prawdziwie wielki jest ten, kto ma w sobie wielką miłość. Prawdziwie wielki jest ten, kto w głębi czuje się mały i za nic ma najwyższe godności. Prawdziwie mądry jest ten, kto wszystko, co ziemskie, uważa za śmiecie, byleby Chrystusa pozyskać Flp 3,8. I prawdziwie uczony jest ten, kto pełni wolę Boga, a własnej woli się wyrzeka.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa' 

Patron Dnia



św. Sylweriusz
 
papież i męczennik

Św. Sylweriusz był dopiero subdiakonem, kiedy po śmierci papieża św. Agapita I w roku 536 wybrano go papieżem. Wkrótce potem pod bramami Rzymu pojawił się zwycięski Belizariusz, wódz wojsk cesarza Justyniana. Za namową papieża Sylweriusza senat i lud wpuścili Belizariusza do miasta. Cesarzowa Teodora, która faworyzowała sektę acefalów, usiłowała skłonić papieża do udzielenia cichego poparcia jej stronnictwu. Chociaż św. Sylweriusz przewidywał, że opór może kosztować go życie, nie dał się omamić. Cesarzowa weszła więc w intrygi z Wigiliuszem, archidiakonem Kościoła rzymskiego, obiecując mu papiestwo, gdyby potępił sobór w Chalcedonie. Uzyskała na to jego zgodę. Wysłała zatem archidiakona do Rzymu z listem do Belizariusza, nakazującym mu wypędzenie św. Sylweriusza i doprowadzenie do tego, by papieżem został wybrany Wigiliusz. Posłużywszy się podstępem, wrogowie wywieźli św. Sylweriusza do Patery w Grecji, Wigiliusz został papieżem. Kiedy cesarz Justynian dowiedział się o prawdziwym stanie rzeczy, nakazał odesłać św. Sylweriusza z powrotem do Rzymu. Wrogowie jednak zatrzymali go w czasie podróży, a Wigiliusz kazał osadzić go na odludnej wyspie pod Neapolem. Św. Sylweriusz umarł tam wkrótce potem w roku 537. Ironia losu sprawiła, że jego śmierć nie przyniosła korzyści heretykom, Wigiliusz bowiem, zostawszy papieżem, przestał się z nimi liczyć.

jutro: św. Alojzego

wczoraj
dziś
jutro