logo
Wtorek, 17 lipca 2018 r.
imieniny:
Aleksego, Bogdana, Martyny, Jadwigi – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 

ISMCH

___________________
 
 reklama
 
"Lisy mają nory, a ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć". Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: "Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca". Lecz Jezus mu odpowiedział: "Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!"
(Mt 8, 20-22)

Czy Jezus był bezdomny? Jego matka miała mały domek w Nazarecie i Jezus zawsze mógł tam powracać, ale na to nie było czasu. Ucierpiałaby na tym Jego misja głoszenia Ewangelii. Nocował tam, gdzie zastała go noc i często pod gołym niebem. Ten sam los dzielili Jego apostołowie. Ktokolwiek chciał się przyłączyć do Jego grupy musiał się liczyć z tym, że tak jak Jego mistrz, będzie często noce spędzał jako bezdomny. 

W wypowiedziach Jezusa czuje się pewien pośpiech. Wiedział, że czasu miał mało. Ten pośpiech chciał przekazać swoim apostołom. Na głoszenie Ewangelii jest przeznaczony pewien czas i trzeba go dobrze wykorzystać, bo stawką jest wieczne zbawienie ludzi. Gdy ktoś z Jego uczniów chciał pójść pogrzebać swego ojca, Jezus odpowiedział: "zostaw umarłym grzebanie ich umarłych". Umarły jest już osądzony i nic mu się nie pomoże, gdy chodzi o jego wieczne zbawienie. Czy to ma jakieś znaczenie, kto udzieli mu tej ostatniej posługi związanej z pogrzebem? Trzeba się przede wszystkim zająć żywymi i ewangelizując umożliwiamy im osiągniecie wiecznego zbawienia. 

Jezus całkowicie i bez reszty poświęcił swoje ziemskie życie dla zbawienia ludzi. Nie obchodziło go, co będzie jadł i gdzie będzie spędzał noce. I tego oczekuje od nas, Jego wyznawców. Słabi jesteśmy i nieskuteczne będzie nasze apostolstwo – jeżeli zaprzątamy sobie głowy tym, co będziemy jedli i gdzie będziemy spali? My mamy obowiązek głoszenia Ewangelii, a o potrzeby naszego ciała niech się troszczy Boża Opatrzność.
 
diakon Franciszek
diakonfranciszek@gmail.com 
 

***

Człowiek prosi:

Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie.
Mt 20,21

***

KSIĘGA II, Zachęty do życia wewnętrznego
Rozdział IV, O CZYSTOŚCI SERCA, O PROSTOCIE WOLI

 
1. Dwoma skrzydłami człowiek wzbija się nad ziemię, a tymi skrzydłami są czystość i prostota. Prostota jest cechą woli, czystość – uczucia. Prostota zmierza ku Bogu, czystość chłonie Go i poznaje. Nic ci nie przeszkodzi w słusznym dziele, jeśli będziesz wolny od nieopanowanych uczuć.

Szukaj, dąż tylko do tego, co się Bogu podoba i co służy bliźnim, a będziesz się cieszył wewnętrzną wolnością. Gdyby serce twoje było proste, każde stworzenie byłoby ci zwierciadłem życia i księgą Bożej mądrości. Nie ma istoty tak małej, tak nikczemnej, aby nie odbijała w sobie dobroci Boga.

2. Gdybyś był do głębi dobry i czysty, wówczas wiedziałbyś i pojmował wszystko bez przeszkód. Serce czyste przenika niebo i piekło. Jaki kto jest wewnątrz, tak widzi świat zewnętrzny. Jeżeli istnieje na świecie radość, to może być ona udziałem jedynie człowieka o czystym sercu.

A jeżeli jest gdzie udręka i nieszczęście Rz 2,9, to najprędzej pozna ją nieczyste sumienie. Jak żelazo włożone do ognia traci nalot rdzy i wychodzi czyste, tak człowiek, który cały zwraca się ku Bogu, wyzbywa się odrętwienia i przemienia się w nowego człowieka.

3. Gdy ktoś staje się oziębły, boi się najmniejszego trudu i chętnie czepia się każdej zewnętrznej rozrywki. Lecz gdy tylko zacznie przezwyciężać siebie i mężnie postępować po drodze Bożej, mniej mu ciąży to, co przedtem zdawało mu się ciężkie.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa' 

Patron Dnia



bł. męczennice z Compiegne

W październiku 1789 roku, w pierwszym okresie Rewolucji Francuskiej, unieważniono wszystkie śluby zakonne, a w lutym 1790 roku wydano dekret zatwierdzający to postanowienie. Klasztor w Compiegne liczył wówczas 15 zakonnic; wszystkie były związane z rodziną królewską. Chciano je zmusić do prowadzenia świeckiego trybu życia. Mniszki jednak stanowczo i nieustraszenie oparły się temu i nadal żyły według swojej reguły. Odmówiły również złożenia przysięgi wierności nowej konstytucji. To wszystko sprawiło, że 22 czerwca zostały aresztowane. W wiezieniu traktowano je brutalnie, wycierpiały wiele poniżeń. 17 lipca przewieziono je do Paryża, gdzie stanęły przed trybunałem rewolucyjnym.

Idąc śmiało na miejsce egzekucji, śpiewały "Salve Regina" i "Veni Creator", a ich zachowanie skłoniło ludzi do zachowania milczenia. Oddały życie za Boskiego Oblubieńca, cały czas śpiewając " Chwalcie Pana wszystkie narody". Dały w ten sposób świadectwo Chrystusowi, z radością, której nikt nie mógł im odebrać.

jutro: bł. Szymona

wczoraj
dziś
jutro