logo
Wtorek, 17 lipca 2018 r.
imieniny:
Aleksego, Bogdana, Martyny, Jadwigi – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 

ISMCH

___________________
 
 reklama
 

 

***

Bóg pyta:

Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich?
J 3,12

***

KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Rozdział XX. O WYZNANIU WŁASNEJ SŁABOŚCI I O NIEDOLACH ŻYCIA



1. Wystąpię przeciwko sobie wyznając moją nieprawość Ps 32(31),5. Tobie, Panie, wyznam moją słabość. Często drobna rzecz mnie zniechęca i zasmuca. Postanawiam sobie, że będę nieugięty, ale skoro zjawi się najmniejsza pokusa, nie mogę się jej oprzeć.

Czasem bardzo drobna rzecz sprowadza ciężką pokusę. A kiedy sądzę, że już jestem jako tako bezpieczny, znienacka, jakby bez mojej wiedzy, powala mnie lada powiew.

2. Spójrz więc, Panie, na moją słabość i aż nadto dobrze Ci znaną moją ułomność Ps 25(24),18 . Ulituj się i wyrwij mnie z błota, abym nie ugrzązł, abym nie został przez wszystkich odtrącony Ps 69(68),15. To mnie ciągle dręczy i zawstydza przed Tobą, że jestem tak niestały i tak słaby, gdy trzeba się oprzeć namiętnościom.

A chociaż niezupełnie daję im do siebie przystęp, to jednak przykre i uciążliwe są dla mnie ich ataki i tak mi ciężko żyć w nieustannej walce. I z tego poznaję moją słabość, że o wiele łatwiej wdzierają się we mnie obrzydliwe wyobrażenia, niż potrafię je odpędzić.

3. Wejrzyj, potężny Boże Izraela zazdrośnie miłujący dusze wiernych, na trud i mękę Twego sługi, stój przy nim zawsze i wszędzie, gdziekolwiek by się udał! Joz 1,9; 1 Sm 2,9. Umocnij mnie mocą niebiańską, aby dawny człowiek Rz 6,6, to nędzne ciało jeszcze niezupełnie uległe duchowi, nie mogło być górą; walczyć z nim trzeba do ostatniego tchu tego nędznego życia.

O, czymże jest to życie, w którym nie ustają męki i niedole, gdzie wszystko pełne jest zasadzek i wrogów! Bo skoro ustąpi jedna udręka albo pokusa, już pojawia się druga, a nawet gdy jeszcze nie zwalczyłeś poprzedniej, niespodziewanie już walą się nowe.

4. Jakże można kochać życie, zawierające tyle goryczy, podległe tylu klęskom i niedolom? Jak w ogóle można nazywać życiem to, co rodzi tyle śmierci i zniszczenia? A przecież ludzie kochają życie i szukają w nim zadowolenia.

Tyle jest narzekania na świat, że jest kłamliwy i próżny, a jednak niełatwo godzimy się go opuszczać, bo pragnienia ciała nami kierują. Jedne rzeczy skłaniają do kochania świata, a inne do odrzucenia.

Do miłości świata pchają pragnienia ciała, chciwość oczu i pycha żywota 1 J 2,16, ale za nimi słusznie postępują kary i niedole, rodząc nienawiść świata i zniechęcenie.

5. Umysł kierowany wyłącznie ku światu poddaje się, niestety, złym upodobaniom i życie zmysłowe uważa za szczęście Hi 31,7, bo nie dostrzega miłości Bożej i wewnętrznej szczęśliwości dobra i nie zna ich smaku.

Ci zaś, którzy odrzucają całkowicie świetność świata i starają się żyć w świętej dyscyplinie, znają Boską szczęśliwość obiecaną tym, którzy wyrzekli się wszystkiego i jaśniej niż inni widzą, jak bardzo błądzi świat i jak na różne sposoby się okłamuje.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa' 

Patron Dnia



bł. męczennice z Compiegne

W październiku 1789 roku, w pierwszym okresie Rewolucji Francuskiej, unieważniono wszystkie śluby zakonne, a w lutym 1790 roku wydano dekret zatwierdzający to postanowienie. Klasztor w Compiegne liczył wówczas 15 zakonnic; wszystkie były związane z rodziną królewską. Chciano je zmusić do prowadzenia świeckiego trybu życia. Mniszki jednak stanowczo i nieustraszenie oparły się temu i nadal żyły według swojej reguły. Odmówiły również złożenia przysięgi wierności nowej konstytucji. To wszystko sprawiło, że 22 czerwca zostały aresztowane. W wiezieniu traktowano je brutalnie, wycierpiały wiele poniżeń. 17 lipca przewieziono je do Paryża, gdzie stanęły przed trybunałem rewolucyjnym.

Idąc śmiało na miejsce egzekucji, śpiewały "Salve Regina" i "Veni Creator", a ich zachowanie skłoniło ludzi do zachowania milczenia. Oddały życie za Boskiego Oblubieńca, cały czas śpiewając " Chwalcie Pana wszystkie narody". Dały w ten sposób świadectwo Chrystusowi, z radością, której nikt nie mógł im odebrać.

jutro: bł. Szymona

wczoraj
dziś
jutro